prl cooltura
       
Niedziela, 20.10.2019 Ireny, Kleopatry, Witalisa
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Irlandia Północna: Przyciąganie katastrof
Fot: Jarek Sępek
Irlandia Północna: Przyciąganie katastrof



ostatnia aktualizacja: 2008/08/26 12:40

To kraj, w którym zbudowano Titanica. To miejsce, gdzie wybuchały bomby, a obok rodziła się sztuka ulicy – słynne na cały świat malunki na ścianach przedstawiające bojowników w kominiarkach z kałasznikowami. To wreszcie kraina, gdzie w czasie naszej podróży szalały ulewne deszcze, podmywające ulice i domy. Czy Irlandia Północna naprawdę przyciąga katastrofy?

Irlandia Północna to niewielka prowincja pozostała przy Wielkiej Brytanii po wydzieleniu Wolnego Państwa Irlandzkiego w 1921 roku. Region ten przez wiele lat kojarzony był z zamachami terrorystycznymi IRA, ale konflikty mają tu wiele warstw – to nie tylko religijne spory między katolikami a protestantami, lecz także napięcia narodowościowe, społeczne i polityczne.
 
By jednak jak najłagodniej wejść w ten świat, zdecydowaliśmy ruszyć najpierw na malownicze wybrzeże. Po wielkiej jeździe wokół Wysp, nasz motocykl zaniemógł, musieliśmy zmienić go na wynajęty samochód, co jak się okazało – ustrzegło nas przed zgubnymi skutkami ulewnych deszczów. Północne wybrzeże Irlandii to niezwykle malowniczy zakątek, droga prowadzi tu nad samym morzem, pomiędzy klifami, pastwiskami pełnymi zielonej trawy, a taflą wody upstrzoną małymi wysepkami. Atrakcją jest tu linowy most łączący jedną z maleńkich wysepek z lądem, stworzony przez rybaków, zawieszony kilkanaście metrów nad wzburzonymi falami. Nieco dalej na zachód można podziwiać niezwykłe wulkaniczne formacje w postaci wielościanowych słupów.
 
Droga wiedzie wybrzeżem przez niewielkie miasteczka aż do Republiki Irlandii. Zmieniają się tylko ograniczenia prędkości, podawane w kilometrach, a nie milach oraz waluta z funta na euro. Nie ma tu już granicy.
 
Spotka ich sprawiedliwość
 
Krążąc po Irlandii Północnej nie można jednak uniknąć konfrontacji z mroczną przeszłością. Dokładnie 10 lat temu, w małym i spokojnym miasteczku Omagh, przy głównej ulicy, wybuchła bomba umieszczona w samochodzie. Zginęło wtedy 29 ludzi, w tym kobieta w ciąży z bliźniętami. Zbliżając się do miasteczka, w strugach deszczu słuchaliśmy o tym wydarzeniu w radiu. Jedna z matek, Bernie Doherty, opowiadała o śmierci swego 8–letniego syna Orana. – Już nigdy nie będę w pełni szczęśliwa – mówiła.
 
Dziś, w dziesiątą rocznicę, odbywały się tu oficjalne obchody, były kamery, auta transmisyjne, kręcili się fotoreporterzy. Stanęliśmy z boku, nie angażując się za bardzo, nie wiedząc, jak się zachować. Nie wszyscy członkowie rodzin ofiar zjawili się na uroczystości. To ciągle zbyt bolesne. Do zamachu przyznała się Prawdziwa IRA, ale nikt nie został jeszcze skazany. – Mam nadzieję, że pewnego dnia spotka ich sprawiedliwość – mówiła mieszkanka miasta.
 
Kiedy po nim spacerowaliśmy, przeszliśmy obok miejsca zamachu, nawet go nie zauważając. W Market Street, jednej z głównych ulic, wspinających się na wzgórze, nie było nic niezwykłego. Domy odbudowano, a ulicę wyróżniał jedynie kryształowy pomnik z sercem. I wtedy do nas dotarło – takie zamachy mogły mieć miejsce wszędzie, w najbardziej przypadkowych miejscach.
 
Do wybuchu doszło 15 sierpnia 1998 roku, czyli już po podpisaniu zawieszenia broni w Irlandii Północnej. Był to najkrwawszy zamach, dokonany przez jeden z najbardziej radykalnych odłamów Irlandzkiej Armii Republikańskiej. Sama IRA walczyła o niepodległość Irlandii już od początku ubiegłego wieku. Po jej uzyskaniu, przeniosła swą działalność do północnej części kraju, która pozostała przy Wielkiej Brytanii. IRA występowała tam też w obronie katolików, od lat 70–tych nasilając ataki terrorystyczne i starcia z żołnierzami brytyjskimi. IRA walczyła z policją, wojskiem i partyzanckimi organizacjami zbrojnymi zakładanymi przez protestantów, którzy pragnęli pozostawienia Irlandii Północnej w Królestwie Brytyjskim. Rozmowy pokojowe nie przynosiły żadnych efektów, przez 20 lat wybuchały bomby, ostrzeliwano domy z broni maszynowej, wzniecano zamieszki. Belfast i inne miasta podzielono murem i zasiekami, oddzielając katolików od protestantów. Bomby wybuchały także poza Irlandią. W 1984 roku, jeden z odłamów – Tymczasowa IRA – dokonał zamachu na konferencji Partii Konserwatywnej. Margaret Thatcher ledwo uszła wtedy z życiem.
 
W czasie całego konfliktu zginęło ponad 1500 ludzi. Do zawieszenia broni doszło w Wielki Piątek 1998 roku. Podpisano porozumienie o pokoju i rozbrojeniu. Nie wszyscy jednak się podporządkowali. Nie wszyscy zostali osądzeni. Przypominają o tym mieszkańcy Omagh.
 
Miasto podzielone
 
Nad nami zbierały się coraz gęstsze, sine chmury. Deszcz nie przestawał padać. Kontynuując podróż, chcieliśmy zobaczyć najstarsze wyścigi motocyklowe pod Belfastem, na których zjawiło się sporo motocyklistów-kibiców z różnych części Europy. Dowiedzieliśmy się, że zawody zostały odwołane.
 
– Wczoraj czekaliśmy trzy godziny, aż przestanie padać – żartował jeden z organizatorów, opowiadając o sesji treningowej – I nie przestało...
 
– Dlatego właśnie Irlandia jest taka zielona! – komentował inny członek ekipy, patrząc na ilość wody lejącej się z nieba.
 
Nie zrażali się tylko rolnicy. Jedyna impreza, która odbyła się w tym czasie to doroczne święto miłośników traktorów Fergusona. Mimo olbrzymich kałuż na drodze i wielkiego błota na polach, farmerzy uzbrojeni w robocze stroje i gumowce, zjechali się swoimi maszynami z całego kraju. W strugach deszczu zjawiła się też wnuczka samego Fergusona, by otworzyć imprezę i posłuchać irlandzkiej muzyki wymieszanej z country.
 
Stąpając po błocie pogubiliśmy buty, gdy cali mokrzy uciekaliśmy do samochodu. Robiło się coraz dziwniej. Zalane drogi, zrywane mosty, odwołane imprezy, słuchaliśmy o tym w radiu. A do tego jechaliśmy przez miasteczka, których nazwy zaczynały się od „kill” – Killinchy, Killyleagh…
 
Wreszcie w Belfaście dotarliśmy do ulicy Shankill. To jedno z bardziej znanych miejsc, w których rozgrywał się konflikt między katolikami a protestantami, między dążącymi do połączenia z Irlandią a zwolennikami pozostania przy Koronie Brytyjskiej. Do dziś upamiętniają to murale, wielkie malowidła na ścianach budynków, sławiące bojowników protestanckich, gloryfikujące ofiary zamachów IRA. Shankill to biedna dzielnica, która jednak wkrótce ma zostać zabudowana apartamentowcami. Na murach pojawiają się więc walczące napisy – „Chcemy mieszkań socjalnych, a nie domów dla yuppie”.
 
Nieco dalej, za wielkim murem, który wciąż dzieli miasto, znajdują się dzielnice zamieszkane przez katolików. Tutaj też są murale, powiewają flagi Irlandii, swoją siedzibę ma partia Sinn Fein. Nazwy ulic są w języku angielskim i gaelickim. W ogrodzie pamięci, na tablicach wymienieni są zamordowani z rąk lojalistów niewinni cywile oraz członkowie IRA, który zginęli w walce. Każdy ma tu swoich bohaterów…
 
Niezatapialni
 
Irlandia Północna nie ma najlepszej prasy. Choć wydaje się, że konflikty zażegnano, ciągle roi się tu od dylematów. Kojonym z nich jest sprawa Titanica, zbudowanego w stoczni Harland and Wolff w Belfaście. Był to największy i najsłynniejszy okręt parowy swoich czasów. Mający 270 metrów długości był wielkim osiągnięciem techniki, który okazała się równie wielką katastrofa. Chwalić się nim czy nie?
 
W kroplach deszczu, płynęliśmy małą łodzią do doków, gdzie statek został zbudowany. – Kiedy byłem w szkole, w latach 70-tych nie mówiło się o tym, że Titanic powstał w Belfaście – opowiadał Mark, właściciel łodzi. – Chcieli go wymazać z pamięci.
 
O katastrofę obwiniono stocznię, która nie miała funduszy, by się bronić. – Na świecie jest ponad 300 muzeów Titanica – ciągnął Mark – a w miejscu jego budowy jest przemilczany.
 
Próbując nieco rozjaśnić tę ciemną legendę, wspomina się tu często, że okręt miał dwa siostrzane statki, które pływały po morzach i oceanach. Co prawda, po katastrofie Titanica ich konstrukcja została nieco zmieniona, ale Olympic, który powstał jako pierwszy, pokonywał Atlantyk kilkakrotnie. Swą karierę zakończył dopiero w latach 30-tych. Drugi z siostrzeńczych okrętów – Britannic (który początkowo miał się nazywać Gigantic, ale po katastrofie zmieniono mu nazwę na mniej uderzającą), został przerobiony na wojskowy szpital i zatonął na Morzu Śródziemnym, w czasie I wojny światowej, po tym jak wpłynął na minę.
 
Sam Titanic, dziś najsłynniejszy, wypłynął w swój dziewiczy rejs do Ameryki w kwietniu 1912 roku. Rozpędzony okręt zatonął po zderzeniu z górą lodową.
 
– Teraz po badaniach wiemy, że konstrukcji nie można nic zarzucić – mówił Mark, próbując udowodnić, że Belfast powinien się szczycić swoimi osiągnięciami. Pokazywał też jedną z koszulek, które sprzedaje. Widnieje na niej napis: „Titanic był w porządku, kiedy stąd wypływał”.
 
– Za wypadek należy winić dowódcę. Kapitan Smith, który wcześniej pływał na Olympicu, miał już na koncie cztery kolizje – ciągnął przewodnik, przyznając, że sterujący Titanicem był pod wielką presją swoich szefów. Mimo wszystko sugerował, że jego należy winić. Na drugiej koszulce, którą sprzedawał, z przodu widniał dumny napis „Titanic stworzony w Belfaście”, a na plecach dopisek: „Zatopiony przez Brytyjczyka”.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~nnnn: zal.pl


odpowiedz
dugerome: kS8u3y jjayblbeanaj, [url=http://qcmkvwebkntm.com/]qcmkvwebkntm[/url], [link=http://xbpglugxvorn.com/]xbpglugxvorn[/link], http://dhwrqnyhpauv.com/
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:45)
~Florence: Nazywam się Florencja z Londynu. Miałem poważne problemy z męże

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:44)
~Loveth: Nazywam się Loveth z Kanady. Po siedmiu latach kontaktu z nim rozwi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:41)
~Rose: DR.Sango jest najprostszym pisarzem i pomocnikiem. Nazywam się Rose James.

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:40)
~Betty: Udane świadectwo Beth: „Jak szybko możesz odzyskać byłego partner

Manchester United w końcówce stracił zwycięstwo (godz. 11:21)
~bestdiscocam:

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.