prl cooltura
       
Sobota, 23.11.2019 Adeli, Felicyty, Klemensa
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Arsenal - Milan 3:0
Robin van Persie ustala wynik na 3:0
Arsenal - Milan 3:0

PAP
ostatnia aktualizacja: 2012/03/07 09:47

Piłkarze Arsenalu byli o krok od sprawienia sensacji. Po porażce na wyjeździe 0:4 z Milanem, w rewanżu 1/8 finału Ligi Mistrzów do przerwy prowadzili 3:0. Ostatecznie jednak drużyna Wojciecha Szczęsnego nie odrobiła wszystkich strat - wynik nie uległ zmianie.

Po wysokim zwycięstwie mediolańczyków na San Siro i słabej wówczas grze "Kanonierów" wydawało się, że losy tej rywalizacji w 1/8 finału są rozstrzygnięte. Jak się jednak okazało, emocje miały dopiero nadejść. 

W pierwszej połowie rewanżu Milan sprawiał wrażenie drużyny, która przyjechała po "swoje", tymczasem Arsenal konsekwentnie realizował przedmeczowy plan. Sygnał do odrabiania strat dał już w siódmej minucie Laurent Koscielny. Obrońcy Milanu nie upilnowali w polu karnym Francuza polskiego pochodzenia, który strzałem głową z bliska zdobył gola.

Operatorzy telewizyjni coraz częściej pokazywali jednego z kibiców Arsenalu, trzymającego kartkę z napisem "We believe" ("Wierzymy"), a podopieczni Arsene'a Wengera poszli za ciosem. W 26. minucie ładnym płaskim strzałem przy słupku popisał się Czech Tomas Rosicky, na dodatek tuż przed przerwą Robin van Persie wykorzystał rzut karny i zrobiło się 3:0. Taki wynik oznaczał, że do dogrywki Arsenal potrzebował tylko jednego gola. 

Na początku drugiej połowy straty powinny być już odrobione, ale tym razem van Persie nie wykorzystał znakomitej sytuacji (był sam przed bramkarzem Milanu). Stuprocentowa okazja Arsenalu podziałała mobilizująco na rywali, którzy od tej pory zaczęli śmielej atakować bramkę gospodarzy. Na dodatek nie pozwalali już londyńczykom na stwarzanie tak dogodnych sytuacji jak wcześniej. 

W 62. minucie poważny błąd popełnił Wojciech Szczęsny. Golkiper "Kanonierów" tak niefortunnie kopnął piłkę, że ta trafiła pod nogi Zlatana Ibrahimovica. Na szczęście dla reprezentanta Polski Szwed nie trafił praktycznie do pustej bramki. 

Kwadrans później polski zawodnik w pełni się zrehabilitował. Po strzale Antonio Nocerino z odległości trzech metrów instynktownie zatrzymał piłkę... nogami.

W miarę upływającego czasu Milan grał coraz pewniej, a piłkarze Arsenalu chyba zaczęli odczuwać trudy szalonej pogoni z pierwszej połowy. W końcówce nie zagrozili już bramce gości i mimo zwycięstwa 3:0 opuszczali boisko ze spuszczonymi głowami. 

Emocji nie brakowało również w drugim wtorkowym spotkaniu. W Lizbonie Benfica miała jednak łatwiejsze zadanie. W starciu z Zenitem Sankt Petersburg, naszpikowanym reprezentantami Rosji (grupowy rywal Polski na Euro 2012), musiała odrobić tylko jedną bramkę. Na wyjeździe przegrała bowiem 2:3. 

Gola na 1:0 wicelider portugalskiej ekstraklasy zdobył w doliczonym czasie pierwszej połowy (Urugwajczyk Maxi Pereira), a wynik ustalił w... dodatkowym czasie drugiej cześci wprowadzony na boisko chwilę wcześniej reprezentant Portugalii Nelson Oliveira.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 Powiązane wiadomości
 ~Francielle: pisze:To co dlaadczego Obama obieadcyadwał? Mamił ludzi? Wybrali go, aa0on, zamiast dtrzoyadmać obietadnicy, dokłada wydatadkf3w na wojnę. jak to mozliwe, że tak mądrzy ia0rozadtropni ludzie pozwaadlają sobie rozadgraadbiać swf3łj umiadloadwany kraj przez pf3ładgłf3wadkf3w ia0rozadbf3jadniadkow? Obama dorwał się do waszyngadtońadskiego miodu ia0ze swoją chciwą ia0prf3żną maładżonką myślą tylko oa0ucieadchach, aa0nie oa0waradtoadściach, ktf3re uczyadniły USA potęgą. Paradweadniuadsze ia0snoby!ukłonyJan Ma0Fijor
odpowiedz
 ~China: Rafał.K pisze:Jadę tam znowu na weekend, ale na Jałowiec już mi się nie chce łazić po nocach, szukam jakiegoś miejsca w okolicy gdzie można podjechać samochodem, ale znając życie nic nie będzie. cialis auto insurance
odpowiedz
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
listopad
pnwtśrczptsond
123
45678910
11121314151617
1819202122
23
24
252627282930
grudzień
pnwtśrczptsond
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
dzisiaj w Londynie
KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.