prl cooltura
       
Niedziela, 29.03.2020 Marka, Wiktoryny, Zenona
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Dzieci wracają do domu
Dzieci wracają do domu

Gosia Demetriou


ostatnia aktualizacja: 2010/02/01 05:00

Opieka społeczna w Anglii chciała nam zabrać nasze dzieci! Musieliśmy je wywieść do Polski. Opieka społeczna nie dała za wygraną i zaangażowała w poszukiwania ambasadę Polską, Brytyjską, Policję i Interpol.



Pisaliśmy do wszystkich organizacji i prasy z prośbą o pomoc – tłumaczył oburzony ojciec – ale nic się nie zmieniło.
Tragedia dwójki dzieci dobiega końca, będą zjednoczone z rodzicami po 16 miesiącach. Kto zawinił?

Cała ta historia zaczęła się w marcu 2008 roku. Tamtego nieszczęsnego wieczoru Wojtek, polski emigrant, wrócił do domu pijany i zrobił wielką awanturę. Nie doszło wtedy do przemocy wobec żony ani dzieci, ale została zawiadomiona policja, która ściągnęła opiekę społeczną. W efekcie ojciec dostał zakaz zbliżania się do dzieci, a ich matka, aby zachować do nich prawa, nie mogła przyjąć Wojtka do domu. Kiedy dzieci nadal były pod ochroną opieki społecznej, a rodzice nie współpracowali z urzędnikami, sprawa została zgłoszona do sądu wraz z pozwem o pozbawienie rodziców praw rodzicielskich. W panice o utratę dzieci ojciec wywiózł je do Polski pod koniec roku 2008.

Sprawa ta była na tyle szokująca, że zainteresowała prasę w Anglii i Polsce. Opisała ją najpierw Michalina Buenk, dziennikarka Cooltury w reportażu „Chcą nam zabrać dzieci”. Klara Klinger,  dziennikarka „Dziennika” w Polsce poruszyła ten problem w artykule „Gorliwi urzędnicy odbierają dzieci”.
Ja osobiście zajęłam się tą sprawą jako pracownik socjalny i specjalistka odpisująca na listy czytelników w Coolturze od roku 2007.
Ojciec dwójki dzieci chciał rozgłosić niesprawiedliwość, jaka spotkała jego rodzinę i szukał wsparcia w walce z systemem opieki społecznej w Anglii.
– Jak oni mogą zabrać mi moje dzieci? – domagał się odpowiedzi sfrustrowany Wojtek.

Dzieci nie są naszą własnością, ale odrębnymi osobami ze swoją osobowością, które do momentu uzyskania samodzielności, potrzebują naszej opieki. Nawet angielskie prawo odzwierciedliło to dość nowo odkryte zjawisko praw dziecka i wraz z nową ustawą (Children Act 1989) zmieniło terminologię z „praw rodzicielskich” na „obowiązki rodzicielskie” (parental responsibilities). Odróżnienie prawa dzieci do spokojnego, wolnego od przemocy życia od praw rodziców do życia w prywatności i stylu, w jakim oni sobie wybrali (według Artykułu 8 Human Rights Act 1998) zajęło Wojtkowi dobrych parę tygodni. Celem długich rozmów telefonicznych przez parę następnych miesięcy było najpierw przekonanie Wojtka, dlaczego każdy z nas, a tym bardziej urzędnicy, ma obowiązek chronić dzieci a później, gdzie on sam popełnił błąd.

Trudno było się przyznać twardemu Polakowi, że to jego wybuchowy charakter przyciągnął zainteresowanie angielskiej opieki społecznej, a jego urażona duma męska nie pozwoliła mu na żadne podporządkowanie się do stawianych mu warunków.
– Miałem poczucie, że pan S. traktuje angielskie władze z pogardą i trudno było z nim współpracować, kiedy sądził, że dzieci są jego własnością i nikt nie powinien się wtrącać do jego rodziny – tłumaczył kierownik opieki społecznej, który zgłosił sprawę do sądu.
Sędzina, która przyznała opiece społecznej tymczasowe obowiązki rodzicielskie (Interim Care Order) była bardzo zła na rodziców za uprowadzenie dzieci do Polski i wydała nakaz odebrania im dzieci (Recovery Order).

Kiedy artykuły w prasie zostały zapomniane i tymczasowe nakazy prawne wygasły, rodzice chcieli, żeby dzieci wróciły do domu w Anglii, ale teraz z Wojtkiem nikt już nie chciał rozmawiać i sprawa wydawała się przesądzona: dzieci w Polsce a rodzice w Anglii.
– Nic się już nie da zrobić. Wiem, że rodzice chcą przywieść dzieci z powrotem do domu w Anglii, ale nie ma możliwości, żeby opieka społeczna zgodziła się na to. Gdyby to zrobili najprawdopodobniej dzieci zostałyby odebrane im już na granicy – tłumaczyła mi adwokatka ojca, kiedy się z nią skontaktowałam.
– Proszę napisać list do opieki społecznej z prośbą o współpracę i wytyczne, jakie warunki rodzice muszą spełnić, by dzieci mogły wrócić do rodziców. Według europejskich praw człowieka (Human Rights Act 1998) rodzina ma prawo do mieszkania razem – usłyszała adwokatka, która bez przekonania, ale jednak posłuchała i napisała podyktowany przez mnie list do lokalnych władz.

Różne mogą być powody, dla których rodzina może znaleźć się w konflikcie z opieką społeczną, w UK, ale żeby poprawić te relacje, w każdym przypadku trzeba udowodnić dwie sprawy: chęci i możliwości poprawy (willingness and ability to change).
Kiedy zaczęłam rozmawiać z Wojtkiem, nie okazywał on żadnych chęci poprawy a jego możliwości na zmianę były jeszcze niewiadome. Każdy zna kogoś, kto mógłby być dobrym rodzicem, ale po prostu z różnych powodów takich jak choroba, uzależnienie, nieobecność czy jak w przypadku Wojtka – agresja i przemoc w domu nie może zapewnić dzieciom bezpiecznego wychowania.

Wojtkowi trudno było zrozumieć (tak jak i wielu innym rodzicom), że pomimo iż kocha swoje dzieci, to nie jest dla nich wystarczająco dobrym opiekunem. Skierowałam Wojtka do terapeuty z Polish Psychologists Association, Milki Witkowskiej, która miała zmotywować go do zmian, aby mógł sam udowodnić opiece społecznej, że zaszły w nim pozytywne zmiany. Napisałam też do byłego kuratora z prośbą o udzielenie Wojtkowi terapii. Rozmowy ze mną i formalna terapia powoli, ale skutecznie zmieniały Wojtka. Nabrał pokory jako ojciec i mąż.
W celu udowodnienia chęci i możliwości poprawy zachowania obojga rodziców (w końcu matce zarzucano, że narażała dzieci, pozwalając ojcu widywać się z nimi i akceptowała przemoc w domu) zasugerowałam matce, żeby zwróciła się do Centrum Kobiet na terapię dla kobiet żyjących w przemocy.

A dzieci? Coraz ciężej znosiły rozstanie z rodzicami, choć matka odwiedzała je regularnie a ojciec trochę rzadziej. Codziennie jednak rozmawiały i widywały się na Skype.
– Serce mi się kroi, kiedy najmłodsze dziecko próbuje wejść w ekran, żeby przedostać się do nas. Gosia proszę zrób coś – błagał ojciec.
Skierowanie do psychologa w Polsce, żeby pomóc dzieciom było jak najbardziej na miejscu, ale tu w Anglii musieliśmy zebrać dowody na to, że rodzice starają się zmienić zachowanie i na to, że poprawy będą na tyle skuteczne, aby znów mogli opiekować się własnymi dziećmi.
– Gośka, Ty chyba oszalałaś, nawet kiedy doprowadzisz do tego, że dzieci wrócą do rodziców, to skąd wiesz, że ojciec nie zrobi tego samego? – ostrzegała mnie siostra. – Nie wiem, analizę tego powinna przeprowadzić opieka społeczna, ja tylko walczę o prawa rodziny do tego, żeby sprawa mogła być rozpatrzona jeszcze raz w kontekście zmian i upływającego czasu – usłyszała odpowiedź.
I tak walczyłam. Dzwoniłam i pisałam do adwokatów i opieki społecznej, dopóki nie zgodzili się na spotkanie z rodzicami. W końcu spotkali się wszyscy i ja też tam byłam.
– Dobrze, przekonaliście nas, aby dzieci mogły wrócić, jednak pod warunkiem, że wywiad środowiskowy będzie korzystny i sąd się zgodzi, a dzieci wrócą pod nadzorem opieki społecznej. To jest sprawa precedensowa, a Ty Gosiu byłaś kluczową osobą do doprowadzenia wszystkich zainteresowanych do negocjacji – adwokatka z opieki społecznej i adwokatka rodziców skomentowały po zebraniu.

Po pozytywnej ocenie rodziców, sprawa została oddana w ręce sądu angielskiego, który pochwalił wysiłki wszystkich i zgodził się na powrót dzieci.
Rodzice i dzieci znowu razem. Mam nadzieję, że moje wielomiesięczne starania przyniosą wyniki, o które warto walczyć, żeby jak najwięcej dzieci mogło dorastać w spokoju i miłości.

Imiona zostały zmienione dla ochrony dobra dzieci tak samo jak dane niektórych osób związanych bezpośrednio z nimi.

Gosia Demetriou, Dip SW, BA (Hons) in SW. Autorka jest zarejestrowanym pracownikiem społecznym w General Social Care Council.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~ojciec pijak,matka pasywna: to w Polsce normalka,w UK nie...dzieci maja swoje prawa...tak jest w cywilizowanych krajach,w Polsce moga spac na ulicy,lub dworcu kolejowym i nikogo to nie obchodzi...
odpowiedz
 ~wiktro: W wielkiej Brytanii nie obchodzi ludzi czego chcą dzieci, tylko czego chce opieka społeczna.
odpowiedz
 ~wczoraj w wiadomosciach: mowili,o zaglodzeniu przez matke dziecka mieszkajacego w srodku Wwy,opieka spoleczna ani sasiedzi tym sie nie interesowali,taki sam wypadek omawiano tez w jakims innym miescie i bylo to samo....Polska to dziwny kraj!!!
odpowiedz
 ~Zaraz, zaraz...: Rodzina to nie zbiór aniołów. Agresywny, ojciec-pijak powinien dostać w łeb, ale zabieranie dzieci to duuuuuża przesada. Zwłaszcza, że nikogo nie bił a tylko wrzeszczał i demolował meble. Człowiek musi sobie czasami powrzeszczeć. SS (Social Service), zabrało ostatnio prawa rodzicielskie matce, bo nie była wystarczająco inteligentna. To kretyni. I wiedzą o tym wszyscy. Problem w tym, że to kretyni obdarzeni zbyt dużą władzą z której korzystają wybiórczo (czego dowodem jest sprawa Baby P.).
odpowiedz
 ~I w dodatku, kto tu miał: zostać ukarany? Ojciec, czy dzieci, które trafiłyby nie-wiadomo-gdzie??? Odłączone, od swojego środowiska rodzinnego, kulturowego i matki? Pewnie by je rozdzielili, żeby zapomniały kim są
odpowiedz
 ~: I prawidlowo! Mieli czekac az stanie sie tragedia? Tak robia w Polsce, ale tu odrazu reaguja. Dziecko potrzebuje spokoju, a nie awantur. A co do dumy, to czasem trzeba ja schowac do kieszeni.
odpowiedz
 ~gdzie tu sens....: dzieci mialy zostac przy ojcu pijaku,bijacym matke i rabiacym meble...ale fajne pokolenie polskich emigrantow mogloby wychowac sie w Anglii...a tak w Polsce jeszcze dziadzius babci dolozy i wnuki za lat 10 wroca do Anglii i porabia WSZYSTKO!!!
odpowiedz
 ~Jasne,: angielskie rodziny są święte a z dzieci wyrastają porządni ludzie, co widać w większości w sobotnie wieczory. Dziecko potrzebuje rodziny a nie sierocińca
odpowiedz
 ~: tak tylko ze jakos jak w angielskich patologicznych rodzinach dzieciom dzieje sie krzywda np baby p, czy tez zaglodzona czarnoskora 8latka, to wtedy ta kochana opieka spoleczna nie widzi problemu i nie reaguje. dzieci zostaly odebrane polskierj rodzinie tylko dlatego bo byla polska. uwazam ze slusznie chciala je zabrac bo dom gdzie alkohol jest na codzien, nie jest dobrym domem.
odpowiedz
 ~!!!: Opieka spoleczna to tylko ludzie ktorzy chca tylko dobra dzieci..i rodziny (jesli te dobra sie nie koliduja). Malo jest rodzin ktore sa znane opiece spolecznej bez powodu ale swoja niewinnosc trzeba udowodnic...tak jak ten ojciec. Nikt nie widzi zmian ktore on zrobil dla dzieci i rodziny?
odpowiedz
 ~mama: Kazdy kto znajdzie sie w podobnej sytuacji czuje sie bezradny. Wiele osob nie chc lub nie potrafi pomoc. Rodzic jest wiec zdany na siebie a nie majac doswiadczenia popelnia mase bledow, ktore moga kosztowac utrate dziecka. Dlatego stworzylam forum na ktorym ludzie z takimi problemami moga wymienic sie informacjami i doswiadczeniami. Byc moze wspolna walka i szukanie wyjscia z sytuacji sprawi, ze w koncu bedziemy zauwazani i ktos zainteresuje sie naszymi dziecmi i ich losem. www.dzieciodebranepolakom.fora.pl
odpowiedz
 ~oddac: amerykanom............
odpowiedz
 ~chińczykom: na części
odpowiedz
 ~: polki w Anglii to CURWY!!!!
odpowiedz
 ~zawsze były...: ale są kochane przez bangali,pakow i afroooo.ładne dzieci z tego wychodzą,później dostają pracę w TVPOLONIA
odpowiedz
 ~mieszkanka UK:
~ojciec pijak,matka pasywna napisał: to w Polsce normalka,w UK nie...dzieci maja swoje prawa...tak jest w cywilizowanych krajach,w Polsce moga spac na ulicy,lub dworcu kolejowym i nikogo to nie obchodzi......


Jeszcze wiekszych bzdur nigdy nie slyszalam!!! Czy ty mieszkasz w UK zeby wypowiadac sie na ten temat? Nie! Ja mieszkam tu 7 lat. Tu prawo jest chore. Odebrali im dzieci bo to Polacy tu prawo jest tylko dla anglikow. Gdyby byli to brytyjczycy nie odebrano by im praw nawet jesli rodzice maja doczynienia z narkotykami. Przeczytaj sobie artykul o baby Peter zamordowanym przez kochasia mamusi. oboje anglicy! nie odebrano im praw pomimo tego, ze dziecko trafialo do szpitala dosc czesto z siniakami i bliznami.
Mnie tez tu spotkalo b.duzo zlego ze strony prawa ang. oraz innych organizacji tylko dlatego, ze powiedzialam na glos o nieprofesjonalnym zachowaniu pracownika socjalnego. Powiem, ze prawo w Polsce jest 1000 razy lepsze tak jak i opieka zdrowotna i bedzie jeszcze lepiej w przyszlosci! Bo mam wspanialych profesjonalistow oczywiscie zdarzaja sie wyjatki ale jest zupelnie inaczej niz w UK w Polsce zawsze jest mala iskierka nadziei ktorej nie ma tu w UK juz na starcie jestes przegranym.

odpowiedz
 ~kasia w polsce: zabila córeczke i mezowi rozbila glowe drzwiami po wyjsciu z filmu horror....to jest polskie wychowanie...
odpowiedz
 ~guardian: nie zycze wam kontaktu z socjalnymi w tym kraju,kiedy dziecko dostanie sie w ich lapy to wtedy sam szatan bedzie lepszy do zajmowania sie nim ,niz rodzice.zreszta to nie dotyczy tylko polakow.poczytajcie na necie historie Tummy,albo Becky,albo setek mlodych mam ktorym odbiera sis jeszcze nienarodzone dzieci 
odpowiedz
 ~:
~!!! napisał: Opieka spoleczna to tylko ludzie ktorzy chca tylko dobra dzieci..i rodziny (jesli te dobra sie nie koliduja). Malo jest rodzin ktore sa znane opiece spolecznej bez powodu ale swoja niewinnosc trzeba udowodnic...tak jak ten ojciec. Nikt nie widzi zmian ktore on zrobil dla dzieci i rodziny? ...

odpowiedz
 ~lucjan: witam czy moge prosic o kontakt 07590588434 opieka spoleczna utrudnia kontaktu z dziecmi.pozdrawiam lucjan
odpowiedz
TomaszBiernat:   Polacy - zintegrujmy się w Londynie!
 
Londyn to nasze miasto! Mieszkamy, pracujemy i spełniamy marzenia w tej niesamowitej metropolii. Nadszedł czas wspólnej, szalonej zabawy! Poznajmy się w fantastyczny sposób i bawmy się w polskim gronie najlepiej, jak potrafimy!
 
Mamy zaszczyt zaprosić Polaków mieszkających w Londynie na największą integracyjną imprezę roku w modnym klubie tuż przy Piccadilly Circus!
 
https://www.facebook.com/events/387088971502360/388660144678576/
 
► Data: PIĄTEK, 17 lipca 2015
► Start: 22:00, bawimy się do rana!
 
✦ Klub: Bar Rumba [36 Shaftesbury Ave, London, W1D 7EP]
 
Specjalnie dla naszych Rodaków klub przygotował promocje alkoholowe:
 
☛ Shot wódki £4,50 + gratis polski ogórek kiszony!
☛ Biało-czerwony koktajl "Flaga" £7
 
(i) Jak zdobyć bilet na imprezę?
 
Bilety Super Early Birds w cenie £5 (w sprzedaży do 13 lipca)
Bliety Early Birds w cenie £7
 
✓ Przedsprzedaż biletów w 3 polskich sklepach Delight-Wedlinka:
☛ Tooting, 284 Mitcham road, SW17 9NT
☛ Neasden, 332-336 Neasden lane, NW10 0AD
☛ Greenford, 33 The Broadway, UB6 9PN
 
✓ Bilety na bramce w klubie:
Facebookowa Lista Gości albo hasło wstępu - całą noc £10
 
✓ Dla osób, które nie zdążą zapisać się na fb - wstęp na hasło „Polish Party Project” (które należy podać selekcji na wejściu do klubu)
 
(i) Jak zapisać się na listę gości fb?
Wystarczy kliknąć "WEZMĘ UDZIAŁ" na stronie wydarzenia oraz udostępnić wydarzenie na swojej tablicy. Po wykonaniu obydwu czynności tworzymy oficjalną Listę Gości i zamykamy ją o godz. 18.00 w dniu eventu.
 
[!] WAŻNE: Proszę pamiętać o zabraniu ze sobą dokumentu ze zdjęciem (dowód osobisty, prawo jazdy bądź paszport) - okazanie dokumentu to warunek wejścia do klubu.
 
Klub zastrzegają sobie prawo do selekcji gości, a dress code - modnie i wygodnie, ale nie na sportowo. Na miejscu czeka na Państwa moc atrakcji, ta noc będzie prawdziwym świętem Polaków!
 
Zapraszamy do polubienia naszego oficjalnego fanpage:
Polish Party Project
 
 
 
Do zobaczenia w klubie!
Zespół PPP
✭✭✭

odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:03)
~JEFF: Moja rodzina jest bardzo szczęśliwa, że ​​jesteśmy teraz razem

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.