prl cooltura
       
Niedziela, 29.03.2020 Marka, Wiktoryny, Zenona
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
„Młodzi mogą tylko wygrać”
WŁADYSŁAW FRASYNIUK
„Młodzi mogą tylko wygrać”

Rozmawia Sylwia Milan


ostatnia aktualizacja: 2009/06/22 18:20

WŁADYSŁAW FRASYNIUK. Jeden z najwybitniejszych działaczy opozycyjnych. Znalazł sobie miejsce także poza polityką. Odnosi sukcesy. Patrzy z dystansem na wydarzenia polityczne w kraju.



Co odciągnęło pana od polityki?
Nie poszedłem do Sejmu X kadencji, bo uważałem, że przywódcy robotników powinni zostać z robotnikami. Wychowany w kraju komunistycznym miałem świadomość, że w Polsce funkcjonują  określenia: „my” i „oni”. Gdy się idzie do władzy, to staje się „oni”. Dla mnie ważne było, żeby został zachowany kontakt z opozycyjną reprezentacją i „Solidarnością”, która jest w zakładach pracy.

Pana bardziej interesowało budowanie gospodarki, aniżeli struktur politycznych?
W pewnym sensie tak. W wolnym kraju otworzyłem własną firmę przewozów międzynarodowych.

Jest pan jednym z nielicznych, którzy potrafili odnaleźć się poza polityką. Wielu pańskich kolegów nie miało pomysłu na życie, więc desperacko uciekali  z partii do partii, żeby tylko pozostać w grze. 
Bo dla nich bycie w parlamencie, nie jest awansem społecznym, tylko finansowym. To powoduje, że mamy teraz tak negatywny dobór ludzi do tego zawodu. Kreatywni poszli do biznesu.

Wrócą?
Nie, bo zajmując się biznesem przez 20 lat,  jeszcze nie byli w stanie zbudować firmy, która ma na tyle duże poczucie stabilności, że jej właściciel może się oderwać, by zająć czymś innym. Oni do śmierci będą budować solidne podstawy swojego biznesu. Być może ich dzieci zaczną interesować się działalnością publiczną i zechcą wykorzystać własny kapitał i wiedzę. Brakowało tego w sejmie przez  wszystkie lata, kiedy koło Balcerowicza  nie mogli zasiąść silni gracze z rynku. Gdy tworzy się budżet, ważne jest, by w debacie brali udział ludzie żyjący w tej gospodarce, zatrudniający ludzi.

Pańskim zdaniem, jak długo to potrwa?
Trzy pokolenia.

Jak pan świętował 4 czerwca?
Wspaniale. Otrzymałem bardzo dużo zaproszeń, w tym wiele ze szkół. Wie pani, w Polsce brakuje radosnego święta. Wszystkie są ponure, a 4 czerwca nie. Wydawałoby się, że sierpień powinien być najweselszym miesiącem. Nigdy nie było takiej pozytywnej energii jak wówczas. Z całą pewnością bez sierpnia nie byłoby Okrągłego Stołu. Sierpień stworzył dekalog społeczeństwa obywatelskiego i uruchomił tęsknotę za przyzwoitością. W nas istnieje wielka potrzeba pokazania, że tak naprawdę jesteśmy lepsi, niż o sobie myślimy.

A jak tłumaczyć sytuację, w której pokazujemy, że jesteśmy gorsi, niż w istocie?
Ktoś na Zachodzie powiedział mi, że u nich, gdy politycy nie mają nic do powiedzenia, to zaczynają mówić o konstytucji, a u nas o przeszłości. Stąd wytworzył się termin historia polityczna. Ujawniły się też kompleksy nieobecności po 13 grudnia. Gdyby cofnąć czas do tego dnia, to pewnie 10 mln ludzi poszłoby do podziemia. Ale wtedy wyobraźnia pracowała i wiadomo było, czym można za to zapłacić, nie tylko więzieniem, również śmiercią. Kiedy zrozumieli koszty, to zrezygnowali z działalności, a dzisiaj mają kompleks.

Ci, którzy się wtedy wystraszyli, dziś wysuwają najwięcej oskarżeń.
Intelektualnie muszą zaznaczyć swoją obecność i nie są w stanie uwierzyć, że Wałęsa był mądrzejszy od nich i miał rację.

Ile miał pan lat, gdy włączył się w działalność opozycyjną?
Byłem bardzo młodym człowiekiem. Miałem 26 lat i znakomicie sobie radziłem w warunkach komunistycznych. Przed strajkami zarabiałem trzykrotnie więcej niż nauczyciel.

Więc dlaczego pan się zbuntował?
Odruch młodości, reakcja na to, co się działo. Wydawało mi się, że gdyby w zakładach była lepsza organizacja pracy, gdyby postawiono na ludzi kompetentnych, a nie na miernych, lecz wiernych członków PZPR, to ludzie nie musieliby strajkować i wieszać na postulatach: „Żądamy podwyżki”.
Kiedy wybuchł strajk, to w komitecie strajkowym znalazły się osoby, które świetnie radziły sobie w tamtych czasach. Wielu ze średnim wykształceniem, dobrze zarabiający.

To mieliście dużo do stracenia.
Nie mieliśmy nic do stracenia. Młodzi mogą tylko wygrać. To jest przywilej młodości.

To znaczy, że gdyby wówczas miał pan 46 a nie 26 lat, to dłużej zastanawiałby się, czy wejść do „Solidarności”?

Starsze pokolenie miało za sobą bagaż negatywnych doświadczeń, więc wypychali młodszych, do których mieli zaufanie. Pamiętam, kiedy czerwoni zaproponowali nam negocjacje, tak jak w Szczecinie, myśmy odmówili, popierając negocjacje w Gdańsku. To było mądre posunięcie, ale w historii tego okresu Wrocław jest pomijany. Telewizja pokazuje porozumienia w Gdańsku i Szczecinie, ale nie może pokazać we Wrocławiu, bo ich nie było. Dolnośląskiej „Solidarności” tak nie widać, a to był fenomen. Jedyne miasto, które w trakcie strajku zniszczyło podziały klasowe, bo tu mieszka ludność napływowa, nie ma zasiedziałych od pokoleń zamkniętych kast. To taki tygiel jak w Nowym Jorku i Londynie.


WŁADYSŁAW FRASYNIUK

Polityk, przedsiębiorca, działacz opozycji w PRL. Były przewodniczący UW i Partii Demokratycznej. Współzałożyciel Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna. Poseł na Sejm I, II i III kadencji. Obecnie właściciel firmy zajmującej się spedycją, logistyką i transportem. Wrocławianin. Odznaczony m.in. Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~ANGRY: sprzedawczyk ktory dorobil sie na okraglym stole
odpowiedz
 ~najmadrzejszy: z tamtego okresu 'wielkiej smuty'i odbicia sie od ziemii "solidarnosci',jednak 'major'i jego 'krasnale'byli najlepsi.....ale jakos o nich sie nie pisze,dlaczego????Przeciez to'krasnale'obalily komune!!!
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:03)
~JEFF: Moja rodzina jest bardzo szczęśliwa, że ​​jesteśmy teraz razem

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.