Wpisz poszukiwany tekst w ogłoszeniach:
Wpisz poszukiwany tekst w ogłoszeniach:
Wpisz poszukiwany tekst w ogłoszeniach:
Wpisz poszukiwany tekst w ogłoszeniach:
Wpisz poszukiwany tekst w ogłoszeniach:
Wpisz poszukiwany tekst w ogłoszeniach:
Wpisz poszukiwany tekst w ogłoszeniach:
Wpisz poszukiwany tekst w ogłoszeniach:
Wpisz poszukiwany tekst w ogłoszeniach:

prl cooltura
       
Poniedziałek, 13.07.2020 Danieli, Irwina, Małgorzaty
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych

Nagrać płytę
Redakcja

Marzeniem większości polskich muzyków w Londynie jest wydanie własnej płyty. Choć to ciernista droga, wytrwałym udaje się osiągnąć sukces. Ola Kwaśniewska, Monika Lidke, zespół The Poise Rite i Rymcerze, opowiadają o swoich przygodach na rynku muzycznym.

The Poise Rite
– Pole do popisu w Londynie jest ogromne, szczególnie że brytyjski rynek ma bardzo szeroki wachlarz muzyczny – opowiada Bartek Zaborowski, wokalista rockowego zespołu The Poise Rite. W 2003 r. jego członkowie przyjechali do Londynu, by zarobić na nakręcenie teledysku i koncertować. W Polsce wydali płytę „Passagallia”, którą promują także na Wyspach.
– Zrobiliśmy wszystko, dosłownie wszystko, co można było zrobić. Tak naprawdę, będąc Polakami, musieliśmy się starać dwa razy mocniej, by być lepszymi od Anglików na scenie. Na początku traktowano nas trochę orientalnie. Trzeba było zagrać dużo koncertów, by promotorzy w końcu przyzwyczaili się do nas i zaczęli traktować poważnie.
Bartek podkreśla jednak, że nie można się w tym wszystkim zatracić, trzeba mieć do siebie dystans.
– W pewnej chwili stajesz przed wyborem, co robić dalej. Po wydaniu „Passagalii”, maszyna promocyjna tak nas rozpędziła, że zaczynając prace nad nowa płytą, chyba zapomnieliśmy, co jest dla nas ważne. Dlatego postanowiliśmy zrobić krok w tył i zacząć wszystko od nowa, w pewnym sensie. Jest taki moment, że słuchasz różnych ludzi i przestajesz wiedzieć, co jest dla ciebie dobre, a co nie. The Poise Rite kierował się zawsze swoim myśleniem, dlatego spokojnie pracujemy nad nową płytą już od roku i może na wiosnę będą pierwsze efekty.
Jak sami twierdzą, sukcesem jest to, że zespół nadal istnieje, mimo braku czasu, wycofania się z regularnego grania koncertów i powrotu do normalnej pracy. Muzykom, którzy zaczynają karierę na Wyspach, Bartek Zaborowski poleca zakup przewodnika po rynku typu „Unsigned Guide”.
– Może to wydawać się śmieszne i wiele osób powie, że już wszystko wie na temat mechanizmów rynku muzycznego. Ale właśnie dzięki takim książkom można zaoszczędzić wiele czasu i pieniędzy.

Bartek poleca też granie jak największej liczby koncertów: – Wyrobienie sobie marki u promotorów klubów to podstawa. Ważna jest też prasa. Trzeba zatroszczyć się o to, by mieć jak najwięcej recenzji materiału, zaczynając od portali internetowych, a kończąc na DJ-ach radiowych. Trzeba mieć 2–3 numery, dobrze nagrane w profesjonalnym studio i zdjęcia promocyjne. Z takim pakietem można zaczynać swoją muzyczną przygodę w Anglii.
– Tutaj każdy ma szansę – dodaje Bartek. – Niezależnie od gatunku muzyki, jaki gra. Ostatnim przykładem, jaki zauważyłem jest Aleksandra Kwaśniewska. Ma bardzo świeże podejście do muzyki. Ciężko pracuje i to da jej kiedyś wymierny efekt.

Ola Kwaśniewska

Jej debiutancka płyta nagrana z zespołem The Belgian Sweets, zatytułowana „Island Girl”, ukazała się 1 października równocześnie w Polsce i Wielkiej Brytanii. Krążek został ciepło przyjęty przez krytyków i dziennikarzy muzycznych, którzy porównywali ją z Anną Marią Jopek i Agą Zaryan. Muzyka Oli opisywana jest jako „elegancki, ciepły i delikatny pop w dobrym guście”. Jak udało się jej osiągnąć płytowy sukces?
– Przede wszystkim trzeba być konsekwentnym w swoich działaniach i nie poddawać się – opowiada Ola Kwaśniewska, która musiała zmierzyć się z wieloma przeszkodami na swej drodze. – Ja gram i propaguję polską muzykę w folkowo-jazzowym kontekście, dlatego jest mi na przykład trudno przekonać londyńskie „venues” do grania programu po polsku.
Ola przyznaje, że czerpie wielką radość z tworzenia i grania muzyki, a nagranie krążka otwiera nowe możliwości. – Nie czuję wielkiego pędu do kariery. Cieszę się natomiast bardzo, że udało mi się nagrać płytę i wydać ją w Londynie. Przygotowuję się do nagrania drugiej płyty. Dzięki temu pojawiają się fajne projekty, w które chce się zaangażować. Dużo się dzieje i cieszę się z tego, co mam.

Monika Lidke

Swoją szansę wykorzystuje także Monika Lidke, która po kilku latach kształcenia w Paryżu, wybrała Londyn, by śpiewać tutaj jazz. Jej płyta, która już wkrótce ujrzy światło dzienne, nosi tytuł „Waking up to Beauty”.
– Pracowałam nad nią przez cały rok, od grudnia 2007 do grudnia 2008 – opowiada Monika, która w czasie nagrywania musiała zmierzyć się z wieloma przeciwnościami, między innymi odkładając sesję z powodu choroby perkusisty, który wylądował w szpitalu z zapaleniem wyrostka.
– W październiku 2008 nagraliśmy 9 piosenek na żywo w Resident Studios. Płyta jest w tym momencie w produkcji, za kilka dni będę miała 500 egzemplarzy! – cieszy się Monika, która znalazła swój własny sposób na niezależność: – Ponieważ sama ją sfinansowałam, miałam zupełną swobodę artystyczną i bardzo mi taka sytuacja odpowiada. Śpiewam po angielsku, polsku i francusku, i cieszy mnie, że nikt mi niczego nie narzucał albo zabraniał.

Monika, podobnie jak Ola Kwaśniewska, także odnajduje sporą radość w tworzeniu: – Piszę taka muzykę, jakiej sama z przyjemnością słucham i mam nadzieję, że spodoba się ona słuchaczom o podobnej wrażliwości. Staram się wyrazić siebie najlepiej, jak potrafię. W muzyce jest część, która opiera się na rzemiośle, które można udoskonalać. Jest także pewien tajemniczy element, nad którym nie mamy kontroli i nie od nas zależy, jak ktoś odbierze tekst i czy zrozumie przesłanie utworu.
Monika ma także kilka spostrzeżeń na temat działania rynku muzycznego i prób przebicia się. Oczywiście najtrudniejsze jest utrzymanie się z grania: – Wiele miejsc w Londynie nie płaci muzykom za występy albo płaci bardzo niewiele. Ponieważ współpracuję z muzykami zawodowymi, muszę dbać o to, aby otrzymali zapłatę za występ i czasem jest to trudne.
– By pozostać na scenie, trzeba stale obracać się w kręgach muzycznych i szukać nowych sposobów promowania własnej muzyki, przypominać fanom o koncertach, nagabywać promotorów, aby przyszli posłuchać, a potem zorganizowali kilka koncertów – mówi wokalistka, która regularnie rozsyła SMS-y do wszystkich osób, zainteresowanych jej koncertami.
– W kwietniu na przykład będę śpiewać na festiwalu Surface Unsigned, to jest wydarzenie dla mało jeszcze znanych zespołów, które mogą w ten sposób pozyskać cenne kontakty z ludźmi z przemysłu muzycznego, agentami czy dziennikarzami.
Monika nie ustaje w swych dążeniach. – Sukcesem będzie dla mnie sytuacja, w której nadal mam swobodę artystyczną, ale nie muszę ponosić kosztów produkcji moich kolejnych płyt, koncertuje regularnie w różnych krajach, przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, Francji i Polsce, prowadzę regularne warsztaty wokalne. Sukcesem jest dla mnie, kiedy ktoś mówi: „Przesłuchałam całą płytę, a jedną piosenkę nawet 5 razy!”.

Rymcerze

W zupełniej innych muzycznych rejonach poruszają się Rymcerze, zespół, który powstał w 2004 r. i składa się z dwóch raperów-producentów. Oni także marzyli o wydaniu płyty. Teraz YoNAS i Hoody B zapowiadają wydanie debiutanckiego krążka: – Wszystko już doszlifowane i jeśli Najwyższy pozwoli, zadebiutujemy w marcu. Nasz styl muzyczny jest czymś zupełnie nowym i świeżym w światku rapowym. To e-hop, elektronika, epika, etnika słowiańska. Coś nie do przegapienia dla poszukiwaczy nowości, głównie dla mocno spragnionych jakiegoś eksperymentu, ale zarazem bez większych odchyłów – mówią raperzy.
– Nie można w Londynie robić czegoś, co będzie jakościowo do bani albo za dużo rapować o rzeczach, które większość ma gdzieś – opowiadają Rymcerze, którzy stawiają na autentyczność swojej muzyki. – To jest rap, a w nim ważna jest szczerość, bezpośredniość, nie owijanie. Rap to historie z życia wzięte. Umieszczony jest w czasie i przestrzeni tu i teraz. Będziemy zawsze mówili o tym, co najważniejsze dla nas osobiście, o naszej wierze, co może być czasem kontrowersyjne.
Rymcerze mają też swoje zdanie na temat działania rynku: – W świecie muzycznym sukcesem jest jak największa ilość sprzedanych płyt czy mp3 i to nie jest złe. W końcu jest to radość z owoców ciężkiej pracy. Choć jest to dla nas znaczące, bardziej cieszymy się, jeśli kogoś głęboko poruszy nasze przesłanie.
Rymcerze postulują stawianie na jakość i oryginalność, jeśli chce się ze swoją muzyką przebić w Londynie. – Trzeba walczyć bardzo ostro, do końca, aż popłynie krew i pot. Nie mówiąc o tak fundamentalnych rzeczach jak to, że muzyka musi być na poziomie. Londyn to w końcu stolica światowych hitów muzycznych.
Należy też korzystać z szansy, jaką daje to miasto – Rymcerzom do współpracy udało się namówić Dwayna Tryumfa. – On występował już na scenie z takimi światowymi artystami jak Jay-z, Beyoncé, Alicia Keys oraz współpracował z artystami z Wielkiej Brytanii – Big Brothaz i Ac Burrell – mówią raperzy. – Od takich doświadczonych na polu walki ludzi należy się uczyć. W Londynie jest takich możliwości mnóstwo, nic tylko deptać im po piętach, nie spuszczać z oczu i łapać kontakty.

~EirkirJestem gitarzysta, gram od ponad 20 lat, mam 33 lata i chce zalozyc zespol grajacy metal core czy melodic death metal - Bullet For My Valentine, Trivium, Killswitch Engage, Dark Tranquility, In Flames itp... Znajdzie sie chetny do sprobowania zrobienia czegos ciekawego? Za jakis czas bedzie hulal moj channel na youtube, wiec mozna bedzie ocenic poziom :) Pozdro - dajcie cynk - eirkir@gmail.com
dodano: 2009-02-04 12:35:26odpowiedz
~LUKASZPOTRZEBUJE KONKRETNYCH LUDZI DO WSPOLPRACY SZCZERYCH I AMBITNYCH KTORZY PISZA TEKSTY I ROBIA MUZYKE RAP
dodano: 2009-02-11 17:25:16odpowiedz
~CiupekSiema mam na imie Lukasz mieszkam w Newport.Od paru lat pisze rymy i chialbym je nagrac z kims konkretnym. Potrzebuje osoby ktora robi muzyke i bity ,bo ja nie znam sie na tym.Mysle ,ze razem mozemy zrobic cos pozytecznego dla nas .Jesli jestes zainteresowany tym po prostu zadzwon lub napisz sms lub e-maila podaje Lukasz 07503489553 www.rappl80@wp.pl Pozdrawiam
dodano: 2009-02-11 17:30:43odpowiedz
~agi jagihej jestem vocalistka i szukam zespołu interesuje mnie pop-rock niestety nie metal. pozdrawiam Agi.jagi@wp.pl
dodano: 2009-02-18 20:52:47odpowiedz
~fiftysevenstudioJest w Anglii wydawnictwo, które promuje polskich artystów. Są zawodowo wyposażeni (własne zawodowe studio nagrań, studio fotograficzne a nawet plan filmowy ze światowej klasy sprzętem do produkcji klipów) i wiedzą jak to robić. Napisać do nich nic nie kosztuje, a może wiele pomóc. www.myspace.com/fiftysevenstudio
dodano: 2009-09-21 12:24:21odpowiedz
~
~LUKASZ napisał: POTRZEBUJE KONKRETNYCH LUDZI DO WSPOLPRACY SZCZERYCH I AMBITNYCH KTORZY PISZA TEKSTY I ROBIA MUZYKE RAP ...

Siema Łukasz.
Jestem od 3 lat w londynie.
RAP robie od ponad 10 lat.
Aktualnie pracuje sam nad kilkoma solowymi singlami.
Jeżeli interesuje cię współpraca, bądź chociaż rozmowa i wymiana wiedzą proszę o kontakt na nr 07837940684 lub na maila manuello_24@yahoo.co.uk

dodano: 2010-04-26 11:47:58odpowiedz
~Paulina Witam jestem vokalistka ktora pragnie nagrac plyte. 
szczerze mowiac jestem stworzona do bycia na scenie
przy mikrofonie, lecz nie mam odpowiedniego sprzetu. Zostalam znaleziona przez polskiego producenta, ktory mial mnie wypromowac, lecz niestety on jest w Polsce. 
Nie jest to dla mnie problemem pojechac tyle ze wole kariere zrobic w Angli bo jest na miejscu, jezeli jest ktos chetny pomoc podaje swoj email ; paolka1231@wp.pl
Pozdrawiam   Paulina . 


dodano: 2011-01-24 19:09:09odpowiedz
~ToM Czesc coz wam napisac hehehe generalnie to od zawsze staralem sie cos robic w strone  muzyki ale w pl niebylo niestety srodkow mijaly lata i tak wbilem do uk od jakiegos czasu ucze sie gry na klawiszach i pisze wlasne piosenki, od niedawna mam kanal na yb niema tego wiele ale z czasem napewno bedzie wiecej dziekuje  wszystkim :) powodzonka  : http://www.youtube.com/channel/UCtrRsoNS1bw5_APaldUOEuA?mmmmfeature=mhee
dodano: 2013-03-27 02:23:54odpowiedz
~dziadzia
~LUKASZ napisał: POTRZEBUJE KONKRETNYCH LUDZI DO WSPOLPRACY SZCZERYCH I AMBITNYCH KTORZY PISZA TEKSTY I ROBIA MUZYKE RAP ...

siemanko wariat ja też szukam osób to moze sie zgadamy odezwij sie na mój email pstryku1299@interia.pl

dodano: 2013-12-04 18:22:01odpowiedz
~janusz podejmę współpracę :   jhylewicz1@wp.pl
dodano: 2015-08-04 19:38:24odpowiedz
~Lukasz Witam pisze własne teksty chodz muzykę podbierak ale nie idzie mi źle robię to już kilka lat i to jest moja pasja jeśli ktoś ma wspólne pasje związane z rapem proszę odezwać się na mój e-mail  - lukasz1218@gmail.com
dodano: 2020-04-30 21:20:16odpowiedz
E-mail Hasło
Zarejestruj się     Zapomniałem hasła
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:39)
~Milena Carlos:  Prawdziwy rzucający zaklęcia o nazwie DR ISIKOLO Byłem tak p

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:33)
~Lora Milan:  I Lora Milan, obiecuję podzielić się tym świadectwem na całym ś

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:28)
~Nina Darko:  Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami dr Isiko

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:50)
~Ana Leandro:  Skuteczne zaklęcie miłosne, aby odzyskać swojego byłego kochanka:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:28)
~Jelena Juraj:  Co mogę powiedzieć, jestem zastrzelony ze słów, gdyby nie d

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's done Ltd. Web Design under Epoznan.pl licence. All rights reserved.