prl cooltura
       
Wtorek, 12.11.2019 Konrada, Renaty, Witolda
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Gdzie upuścić pieniądze?
Jacek Pochłopień
Gdzie upuścić pieniądze?

Rozmawia Sylwia Milan


ostatnia aktualizacja: 2009/10/14 16:10

20 lat minęło jak jeden dzień, czyli największe kariery i plajty w polskim biznesie. Zastępca redaktora naczelnego miesięcznika Forbes, JACEK POCHŁOPIEŃ.


Dwie ostatnie dekady to chyba najlepszy czas dla biznesu w całej historii Polski.

W ciągu ostatnich 70 lat – z pewnością, bo żeby być precyzyjnym XX-lecie międzywojenne przedsiębiorczy Polacy również potrafili dobrze wykorzystać. To jednak, rzecz jasna, była inna epoka. Polacy - oraz inwestorzy zagraniczni świetnie odnaleźli się w zreformowanej po 1989 roku gospodarce. Okazało się, że w warunkach wolnego rynku rodzimi przedsiębiorcy nie ustępują zagranicznym konkurentom. Nie przyszło to od razu, ale dziś widać, że w logistyce, bankowości, informatyce, przemyśle spożywczym, biochemicznym czy ciężkim - przykłady można mnożyć - to co najlepsze wymyśla się również i w Polsce.

Jakie części kraju najszybciej zareagowały na zmieniającą się sytuację?
Błyskawicznie do przodu poszła stolica, a w ślad za nią inne aglomeracje. To motory napędowe polskiego biznesu lat 90. Zresztą teraz przeżywają one drugą transformacyjną młodość.

I które grupy społeczne?

Młodzi ludzie, którzy wykorzystali szansę na zdobycie dobrej edukacji i zasilili kadry biznesu, a także administracji. Bez nich nie byłoby wielu sukcesów lat 90. Niestety równie szybko odmieniło się życie byłych pracowników PGR. Nie potrafili sobie poradzić z nową rzeczywistością i nie doczekali się pomocy. Nawiasem mówiąc, najskuteczniejszą pomocą byłaby maksymalnie liberalna gospodarka, która ułatwiłaby im przeniesienie się w inne miejsca czy znalezienie pracy u nowego pracodawcy w swojej miejscowości.  

Najbardziej spektakularna kariera finansowa w Polsce?

Leszek Czarnecki, jeden z liderów Listy Najbogatszych Polaków Forbesa. Wrocławianin najpierw zbudował największą w kraju firmę leasingową – EFL, potem grupę bankową pod marką Getin.

Największa plajta?

Stocznie w Szczecinie i w Gdyni. Mieliśmy w ręku wszystkie atuty, aby nasze zakłady radziły sobie z konkurencją, teraz mamy poważny problem. A trzeba pamiętać o grupie Gdańskiej Stoczni Remontowej im. Józefa Piłsudskiego, zatrudniającej 6 tys. osób, która prosperuje całkiem nieźle. Potwierdzając tym samym siłę polskiego przemysłu stoczniowego. 

W ostatnim wydaniu „Forbesa” zamieściliście listę 25 osobowości, które zmieniają świat. Czy mógłby się pan pokusić o podanie przynajmniej kilku polskich nazwisk, które zmieniły życie nad Wisłą w latach 1989-2009?

Leszek Balcerowicz. Zgasił pożary wywołane przez budowniczych socjalizmu i przeforsował oparcie polskiej gospodarki na wolnorynkowych zasadach. Nie do końca się to udało, ale to już z winy przede wszystkim polityków i wyborców, którzy na owych polityków głosowali. Pamiętam scenę z bazaru z mojej rodzinnej miejscowości, bodaj z roku 1991, kiedy klient kupował na straganie banany, wcześniej absolutnie niedostępne poza świętami i razem ze sprzedawcą w czasie tej transakcji psioczyli na Balcerowicza i na to, jak się źle dzieje w kraju...  Kolejna postać to Lech Wałęsa, choć tu muszę dodać, że z całym szacunkiem dla jego dokonań przed 1989 rokiem oraz dobrej woli, którą jak sądzę, miał również i później, przyczynił się do powrotu spadkobierców PZPR do władzy w połowie lat 90. i wzmocnił w Polsce zjawiska będące poważnym problemem: nietolerancji, braku szacunku, niepotrzebnej agresji w ważnych sprawach publicznych i w debacie o nich. Z drugiej strony był symbolem, który mimo wszystko ułatwiał pójście we właściwym kierunku, w jakim wolniej lub szybciej, ale podążała Polska.

Na naszych oczach rodzi się nowy porządek świata. Czy podziela pan opinię, że bardzo majętni będą się mocniej bogacić, a biedni silniej ubożeć?
Nie, to nie tak. Los ludzi zależy przede wszystkim od nich samych. Jest dość prawdopodobne, że ludzie zamożni będą pomnażać swój majątek jak robili to do tej pory, a w każdym razie wszyscy powinni trzymać kciuki, aby tak się działo. Oznacza to bowiem – pomijam patologie czy przestępstwa, bo to tak naprawdę margines – tworzenie miejsc pracy i wzrost dochodów mniej przedsiębiorczych obywateli. Ci ostatni znajdą się w najgorszym położeniu, jeśli będą głosować na polityków, którzy im obiecają, że im „dadzą”, „ochronią” etc. Nikt nikomu nic nie da, to fikcja i oszustwo.

Najbardziej dochodowe branże w najbliższych latach?
Usługi, w tym zwłaszcza z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Tu skupią się dwa zjawiska: coraz zamożniejsi ludzie wydają coraz więcej na coraz bardziej wyrafinowane potrzeby, a nowoczesne usługi pozwalają coraz więcej takich potrzeb coraz taniej zaspokajać. Internet, telefonia mobilna czy szerzej telekomunikacja, to są obszary, w których stosunkowo małym kosztem można osiągnąć bardzo wiele.

Czy dziś zdaniem pana, jest jeszcze możliwa kariera od pucybuta do milionera? Jeśli tak, to w jakiej branży?

Chyba w każdej. Trzeba tylko uczyć się, wyciągać wnioski ze swoich doświadczeń i dbać o edukację. Czasem, tak jak w przypadku internetu, tę drogę można pokonać błyskawicznie.

Polacy wolą oszczędzać, czy inwestować?

Inwestować, stąd wzięły się problemy polskiej giełdy jeszcze zanim doszło do kryzysu za oceanem – wszyscy chcieli zarabiać krocie w funduszach inwestycyjnych, choć gdyby się chwilę zastanowili, to okazałoby się, że nie mają w ręku atutów pozwalających snuć takie plany. Czyli odpowiedniej wiedzy.

Co zrobiłby pan z wirtualnym milionem funtów, gdyby otrzymał ode mnie?

Poczekałbym na spadek indeksów na warszawskiej giełdzie i połowę wydałbym na akcje trzech spółek, których majątek opiera się na materialnych aktywach. Za drugą połowę kupiłbym działkę, mieszkanie lub dom w ciągu najbliższych 5-10 miesięcy – to też inwestycja, tyle że bardziej długoterminowa.

Kto jest czytelnikiem „Forbesa”?
Przede wszystkim decydenci w firmach, menedżerowie różnego szczebla, poczynając od prezesów i członków zarządu oraz właściciele firm. Wśród naszych Czytelników są również aspirujący do takich ról.

Doradzacie państwo jak wydawać pieniądze na luksusowe rzeczy. Jakie miejsca na świecie nadają się do tego najlepiej?

Francja, Monako, Stany Zjednoczone – Polska jeszcze nie do końca. Oferta nie jest tak bogata, bo dopiero powstaje grupa odpowiednio zamożnych klientów, poza tym wciąż pokutuje u nas socjalistyczny mit „bogaty to podejrzany”.

Na co bogaci Polacy najchętniej wydają pieniądze?
W pierwszej kolejności były to efektowne samochody i domy, ale teraz są to kolekcje dzieł sztuki, jachty, samoloty czy nieruchomości za granicą. Nasz kraj coraz bardziej upodabnia się do najbardziej rozwiniętych, nie inaczej jest z naszymi najbogatszymi.


• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:24)
~Barbara Damjan:  Wracając do byłego kochanka, pilnie z zaklęciem miłosnym, DR ISIK

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 07:44)
~Dora Sebastian: Witam, jestem tutaj, aby przekazać tę dobrą wiadomość całemu światu,

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:08)
~Cristina Alen:  Jak ten wielki człowiek, dr Isikolo, pomógł mi przywró

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 13:07)
~:  

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:24)
~Diana Luis:  Witam wszystkich, chcę polecić dr Mohammeda, który pom&oacut

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.