prl cooltura
       
Środa, 26.02.2020 Bogumiła, Eweliny, Mirosława
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Polish Crazy Drivers
Polish Crazy Drivers

Joanna Biszewska, Warszawa


ostatnia aktualizacja: 2009/08/20 06:00

PCD – taki skrót wymyślił Phil, który dojechał z Hampshire do Polski terenowym Land Roverem na angielskich blachach. Od momentu wjazdu do Polski podśmiewywanie się z kondycji polskich dróg stało się jego ulubionym zajęciem. Co więcej, nie tylko nie chciał uwierzyć, że w Europie mogą być takie wyboiste drogi, ale nie mógł się nadziwić kulturze jazdy nadwiślańskich kierowców. Po przemierzeniu Polski wzdłuż i wszerz PCD – czyli Polish Crazy Drivers na zawsze utkwiły w jego pamięci.




Po wpisaniu w wyszukiwerkę You Tube hasła „Polish Drivers” możemy zapoznać się z treścią ponad tysiąca filmików pokazujących polskich kierowców w akcji, tak u siebie w kraju, jak i na Wyspach. Można też zobaczyć krótkie relacje wideo z pobytu obcokrajowców w Polsce, którzy nie mogąc nadziwić się naszej „kulturze jazdy”, postanowili sfilmować pirackie wyczyny. Brawurowa jazda polskich kierowców jest już w Europie owiana czarną legendą, staje się przedmiotem dyskusji, kpin, a także problemem nie tylko dla polskiego, ale i bryjskiego rządu. Wszyscy chyba pamiętamy głośną akcję władz hrabstwa Cheshire, które postanowiły specjalnie dla polskich kierowców postawić na drogach znaki w języku polskim. Zbulwersowało to nie tylko mieszkańców hrabstwa, ale i mniejszości narodowe, w tym przedstawicieli Komisji ds. Równouprawinienia Rasowego, którzy nie potrafili zrozumieć faworyzowania polskich kierowców i traktowania ich na uprzywilejowanych prawach. Jednak akcja ustawiania polskich znaków w Wielkiej Brytanii była o tyle uzasadniona, że Polacy na Wyspach – jeśli chodzi o liczbę wypadków spowodowanych przez obcokrajowców – są niechlubnymi rekordzistami. Trzeci rok z rzędu otwierają listę zagranicznych kierowców, którzy spowodowali najwięcej wypadków na angielskich drogach. W zeszłym roku Polacy byli odpowidzialni za 3,436 wypadków, a to prawie jedna piąta ze wszystkich spowodowanych przez zagranicznych kierowców!

Usprawiedliwieniem może być to, że Polaków w Wielkiej Brytanii jest o wiele więcej niż innych Europejczyów i logicznie, to oni będą powodowali najwięcej stłuczek, ale nie ma wytłumaczenia dla głupoty, kórej niestety nie brakuje niektórym polskim kierowcom, szczególnie tym młodym. Polska policja w tym miesiącu rozpoczęła kampanię pod hasłami „Prawo jazdy to nie licencja na zabijanie. Samochód to nie zabawka. Użyj wyobraźni”. Kampania (www.uzyjwyobrazni.pl) jest skierowana głównie do młodych kierowców, którzy tylko w zeszłym roku spowodowali na polskich drogach ponad 15 tys. wypadków, zginęło w nich 1,5 tys. osób. Plakaty i spoty walczą z pięcioma grzechami głównymi: z nadmierną prędkością, alkoholem, niezapinaniem pasów, lekceważeniem obowiązku przewożenia dzieci w fotelikach i lekceważeniem pieszych.
W czym tkwi problem? Czy głupia jazda jest naszą kolejną cechą narodową? W Wielkiej Brytanii pojawił się przecież pomysł, aby podnieść składki ubezpieczeniowe dla niektórych narodowości, w tym głównie dla Polaków, z tego samego powodu, z jakiego ubezpieczyciele dyskryminują ze względu na płeć, wiek, typ pojazdu i liczbę mandatów z przeszłości. Czy naprawdę na tle innych narodowości wyróżniamy się upośledzoną sprawnością pychofizyczną, bo już i taki wariant rozważyli dziennikarze z „Auto Świat”? Okazało się jednak, że wcale nie. Jak najbardziej mamy predyspozycje do tego, aby jeździć rozważnie. Polscy kierowcy w porównaniu z innymi narodowościami mają porównywalny czas reakcji, umiejętność oceny prędkości i odległości, widzenie nocne czy wrażliwość na oślepienie. Niestety, na tle innych, o wiele gorzej wypadamy pod względem umiejętności radzenia sobie z emocjami. Częściej niż inne nacje przenosimy własne frustracje, czy agresję, do samochodu. I być może to tutaj leży klucz do rozwiązania zagadki, dlaczego Polacy są uważani za najgłupszych kierowców w Europie.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~aga: Wypraszam sobie nazywanie polskich kierowców jako najgłupszych na swiecie. Mam prawo jazdy od lat 6-ciu, w tym ponad 2 lata doświadczenia na brytyjskich drogach.Nigdy nie miałam nawet najmniejszego stłuczenia więc jakim prawem ktoś mnie obraża i wielu innych dobrych kierowców. Tak narzekają na polskich kierowców a Anglicy nagminnie wymuszają pierwszenstwo, przejeżdzaja na czerwonym swietle, nie używają kierunkowskazów itp. A innym problem stanowią auta na polskich blachach w GB. Po co sprowadzacie te rupiecie stanowią one zagrożenie na uczestnikóe ruchu drogowego.
odpowiedz
jops24: Uwielbiam tego typu komentarze :D. I co z tego, że od 6-ciu lat nie spowodowałaś żadnego wypadku? Pozostaje tylko innym życzyć takiej samej rozwagi. Niestety, niech na 1000 polaków, dwóch wywoła bitkę po pijanemu i powybija szyby a już będzie opinia, że Polacy to pijaki i rozrabiacy. Tutaj działa odwieczne prawo powielania złego - o dobrych nikt nie pisze/mówi a o złych tak. Z drugiej strony - niech ktoś spróbuje przejść po pasach w Polsce a po przejściu dla pieszych w UK. Pytanie do reszty - gdzie będziemy stać i czekać a gdzie nas przepuszczą??? Odpowiedź jest jasna...
odpowiedz
 ~aga: To znaczy,że są ludzie którzy potrafią być rozsądni na drodze. I właśnie dlatego powinniśmy pokazywać,że też jesteśmy dobrymi ludźmi. Może to i "walka z wiatrakami" ale staram się na codzień pokazać moim brytyjskim kolegom i koleżankom,że mamy swoje zalety i tez jesteśmy porządnymi ludźmi:). Masz rację jęzeli chodzi o przechodzenie przez pasy-zawsze przepuszczają, nikt za toba nie trąbi jak zagapisz się naświatłach lub gdy zgasnie ci silnik, wpuszczą cię na główną ulicę jeżeli stoisz w bocznej, pomachają przyjaźnie jak ich wpuscisz na główną lub przepuscisz autobus. No i ten kciuk wysuniety do góry jest zawsze miłym gestem.Jak w każdym karaju są dobrzy i źli kierowcy. Szkoda tylko ,ze to nam przyczepia się łatkę tych złych. Pozdrowienia dla jops24
odpowiedz
 ~Chris: Nie wiem dla czego opinia jakiegos durnego wiesniaka z Hampshier ktory pierwaszy raz w zyciu wyjechal dalej niz widac komin jego domu.... jestem juz 7 lat(34 lata prawo jazdy) w londynie jezdze samochodem i motorem w europie nie tylko po lokalnych drogach ...'WW'(wielki wiesniak)- chetnie zaprosze go na drogi Londynu gdzie wymuszanie pierszenstwa,zajezdzanie drogi,nie urzywanie kierunkowskazow ,slimaczenie sie po prawym pasie i wiele innych milych debilnych zwyczaji miescowej ludnosci --- ale jakos nikomu to nie przeszkadza . niech osiolek wlaczy sobie TV i pooglada co robia jego radacy na drogach a pozniej sie wymadrza i wymysla 'ksywki' . Nie twierdze ,ze w polsce to jezdza sami geniusze ,bo glupkow nie brakuje ale nie znaczy to ze wszyscy sa zlymi kierowcami. Trzeba miec troche dystansu ,bo jak by pewnie za nim 'WW' ktos jechal to bylby niezly film pogladowy ,jak nie malezy jezdzic .HOWK
odpowiedz
 ~Greg: Chris.. Sorry, ale to, co piszesz, to takie wiejskie pisanie. Masz pewnie 60 lat i piszesz jak stary dziad. Po pierwsze: nie potrafisz pisać po Polsku - robisz błędy jak dzieciak z podstawówki... z 2-giej klasy... Kup słownik, albo pisz w Wordzie (taki program), on podkreśla błędy. Po drugie: byłem w Polsce jakiś czas temu i sorry, ale Polacy nie potrafią jeździc i przyznaję rację naszemu brytyjskiemu kierowcy - polacy jeżdżą beznadziejnie i nie potrafią tego robić. Mieszkam w UK 10 lat i po 4 latach pojechałem do PL odwiedzić rodzinę... Przeżyłem koszmar, o jakim mi się nie śniło... PL dorówna NAM (brytyjczykom - mam paszport UK) za jakieś 50 lat. Dziękuję. To wszystko. Amen.
odpowiedz
 ~ewa: i kolejny artykuł jak to jesteśmy fatalnym narodem a tymczasem co z angolami? brudasy nie dbające o dzeci, profilaktyka zdrowotna chyba a nawet na pewno gorsza niż w Indiach,kuchnia bez tradycji, zaistnicy z kompleksem wyższości.Administracja i całeżycie oparta o aplikacje,regulaminy bez mozliwości własnego myślenia.
odpowiedz
 ~misio: Wolalbm sie nie podpisywac pod tym artykulem ale niestety to co jest napisane to prawda. Mieszkam w Londynie od 10 lat i troche przesiaklem tutejszym stylem jazdy. Kiedy zdarzylo mi sie prowadzic w Warszawie w te wakacje to wlasnym oczom nie wierzylem. Samochody zamiast stac w korku to jada po chodnikach! Obciach jak nie wiem co. Nie wspominajac juz o parkowaniu w stolicy. Szok.
odpowiedz
 ~slawek: wydaje mnie się że problem kto jest lepszym kierowcą angol czy polak, polega na sposobie myślenia i przewidywania co się może wydażyć jadąc za drugim samochodem. Nie wł. kierunkowskazu, często brak św. stop i jeszcze lepiej nie wł. świateł w czasie ulewy na autostradzie lub nagłe zatrzymanie pojazdu bo zobaczył znajomego i musi z nim zamienić parę słów to w anglii norma. W polsce w ten sposób się długo nie pojeżdzi. W naszym kraju jeżeli by piesi przechodzili ulicę w każdym miejscu co im się podoba to po roku czasu polaków było by o jakieś 1/4 mniej. Więc anglicy jednak więcej myślą i przewidują jadąc samochodem niż nam sie to mogło wydawać. Inny przykład to, jadąc po wąskiej ulicy gdzie pełno samochodów na poboczu po jednej i drugiej stronie mieliście kiedy kolwiek problem z wyminięciem się z pojazdem jadącym z przeciwka? - czasami to aż przesada z tą uprzejmością i tą uniesioną dłonią. Nara, po anglii jeżdżę 4 lata prawko mam lat 19
odpowiedz
avatarReporter: To nie brawura ale efekty złych dróg w Polsce.Dziury spowodowały takiego rodzaju umiejętności.Co wyzwoliło dalej?A jazdę tzw."rozkoszującą "( chyba wymyśliłam nowy termin).
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 00:42)
~blessing: To moje świadectwo o dobrej pracy człowieka, który mi pomóg

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 15:33)
~Valentino Emil:  Z obfitości serca usta mówią. Nazywam się Valentino Emil. M

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:10)
~caro:  Całkowicie zaufałem Dr Omoogunowi całkowicie od czasu, gdy rozmawi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:31)
~sheri: CHCĘ ZREALIZOWAĆ SWOJE ŚWIADECTWO nazywam się Sheri z USA

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:31)
~marry: Proszę, mój drogi przyjacielu, przepraszam za przeczytanie tego pos

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.