prl cooltura
       
Niedziela, 29.03.2020 Marka, Wiktoryny, Zenona
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Taniec a sprawa polska
Piotr Galiński
Taniec a sprawa polska

Rozmawia Sylwia Milan


ostatnia aktualizacja: 2009/11/17 12:58

Dlaczego w opozycji było niewielu tancerzy? I z czym walczyli później? Odpowiada PIOTR GALIŃSKI, juror „Tańca z gwiazdami”.



Czy dla tańca 1989 rok miał znaczenie?
Zasadnicze, bo pozwolił na prywatyzację szkół. Pojawiła się możliwość sprowadzania fachowców z zagranicy. Wcześniej taniec rozwijał się wyłącznie przy Domach Kultury, które rzadko uczyły go na kursach. Od tego były ośrodki taneczne powołane przez Polską Federację Tańca.

Zmiany nastąpiły od razu w 1989 czy dopiero z czasem?
Praktycznie natychmiast. W 1991 roku założyłem własną firmę, co pomogło mi współpracować z najlepszymi klubami tanecznymi w kraju. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem po `89 były kursy dla modelek i modeli. W tamtym czasie przechodziliśmy boom na pokazy mody. Niektóre z moich uczennic doszły do finału Miss Polonia.

Jako tancerz nie miał pan powodu, by bojkotować system.
Byliśmy jedynie źli, że nie możemy wyjechać swobodnie np. do Londynu i uczyć się zawodu, ale w latach 80. człowiek, przychodząc do Domu Kultury, nie martwił się o nic. Wystarczył talent, a zostawał przyjęty. Otrzymywał wszystko: kostiumy, buty, diety na wyjazdy. Instruktorom pomagało to zgromadzić odpowiednich ludzi i skupić się na pracy. Komuna dbała o kulturę. Były na to dotacje, pieniądze. Byłem choreografem w WDK w Olsztynie. Miałem fantastyczną pracę, mnóstwo dalszych planów, które wraz ze zmianą ustroju wzięły w łeb. Nagle wszystko się urwało. Musiałem założyć swoją szkołę tańca. Nowa sytuacja wydawała mi się stresująca i niepewna. Nie miałem się na kim wzorować.

Nie było konkurencji.
Ale obawa skąd wziąć pieniądze. Nagle odcięli mi etat i stałą pensję. Do dziś mam zahamowania przed przyjmowaniem pieniędzy za naukę. W mojej szkole stworzyłem do tego osobne stanowisko. Z PRL-u zostało mi przeświadczenie, że nie można brać pieniędzy od dzieci za przyjemność obycia na sali tanecznej.

Które z krajów bloku komunistycznego były najczęściej obecne na podium podczas międzynarodowych turniejów?
Węgry, a przez jakiś czas również Czechosłowacja.

Jak bardzo pomógł pańskiej branży „Taniec z gwiazdami”?
W drugiej dekadzie popularność tańca nieco przygasła, ale świetnie zaczął się rozwijać taniec turniejowy. W PRL-u taniec towarzyski był zarezerwowany dla dorosłych, więc zaczynało się tańczyć powyżej 15 roku życia. Wraz z odwilżą przyszła fala tańca dzieci, co uratowało polski taniec przed całkowitą katastrofą.

Dlaczego?
Ponieważ mistrza możemy wytrenować wtedy, gdy mamy go od dziecka. Ja i Iwona Pavlovic zaczynaliśmy pomiędzy 15-16 rokiem życia. Brak informacji, moda nie ta, styl i to, że zaczynaliśmy zbyt późno, zrodziły przepaść między nami a Zachodem. Taniec w drugiej dekadzie uratowały również rzesze kibiców i rodziny towarzyszące tańczącym. Pojawił się cały przemysł ludzi, którzy przy nim pracują: szewcy, krawcowe trenerzy, obsługa związana z organizacją imprez. W tej rozbudowanej świadomości wszedł TzG..

Czy nasi uczestnicy nie traktują go zbyt poważnie? Włosi spotykają się w piątek i pytają: „Co, w niedzielę tańczymy”?
Oj, Włosi traktują to całkiem olewczo. Więcej rozmawiają, niż tańczą, ale włoskiemu widzowi to odpowiada. Natomiast w brytyjskiej wersji jest wszystko, co powinno być, ale nie ma ciśnienia na poziom wykonawczy. Uwielbiam ją, bo jest na luzie i z dawką angielskiego humoru, który kocham. Na wysokim poziomie stoi też edycja niemiecka serwowana widzom raz na rok. Natomiast Polacy podchodzą do tego z całkowitym poświęceniem. Podobnie jak Ukraińcy.

Jeździł pan do Londynu?
Marzeniem każdego tancerza było znalezienie się w Blackpool podczas festiwalu tanecznego. Wielka Brytania to dla tancerzy mekka. Kiedy jeździłem za żelazną kurtynę na zawody w latach 80. miałem trzy dni na dojazd, zatańczenie i powrót. Nie było mowy o zwiedzaniu czy pójściu na musical. Po `89 bywałem kilkukrotnie jako tancerz towarzyski na turniejach. Z kolei w latach 2000-2001 doładowywałem akumulatory na West Endzie.

Gdzie ładuje je pan dziś?
Mieszkam 50 km od Olsztyna. 10 lat temu zamiast kupić mieszkanie własnościowe, nabyłem zdezelowane gospodarstwo, które w 2005 roku zostało uznane za najlepsze gospodarstwo agroturystyczne w Polsce, w konkursie Programu Pierwszego Polskiego Radia. Dla moich gości serwuję potrawy przygotowane wyłącznie z naturalnych składników, bo sam produkuję ekologiczną żywność.

Udko z własnego kurczaka i szyneczka?

Moich zwierząt nie jadam, bo je kocham. Taką mam zasadę.

Rosołu z kury pan nie ugotuje?
Ależ skąd. Kury mam japońskie, ozdobne. Jak mógłbym je zjeść?!

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:03)
~JEFF: Moja rodzina jest bardzo szczęśliwa, że ​​jesteśmy teraz razem

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.