prl cooltura
       
Sobota, 24.08.2019 Bartosza, Jerzego, Maliny
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Po remisie z Liverpoolem, Chelsea awansuje
Frank Lampard strzelił dwie bramki w spotkaniu, fot: telegraph.co.uk
Po remisie z Liverpoolem, Chelsea awansuje

PAP
ostatnia aktualizacja: 2009/04/15 07:33

Zespół Chelsea Londyn zremisował z Liverpoolem 4:4 (0:2) w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym piłkarskiej Ligi Mistrzów i awansował do półfinału. Pierwszy mecz 3:1 dla Chelsea.

Przez pierwsze dziesięć minut spotkania było widać, że na boisku bardzo brakuje w ekipie gości kontuzjowanego kapitana zespołu Stevena Gerrarda. Piłkarze Liverpoolu mieli chwilami problemy z wyjściem z własnej połowy.

W końcu Liverpool uspokoił grę, piłkarze Chelsea - jak gdyby lekko zmęczeni - oddali inicjatywę. Fernando Torres minął obrońcę Chelsea i strzelił, ale minimalnie nad poprzeczką.

Kilka minut później, w 19 minucie spotkania, już takiego błędu nie popełnił Fabio Aurelio, który oszukał bramkarza gospodarzy Petra Cecha i z rzutu wolnego z 35 m celnie strzelił. Cech był przekonany, że Aurelio będzie dośrodkowywał.

Po zdobyciu bramki piłkarze Liverpoolu jeszcze bardziej uwierzyli, że pomimo porażki 1:3 w pierwszym meczu, szansa awansu nadal istnieje. To oni częściej byli pod bramką Cecha, który nie miał chwili oddechu.

Czeski bramkarz Chelsea po raz drugi musiał wyjąć piłkę z siatki w 28 minucie meczu, gdy Xabi Alonso wykorzystał rzut karny. Atakującego Alonso złapał wpół w polu karnym Branislav Ivanovic, strzelec dwóch bramek w pierwszym meczu.

W końcówce pierwszej połowy Cech jeszcze dwa razy uratował zespół od straty kolejnej bramki.

O początku drugiej połowy meczu nie będzie chciał pamiętać bramkarz Liverpoolu Pepe Reina, który nie złapał w 51 minucie piłki dotkniętej czubkiem buta przez Didiera Drogbę.

Sześć minut później Alex silnym strzałem pod poprzeczkę zdobył drugiego gola dla Chelsea i marzenia Liverpoolu o awansie lub choćby tylko o dogrywce, zaczęły być iluzoryczne, a trener zespołu Rafael Benitez przestał się uśmiechać.

Poprawić nastroje gospodarzom mógł w 67 minucie Michael Ballack. Będąc sam na sam z Reiną z dwunastu metrów trafił jednak prosto w bramkarza Liverpoolu. Co ciekawe, żadnego obrońcy gości przy nim nie było.

Złudzeń graczy Liverpoolu marzących o awansie do półfinału chciał pozbawił Frank Lampard strzelając w 76 minucie trzecią bramkę dla zespołu finansowanego przez rosyjskiego miliardera Romana Abramowicza.

Ale piłkarze Liverpoolu nie zrezygnowali. Przegrywając 2:3 ruszyli do ataku i w dwie minuty strzelili dwie bramki. Pierwszą zdobył w 81 minucie Lucas, piłka odbita od Michaela Essiena zmyliła Cecha. Drugą, a czwartą w meczu, w dwie minuty później wpisał na swoje konto strzałem głową Dirk Kuyt.

To jednak nie był koniec festiwalu strzeleckiego. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Frank Lampard wyrównał na 4:4 i przypieczętował awans Chelsea do półfinału Ligi Mistrzów.


• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~Barca Fan: Przyjedźcie teraz na Camp Nou. Wasi odpustowi fani popamiętają ten wyjazd na długo. Piłkarze nie, bo będą w szoku po tym jakie baty dostaną... :) VISCA EL BARCA!
odpowiedz
 ~Konrad: We have to improve our defence, otherwise Barca will score many goals, but i think we will manage them :) C'mon you BLUES!!!!
odpowiedz
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
sierpień
pnwtśrczptsond
1234
567891011
12131415161718
1920212223
24
25
262728293031
wrzesień
pnwtśrczptsond
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30
dzisiaj w Londynie
KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.