prl cooltura
       
Czwartek, 23.01.2020 Fernandy, Jana, Rajmundy
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Wyspy to nie eldorado tylko smutek i łzy
Wyspy to nie eldorado tylko smutek i łzy

źródło: Polska
ostatnia aktualizacja: 2008/09/29 09:41

Już ponad sto maluchów znajduje się pod opieką brytyjskich służb socjalnych. Problem narasta. Tylko w tym roku służby konsularne interweniowały w tego typu sprawach 10 razy.

Scenariusz dramatu zwykle jest taki sam. Maluchy wyjeżdżają z rodzicami w nadziei na lepsze życie. Po kilku miesiącach bezowocnego poszukiwania stałego zajęcia okazuje się, że Wyspy to nie eldorado. Wówczas - nierzadko - gorzki smak porażki rodzice topią w alkoholu czy narkotykach.

Problem przemocy w polskich rodzinach zna nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych. - Kłopoty z alkoholem i narkotykami emigranci zabrali ze sobą z Polski - mówi Wojciech Biliński z MSZ.

Placówki dyplomatyczne zawiadamiane są przez brytyjskie władze, gdy w grę wchodzi pozbawienie lub ograniczenie praw rodzicielskich. Według szacunków organizacji polonijnych problem jest dużo poważniejszy. Przemocą w rodzinie dotkniętych jest co najmniej pół tysiąca dzieci z polskim paszportem.

Konsulat w Londynie robi, co może, np. pożycza pieniądze na powrót do Polski. A rzecznik praw dziecka Marek Michalak zapowiada, że powoła specjalny zespół interwencyjny.

W Wielkiej Brytanii liczba polskich zaniedbanych dzieci oraz ofiar przemocy w rodzinie wzrasta. Tamtejsze organizacje społeczne twierdzą na dodatek, że na tle innych grup emigrantów w polskich rodzinach jest najwięcej przypadków patologii. Co gorsze, Wyspy zaczyna ogarniać recesja. Wzrasta bezrobocie, coraz trudniej znaleźć pracę. A to rodzi rozżalenie i agresję.

- O bitych i pozbawionych opieki dzieciach coraz częściej informują nas brytyjskie sądy - mówi Michał Mazurek, konsul RP w Londynie. Zanim dojdzie do procesu, dziecko diagnozuje lekarz. Jeśli stwierdzi jakiekolwiek obrażenia lub sińce mogące świadczyć o biciu, powiadamia służby socjalne, a te kierują sprawę do sądu. Sędzia zazwyczaj decyduje o odebraniu rodzicom praw rodzicielskich. O interwencję proszony jest konsulat.

- Ponad rok byliśmy w Londynie sąsiadami polskiej patologicznej rodziny - opowiada Katarzyna Majewska z Łodzi, która od trzech lat mieszka na Wyspach. Pani Katarzyna prawie co noc musiała wysłuchiwać awantur, które odbywały się za ścianą. Jej sąsiedzi byli zatrudnieni w fabryce tylko doraźnie. Gdy nie pracowali, pili. Ich syn Patryk chodził głodny i zaniedbany.

Problem przemocy w polskich rodzinach dobrze zna nasz MSZ. - Konsulat w Edynburgu dostał sygnał o bezdomnej rodzinie polskich alkoholików, która nie zajmowała się dzieckiem - mówi Wojciech Biliński z MSZ. - Sąd pozbawił rodziców opieki nad chłopcem. Zaraz po tym wrócili do Polski. Zostawili syna. Dziecko trafiło do szkockiej rodziny zastępczej.

Tego typu sytuacje można też interpretować w taki sposób, że w dłuższej perspektywie dziecko zyskuje, bo trafia do kochających dorosłych, a nie do bezdusznej placówki opiekuńczej. Ale już sam fakt, że traci rodzinę, pokazuje, że konsulaty muszą zdwoić wysiłki, aby zwiększyć opiekę nad polską emigracją.

Aby pomagać w powrotach do kraju. Najbliższe miesiące na Wyspach ogarnianych recesją będą swoistym testem dla naszych placówek dyplomatycznych.

Marek Michalak, rzecznik praw dziecka, deklaruje pomoc. Zapowiada działania specjalnego zespołu interwencyjnego:

Znamy skomplikowaną sytuację polskich dzieci i ich rodzin za granicą. Wynika ona z tego, że Polacy w Wielkiej Brytanii pozbawieni są doradztwa prawnego i psychologicznego. Nie znają swoich praw, nie wiedzą, gdzie się zwrócić, jeśli pojawiają się problemy. Chociaż nie otrzymaliśmy dotychczas żadnego doniesienia o przekazaniu polskiego dziecka angielskiej rodzinie zastępczej, nie możemy wykluczyć, że takie sytuacje mają miejsce.

W Polsce mamy problem eurosierot, dzieci pozostawionych samym sobie przez rodziców wyjeżdżających do pracy. Spodziewamy się więc, że na Wyspach istnieje podobny problem. Jeśli otrzymamy sygnał, że polskiemu dziecku za granicą dzieje się krzywda, jesteśmy gotowi niezwłocznie udzielić mu pomocy. Nasz zespół interwencyjny zbada sprawę na miejscu i nie dopuści, aby dziecko cierpiało.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~=-: to bardzo smutne jak polacy na emigracji staczaja sie na samo dno, w polsce moze by do tego nie doszło bo mieliby moze jakis wstyd przed rodzina,a tu?... takim ludziom powinno sie odbierac dzieci od razu po narodzinach.
odpowiedz
 ~Krystian: Dziwie sie, ze redakcja elondyn.co.uk nie zadzwonila w kilka miejsc aby potwierdzic informacje zawarte w artykule dziennika "Polska The Times"... :( Slabe to, jak nie wiem. Rzetelnosc dziennikarska tego wymaga - szczegolnie jesli redakcja miesci sie w Londynie.
odpowiedz
 ~Marta: mam kłopot moja córka przyszła ze szkoły i powiedziała że jej koleznka która za 2 miesiące skończy 16 lat jest regularnie bita przez ojca w domu i matka nie reaaguje na to,dziewczynka opiekuje sie młodszym rodzeństwem i wykonuje wszystkie obowiązki domowe należące do matki.Chodzi posiniaczona do szkoły ,ukrywa to dopiero po 7 miesiacach znajomości z moją córką płacząc przyznała się że chciałaby odejść z domu do zastępczej rodziny,bo ojciec bije ją za np.nie pomyte na czas naczynia itp.nie wiem co mogłabym zrobić dla tej dziewczynki żeby jej pomóc jest taka skromna i grzeczna.czy mógłby mi ktoś poradzić co mozna dla niej zrobić tak aby jej nie zaszkodzić?
odpowiedz
 ~: zadzwonic do opieki
odpowiedz
 ~marta: ale nie mogę znajśc numeru na infoline dla bitych dzieci a pozatym niechciałabym zeby ta biedna dziewczynka została ponownie skatowana przez ojca.Czy moze mi ktoś dać jakikolwiek namiar na władze które pomogłu by tej małej?ale na takie władze które zadziałają odrazu żeby ten drań już więcej jej nie bił.proszę o poradę.
odpowiedz
 ~policja: no to na policje niech najlepiej sama zadzwoni tutaj dziala wszystko tak ze policja sprawdzi to i od razu zabierze skr....
odpowiedz
 ~marta: dziękuję porozmawiam z nią może uda mi się ją namówić na rozmowę z policją,to jest przerażające co się dzieję jak można tak bić swoję dziecko,jemu przydałby się pożądny wpie.... ciekawe jakby się poczół.
odpowiedz
 ~homecare:
opieka, praca, Anglia

http://mumbys.com/Home/Work-for-Us/live-in-care-work-for-polish-people-in-England.aspx



odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:35)
~Lorena Marko: Jak odzyskałem mojego byłego męża po tym, jak mnie opuścił i nasze dz

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:44)
~Antonia Killian:  MOJE Imię to Antonia Kilian. Po 12 latach małżeństwa ja i m&oacut

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:35)
~Lucia Alexander:  MIŁOŚĆ CZARÓW DZIAŁA IDEALNIE I POZOSTAJE STAŁA NA ZAWSZE

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 16:22)
~martimarisa:  Chcę szybko powiedzieć światu, że istnieje prawdziwy rzucający z

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:11)
~Pamela Bucks:  udało mi się zdobyć męża z pomocą doktora zaklęć dr Ajayi, ki

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.