prl cooltura
       
Wtorek, 31.03.2020 Balbiny, Kamila, Kornelii
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Sezon ogórkowy
Sezon ogórkowy

Martyna Porzezińska


ostatnia aktualizacja: 2009/08/28 00:10

Tegoroczne lato nie obrodziło. Mało ogórków. Do tego stopnia, że w Polsce skupowane są po wyższych cenach niż pomidory i papryka. Mało też kręgów w zbożu, bakłażanów przypominających Winstona Churchilla, czy tostów z obliczem Jezusa. Potwór z Loch Ness się ukrywa, kosmici przestali latać nad Ziemią, a rekiny-ludojady nie grasują już u wybrzeży Kornwalii. Za to w tegorocznym sezonie ogórkowym Doda rozprawia o Biblii, na Wyspach diabeł wyłudza benefity, a Irak handluje palestyńskimi organami.

Za nami sezon ogórkowy, czyli okres zastoju w życiu kulturalnym i politycznym, przypadający właśnie na porę zbioru ogórków. Obecnie sezon ten kojarzy się z przeróżnymi sensacjami prasowymi. I nie bez powodu. Z braku rzetelnych wiadomości nadających się do publikacji, w prasie pojawia się mnóstwo artykułów, które o innej porze roku nie ujrzałyby światła dziennego.

W tym roku tego typu historii było jakby mniej. Trudno powiedzieć, czy to dlatego, że staliśmy się zbyt poważni, by bawiły nas wiadomości o toście, na którym ktoś dopatrzył się oblicza Jezusa, czy może zeszłoroczny sezon na ogórki nigdy się nie skończył. Być może, jak to zresztą widać na przykładzie niedawnej śmierci Michaela Jacksona, rzetelne wiadomości i te dziwaczne stały się jednym i tym samym. No bo jak traktować doniesienia poczytnego magazynu informującego o zaginięciu nosa króla popu? Według „Rolling Stone” prawdziwy nos Jacksona odpadł po wielu nieudanych operacjach plastycznych i gwiazdor musiał nosić specjalnie wykonaną dla niego protezę. Ta z kolei zaginęła. Osoba, która widziała ciało Michaela po sekcji zwłok twierdzi, że obecnie w miejscu jego nosa jest mała dziura z widoczną chrząstką…

Bajka o kaczce, karpiu i wiewiórce
Nie ma prawdziwego lata bez „błyskotliwych” historii o zwierzętach. Na Wyspach opłakiwano np. karpia-celebrytę, który zmarł prawdopodobnie z powodu zatrucia. O jego śmierci poinformowały BBC, telewizja Sky News i wszystkie główne dzienniki. Karp Benson (imię nieco mylące, bo ryba była samicą) przy swoich 29 kg był największym i najpopularniejszym karpiem słodkowodnym w Wielkiej Brytanii. W trakcie 25-letniego życia zamieszkująca jezioro w hrabstwie Cambridgeshire ryba została złapana co najmniej 60 razy, a wędkarze przybywali tam tylko po to, by ją wyłowić, zważyć, sfotografować i wypuścić na wolność.
Karp, niczym znana osobistość, doczekał się wielu artykułów pożegnalnych w poważnych brytyjskich gazetach. „Nadzwyczajne życie i podejrzana śmierć Bensona, wielkiego karpia” – napisał „The Guardian”. „The Times” zatytułował swój artykuł „Świat wędkarski w żałobie po Bensonie, karpiu celebrycie”, a autor przekonywał:
– Teraz [Benson] jest martwy i wokół jego śmierci – tak jak wokół śmierci Diany, księżniczki Walii, i Marilyn Monroe – zaczyna rodzić się mitologia”.
Jednak największą, bo światową, karierę w tym sezonie ogórkowym zrobiła... wiewiórka. Kiedy Melissa Brandts i jej mąż pozowali do zdjęcia nad brzegiem jeziora w Parku Narodowym Banff w Kanadzie, ustawił się do niego także gryzoń. Para nastawiła w aparacie samo-wyzwalanie, ale zanim zdjęcie zostało zrobione, wiewiórka wyskoczyła przed obiektyw i w ten sposób znalazła się na zdjęciu na pierwszym planie. – Śmialiśmy się z mężem z tego małego gryzonia przez kilka dni – opowiada pani Brandts. Wiewiórka cieszy się teraz niemałą popularnością. Zdjęcie jest dostępne na internetowej stronie amerykańskiego wydania „National Geographic”, a ona sama robi karierę w sieci. Dzięki fotomontażom pojawia się na zdjęciach np. z prezydentem Obamą, przed murem berlińskim i na placu Tiananmen.

Krasnal pozdrawiający Hitlera
W Niemczech w trakcie sezonu ogórkowego roztrząsały się losy otoczonego złą sławą, złotego krasnoludka z galerii sztuki w Norymberdze, o czym oczywiście skrupulatnie donosiły media. Ottmar Hoerl, profesor sztuk plastycznych, umieścił ogrodowego krasnala pozdrawiającego zwiedzających hitlerowskim gestem na zainaugurowanej niedawno wystawie. Choć wzbudziło to oburzenie części publiczności, niemiecka prokuratura orzekła, że może on dalej „pozdrawiać Hitlera”. – Jest wystarczająco jasne, że postać wystawionego w galerii krasnoludka wyraża odrzucenie pewnej ideologii, a nie odwrotnie – uzasadniono odrzucenie pozwu przeciwko jego twórcy. W Niemczech eksponowanie hitlerowskich symboli i hitlerowskie pozdrowienie są surowo zabronione.

Wakacje po królewsku
W Belgii przez kilka dni z pierwszych stron gazet nie schodziła rodzina królewska, a dokładniej mówiąc: nowa, starannie przystrzyżona bródka księcia Filipa; nagły, wywołany zapaleniem płuc powrót z urlopu księcia Wawrzyńca oraz najnowszy jacht króla Alberta II.

O nabytku króla Alberta doniósł „Le Soir Magazine”, który przyłapał parę królewską na wakacjach we Włoszech. Jacht „Alpa” (od pierwszych liter imion króla i jego żony Paoli) mierzy 27 metrów długości, 6,5 metra szerokości i osiąga prędkość przynajmniej 30 węzłów. Jego cena katalogowa to 4,5 mln euro i to właśnie ona w połączeniu z luksusowym życiem pary królewskiej wzbudziła złośliwe komentarze. Niektórzy przypomnieli wystąpienie Alberta II wygłoszone 21 lipca z okazji narodowego święta, w którym mówił o cierpieniu wielu Belgów z powodu nękającego kraj i świat kryzysu gospodarczego. Były też jednak i inne komentarze przypominające, że belgijska rodzina królewska kosztuje podatnika trzy razy mniej niż monarchia w sąsiedniej Holandii.

Liczne komentarze w prasie wywołał też nowy wygląd księcia Filipa, 50-letniego syna króla Alberta. „Czy jest już gotowy do objęcia tronu?” – pytały bulwarówki po tym, jak podczas oficjalnej wizyty w domu opieki społecznej w Gandawie Filip pojawił się z brodą. „Jest gotowy do tronu. Bródka świadczy o dojrzałości i zaufaniu, dodaje mu majestatu” – dowodził w jednym z dzienników włoski stylista Figaro Pasquale. Filip to najstarszy syn 75-letniego dziś Alberta II. Zdaniem prasy wątpliwości wciąż budzi jego legendarna nieśmiałość.

Diabeł na benefitach
Brytyjska prasa nie od dziś donosi o przypadkach wyłudzania zasiłków (benefits), ale w trakcie tegorocznego sezonu ogórkowego dziennikarze uraczyli nas sensacją w czystej postaci. Otóż 39-letni Gavin Paslow z miejscowości Seasalter wyłudził 3500 funtów z opieki społecznej i przeznaczył je na szereg operacji plastycznych, dzięki którym spełnia swoje nietuzinkowe marzenie o upodobnieniu się do... diabła.
Na głowie zafundował sobie podskórne, teflonowe wypustki przypominające rogi diabła, w uzębieniu dorobił ceramiczne kły i poddał się operacji rozwidlenia języka. A dla podkreślenia diabolicznego spojrzenia Paslow nosi zielone soczewki kontaktowe. Jak przyznaje w wywiadzie udzielonym „The Sun”, kolejnym marzeniem, które chciałby ziścić, jest sprawienie sobie ogona.

Domowe korniszony
W Polsce swój własny sezon ogórkowy ma Sejm. Najważniejsi politycy, o ile jeszcze nie wyjechali na wakacje, zaczynają mówić o wszystkim (i o niczym): – Mówiłem o tym świecie, o ustawie medialnej, o tym, czy e-maile odbieram – przyznaje Eugeniusz Kłopotek z PSL. Ludwik Dorn w rozmowie wideo dla „Rzeczpospolitej” tłumaczy: – Mamy sezon ogórkowy, więc media muszą czymś zapełnić ramówkę. W związku z tym nawet taki, nie tyle ogórek, ale kandydat na korniszonka, jak ja, otrzymuje zaproszenia do mediów.

Ale tytuł króla lub królowej polskiego sezonu ogórkowego A.D. 2009 raczej nie przypadnie żadnemu politykowi. Do największych faworytek można bowiem zaliczyć Marylę, Dodę i Madonnę. W wyścigu o koronę wydaje się prowadzić Doda, która w sierpniu uraczyła nas wypowiedzią na temat autorów Biblii. W opublikowanym przez portal Dziennik.pl wywiadzie na pytanie czy bardziej wierzy w dinozaury czy Biblię odpowiedziała, że „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła”. Po tej wypowiedzi TVP postanowiła czasowo zawiesić z nią współpracę. W oświadczeniu dyrektor Biura Zarządu i Spraw Korporacyjnych Telewizji Polskiej napisał: – Niedopuszczalne jest, aby w programach TVP występowały osoby, których publicznie głoszone opinie noszą znamiona wypowiedzi obrażających uczucia chrześcijan.

W wyścigu po ogórkową koronę tuż po piętach Doroty Rabczewskiej depcze Madonna, znana teraz jako Estera. Nowe imię przybrała podobno z sympatii do judaizmu, ale nie o tym była mowa w polskich mediach. Nadzwyczaj szeroko komentowany przez prasę w kraju był jej pierwszy, historyczny koncert w Polsce, który odbył się 15 sierpnia na warszawskim lotnisku Bemowo.

Prezent dla Madonny
Choć na początku wydarzeniu towarzyszyły kontrowersje związane z terminem (15 sierpnia to jednocześnie katolickie święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny), sama Madonna wbrew obawom i nadziejom niektórych nie wywołała żadnego skandalu. Ale sprytnym mediom i tak udało się ją wykorzystać na potrzeby sezonu ogórkowego. Kto bowiem pomyślałby, że światowej sławy gwiazda dostanie najlepszy prezent urodzinowy właśnie od Polaków. Jaki? Papierowe serduszka.

Jak doniosła „Gazeta Wyborcza”, pod koniec akustycznego utworu wykonywanego w trakcie koncertu publiczność zaczęła śpiewać Madonnie „Sto lat”, wyciągając przy tym nad głowy wycięte z papieru białe serca. Gwiazda, która dzień później obchodziła 51. urodziny była wyraźnie zaskoczona. – Widzę tu napis: „Zmieniłaś moje życie” – mówiła, nawiązując do trzymanego przez fanów z pierwszych rzędów transparentu. – Ale to wy za każdym razem, gdy dla was śpiewam, zmieniacie moje życie. To najlepszy prezent urodzinowy, jaki dostałam – relacjonował autor artykułu.

Na językach mediów znalazła się też poczciwa Maryla Rodowicz. Nie dość, że z okazji dwudziestolecia ślubu dostała od swojego męża nowiutkie Porsche Carrera S warte 145 000 euro, to zastanawia się nad operacją plastyczną, którą miałby przeprowadzić chirurg zmarłego króla popu. W rozmowie z „Faktem” polska gwiazda zdradziła, że poznała w Stanach „tego magika od operacji Michaela Jacksona” i że proponował jej wizytę w swojej klinice, by wyglądać jak Michael.

I po sezonie
– Człowiek czyta gazety z ciekawości i z przyzwyczajenia – pisze na swoim blogu politycznym europoseł Marek Siwiec. – Byłem kiedyś redaktorem naczelnym i pamiętam, że najgorszym czasem dla gazet są wakacje. Ludzie chcą czytać, a nie ma o czym pisać. Oto dzisiaj PAP, a za nim wysokonakładowy dziennik napisali: W Wieluniu na posterunek policji wszedł owczarek niemiecki, który witał funkcjonariuszy „leżąc z uniesionym pyskiem”. Zagadka się wyjaśniła, właścicielka odnalazła psa, a policyjną kindersztubę zwierzaka wyjaśnia fakt, iż ojciec czworonoga służył kiedyś w policji.

Tylko ręce rozkładać. Ale są też jasne strony sezonu ogórkowego – wreszcie można się dowiedzieć o czymś więcej niż tylko o mętnych szczegółach politycznych kłótni.


» Szwajcaria:
Dania z ludzkiego mleka
Właściciel pewnej restauracji w szwajcarskim kurorcie wypoczynkowym Winterthur chce wprowadzić do swojego menu dania przygotowane z użyciem ludzkiego mleka. Hans Locher jest przekonany, że zupy, sosy i gulasze zawierające kobiece mleko staną się wielkim przebojem jego restauracji, więc umieścił w miejscowej prasie ogłoszenie z ofertą dla kobiet, które zapragną dostarczać mu kontrowersyjny produkt spożywczy.

» Brazylia:
Ekolodzy radzą, by załatwiać się pod prysznicem
Jaka jest najprostsza metoda oszczędzania wody? Oddawanie moczu pod prysznicem – podpowiada w spotach emitowanych w kilku kanałach brazylijskiej telewizji organizacja ekologiczna SOS Mata Atlantica. Organizatorzy kampanii wyliczyli, że rezygnując z jednego spłukania toalety dziennie gospodarstwo domowe może oszczędzić rocznie 4380 litrów wody.

» Włochy:
Zakonnice pędzące do papieża
Zaalarmowane doniesieniami o wypadku Benedykta XVI trzy włoskie zakonnice chciały na własne oczy przekonać się, w jakim jest on stanie. Tak się spieszyły do Aosty, gdzie papież przebywał w szpitalu, że zatrzymała je drogówka i siostrze siedzącej za kierownicą odebrała prawo jazdy. Ich samochód pędził z prędkością 180 kilometrów na godzinę – o 50 więcej niż pozwalają przepisy.

» Hiszpania:
Wino dla gejów
Opis, opakowanie i sposób promocji nie pozostawiają złudzeń – głównym klientem firmy UO! mają być homoseksualiści. Przedstawiciele marki tłumaczą, że ich produkt jest adresowany do konkretnej grupy wyjątkowych ludzi i kuszą rozkoszami smakowania trunku wraz z partnerem.

» Norwegia:
Koza wystartuje w półmaratonie
Zwierzę zostało zgłoszone do półmaratonu Birkebeinerlopet, w którym wystartuje ponad 6000 osób. Jak oświadczyli organizatorzy, koza o imieniu Nosa otrzymała numer startowy i będzie traktowana jak każdy inny zawodnik. Tegoroczny bieg na dystansie 21,1 km odbędzie się 19 września.

» Nigeria:
Ślub z poduszką
26-letni mieszkaniec Nigerii zamierza poślubić poduszkę, gdyż jak przyznaje, ma problem z nawiązywaniem kontaktów z płcią przeciwną. Panie najczęściej ignorują go albo się z niego śmieją, szczególnie jeśli rozmawiając z nimi zaczyna się jąkać. Okeke Ikechuku nie zamierza zostać sam, więc jak powiedział, wszystkie swoje uczucia przelał na poduszkę, z którą sypia od 16 roku życia.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
avatarReporter: W sezonie ogórkowym za dużo pisano o kryzysie tak jak" O żelaznym wilku" a kiedy ludzie przestaną narzekać ? Nigdy .
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
UKIP za wprowadzeniem zakazu noszenia burki i nikabu (godz. 16:09)
~terepsegway:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.