prl cooltura
       
Czwartek, 14.11.2019 Emila, Laury, Rogera
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Playboy a komuna
Playboy a komuna

Rozmawia Sylwia Milan


ostatnia aktualizacja: 2009/10/24 15:00

Jacy byliśmy przed 1989 rokiem? I dlaczego bardziej interesowaliśmy się erotyką? Polacy w oczach rysownika i satyryka, HENRYKA SAWKI.



Jak się panu rysowało do 1989 roku?

Dość komfortowo, bo jeden przeciwnik. Można było rysować niemalże na pamięć, wszyscy utyskiwali na to samo, bo wszyscy otrzymywali od życia te same cięgi.

Czy nowe czasy zweryfikowały państwa branżę?
Wielu rysowników wypadło z obiegu. Trzeba było śledzić rzeczywistość. Zmienił się styl pracy, z rynku zniknęły pisma takie jak „Szpilki”, czy „Karuzela”. Dzisiaj trzeba komentować życie na bieżąco. Świat nabrał tempa, a poza tym jest wiele innych nośników jak Internet czy komórki.

Czy zmiana systemu pociągnęła za sobą zmiany w pańskiej pracy?
Oczywiście, bo prawdziwy satyryk to nie propagandysta, ale osoba stawiająca pytania, wyrażająca wątpliwości. Nic nie jest jednoznaczne, a zatem rysunki winny być bardziej wieloznaczne z wieloma odcieniami.

Szkicując politykę można się zdystansować od własnych poglądów?
Można, ale zasada jest taka, że zawsze aktualnie rządzącym dostaje się najwięcej, bo oni mają najsilniejszy wpływ na rzeczywistość. Należy jednak pamiętać, że z krytyką nie odnoszę się do ludzi, tylko do stanowisk. Nie interesuje mnie Jan Kowalski jako taki, interesuje mnie Jan Kowalski jako premier, prezydent, czy marszałek.

Który z polityków jest dla pana najbardziej inspirujący?

Kiedyś Jaruzelski, Wałęsa, Krzaklewski, Buzek, Kwaśniewski. Teraz Kaczyńscy i PO.

Komentuje pan naszą politykę i obyczajowość. Pod jakim względem Polacy są zabawniejsi?
Raczej politycznie, chociaż jesteśmy narodem zakłamanym, koniunkturalnym z dwoistością myślenia, owczym pędem, patrzeniem, co robią inni, ale nie doszukiwałbym się jakiś wyjątkowości na niekorzyść Polaków. Moim zdaniem, nie ma czegoś takiego jak genetyka narodowa, tylko warunki, w jakich się człowiek wychowuje.

A skoro jesteśmy tacy śmieszni, to dlaczego tacy ponurzy?

Jesteśmy ponurzy, bo mamy świadomość, że bywamy śmieszni.

Jak powstały pana najśmieszniejsze rysunki? Przepraszam, za bezpośredniość, ale czy próbował pan rysować po alkoholu?

Nie. Chyba że dla żartów na przyjęciu na serwetce. Alkohol to relaks, a praca nie kojarzy mi się z relaksem. Powiem więcej, alkohol potrafi nawet przeszkadzać w pracy, czasem nawet przez dwa dni.

Żeby tworzyć karykaturę trzeba mieć poczucie humoru. Taka osoba może zostać także satyrykiem. Nie myślał pan o tym?
Ja się uważam za satyryka. Prywatnie układam teksty, piszę skecze, wykonuję parodie, ale wolę rysowanie, bo jest łatwiejsze. Poza tym obrazki zawsze lepiej trafiają do czytelnika. Już jako dzieci szukamy książek głównie z obrazkami.

Czy mieszkańcy wolnego kraju przejawiają większe zainteresowanie rysunkami erotycznymi? Rynek się o nie bardziej upomina?

Za komuny bardziej się upominano, bo nie było „Playboya” i Internetu. To robiło większe wrażenie. Teraz wszystko jest ogólnie dostępne i nikogo nie szokuje. Dziś za to, częściej wybiera się rysunki na prezenty, upominki. Często też wykorzystuje się je w celach reklamowych, bo jest to bardzo atrakcyjna forma przekazu.

Co panu podsuwało pomysły podczas tworzenia cyklu rysunków scen z życia małżeńskiego Polaków?

Obserwacja, przeżycia własne, usłyszane rozmowy, drobne przypadkowe podsłuchy podczas spotkań towarzyskich.

W jaki sposób utrwala pan pomysły, jeśli nie może od razu ich narysować?
Pisząc, zapamiętując. Kiedyś notowałem je w kalendarzykach. Rysowałem postacie z dymkami, z czasem już tylko same dymki. Ostatnio włączyłem do tego technikę i iPhone`a, ale zapisywanie na papierze najlepiej się sprawdza. Woody Allen i inni podziwiani przeze mnie artyści robią to samo.

Po kim ma pan talent?
To rodzinne. Brat nieźle rysuje, siostra, ojciec, wujek. To tak samo jak ze sportem i słuchem muzycznym. Umiejętności odziedziczone.

Czy tę umiejętność rozwinął pan kosztem innych?

Właśnie nie. Muszę przyznać, że nie mam problemu z przyswajaniem języków, nie jestem też najgorszy z nauk ścisłych, tyle że nie mam do nich cierpliwości.

Nie przeprowadził się pan do Warszawy, nadal mieszka w Szczecinie. Jest pan człowiekiem morza?
W Warszawie bywam, bo mam mieszkanie, ale wakacje wolę spędzać w Górach Beskidu Niskiego. Tak już w życiu jest, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Ci z gór marzą o morzu, a ci z nizin wspinają się na skałki.


HENRYK SAWKA. Rysownik, satyryk i ilustrator, z wykształcenia polonista. Od 1991 roku na stałe współpracował z tygodnikiem „Wprost” (rubryki Fotoplastykon i Peryskop), obecnie jest współpracownikiem tygodnika POLITYKA. Jego rysunki były także w programie „Sawka większy, niż życie” (TVN 24).

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~wielbiciel sawki: Rysunki Sawki uwielbiam. O PRL gada głupoty, co nie rzutuje na jego twórczość. Za Wprost stałem kiedyś w kolejce, dziś nie chciałbym napalić tym w piecu. I takie czasy nastały.
odpowiedz
 ~Czasy nijakie: a jakie ?
odpowiedz
 ~AD: A po humor zapraszamy na Sadurski.com :-)

odpowiedz
 ~a5000: Po co się tam pchała?
odpowiedz
 ~a5000:

sorki nie to info:)


odpowiedz
emmakor: Lz8bRY vvxszzqgzatd, [url=http://dstxqqzkkvfr.com/]dstxqqzkkvfr[/url], [link=http://znlmbnnmmysq.com/]znlmbnnmmysq[/link], http://gnlrwnfgsaer.com/
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 20:19)
~Larua Ellie:  Hej wszystkim chcę szybko korzystać z tego medium, aby podzielić s

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 15:59)
~Tamara Leon:  Cześć chłopaki, jestem bardzo podekscytowany odzyskaniem męża po

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:24)
~Barbara Damjan:  Wracając do byłego kochanka, pilnie z zaklęciem miłosnym, DR ISIK

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 07:44)
~Dora Sebastian: Witam, jestem tutaj, aby przekazać tę dobrą wiadomość całemu światu,

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:08)
~Cristina Alen:  Jak ten wielki człowiek, dr Isikolo, pomógł mi przywró

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.