
Piotr Dobroniak
ostatnia aktualizacja: 2010/07/11 06:10
Autor jest Polakiem, ale wychował się w Wielkiej Brytanii. Przez lata napisał serię felietonów do angielskiej gazety w zachodnim Londynie. Z zebranego materiału powstała książka. „Hello, I’m Your Polish Neighbour”, to jednym słowem książka w stylu „wszystko, co chciałbyś wiedzieć o Polakach/Anglikach ale bałeś się zapytać”. Idealny prezent dla Twojego sąsiada – „nie-Polaka”.
Co tu dużo mówić. Książka jest istnym przewodnikiem po obyczajach i zachowaniach nieznanym do tej pory Anglikom. Wiktor Moszczyński, chciał przede wszystkim pokazać, że nie taki diabeł straszny jak go malują i pokazał. To, że Polacy patrzą w oczy podczas rozmowy, to nie jest z ich strony niegrzeczne, jak mogą to odczytać autochtoni, czy nawet agresywne - tak mogą to odczytać, mieszkańcy o ciemnym kolorze skóry. Polacy są tak nauczeni od pokoleń - patrz w oczy swojemu rozmówcy. To, co w Polsce jest oznaką szczerych intencji, w Wielkiej Brytanii jest odczytywane zupełnie odwrotnie. Anglicy nie patrzą w oczy swojemu rozmówcy, aby nie wydawać się zbyt nachalnymi. Nie chcą po prostu się narzucać.
Wiktor opisuje również w swojej książce sytuacje, które zadziwiają również Polaków - na przykład oddzielne krany przy umywalce. Dla Brytyjczyków to szczyt oszczędności i praktyczności - zatykasz kurkiem umywalkę, napuszczasz trochę zimnej i trochę ciepłej wody i już. Tanio i praktycznie. Niewielu z nich wie, że dla Polaka, mycie się w takiej wodzie, to szczyt braku higieny i że nasi rodacy wolą jednak myć twarz pod bieżącą wodą.
Dla wielu Brytyjczyków widok witających sie tradycyjnie Polaków, całujących się w policzki trzy razy, to widok godny pozazdroszczenia - pisze autor - jednak ci najmłodsi woleliby, gdyby mamy jednak nie całowały ich na pożegnanie i to w obecności kolegów. Anglicy są chłodniejsi w obyciu - jednak jak niektórzy przyznali Wiktorowi - trochę nam tej wylewności zazdroszczą.
Moszczyński opisuje różne nasze zachowania i przyzwyczajenia. Wskazuje Brytyjczykom co powinno ich dziwić a do czego powinni przywyknąć w kontaktach z nami. Dlatego właśnie jest to idealny prezent dla Twoich znajomych i sasiądów, którzy mogą lepiej Ciebie zrozumieć. Książka jest wydana w języku angielskim, ale zawiera też wiele wyjasnień w zachowaniach mieszkańców Wyspy - dlatego Polacy też powinni ją przeczytać. Być może, lektura będzie bardziej pomocna dla nas samych?
„Hello, I’m Your Polish Neigborour” to pożyteczny, czasem ironiczny, utrzymany w charakterystycznym stylu brytyjskiego humoru, przewodnik po sposobie myślenia przeciętnego Brytyjczyka. Lekki ton powoduje, że jest to rozprawa socjologiczna dla każdego.
W ostatnim tygodniu, w polskiej ambasadzie, odbyło się spotkanie z autorem. Książka wydana miesiąc temu, z miejsca zdobyła przychylność czytelników. Pojawiły się nawet propozycje wydania polskiej wersji językowej, co autor przyjął z przychylnością. Na razie anglojęzyczna wersja jest dostępna w Księgarni Polskie w POSKu przy Kings Street oraz na stronie wydawcy www.authorhouse.co.uk





