prl cooltura
       
Czwartek, 09.07.2020 Hieronima, Palomy, Weroniki
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Maska tulipana
Jan Monczka
Maska tulipana



ostatnia aktualizacja: 2010/05/22 16:00

JAN MONCZKA, filmowy „Tulipan”, czyli obiekt pożądania i wspomnień z lat osiemdziesiątych, z którym rozmawiała Sylwia Milan.


Kiedy wymieniamy filmowe hity lat 80. zawsze pada serial „Tulipan”, który obok „Niewolnicy Isaury”, „Powrotu do Edenu”, czy „Dynastii” stał się znakiem firmowym tamtego okresu. Czy czuł pan tę popularność?
Odczuwam ją do dziś. Oczywiście wtedy, 20- parę lat temu odczuwałem ją o wiele intensywniej. W teatrze mojemu pojawieniu się na scenie, obojętnie w jakiej roli, towarzyszyło ożywienie publiczności i szmery, co nie zawsze było pożądane. Nie mogłem przejść ulicą niezauważony, przechodnie zaczepiali mnie, prosili o autografy, o wspólne zdjęcie. To było miłe i choć czasem doskwierała mi utrata prywatności, to per saldo byłem zadowolony. Jako młody wówczas aktor, chciałem być popularny.

W niemal każdym odcinku był pan odziany w najmodniejsze akcesoria. Skąd pochodziły te ubrania, skoro w sklepach nie było niczego? Charakteryzatorki biegały po Pewexach, czy stały w kolejkach?
Tak, to rzeczywiście był problem. Pożyczaliśmy po prostu rzeczy od dobrych znajomych. Adidasy od Jana Nowickiego, skórzaną kurtkę czy płaszcz od Jerzego Satanowskiego. Jeansy miałem własne. Ze wszystkim zresztą były kłopoty. Taśma filmowa limitowana, więc nie można było szaleć z dublami, a czasem w ogóle dubel był niemożliwy. Jak szampan źle wystrzelił, to powtórki nie było, bo szampan mieliśmy tylko jeden.
                                                                                                                                                                                                                                                               
Czy miał pan okazję poznać pierwowzór odgrywanej przez siebie postaci?
Nie. Nie odczuwałem takiej potrzeby. Trochę o nim czytałem, oglądałem zdjęcia. To mi wystarczyło.

Czy zdarzało się, że kobiety utożsamiały pana z nim prywatnie?

Pewnie trochę tak, ale bardziej kierowała nimi ciekawość. Jaki ten facet jest naprawdę?

Czy w związku z tym, miał pan więcej miłych czy nieprzyjemnych sytuacji?

Nie pamiętam nieprzyjemnych! Wtedy bardzo popularne były tzw. "Spotkania z aktorem". Odbyłem ich masę. Przejechałem całą Polskę. Przychodziły w większości kobiety, panowie dyskretnie stali w drzwiach, obserwując sytuację. Starałem się wówczas zedrzeć z siebie maskę Tulipana. Myślę, że mi się to w dużej mierze udawało, ku rozczarowaniu niektórych pań. Spotkałem też kilka innych, które zetknęły się bezpośrednio z pierwowzorem postaci Tulipana, Jerzym Kalibabką. Obawiały się bardzo, że ich osobiste historie będą w filmie rozpoznawalne. To były interesujące rozmowy.

Pańska ulubiona kreacja? 
Nie mam jakiejś szczególnie ulubionej roli. Mogę powiedzieć, że zawsze bardzo dobrze czułem się w formie, stylistyce teatru Jerzego Grzegorzewskiego, ale również w precyzyjnym teatrze Jerzego Jarockiego. Nigdy też nie zapomnę spotkań z Andrzejem Wajdą. Uwielbiam słuchać jego porównań i dygresji. Bardzo lubię także grać role komediowe, ostro zarysowane, farsowe.
 
Czy po emisji "Tulipana" kariera Jana Monczki potoczyła się w sposób, jaki się tego spodziewał?
Z pewnością moje oczekiwania i apetyty były większe, zwłaszcza jeśli chodzi o film. Nie udało mi się dotąd zagrać w filmie roli, która zdominowałaby Tulipana.

Czy myślał pan o wyjeździe za granicę? A może nawet ma za sobą jakiś pobyt?

Ja właściwie jestem emigrantem. Urodziłem się w Czechach, tam się wychowałem. Po maturze wyjechałem na studia do Polski do PWST w Krakowie. Po szkole na chwilę wróciłem, żeby ostatecznie w 1983 roku zamieszkać w Polsce. To był trudny czas. Jeżeli ktoś wtedy emigrował, to raczej z Polski. Ja wybrałem odwrotny kierunek. Straż graniczna na przejściu w Cieszynie była mocno zdziwiona.
            
Czy wśród najbliższej rodziny i znajomych ma pan emigrantów?

Tak, mój brat mieszka w Brazylii.

Od jak dawna i dlaczego tam?
No, już chyba od 15 lat. A dlaczego? To proste. Kobieta. Jego żona pochodziła z Brazylii. Choć podejrzewam, że powody ekonomiczne też miały tu znaczenie. Tam jednak szybciej stanęli na nogi.

Czy był pan w Londynie?
Tak, czterokrotnie. Dwa razy przejazdem, w drodze na festiwal w Edynburgu, raz na występach z Narodowym Starym Teatrem, a raz prywatnie. Nie mogę jednak powiedzieć, że Londyn znam.
 
Jak wygląda dziś pańskie życie?
Myślę, że ciekawie. Pracuję w Polsce, w Czechach, na Słowacji, ostatnio byłem zawodowo na Ukrainie.



Jan Monczka

Związany ze Sceną Polską teatru w Czeskim Cieszynie, Teatrem Starym i Tradycyjnym w Krakowie. W Warszawie w Tearze Narodowym i Wytwórnia. Wystąpił w „Śmierć jak kromka chleba”, „Czarodziej z Harlemu”, „Karol. Człowiek, który został papieżem”, „Tajemnica twierdzy szyfrów”, „Pierwsza miłość”, „Kryminalni”, „Złotopolscy”, „Na dobre i na złe”,  „Śmierć rotmistrza Pileckiego”, „PitBull”, „Twarzą w twarz”, „Tobruk”, „Niedotrzymana obietnica” i in. W „Szymon Majewski Show” parodiuje A.Wajdę.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~ismail musić: askalskč                   

odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:33)
~Lora Milan:  I Lora Milan, obiecuję podzielić się tym świadectwem na całym ś

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:28)
~Nina Darko:  Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami dr Isiko

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:50)
~Ana Leandro:  Skuteczne zaklęcie miłosne, aby odzyskać swojego byłego kochanka:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:28)
~Jelena Juraj:  Co mogę powiedzieć, jestem zastrzelony ze słów, gdyby nie d

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:46)
~Renata Tijana:  Czuję się dzisiaj tak radosna dzięki pomocy, jaką DR ISIKOLO udzi

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.