prl cooltura
       
Niedziela, 29.03.2020 Marka, Wiktoryny, Zenona
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Czysty Brown versus przezroczysty Cameron
Premier Gordon Brown
Czysty Brown versus przezroczysty Cameron

Andrzej Świdlicki


ostatnia aktualizacja: 2009/06/20 14:00

W wyborach lokalnych 4 czerwca i do Parlamentu Europejskiego, Partia Pracy osiągnęła najgorszy wynik w historii.

 

Wewnątrzpartyjni przeciwnicy premiera Gordona Browna dają mu odczuć, że stracili w niego wiarę. Konserwatywna opozycja żąda jak najszybszego rozpisania wyborów. Co na to Brown? Nie daje po sobie niczego poznać.
Ministrowie głosują nogami. Skandal z refundacją wydatków poselskich wciąż rozbrzmiewa echem w parlamentarnych korytarzach. Posłowie Partii Pracy zastanawiają się, czy większe szanse na zachowanie mandatu mają występując przeciwko Brownowi i popierając jakiegoś kontrkandydata przeciw niemu, czy też siedząc cicho i licząc na to, że polityczne burze wystrzelają się z piorunów do najbliższych wyborów spodziewanych najpóźniej za 10 miesięcy. Czy chytrzej płynąć z prądem (z Brownem), czy też iść sucho lądem? – oto dylemat brytyjskich posłów, jak mógłby go podsumować Stanisław Jerzy Lec. Co na to Brown? Nie daje po sobie niczego poznać.
Karykaturzysta Guardiana narysował bokserski ring, w którym Brown w stroju znanym w Anglii jako Full Monty stoi w balii lub miednicy, szorując sobie plecy szczotką. W przeciwległym końcu siedzi lider konserwatystów David Cameron przedstawiony jako ośmiornica w kasku dla rowerzystów (jest zapalonym cyklistą). To mecz „boksera czystego z bokserem przezroczystym” (Clean versus Transparent).
Bokser czysty – Gordon Brown – może mówić o szczęściu. Kondycja gospodarki, jak twierdzą ośrodki prognoz gospodarczych jest wciąż trudna, ale się poprawia. Najniższy punkt spadku to już historia. Z ministra finansów Alistaira Darlinga szydzono za to, że spodziewał się odbicia przed końcem 2009 roku, ale jeśli optymistyczne prognozy potwierdzą się, to już w II kwartale wzrost może być minimalnie dodatni lub przynajmniej na poziomie zerowym. Innym powodem ulgi jest dla Browna uzyskanie poparcia przez parlamentarny klub Partii Pracy, choć nie bez zwyczajowego w takich sytuacjach, wykręcania rąk i kopania po kostkach. Okazało się, że malkontenci groźnie szemrzą po korytarzach, ale daleko im, by zebrać się razem i wysunąć kontrkandydata.
Zanosiło się, że taki kandydat może wyłonić się spontanicznie w wyniku serii pełzających ministerialnych dymisji z rządu Browna i że takim „spontanicznym” kandydatem może być szef MSZ David Miliband. Gdyby on także włączył się w nurt sześciu pełzających rezygnacji, to powstałoby wrażenie, iż rząd Browna pęka w szwach. Ale skończyło się na tym, iż w roli herolda niedoszłych buntowników, podając się do dymisji, wystąpił James Purnell – minister ds. pracy i emerytur. Jednak jego bojowa surma nie poderwała z ministerialnego krzesła żadnego Brutusa.
Obok Milibanda za potencjalnego nożownika uchodzi Alan Johnson, który po ostatnich przetasowaniach został przesunięty z resortu zdrowia do MSW, gdzie z pewnością będzie musiał się bardzo napracować, by nie wejść na jakieś minowe pole. Johnson w odróżnieniu od Browna jest telegeniczny, ale kiedy patrzy się na jego uśmiech, przypomina się francuskie powiedzenie o uśmiechach, w których czają się sztylety. Oprócz Purnella z rządu Browna ustąpiły m. in. skompromitowana skandalem szefowa MSW Jacqui Smith, minister ds. europejskich Caroline Flint oraz ds. społeczności lokalnych Hazel Blears. Ustąpienie Flint i Blears miało elementy tragifarsy. Na dzień przed ustąpieniem Flint zapewniała o swym poparciu dla Browna. Z kolei  Blears, niczym ofiara moskiewskich procesów pokazowych, radośnie szła na rozstrzał na własne życzenie, by po egzekucji uświadomić sobie, że życia pozagrobowego nie ma. Zdecydowała więc ukorzyć się w desperackiej próbie zachowania mandatu na następną kadencję.
Ważną rolę w spacyfikowaniu niedoszłego pałacowego przewrotu odegrał Peter Mandelson. To on miał odwieść Milibanda od zamiaru ustąpienia z rządu. Ten jeden z trzech głównych architektów historycznego zwycięstwa Partii Pracy w wyborach z 1997 roku, obok Tony’ego Blaira i Gordona Browna. Obecnie jest prawą ręką Browna. Mandelson pamiętany jest za medialne manipulacje i skandale, za które jako minister w rządzie Blaira dwukrotnie zapłacił usunięciem. Teraz jest ostoją rządu Browna, co nasuwa skojarzenia z wilkiem pilnującym porządku w owczarni. Miliband jest w tej owczarni owcą najbardziej zbłąkaną, sprawia wrażenie, jakby nie był na właściwym miejscu i nie wiedział, gdzie chciałby być zamiast tego.


Bokser przezroczysty – Cameron – po stronie swoich sukcesów może zaliczyć to, iż w ostatnich wyborach lokalnych i europejskich, laburzyści po raz pierwszy od I wojny światowej zajęli drugie miejsce w Walii i dali się wyprzedzić konserwatystom. Po raz pierwszy Partia Pracy nie ma ani jednego europosła w rejonie południowo-zachodnim. We władzach samorządowych w Anglii laburzyści są dopiero trzecią partią i mają mniej radnych niż liberałowie. Żadna partia u władzy nie miała nigdy porównywalnie złych wyników w wyborach lokalnych. W skali całego kraju na laburzystów po raz pierwszy od 1910 roku głosowało mniej niż 20 proc. wyborców. Cameron wie jednak, iż na osłabieniu Partii Pracy skorzystali również inni: nacjonaliści szkoccy i walijscy, eurosceptycy z Partii Niepodległości i skrajna prawica – narodowcy. Lider torysów wie, iż w wyborach lokalnych, by nie wspomnieć o europejskich, będącymi zupełnie osobną kategorią, chodzi o zupełnie inne sprawy, a do wyborów powszechnych upłynie jeszcze w Tamizie wiele wody.
Podobnie jak w przypadku niezawodnego środka piorącego, który reklamuje się tym, że pierze bielej, przejrzystość Camerona potęguje dodatkowy składnik – determinacja. Lider konserwatystów demonstruje twardość wobec posłów jego partii, którzy zagalopowali się, występując do podatnika z groteskowymi roszczeniami o zwrot wydatków za pośrednictwem parlamentarnego systemu refundacji. Gromi tych, którzy z publicznych pieniędzy wybudowali pomieszczenia dla służby, czyścili fosę, naprawiali rurę pod kortem tenisowym, czy zaprojektowali dom dla kaczek. Cameron chce też przebić Browna w otwartości na nowe idee i nowych członków. Ogłosił nawet, że otwiera społeczny zaciąg na kandydatów na posłów do swej partii, ale przyciśnięty do muru nieoczekiwanym pytaniem w Izbie Gmin miał trudności ze spamiętaniem ilu właściwie domów jest właścicielem.
Mimo skandalu refundacyjnego, wewnątrzpartyjnego fermentu i fatalnych wyników wyborów, Brown dąży do odzyskania politycznej inicjatywy. 19 maja ogłosił uściślenie zasad refundacji poselskich wydatków i odejście od systemu samoregulacji; przygotowuje zmiany w prawie wyborczym i zapowiada dochodzenie w sprawie ataku na Irak w marcu 2003 roku, by zamknąć ten najbardziej haniebny epizod rządów swego poprzednika. We wszystkich tych kwestiach ryzykuje tym, iż jego działania zostaną uznane za spóźnione i niewystarczające. Wśród tych wszystkich niewiadomych, sytuację polityczną najtrafniej podsumował publicysta Leo McKinstry, ostrzegając wszystkich tych, którzy odprawiają egzekwie Browna, iż „rozklekotana pięść wciąż może zadać bolesny cios”.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:03)
~JEFF: Moja rodzina jest bardzo szczęśliwa, że ​​jesteśmy teraz razem

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.