prl cooltura
       
Wtorek, 07.04.2020 Donata, Herminy, Rufina
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Metro: wczoraj i dziś
Fot: Jarek Sępek
Metro: wczoraj i dziś

Jarek Sępek


ostatnia aktualizacja: 2008/09/26 06:22

Jeszcze 100 lat temu, rozwijający się Londyn potrzebował 300 tysięcy koni do przewożenia mieszkańców z miejsca na miejsce. Było drogo, uciążliwie, wolno i niezbyt higienicznie. Miasto musiało znaleźć lepsze rozwiązanie transportowe.

Wczoraj

Liczba mieszkańców Londynu rosła w olbrzymim tempie, z miliona w 1801 r., zrobiło się ich 4,5 pod koniec wieku. Kolejne 2 miliony mieszkały w dzielnicach podmiejskich.

Olbrzymi ruch na drogach sprawiał, że więcej czasu zajmowało przebicie się przez Londyn, niż cała podróż pociągiem z oddalonego o 80 kilometrów Brighton.

W 1860 roku zaczęły się pierwsze prace nad projektem mającym rozwiązać ten problem – by docierać do centrum, kolej musiała zejść do podziemi.

Pierwsze tunele budowano metodą odkrywkową – wykopując wielkie dziury, budując w nich tory i sklepienia, by potem znów przykryć je ulicami. Powstała w ten sposób pierwsza sekcja linii Metropolitan z Paddington do Farringdon, została otwarta 10 stycznia 1863 roku. Kolejną linię – District utworzono 5 lat później.

W tych czasach wszystkie poruszające się w tunelach pociągi napędzane były węglem. Parowe lokomotywy topiły perony w kłębach dymu.

W latach 1880-tych zaczęto kopać głębsze tunele. Wtedy to zbiegły się trzy nowe technologie: pojawiły się elektryczne pociągi, usprawniono windy i wprowadzono ruchome schody, poprawiając też znacznie umiejętność kopania bezpiecznych tuneli.

Metro zaczęło nabierać kształtów znanych dzisiaj, choć na początku stacje były chaotycznie oklejone reklamami, zasłaniającymi nawet nazwy stacji. – To zrodziło potrzebę ujednolicenia symboliki i oznakowania – twierdzi Oliver Green, główny kurator w Muzeum Transportu. Powstało charakterystyczne, okrągłe czerwone logo z napisem „Underground” w środku. W tym roku znak ten obchodzi setną rocznicę powstania.

- Nie ma innego miasta, którego symbol transportu tak bardzo łączyłby się z jego tożsamością – mówi Oliver Green. – Metro, od początku było motorem zmian.

Kurator jako przykład podaje stację Morden, która powstała na linii Northern w latach 20-tych ubiegłego wieku. - Stanęła na obrzeżach miasta, chwilę potem powstało wokół niej osiedle, a dzielnica zaczęła się szybko rozwijać. Już wtedy zaczęto utożsamiać logo metra z dynamicznym rozwojem miasta, nawet na świecie.

Stacje wyróżniały się swoją nowatorską architekturą, a dużo wyższa temperatura w środku niż na zewnątrz była w latach 30-tych wykorzystywana marketingowo. Stacje przedstawiano na plakatach jako bezpieczne oazy, które chronią przed kapryśną pogodą.

Wtedy też pojawił się pierwszy schemat linii metra, znany w rozbudowanej formie do dziś.

- To zadziwiające, jak wielu ludzi widzi teraz Londyn przez pryzmat tej mapy, choć ona nie zachowuje odpowiednich proporcji, jest tylko schematem – zastanawia się kurator. – Południowy Londyn prawie w ogóle na niej nie istnieje…

W 1933 r. całe metro stało się własnością państwową i wraz z liniami autobusowymi i tramwajowymi zostało podporządkowane nowoutworzonemu Londyńskiemu Zarządowi Transportu Pasażerskiego (potocznie zwanemu London Transport). W latach 50-tych było ono największym pracodawcą w mieście, zatrudniając prawie 100 tysięcy ludzi.

 

Dziś

Metro to dziś 11 linii, ponad 400 kilometrów torów, prawie 270 stacji. Przewozi ponad 3 miliony pasażerów dziennie. Przez 12 miesięcy, na przełomie 2006/07 roku zanotowano rekordową liczbę miliarda przejazdów.

Od 2003 r. podporządkowane jest ciału zwanemu Transport for London, zarządzającemu w imieniu burmistrza całą komunikacją miejską - od autobusów, przez metro, kolej, aż po taksówki.

- Od kilku lat stawiamy klienta na pierwszym miejscu i staramy się rozpatrywać wszystko, patrząc z jego perspektywy  – mówi Mike Baily, kierownik zmiany na stacji Earls Court. - Odkąd kładziemy silny nacisk na informowanie pasażerów, jakość naszych usług znacznie się poprawiła i jeszcze bardziej spopularyzowała. Staramy się przede wszystkim ułatwić codzienne podróżowanie. W przypadku nagłych zmian umieszczamy na stacji ogłoszenia, nadajemy komunikaty, natychmiast uruchamiamy awaryjną komunikacją zastępczą.

Kierownik przyznaje, że dla osób nieobeznanych z systemem, podróżowanie londyńskim metrem może być trudne. – Jednak po pewnym czasie, gdy dzień w dzień podróżujesz metrem do pracy, masz już swoją stałą trasę i jest to bardzo prostą sprawą. Wiele dobrego o naszym metrze słyszę od turystów. Szczególnie zachwycają się nim Australijczycy, którzy swój system metra uważają za zbyt zagęszczony...

Mike Baily uważa system za bardzo funkcjonalny i dobrze zorganizowany. - Trzeba zwrócić uwagę, że praktycznie każda stacja w centrum daje nieograniczone możliwości podróżowania. Można zmieniać linie metra, przesiąść się na kolejkę naziemną lub odpowiedni autobus. Uważam to za bardzo użyteczne dla pasażerów. Sam korzystam z metra codziennie.

Nie wszyscy podzielają jednak to zdanie. Annie Mole, wielokrotnie nagradzana i cytowana w prasie autorka bloga Going Underground’s (london-underground.blogspot.com), mimo wielkiego zamiłowania do metra, czasem przedstawia je w krzywym zwierciadle. W jednym z wpisów poszukiwała np. nietypowych zdjęć Metra – uśmiechających się członków załogi, zadowolonych podróżnych w godzinach szczytu, albo osoby, która potrafi wskazać pociąg linii District, który nie zatrzymuje się w polu pomiędzy stacjami.

Mole pokazała też program, który losuje wymówki dla spóźniających się pracowników. Po kliknięciu na guzik otrzymujemy gotową formułkę typu „Sezonowy remont na linii Waterloo & City”, „Przegrzanie sygnalizacji na linii Bakerloo” lub „Przeciążenie windy na linii Northern”.

Wiele osób przekonało się, że na metrze nie można do końca polegać. Według statystyk na rok 2006, podróżny linii Metropolitan, ze względu na opóźnienia stracił średnio 3 dni, 10 godzin i 25 minut. Do tego dochodzi informacja, że od stycznia wzrosną ceny przejazdów autobusami i metrem, w niektórych przypadkach aż o 10 proc. Burmistrz Boris Johnson tłumaczy to koniecznością załatania dziury w budżecie miasta, jaką pozostawiła poprzednia ekipa, zamrażając ceny biletów. Dziura, na którą muszą złożyć się pasażerowie to 84 miliony funtów.

 

Przyszłość

Mimo wszystko, codziennie 400 wagonów przemierza tunele pod miastem, a inżynierowie zastanawiają się jak jeszcze bardziej zagęścić tę sieć. Jeżeli Londyn będzie nadal się rozwijać w takim tempie, przewiduje się, że do roku 2025 przybędzie około 800 tysięcy nowych mieszkańców. Dla metra oznacza to wzrost o cztery miliony podróży dziennie.

By bezpiecznie zwiększać ilości pociągów w tunelach, potrzebny jest nowy, automatyczny system kontroli ruchu. Jego wprowadzenie zaplanowano na grudzień 2009 roku, a już teraz ruszyły jego testy. Motorniczy dostaną nowe kokpity, które pokażą im m.in. idealną prędkość, potrzebną by płynnie poruszać się w całym podziemnym systemie. W tunelach zostaną zamontowane także nowe sygnały świetlne. Kierowcy już trenują na specjalnym symulatorze w Neasden. Ponad połowa z liczącej 370 osób kadry linii Jubilee przeszła trening. Zmiana systemu to jeden z większych inżynieryjnych projektów tego typu na świecie. Planowane są też inne nowinki, np. wprowadzenie zasięgu telefonów komórkowych w głębokich tunelach.

Doniesienia o nowinkach śledzą m.in. blogerzy z serwisu londonreconnections.blogspot.com.

- Projekty transportowe są ważne dla wszystkich, mają wpływ na nasze życie – twierdzi John Bull, twórca serwisu. - A mimo to niezwykle trudno jest znaleźć niezależne źródło informacji na ten temat. Poza tym transport w Londynie to zagadnienie ciekawsze niż myślisz.

Blogger zwraca uwagę, że ma ono jedne z najstarszych stacji na świecie, a patrząc w przyszłość wspomina, że właśnie przechodzi największe zmiany, i pompowane są tu największe pieniądze od czasów drugiej wojny światowej.

- Londyńskie Metro, to historia i przyszłość tego miasta – twierdzi John Bull. Wygląda też na to, że sieć ta budzi zainteresowanie i podziw innych krajów. - Co dziwne, nasz blog jest czytany nie tylko w Londynie. Odwiedzają nas przedstawiciele miast Wielkiej Brytanii, oraz Australii, Kanady i państw europejskich, jak Polska. Mieszkańcy Krakowa wydają się być tym tematem bardzo zainteresowani...

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 Powiązane wiadomości
Sonda
Jakim środkiem komunikacji najczęściej poruszasz się w Londynie?






 ~solo: ciekawe toto ' tak sobie jezdzimy i jezdzimy... po tym londynie
odpowiedz
 ~:
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:48)
~Barbara Damjan:  Wracając z byłym kochankiem, natychmiast z zaklęciem miłosnym, to

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:38)
~Barbara Damjan:  Wracając z byłym kochankiem, natychmiast z zaklęciem miłosnym, to

Kryzys imigracyjny największym wyzwaniem dla UE (godz. 06:28)
~: zielony

Kryzys imigracyjny największym wyzwaniem dla UE (godz. 06:27)
~alex: bolek

Kryzys imigracyjny największym wyzwaniem dla UE (godz. 06:26)
~alex: biały

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.