prl cooltura
       
Wtorek, 28.01.2020 Agnieszki, Kariny, Lesława
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Polacy coraz bardziej widoczni
Polacy coraz bardziej widoczni

PAP
ostatnia aktualizacja: 2009/08/02 12:42

Głęboka recesja spowodowała, że Brytyjczycy coraz częściej widzą w Polakach konkurentów na rynku pracy, a ich obecność bardziej się rzuca w oczy - wynika z wypowiedzi dla PAP konsula generalnego RP w Londynie Roberta Rusieckiego i sekretarza grupy Labour Friends of Poland (LFP) Wiktora Moszczyńskiego.

"Na Polaków często patrzy się przez pryzmat stereotypów. Mówi się o nich, że pracują taniej. Zdarza się, że pracują nie tylko taniej, a wydajniej i lepiej, ale nie przysparza im sympatii, gdy pracodawca ich zatrzymuje, a zwalnia miejscowych" - powiedział Rusiecki.

Według niego z powodów ekonomicznych Brytyjczycy są mniej otwarci na imigrantów, przy czym pojęcie imigranta jest bardzo rozciągliwe. Oznacza np. przybyszów z państw Trzeciego Świata bez uregulowanego prawa pobytu, imigrantów z Karaibów od kilkudziesięciu lat w Anglii, azylantów czy obywateli z nowych państw UE.

"Polacy, zapewne dlatego że są tak liczni, mogą stać się obiektem ogólnej niechęci do imigrantów, a nawet ją uosabiać" - dodaje. Zgadza się z opinią, że przeciw Polakom działa prawo dużych liczb, a określenie "Polacy" stało się dla Brytyjczyków skrótem myślowym, synonimem wszystkich imigrantów.

"Wzrost bezrobocia do najwyższego poziomu od 10 lat skądś się bierze. Zwalniani tracą pracę, a to może powodować wzrost zachowań trudnych do przewidzenia. Zresztą wzrostu niezadowolenia można się spodziewać nie tylko w przypadku utraty pracy, ale także w sytuacji zwiększonego ryzyka jej utraty" - podkreśla konsul.

Zdaniem Moszczyńskiego "wśród Brytyjczyków jest poczucie +Czemu ci Polacy jeszcze tutaj są+?". "Rok, dwa lata temu o Polakach mówiono +No tak, są tutaj, ale pracują+. Teraz słowo +Polacy+ zastępuje niektórym tubylcom potoczne określenie +bloody foreigners+ (uciążliwi cudzoziemcy - PAP)" - zauważa.

Działacz LFP twierdzi, że Polacy częściej zwracają na siebie uwagę niż jeszcze dwa lata temu i są bardziej widoczni.

"Tubylców irytuje np. gromadzenie się młodych Polaków w parku, picie piwa z puszek, obnażanie się. Nie podobają się im ich ogolone głowy. Boją się chodzić do takich parków, choć Polacy - poza tym, że są głośni - niczego złego nie robią" - mówi.

Moszczyński zastrzega, że stosunek do Polaków w bardzo dużym stopniu zależy od samych Polaków, od tego, czy mają wrodzone umiejętności współżycia społecznego i czy można się z nimi porozumieć. "Jeśli ktoś mówi z ciężkim akcentem, jest szeroki w barach i nie ma uroku osobistego, to może mieć w Anglii spore trudności" - podkreśla.

Dlatego tak ważne jest, by Polacy odpowiedzieli sobie na pytanie, czy chcą się zintegrować z miejscową społecznością, czy nie - zwraca uwagę Maciej Bator ze Stowarzyszenia Polaków w Irlandii Północnej. "Część Polaków odbierana jest przez Irlandczyków jako osoby butne i zadzierające nosa, ponieważ żyją we własnym zaścianku i trzymają się na uboczu" - powiedział PAP Bator.

Według niego ok. 40 proc. społeczności polskiej ocenianej w Irlandii Płn. na ok. 30 tys. integruje się, a pozostałe 60 proc. żyje we własnym getcie i ma ograniczone kontakty z otoczeniem.

"W Irlandii Płn. trudno być outsiderem, bo społeczności lokalne są tu bardzo hermetyczne, nawet osiedla i ulice podzielone są na katolickie i protestanckie. Każdy się tu zna i każdy nowy przybysz, dopóki się go bliżej nie pozna, jest osobą podejrzaną" - wskazuje.

W ocenie Batora nie jest natomiast prawdą, że Polacy w Irlandii Płn. mają większe problemy tylko dlatego, że są Polakami. Ostatnie doniesienia polskich mediów sugerujące, że tak jest, tłumaczy "chęcią wywołania paniki lub sezonem ogórkowym". Jego zdaniem Polacy dzielą problemy z imigrantami z innych części świata.

Bator przyznaje jednak, że niechęć wobec Polaków jest bardziej widoczna w dzielnicach protestanckich, zwłaszcza ubogich, w których Polacy wynajmują mieszkania, bo jest taniej. Powodem jest to, że Polacy są katolikami, a aktywność paramilitarnych bojówek w dzielnicach protestanckich jest większa.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
avatarReporter: Polacy do szkół i biur pracy w Anglii to przetrzymacie.Nawet na szpilce.Pozdrawiam.
odpowiedz
 ~Nie jest: tak żle!!Już Polacy są mniej widoczni,zaczęli sie lepiej ubierac ,już tak nie klną na głos i powoli ,ale zaczynają się uśmiechac.Jeszcze trochę,a będą niewidoczni.Głupio trochę to wygląda,że stoją przed kościolem,jak w Polsce na wsi.Pół wsi w kościele,a druga połowa przed.Nie modlą się,gdyż nic nie słychac co dzieje się w środku,ale kl,klękają ,gdy widzą klękających w drzwiach.Nawet klękaja po drugiej stronie ulicy....dziwny wiejski zwyczaj wprowadzony na Ealing...możliwe,że Angole też zaczną tak klękac!!!!
odpowiedz
 ~a czy klekaja: w autobusie,gdy przejezdza przed kosciolem,w Polsce to sie zegnaja,w miescie ...to tak po kryjomu,zeby za duzo ludzi nie widzialo...
odpowiedz
Omnibus: I mają po angielsku z uśmiechem wywodzić non problem ! A to chwyta !
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 01:08)
~martimarisa: Chcę szybko powiedzieć światu, że istnieje prawdziwy rzucający zaklęc

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 13:12)
~Gintare Mattis:  Cóż za cudowny i bezpośredni czarodziej, który przywr

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 14:39)
~Doris Arsen: Niesamowite zaklęcie miłosne, aby wrócić ze swoim partnerem i nap

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:06)
~Maria Loenardo:  To niesamowite i niesamowite, że DR ISIKOLO przyprowadził do mnie m

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 21:07)
~Isabella: Mam świetną informację dla wszystkich na tym forum. Czy słyszałeś o r

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.