prl cooltura
       
Sobota, 19.10.2019 Michaliny, Michała, Piotra
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
The Inner City World Cup 2008
The Inner City World Cup 2008

(DZ)
ostatnia aktualizacja: 2008/09/09 12:57

W turnieju nieoficjalnie nazwanym mistrzostwami świata amatorów w piłce nożnej, jaki rokrocznie odbywa się na boiskach Regent’s Park najlepszą drużyną była reprezentacja Polski.

Drużyna utworzona została z zawodników na co dzień wystepujących w londyńskiej lidze piątek piłkarskich, Polish 5-A-Side League!
Polska ekipa niczym kadra siatkarska legendarnego Huberta Wagnera przed Igrzyskami w 1976 roku – przed samym turniejem zapowiedziała walkę o złoto – coś, czego nigdy na przestrzeni lat naszym zawodnikom nie udało się zdobyć. I polonijni piłkarze dotrzymali słowa! Bezapelacyjnie byli najlepszą ekipą turnieju, a fachowców zaskoczył nie sam sukces Polaków, ile jego rozmiary. Nasi zawodnicy w całym turnieju zagrali w sumie 7 spotkań, w których odniesli komplet zwycięstw, tracąc jedynie dwa gole (tylko w fazie grupowej), aplikując przy tym rywalom aż 16 goli!

W tym roku turniej The Inner City World Cup gościł 32 reprezentacje z całego świata, które podobnie jak w „zawodowych” mistrzostwach świata zostały podzielone na osiem grup. Polacy trafili do grupy E, w której ich rywalami były zespoły Maroka, Tajlandii i Boliwii. I właśnie z tymi ostatnimi Polacy zainaugurowali w minioną sobotę mistrzowskie zmagania. Sam wynik meczu (2:1 dla Polaków) może sugerować wyrównaną walkę, jednak nasz zespół w pełni kontrolował przebieg wydarzeń na boisku, w rywalizacji toczonej 2x30min odnosząc zasłużone zwycięstwo.

Drugi mecz, z teoretycznie najgroźniejszym rywalem w grupie – zespołem Maroka był już więc teoretycznie o wyjście do kolejnej fazy rozgrywek. Spotkanie to można w skrócie określić meczem niewykorzystanych przez Polonusów szans. Już do przerwy nasi zawodnici mogli prowadzić co najmniej 4:0. Na szczęście nasz zespół odniósł ostatecznie zwycięstwo 3:1, w czym zresztą duża „zasługa” bramkarza rywali, który walnie przyczynił się do goli Polaków.

Ostatni mecz z Tajlandią był już więc tylko o utrzymanie pierwszego miejsca w grupie i lepszej pozycji podczas rozstawienia w kolejnej rundzie. Grający uważnie w obronie Polacy nastawili się na grę z kontry. Ani przez moment wyższość Polaków nie podlegała dyskusji, a zwycięstwo 1:0 było „najmniejszym wymiarem kary” dla reprezentacji Tajlandii.

Finałowe spotkania rozegrano w niedzielę. W meczu o wejście do ćwiercfinału Polacy zmierzyli się z Iranem. Jak się okazało, także ten przeciwnik nie był w stanie poważnie zagrozić bramce biało-czerwonych, którzy pewnie wygrali 2:0.

Awans do ćwiećfinału był wyrównaniem osiągnięcia z roku ubiegłego, kiedy to Polacy w tej fazie rozgrywek, w dramatycznym spotkaniu Polacy ulegli po rzutach karnych ekipie Somalii. Tym razem na przeszkodzie naszych zawodników stanęli Irlandczycy. Wyspiarze nie przebierali w środkach, by osiągnąć sukces. Jednak gracze z białym orzełkami na piersiach bardziej niż na walce wręcz skupili się na skuteczności swoich strzałów. Trzy z nich dosięgły celu i awans do półfinału stał się faktem!

W walce o wymarzony finał przeciwnikiem byli Nowozelandczycy. I był to – jak się okazało – najtrudniejszy w całym turnieju mecz dla Polaków. Rywale byli silni fizycznie, w swoich posturach przypominając bardziej zawodników do rugby. Polacy starali się nadrabiać zgraniem i grą kolektywną. Do przerwy był jednak zasłużony, bezbramkowy remis. W drugiej części nasi gracze zachowali więcej kondycji i koncentracji, co pozwoliło Łukaszowi Bartuzelowi strzelić dwa wspaniałe gole, które wprowadziły Polaków do gry o złoto!

W nim to przeciwnikiem byli ubiegłoroczni zwycięzcy – Kolumbijczycy. Wydawało się więc, iż rywalizacja o prymat w tym turnieju będzie się roztrzygać do końcowych sekund spotkania. Tymczasem już po pięciu minutach było 2:0 dla Polski! Kolumbijczycy zrewanżowali się ostrą grą, czego wynikiem były dwie kontuzje naszych graczy. Jeszcze przed przerwą biało-czerwoni strzelili trzeciego gola i juz tylko kataklizm mógł pozbawić tytułu mistrzowskiego reprezentantów Polski.
Nic takiego jednak się nie zdarzyło, a w drugiej odsłonie gra była w pełni kotrolowana przez Polaków! Końcowy gwizdek wszyscy w polskiej ekipie przyjęli z euforią, a gwoli ścisłości dodac należy, iż w finałowym pojedynku historyczne już gole dla Polaków zdobyli Marcin Nowak (dwa) oraz Arkadiusz Gallewicz.

Chwilę po zakończeniu finałowej rywalizacji złoty puchar The Inner City World Cup 2008 trafił do rąk kapitana Mirosława Spychały i... rozpoczęło się biało-czerwone święto. Złoto dla Polski!


WynikiThe Inner City World Cup 2008


Faza grupowa sobota
POLSKA - BOLIWIA 2:1
POLSKA–MAROKO 3:1
POLSKA – TAJLANDIA       1:0
Faza pucharowa niedziela
POLSKA – IRAN          2:0
POLSKA – IRLANDIA  3:0
POLSKA – NOWA ZELANDIA 2:0
Finał niedziela
POLSKA–KOLUMBIA 
3:0 (3:0)

    

 

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~F.Man: Suuuper!!! Brawo chłopaki!!!
odpowiedz
 ~Marcelinka: Fajnie, bajecznie. Tylko żeby te fotki były ciut większe... ;)))
odpowiedz
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
październik
pnwtśrczptsond
123456
78910111213
1415161718
19
20
21222324252627
28293031
listopad
pnwtśrczptsond
123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930
dzisiaj w Londynie
KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.