prl cooltura
       
Wtorek, 31.03.2020 Balbiny, Kamila, Kornelii
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Z akcentem Yorkshire na salony

Joanna Biszewska


ostatnia aktualizacja: 2008/04/24 13:49

Yorkshire to nie tylko największe w Anglii hrabstwo, którego mieszkańcy dumni ze swojego pochodzenia uchodzą za gorącokrwistych, ale również, jak okazało się całkiem niedawno charakterystyczny akcent, z jakim mówią mieszkańcy hrabstwa został uznany za najbardziej inteligentny.

Tak sugerują badania psychologiczne, które zostały przedstawione na tegorocznej konferencji Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego w Dublinie. Po raz pierwszy w historii już nie arystokratyczny angielski, którym posługuje się królowa, zasługuje na uznanie, lecz zaskakująco do niedawna wyśmiewane, dialekty regionalne cieszą się największym szacunkiem. Ale oczywiście nie wszystkie. W przeciwieństwie do akcentu z Yorkshire, ten z Birmingham może nadal zaszkodzić. Bardziej ambitni mieszkańcy Birmingham, potocznie zwani przez Brytyjczyków „Brummies”, pozbywają się nosowych głosek, które według badań naukowców szkodzą w karierze i są przez słuchaczy odbierane jako synonim głupoty i wyraźnego braku inteligencji. Więcej, ludzie, którzy milczą – jak wykazał eksperyment naukowy – otrzymują większe zaufania niż ci, którzy mówią z akcentem z Birmingham.
 
Tak przynajmniej dowodzą badania, które zostały przeprowadzone na Uniwersytecie Bath Spa. Eksperyment miał odpowiedzieć na pytanie, czy nadal posługiwanie się lokalnym akcentem szkodzi w karierze i w tym, jak jest się odbieranym przez innych.
 
Ku zdumieniu badaczy okazało się, że, pomimo iż akcent „Brummies” nadal kojarzy się z brakiem inteligencji, a nawet z wysokim poziomem przestępczości, tak pewne akcenty regionalne nie noszą już dawnego piętna i ten z Yorkshire okazał się bardziej atrakcyjny niż angielski królewski, czyli „received pronunciation”.
 
Naukowcy tłumaczą tę zmianę tendencjami, jakie od kilku lat panują w brytyjskich mediach. Środki masowego przekazu, w tym szacowne BBC, zaczęły chętnie zatrudniać prezenterów mówiących właśnie z lokalnym akcentem, którzy przekazując codziennie wiadomości, są w naturalny sposób uznawani przez odbiorców za ludzi inteligentnych.
 
To, co niegdyś śmieszyło, jak chociażby charakterystyczna wymowa z Yorkshire, czyli „Mundej” zamiast „Monday”, „munei” zamiast „money” dzisiaj uchodzi za snobizm. A jeszcze nie tak dawno londyńczycy przezywali mieszkańców Yorkshire – „Tyka”. Kolokwializm ten m.in. określa dialekt Yorkshire i sugeruje tym samym, że „Tyka” to osoba posługując się szorstką, mało wyrafinowaną i pozbawioną subtelności angielszczyzną. Ale jak widać, ewaluowanie lokalnych akcentów w stronę kultury jest dzisiaj nie tylko w modzie, ale też kwestią czasu.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
UKIP za wprowadzeniem zakazu noszenia burki i nikabu (godz. 16:09)
~terepsegway:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.