prl cooltura
       
Środa, 12.12.2018 Ady, Aleksandra, Dagmary
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Żyć godnie po wylewie
Żyć godnie po wylewie

Filip Cuprych


ostatnia aktualizacja: 2010/01/19 13:55

Zdecydowana większość z nas na hasło wylew reaguje machając obojętnie ręką i rzucając krótkie „mnie to nie dotyczy”. Nic bardziej błędnego. Wylew nie wybiera i dotknąć może nawet niemowlęta. Jeśli nie uda się przed nim obronić, to warto przynamniej wiedzieć, że pomoc może być w zasięgu ręki.



Brytyjska służba zdrowia od jakiegoś czasu prowadzi w telewizji kampanię społeczną, której częścią są spoty reklamowe, dotyczące rozpoznawania objawów wylewu. Z kampanii F.A.S.T. korzysta też organizacja charytatywna TLC Care Services, która realizuje „Stroke Project”. TLC działa w Hackney i w City już od kilku lat, ale teraz postanowiła dotrzeć także do polskiej społeczności, na razie zamieszkującej tę część brytyjskiej stolicy. Jedną z koordynatorek „Stroke Project” jest Monika Chebda-Dobrowolska.

To dotyczy każdego

Wielu ludziom w sile wieku wydaje się, że wylew ich nie dotyczy. – To wynika z niewiedzy i w pewnym sensie ignorowania zagrożenia, na jakie narażony jest każdy z nas, dosłownie w każdej chwili. Wylew może dotknąć nawet niemowlęta, jeżeli mają ku temu pewne predyspozycje. Generalnie, wylewem zagrożeni są ci, którzy mają obciążenia genetyczne: cierpią na cukrzycę, mają nadciśnienie, walczą z cholesterolem. To może dotknąć każdego z nas w każdym wieku i każdej chwili – mówi Monika Chebda-Dobrowolska. Polka jest odpowiedzialna za bezpośrednią pomoc tym, którzy przeżyli wylew, ale nie radzą sobie w realiach, do których wrócili. – Zajmuję się praktycznie wszystkimi, którzy trafiają pod naszą opiekę, ale nie do wszystkich jesteśmy w stanie dotrzeć. Pod moją opieką są m.in.: ludzie w wieku 28-35 lat, którzy też myśleli, że wylew ich nie dotknie. I nagle okazało się, że ich życie prawie legło w gruzach. Nie są w stanie samodzielnie funkcjonować, wszystkiego muszą uczyć się od nowa, w tym mówić, czy chodzić. Wielu musiało przerwać pracę, wielu musi sobie poradzić nie tylko z życiem codziennym, ale też wszystkim, co je stwarza. Nie mają pracy, nie są w stanie spłacać kredytów bankowych, które pobierali będąc w pełni sił i wiedząc, że dadzą sobie z nimi radę. Wpadają w potężne długi i tu właśnie zaczyna się nasza rola – opowiada. Zgodnie z założeniem, „Stroke Project” pomaga w uzyskaniu wszelkich, przysługujących zasiłków, w powrocie do pracy, o ile kondycja psychiczna i fizyczna na to może pozwolić, czy też w pozyskaniu opieki, jeśli jest się osobą samotną. – Ludzie nie wiedzą, co im się należy, z czego mogą skorzystać. Wielu gubi się w prawnych zakamarkach, a my współpracujemy z prawnikami, z ludźmi, którzy naprawdę potrafią pomóc. Nie wszyscy wiedzą, że także po wylewie mogą korzystać z bezpłatnego transportu publicznego w formie dial-a-ride lub że przysługuje im taxi card. Zajmujemy się także stałym wsparciem psychicznym i wszelką formą terapii. Wspieramy też tych, którzy opiekują się i pomagają osobom po wylewie – wylicza Monika Chebda-Dobrowolska. „Stroke Project” skierowany jest tak do osób indywidualnych, jak i do grup. Z pomocy TLC może skorzystać na razie każdy mieszkaniec Hackney. Wylew dotyczy wszystkich, ale biurokracja i administracja ograniczają pole manewru pracownikom tej organizacji. – Na razie działamy w Hackney i tu wyciągamy pomocną dłoń do każdego, kto jej potrzebuje. Chcemy rozszerzyć naszą działalność na inne gminy, ale nie jest to takie łatwe – mówi Polka.

Rozpoznać objawy i działać F.A.S.T.

Monika Chebda-Dobrowolska podkreśla, że najistotniejsze jest zauważenie objawów wylewu i natychmiastowa reakcja. – Tak, jak głosi kampania reklamowa NHS, należy zwracać uwagę na trzy podstawowe objawy wylewu. Każdy z nich zawarty jest właśnie w spocie reklamowym, który możemy oglądać w telewizji. Należy przede wszystkim zwracać uwagę na twarz. Jeśli mięśnie twarzy są zwiotczałe, powinien być to dla nas sygnał, że coś dzieje się nie tak. Należy także zwracać uwagę na to, czy dana osoba jest w stanie podnieść ręce, utrzymać w nich jakiś przedmiot. Jeśli nie, to też sygnał, że dzieje się coś złego. I trzeci objaw – mowa, jeśli jest zaburzona, niewyraźna, bądź dana osoba nie jest w stanie niczego powiedzieć, wtedy powinniśmy natychmiast wzywać karetkę – podkreśla.

Statystyki mówią same za siebie. Zgodnie z oficjalnymi danymi, blisko 1 mln osób mieszkających w Wielkiej Brytanii miało wylew. W samej Anglii, rocznie 110 tys. osób cierpi z powodu wylewu. To także trzecia pod względem liczby ofiar przyczyna umieralności w Wielkiej Brytanii. Blisko 30 proc. ofiar wylewu umiera. Brytyjska służba zdrowia wydaje rocznie blisko 7 mln funtów na walkę w zapobieganiu wylewom i na pomoc w rehabilitacji. Wielu ludzi z tych pieniędzy nie korzysta, ponieważ nie wie, do kogo zwrócić się o pomoc. „Stroke Project” jest jednym z nielicznych projektów, skierowanych bezpośrednio do ofiar wylewu i ich opiekunów. – Kwestia jedynie dotarcia do wszystkich ludzi i uczulenia ich na problem, który może dotknąć każdego. My pomagamy około 100 osobom rocznie, ale otwarci jesteśmy na wiele więcej. Jesteśmy tu po to, żeby pomóc we wszystkim. Organizujemy także sesje i wykłady, podczas których informujemy o naszej działalności lub po prostu o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą wylew, udar mózgu. Staram się docierać do jak największej liczby społeczności, organizacji, w szczególności polskich, ale niestety, nie zawsze się to udaje i nie zawsze jest zainteresowanie tym problemem – dodaje.
A wystarczy pamiętać, że wylew nie wybiera ani ofiary, ani czasu, ani miejsca. Wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wylew może wpłynąć na ludzkie życie. Jak bardzo może je zmienić.


Zobacz spot reklamowy dotyczący rozpoznawania objawów wylewu:

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~aha!: Jeszcze w Polsce bylam swiadkiem wylewu u pewnej znajomej kobiety.Gdyby takie akcje byly prowadzone wtedy u nas, nie tracilibysmy czasu na myslenie (wraz z innymi swiadkami) co sié z niá dzieje i czy NIE JEST POD WPLYWEM ALKOHOLU (o matuchno!jakie to smutne).Objawy sá tak charakterystyczne...-Jesli wiesz.Teraz juz tak.
odpowiedz
 ~menik:

Mam ciekawą propozycję odzieży dla osób po przebytym wylewie i nie tylko. Odzież ta ułatwia pielęgnację chorego. Zapraszam na strone firmy 4Care.
www.4care.com.pl
Pozdrawiam


odpowiedz
 ~Don kichot:  Kocham ta Pania.ma najwieksze serce na swiecie! Uklony dla pani Moniki
odpowiedz
 ~Monika:  Witam,mam na imię Monika,mam 45 lat i 7 lipca tego roku partner zawiózł mnie do szpitala ponieważ miałam od kilku dni bardzo silne bóle głowy,w szpitalu po podaniu środków przeciwbólowych w kroplówce,miałam wyjść ze szpitala i wtedy dostałam padaczki,zatrzymała się pracą mojego serca,a mój partner już wcześniej znalazł w internecie informację co się ze mną dzieje ,ponieważ oprócz bólu głowy miałam światłowstręt.Diagnoza była jednoznaczna wylew,krwotok podpajeczynowkowy.W szpitalu spędziłam długie 7 tygodni, przeszłam operację mam w glowie platynoweplatynowa spiralę,dzięki której przeżyłam.Uczyłam się życia na nowo,mówić,chodzić ,widzieć normalnie,przeszłam rehabilitację,ćwiczenia z fizjoterapeutą,dziś minęły4 miesiące od wylewu,czuję się bardzo dobrze,mam niewielki problem z równowagą ale tylko wtedy jak długo siedzę w bezruchu,np w samochodzie jako pasażer.I to jest mój największy problem.Szpital zgłosił do DVLA moją chorobę i teraz nie wiem co mam zrobić.Jak długo muszę odczekać i jak wygląda odzyskanie prawa do prowadzenia pojazdów.Jazda samochodem sprawilaby ,że poczułabym się pewniej i lepiej,wróciłabym do pełnej sprawności.Jestem nie zdolna do pracy,więc bez możliwości prowadzenia samochodu jest mi ciężko żyć.Proszę o pomoc .
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Żyć godnie po wylewie (godz. 19:00)
~Monika:  Witam,mam na imię Monika,mam 45 lat i 7 lipca tego roku partner zawi

Najstarszy zawód na... Wyspach (godz. 05:24)
~Mozart: G prawda. Gdzie wyście widzieli prostytutki za 15, czy nawet 30 funtów w

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:16)
~LILIAN NIKKY:  Nazywam się Lilian N. Jest to bardzo radosny dzień w moim życiu z

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:11)
~simona cova:  Chcę zeznawać o tym, co mi się przydarzyło. Nazywam się Easther

Na ryby po angielsku (godz. 10:04)
~Dariusz :  Niestety muszze sie zgodzic zdarzaja sie nad woda polacy bez kultury

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.