prl cooltura
       
Piątek, 10.09.2010 Eligii, Irmy, Łukasza
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Powódź przez pył i Jolantę
Proszówki woj. Małopolskie, fot: PAP
Powódź przez pył i Jolantę

PAP
ostatnia aktualizacja: 2010/05/19 09:13

Nietypowe, gwałtowne opady deszczu w maju to częściowo efekt unoszącego się nad Europą pyłu, który wyrzuca islandzki wulkan Eyjafjoell - uważa meteorolog dr Katarzyna Grabowska z Zakładu Klimatologii Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych UW.

REKLAMA
Reklama


Jak powiedziała Grabowska, na niekorzystne warunki meteorologiczne nałożył się wpływ wulkanicznych pyłów. To może sprawić, że lato będzie bardziej mokre i chłodniejsze.

Niż, który jest sprawcą obecnych problemów m.in. nad południową Polską, nosi imię Jolanta i ma centrum nad Ukrainą. Jest to masa ciepłego i bardzo wilgotnego powietrza. Jak mówiła Grabowska, nie może ona przemieścić się dalej na północ, bo drogę blokuje mu chłodniejsze powietrze polarnomorskie z zachodu.

Jak w  1997 roku
- Podobnie jak w lipcu 1997 czy sierpniu 2004 roku efektem spotkania ciepłego i bardzo wilgotnego powietrza znad Morza Śródziemnego z chłodniejszym powietrzem znad Atlantyku oraz obszarami górzystymi (Karpatami) są obfite opady. Zarówno wtedy, jak i teraz spowodowały one gwałtowne powodzie na południu Polski (szczególnie w województwie śląskim i małopolskim). Tym razem taka sytuacja wystąpiła wcześniej, w związku z wybuchem wulkanu na Islandii i krążącym w atmosferze pyłem - tłumaczyła meteorolog.

Polska i inne kraje naszego regionu, jak wyjaśniła, cierpią z powodu tzw. opadów rozlewnych, czyli jednocześnie intensywnych i długotrwałych. Sytuację pogorszyły dodatkowo krótkotrwałe, punktowe, tzw. nawalne opady z chmur burzowych rozwijających się przed frontami atmosferycznymi w ciepłej masie powietrza.

- Te wilgotne masy powietrza unoszące się nad obszarami górskimi i wyżynnymi południowej Polski ulegały ochłodzeniu i zawarta w nich para wodna kondensowała się w postaci wielkich ilości kropel wody (stąd intensywne opady deszczu, a w wysokich partiach gór - śniegu). Krążące nad Europą pyły wulkaniczne dostarczyły do wyższych warstw atmosfery dodatkowych jąder kondensacji, na których mogła skroplić się para wodna - opadów jest więc więcej niż w normalnej sytuacji - powiedziała Grabowska.

Poprawa sytuacji
Sytuacja - jak mówiła - według prognoz ma zacząć poprawiać się już w środę, deszczy długotrwałych będzie mniej. Ale synoptycy nadal przewidują burze i krótkotrwałe intensywne opady, co sprawi, że zagrożenie powodziowe wciąż będzie poważne. Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej ocenia, że będzie trzeci (najwyższy) stopień zagrożenia w południowej Polsce i drugi stopień - w środkowej. Tak na niektórych terenach może być nawet do przyszłej środy.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Premierowi urodziło się czwarte dziecko (godz. 08:09)
~?: a nasze panie ktore juz sa super zachodnie , najmadrzejsze i najpiekniejsze

Druga ofiara zabójstwa w polskim domu (godz. 23:26)
~Lalaeczka: ~gosc napisał: Nie dal im zycia,a im je zabral! Do

Wayne Rooney spotykał się z prostytutką (godz. 13:58)
~kinga: A co Ty nazirus sugerujesz???znam bardzo duzo wiernych sobie par!!!sama jes

Polscy przestępcy pilnie poszukiwani! (godz. 10:47)
~lolo: Znam jednego z tych gosci pracuje i mieszka w Londynie

Wayne Rooney spotykał się z prostytutką (godz. 00:38)
~nazirus2411: ci niewszyscy to sie chyba w bieszczadach uchowali

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.