
Piłkarze Manchesteru City cieszą się ze zdobycia gola w meczu z West Bromwich Albion.
PAP
ostatnia aktualizacja: 2012/04/12 09:34
Piłkarze Manchesteru United ulegli na wyjeździe broniącemu się przed spadkiem Wigan Athletic 0:1 w 33. kolejce angielskiej Premier League. Przewaga lidera nad lokalnym rywalem City, który pokonał u siebie West Bromwich Albion 4:0 wynosi już tylko pięć punktów.
Piłkarze Wigan przerwali serię ośmiu kolejnych wygranych zespołu z Manchesteru. Zwycięstwo nad liderem zapewnił im w 50. minucie efektownym strzałem z okolic linii pola karnego reprezentant Szkocji Shaun Maloney. Gospodarze trafili do siatki jeszcze raz, jednak sędzia uznał, że jeden z ich zawodników sfaulował bramkarza rywali Hiszpana Davida de Geę. Ekipa z Manchesteru stworzyła sobie bardzo mało sytuacji do zdobycia bramki. Najlepszą miała w 81. minucie, ale strzał Daniela Welbecka obronił reprezentant Omanu Ali Al-Habsi. Potknięcie lidera wykorzystał drugi w tabeli Manchester City, który zmniejszył przewagę do podopiecznych Alexa Fergusona do pięciu punktów. "The Citizens" pokonali w środę na własnym boisku West Bromwich Albion 4:0. Jedną z bramek zdobył Argentyńczyk Carlos Tevez, który wyszedł w podstawowej jedenastce po raz pierwszy od września, kiedy to podczas meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium odmówił ponownej rozgrzewki i popadł tym samym w konflikt z włoskim trenerem Roberto Mancinim. Dwa trafienia dołożył jego rodak Sergio Aguero, a jedno Hiszpan David Silva. W innym środowym meczu Arsenal Londyn z Wojciechem Szczęsnym w składzie pokonał na wyjeździe ostatni w tabeli Wolverhampton Wanderers 3:0. "Kanonierzy" mieli nieco ułatwione zadanie, gdyż od 8. minuty grali z przewagą jednego zawodnika. Czerwoną kartką ukarany został reprezentant Kamerunu Sebastien Bassong, który sfaulował w polu karnym Theo Walcotta. Jedenastkę wykorzystał Holender Robin van Persie, zdobywając już 27. gola w Premier League w tym sezonie. Bramki dla Arsenalu strzelili także Walcott (11. minuta) oraz Izraelczyk Yossi Benayoun (69. minuta). Szczęsny nie miał w tym spotkaniu zbyt wiele pracy. Popisał się jedną efektowną interwencją, broniąc w 61. minucie strzał głową Irlandczyka Kevina Doyle'a. Londyńczycy pozostają na trzecim miejscu w tabeli Premier League. Mają pięć punktów przewagi nad czwartym Tottenhamem Hotspur, który w poniedziałek przegrał 1:2 z Norwich City.








