prl cooltura
       
Piątek, 10.07.2020 Filipa, Sylwany, Witalisa
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Polskie dzieci trafiają do „słabszych klas”
Polskie dzieci trafiają do „słabszych klas”

PAP
ostatnia aktualizacja: 2009/09/22 12:43

Dzieci imigrantów w Wielkiej Brytanii, w tym Polaków, skarżą się, że szkoły za mało od nich wymagają, nie stawiają im wysoko poprzeczki i z góry uznają je za mniej zdolne - wynika z raportu brytyjskich inspektorów oświatowych (HM Inspectorate of Education).


Polskie dzieci w szczególności narzekają, że szkoła nie stawia przed nimi wyzwań, zwłaszcza w matematyce.
- Takie stwierdzenia nie dziwią mnie. Nawet w okresie walki ideologicznej za PRL-u matematyka i nauki ścisłe mogły się rozwijać, co procentuje do dziś - powiedział PAP Wiktor Moszczyński, sekretarz grupy Labour Friends of Poland.
- Z własnego doświadczenia wiem, że na Ealingu,  dyrektorzy szkół cieszą się, gdy mają polskie dzieci, bo podnoszą one poziom nauczania, a przez to szkoła lepiej wypada w ogólnej punktacji - dodaje Moszczyński.

Wśród powodów stosunkowo niskiego poziomu nauczania przedmiotów ścisłych i przyrodniczych w szkołach angielskich Moszczyński wskazuje na niewystarczającą specjalizację. Fizyka, chemia, biologia i matematyka zgrupowane są razem jako tzw. science (nauki ścisłe). "W rezultacie science to zarazem wszystko i nic" - wskazał.
Szefowa Polskiej Macierzy Szkolnej Aleksandra Podhorodecka we wcześniejszym wywiadzie powiedziała, że polskie dzieci często trafiają do złych szkół dlatego, iż mieszkają w biednych dzielnicach imigrantów. Skutkiem jest to - wskazała - iż poprawnej angielszczyzny nie mają się od kogo uczyć. Zaznaczyła zarazem, że po uzupełnieniu braków językowych, co zwykle następuje szybko, polskie dzieci uczą się dobrze.

Raport inspektoratu oświaty zauważa, że nauczyciele narzekają na to, iż nie otrzymali wytycznych, jak sobie radzić z dziećmi imigrantów i jak prowadzić zajęcia w szkole, w której dzieci mówią kilkudziesięcioma językami. Z kolei lokalne władze oświatowe nie mają strategii, która byłaby odpowiedzią na duży napływ imigrantów.
Powodem umieszczania dzieci z rodzin imigrantów w grupach mniej zdolnych, a tym samym uczących się wolniej, jest to, iż szkoły nie radzą sobie z tym, iż dzieci te słabo władają angielskim. W związku z tym inspektorat zaleca szkołom, by regularnie monitorowały poziom znajomości angielskiego u uczniów tak, by zapobiegać sytuacji, w której otrzymują oni mało wymagające zadania, opóźniające ich rozwój.

Pomoc w zakresie nauki angielskiego - zdaniem inspektorów - powinna być systematyczna, zaś nauczyciele powinni lepiej zrozumieć potrzeby dzieci, które przystępują do nauki w innym kraju i są z tego powodu zestresowane.


Czy zgadzasz się z tym, że polskie dzieci trafiają do gorszych szkół i klas? Wyraź swoją opinię

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Omnibus: Dzieci są bardzo podatnym materiałem "na ucznia".Szybko chwytają.Gorzej z osobami dorosłymi ale to naturalne.W środowisku ten temat szybko się wyrówna.
odpowiedz
 ~angeloo: tak zgadzam sie, sama bylam w takiej sytuacji w high school, przyjechalam tu bez znajomosci jezyka a na lekcje wyslali mnie na najnizszy poziom we wszystkich lekcjach, na lekcji nauki scislych zwlasza matematyki poprostu smiac mi sie chcialo, po pol roku gdy nauczylam sie angielskiego poskarzylam sie headteacher nauk scislych i na drugi dzien wyslali mnie na wyzszy poziom, wiec jesli dziecko sie nie poskarzy, nie odezwie to nic z tym nie zrobia bo mysla ze im to pasuje
odpowiedz
 ~angeloo: a przyjechalam do londynu po 1szej klasie gimznazjum jeszcze chcialam dodac
odpowiedz
 ~olaf: Moje dzieci- 5 i 9 lat- chodzą do szkoły kościoła anglikańskiego. Są bardzo dobrze traktowane przez całe grono pedagogiczne i materiał mają dostosowany do ich poziomu wiedzy. Córka chodzi do 5 klasy, ale nauki ścisłe przerabia z klasy 6, ponieważ wraz z trójką innych, angielskich dzieci na tym właśnie jest poziomie. Syn konsekwentnie odmawia nauki liter - w Polsce chodziłby jeszcze do przedszkola... - więc nauczyciel nie chcąc na niego naciskać z powodu zróżnicowania w dorastaniu każdego dziecka, organizuje dla niego więcej zabaw ruchowych i manualnych przybliżających do nauki literek. Zaznaczam, że jest w tym zakresie rodzynkiem w swojej klasie. Dodatkowo zauważyłam,że w szkole jest kilkoro dzieci z rodzin z tzw marginesu i nauczyciel subtelnie dba, by moje dzieci nie przyjaźniły się z nimi jakoś tak zbyt ostentacyjnie i by w pełni były zaakceptowane przez wszystkie dzieci. Zdaje się, że w polskiej szkole nie mogłabym liczyć na tak doskonałe dostosowanie.
odpowiedz
 ~: no to jedym slowem masz szczescie
odpowiedz
Omnibus: Ładnie rozwineła się rozmowa na tym forum.Zaznaczam ,ze po raz pierwszy po 3 miesiącach mojego zaistnienia na elondyn.
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:33)
~Lora Milan:  I Lora Milan, obiecuję podzielić się tym świadectwem na całym ś

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:28)
~Nina Darko:  Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami dr Isiko

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:50)
~Ana Leandro:  Skuteczne zaklęcie miłosne, aby odzyskać swojego byłego kochanka:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:28)
~Jelena Juraj:  Co mogę powiedzieć, jestem zastrzelony ze słów, gdyby nie d

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:46)
~Renata Tijana:  Czuję się dzisiaj tak radosna dzięki pomocy, jaką DR ISIKOLO udzi

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.