prl cooltura
       
Czwartek, 14.11.2019 Emila, Laury, Rogera
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
„Dalej najbiedniejsi, niewyedukowani”
Senator PO Andrzej Person
„Dalej najbiedniejsi, niewyedukowani”

Przygotowała Sylwia Milan


ostatnia aktualizacja: 2009/10/07 14:13

Asymilować się z miejscową ludnością, czy trzymać blisko swoich? Na golfa do Międzyzdrojów, czy do Szkocji? Dylematy emigranta a polityka rządów. Opowiada Andrzej Person przewodniczący Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą.



Z jakimi sprawami Polonii ma pan najczęściej do czynienia?
Inne problemy są na Wschodzie, inne na Zachodzie. Dzisiaj mówimy o nowej emigracji, na przykład o ludziach Angeliki Borys, to jest zupełnie co innego. Jednak wszędzie największą trudnością jest nauczanie języka polskiego. W Szkocji na przykład, tysiące dzieci nie ma dostępu do sobotnich szkół. Często utyskuje się też na konsulaty.

Gdzie idzie najwięcej państwa środków?
Na Białoruś i Litwę, gdzie mieszka ogromna ilość Polaków. Mamy ponad 60 szkół na samej Litwie. Żeby mieć świadomość, jaki to jest problem, to powiem pani tylko, że mamy dużą szkołę w Solecznikach, gdzie 80 proc. ludzi w tym regionie to Polacy. W związku z tym, Litwini tuż obok, postawili placówkę, jakiej pani nie widziała nawet w Londynie, z basenem, szklanymi cudami, fantastycznymi salami, które przyciągają dzieci. Nam jest strasznie ciężko z nimi rywalizować. Gdybyśmy wszystkie pieniądze wydali, to i tak by było za mało na taką szkołę. Oni to robią świadomie i nie można im się dziwić.

Jednak czasami nam pomagają, na przykład w Hiszpanii.
To prawda. Władze lokalne Madrytu dały prawie cały grunt i połowę pieniędzy na budowę Polskiego Domu, szkoły i ośrodka dla kilkuset tysięcy ludzi, którzy tam mieszkają. My też musimy znaleźć pieniądze na tę drugą część. To spora kwota, ale inwestycja nie podlega najmniejszej wątpliwości. Jeśli dziecko przez 5 lat nie uczy się ojczystego języka za granicą, praktycznie nie ma szans zdania polskiej matury i pójścia na studia w Polsce. Naturalnie nie przymuszamy, ale jesteśmy w Unii, więc powinniśmy pozostawić takiemu człowiekowi »
możliwość wyboru Oxfordu, Torunia, Dublina, czy Krakowa.

Ten temat nie jest taki jednoznaczny. Pomagać w utrzymaniu związków z Polską trzeba, ale asymilacja z miejscową ludnością pomaga emigrantom szybciej odnaleźć się w nowym miejscu.

Zgadzam się, że generalnie temat jest trudny, bo w większości państw na świecie, może poza Australią, celem nadrzędnym każdego rządu jest asymilacja mniejszości narodowych. To zrozumiałe, kiedy tak wspaniałe osoby jak pani i dziesiątki tysięcy Polaków wyjeżdżają do Szkocji, Irlandii i Anglii, a tamtejsze władze próbują zrobić wszystko, żeby ich wciągnąć.

Gdzie na Wyspach Polonia radzi sobie najlepiej?
Najlepsze relacje są w Szkocji, tak mi się wydaje. Bardzo ciepło odnoszą się do Polaków, mają dla nas ogromnie dużo sympatii.

W nowych miejscach osiedlenia nie robiliśmy i nie robimy karier w polityce.
Z różnych powodów przez pokolenia całe Polonia nie zajmowała wysokiego miejsca na drabinie społecznej, czy to w Europie, czy w Ameryce. Z drugiej strony, zdaję sobie sprawę, że główny powód wyjazdu jest ekonomiczny, więc mało czasu pozostaje na jakąkolwiek pozazawodową działalność.

Piotr Kraśko mówi, że nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył na miejscu w Ameryce. Grecy, Włosi, inne nacje, wszyscy mają swoich przedstawicieli u władzy, a my jednego Brzezińskiego na całe 50 lat. Jak pan myśli, dlaczego?

Dalej najbiedniejsi, niewyedukowani – mówię ze smutkiem, nie chcę uogólniać, żeby ktoś nie czuł się pokrzywdzony – ale tak było. Pierwszy list przychodził po 2 latach. Batory odpłynął w Gdyni, wszyscy machali, a za dwa lata Janek napisał do Kolna czy na Podkarpacie: „My tu są we trzech, Polaki”. Ja nie mówię o zeszłym wieku, tylko o latach 80., na przykład na Long Island w Nowym Jorku.

Najnowsza historia?
Jakiś czas temu byłem na maratonie nowojorskim. Spotkałem takiego Frania, który czekał na paczkę z firmy przesyłkowej. Po co firma, mówię, skoro niedaleko jest poczta. On mi na to, że nie pójdzie, bo nie zna słowa po angielsku, mimo że jest 5 lat. Nie chciało mi się wierzyć, bo na tej poczcie zapłaciłby 5, a nie 50 dolarów temu krwiopijcy, łobuzowi. Fortuny powstały dzięki temu ogromne.

Na własne życzenie tych, którzy pomagali w ich tworzeniu.
No niestety. Franek – mówię dalej – a tamte wieżowce na Manhattanie? No widzę – odpowiada. – A byłeś tam? – A po co? Mój brat tu był 7 lat i też tam nie był. Nie mówię, że to było typowe, że wszyscy tacy. Spotykam w Brazylii fantastycznych Polaków z czwartego pokolenia. Dyrektorem największej elektrowni wodnej na Paranie jest Polak, którego prapradziadek wyjechał po powstaniu listopadowym.

Pańska córka jest w Londynie?

Tak. Skończyła studia na uniwersytecie. Całe życie interesowała się teatrem, więc poszła do szkoły teatralnej w Londynie. Teraz pisze doktorat.

Często pan odwiedza Anglię?

Chciałbym częściej, a jakby była jeszcze okazja zagrać w golfa, to byłoby świetnie. Ostatnio mówię do syna, że może byśmy latem pojechali do Szkocji na golfa. A on mi na to, że może do Międzyzdrojów? Wie pan, jak ja sobie przypomnę moją młodość, gdyby ktoś mi wtedy zaproponował wyjazd do Anglii, to mogę pani zaręczyć, że trzy dni nie spałbym. Pamiętam, że gdy w 1966 roku, jechałem z Poznania autobusem do Wielkiej Brytanii, to w tym autobusie siedziałem całą noc w oknie, w Holandii patrzyłem na ulice. Tam po raz pierwszy piłem Coca Colę, widziałem pierwszą reklamę świetlną. Wszystko było takie kolorowe w porównaniu z moim ciemnym rodzinnym Włocławkiem, w którym nie było dosłownie nic. Anglia, o której mówię, była innym światem, ze starą walutą, wtedy jeszcze szylingami. Do dziś mam dużo sympatii do tego kraju i dlatego wolę jechać na golfa do Szkocji, gdzie jest polski klub golfowy.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 20:19)
~Larua Ellie:  Hej wszystkim chcę szybko korzystać z tego medium, aby podzielić s

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 15:59)
~Tamara Leon:  Cześć chłopaki, jestem bardzo podekscytowany odzyskaniem męża po

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:24)
~Barbara Damjan:  Wracając do byłego kochanka, pilnie z zaklęciem miłosnym, DR ISIK

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 07:44)
~Dora Sebastian: Witam, jestem tutaj, aby przekazać tę dobrą wiadomość całemu światu,

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:08)
~Cristina Alen:  Jak ten wielki człowiek, dr Isikolo, pomógł mi przywró

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.