prl cooltura
       
Czwartek, 06.08.2020 Jakuba, Sławy, Wincentego
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
O mitycznej polskiej nietolerancji
Rosjanin to pijany dzikus...
O mitycznej polskiej nietolerancji

Joanna Biszewska, Warszawa


ostatnia aktualizacja: 2009/10/03 06:38

Niedawno wpadła mi w ręce analiza przygotowana przez Instytut Spraw Publicznych dotycząca tego jak polska prasa postrzega mieszkających w kraju obcokrajowców. W rodzimych mediach roztacza się wizję Polski jako kraju mlekiem i miodem płynącego dla obcych. Jednak media to jedna strona medalu, a życie i realia to druga. Jaka ona jest?


Na zlecenia „Rzeczpospolitej” GfK Polonia przeprowadziła badania, z których wynika, że aż 85 proc. Polaków jest za pełnym otwarciem polskiego rynku pracy dla obcokrajowców. Połowa z nas deklaruje też, że narodowość szefa nie ma dla nas znaczenia. Tę otwartość na innych potwierdzają też zeszłoroczne wyniki badań CBOS-u. Zdecydowana większość badanych (86 proc.) sądzi, że cudzoziemcom powinno się pozwolić na podejmowanie pracy w Polsce, w tym połowa dałaby im możliwość pracy w każdym zawodzie. Sprzeciw wobec zatrudniania obcokrajowców wyraził tylko co dziesiąty ankietowany. Taki wynik wskazywałby na to, że po 20 latach raczkującej demokracji pomału normalniejemy i przyzwyczajamy się do tego, że nie jesteśmy w Europie sami. Również według wspomnianego raportu Instytutu Spraw Publicznych można pomyśleć, że wcale z nami nie jest aż tak źle. Według analiz ISP przynajmniej w mediach obcokrajowców w Polsce docenia się i co ważne, szanuje ich pracę. Polska jest opisywana jako miejsce wielkich szans zawodowych, dobrych perspektyw na przyszłość. Dużo wspomina się o polskiej gościnności, otwartości na nowe.
Tyle sondaże i media. A co życie?  Brak solidarności, nietolerancja, stereotypowe myślenie – to nadal żywe i realne podejście Polaków do imigrantów. Przynajmniej do niektórch z nich. Przybysza z Niemiec, Anglii czy Ameryki rzeczywiście wielbi się i hołubi, ale już niekoniecznie mamy taką samą postawę do ciężko pracujących w Polsce Wietnamczyków, Chińczyków, Ukraińców. Nie lubimy kupować mieszkań obok nich, warszawska Marina straciła na popularności, kiedy zadomowili się tam Azjaci. Z chęcią wynajmujemy mieszkania przyjezdnym z Unii, ale tym spoza niej mówimy, że oferta jest nieaktualna zakładając, że są nieuczciwi i niewypłacalni. Nadal też zdarza się usłyszeć stereotypowe, przebrzmiałe przekonania, że Turek to brudas, jak czarny to na pewno ma HIV, Rosjanin to pijany dzikus, Żyd chce oskubać Polaków, a Niemiec tylko czyha na polskie ziemie. I dzięki m.in. tym utartym hasłom Polska może się nadal jawić jako kraj, w którym nie łatwo żyje się obcokrajowcom. Ale w tym samym czasie można się zastanowić, w którym kraju imigranci mają raj? Czy o Niemcach, Austriakach, Anglikach, Francuzach i Włochach można powiedzieć, że są pozbawieni ksenofobicznego myślenia? Owa mityczna polska nietolerancja wcale nie wygląda aż tak beznadziejnie na tle chociażby Anglików, którzy otwarcie krzyczą na wiecach „praca dla Brytyjczyków“, u Hindusa kupują tylko wtedy, kiedy naprawdę muszą, a każdy z ogoloną do zera głową to na pewno Polak, bo taka u nas rzekomo panuje moda. Albo czym różni się polska mentalna zaściankowość w porównaniu do Niemców, którzy od lat genearlizują i zakładają, że każdy Polak kradnie ich samochody?

Osobiście nie znam kraju, w którym imigranci mieliby raj na ziemi. Decydując się na wyjazd, czy to w przypadku Ukraińca, czy Zambijczyka do Polski, czy Polaka do Wielkiej Britanii, czy Niemiec, świadomie wybiera się życie nie dla mięczaków. Twarde zasady walki o swoje, ciężka praca, udowadnianie, że nie każdy nacjonalistyczny stereotyp ma odbicie w rzeczywistości, nie narzekanie na los i umiejętność zaciskania zębów wtedy, kiedy chce się krzyczeć, to cechy, które trzeba nabyć i których trzeba się nauczyć, decydując się na los imigranta. Szczególnie wtedy, kiedy wyjeżdza się z kraju biednejszego do bogatszego, a takich przypadków jest zdaje się najwięcej.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~ivon: nie jest łatwo żyć w obcym kraju ale w polsce jeszcze trudniej
odpowiedz
 ~mysle,ze zycie emigranta: w kazdym kraju powoduje rozterki ducha,po latach to mija i determinacja zostania i zaistnienia bieze gore i emigranci wychodza na swoje...przykladem jest USA kraj ciagle wielkich szans!!!
odpowiedz
avatarReporter: Kochani proszę Was abyście wyraz Polska pisali przez duże "P".Tutaj popzostało ok.40 milionów Polaków.Nie "przekreślajcie Nas w taki sposób " gdyż jesteście cząstką nas samych.A za kim Wy się opowiadacie,za Dobrem czy za złem ?
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 23:41)
~Ogunamen : DZIĘKI DUŻEMU DR OGUNAMENOWI ZA ROZWIĄZANIE MOJEGO PROBLEMU JEGO E-

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:46)
~Laura Ivano:  Pomóż mi uczcić doktora Isikolo za jego wielką pomoc. Jeste

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:10)
~Mrs Rebeca:  Witaj przyjacielu, nazywam się Rozana Edin, chcę zeznawać i podzi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 09:51)
~Milena Carlos:  Prawdziwy czarodziej o imieniu DR ISIKOLO Byłem tak przygnębi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 02:36)
~Betty Oxlade: Oto moje świadectwo: Nazywam się Betty Oxlade i chcę tu

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.