prl cooltura
       
Wtorek, 31.03.2020 Balbiny, Kamila, Kornelii
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Polo, krykiet, rugby – ale o co chodzi?
Polo, krykiet, rugby – ale o co chodzi?

Jarek Sępek


ostatnia aktualizacja: 2009/06/19 07:38

Uważane za elitarne dyscypliny polo i krykiet próbują zmieniać formułę, by stać się bardziej przystępne, podczas gdy najlepsi rugbiści z Wysp krążą po świecie, popularyzując swój sport. Polo, krykiet i rugby to trzy brytyjskie dyscypliny, które próbują przyciągnąć nowych widzów. Zainteresują też Polaków?


Po 70 latach nieobecności w Londynie, do klubu w Hurlingham Park, swojej kolebki, powróciło w tym miesiącu polo. Na rozegranym turnieju 4 miast pojawiły się reprezentacje Londynu, Nowego Jorku, Moskwy i Buenos Aires.

Gra królów na rynek masowy
– To bardzo widowiskowy sport, ale do tej pory nie był właściwie pokazywany, więc ludzie uważają go za nadęty – mówi Jack Kidd, czołowy brytyjski zawodnik, zachwycając się pędzącymi końmi i niemal akrobatycznymi umiejętnościami graczy w czasie jednego z meczów. – Organizując wydarzenie „Polo in the Park” w Hurlingham Park, chcemy uczynić ten sport bardziej przystępnym i dostępnym – opowiada gracz, któremu marzą się regularne rozgrywki w Londynie transmitowane przez telewizję.
Polo nie było grane w tym klubie od drugiej wojny światowej, kiedy to boiska zostały zarekwirowane i zamienione na ogrody warzywne.
Organizatorzy turnieju usunęli niezrozumiałe dla publiczności i niepotrzebne widowisku zasady, tak by sport znany jako „gra królów”, trafił w gusta szerszej publiczności. Polo stało się szybsze, bardziej ekscytujące, widoczne są też spektakularne upadki – i co najważniejsze – jest bardziej zyskowne, niż kiedykolwiek wcześniej. Polo wraca więc do siebie – jak mówią organizatorzy ­– choć ta nowa odmiana nie ma jeszcze błogosławieństwa Hurlingham Polo Association, które zarządza sportem w Brytanii i bardzo broni się przed jakimikolwiek zmianami.
Do entuzjastów dyscypliny dołączył Daniel Fox-Davies, biznesmen z City, który 7 lat temu dostał w urodzinowym prezencie lekcję gry w polo. – Zawsze zastanawiałem się, dlaczego ten sport nie jest bardziej popularny – mówił w jednym z wywiadów, wymieniając kilka wcześniejszych przeszkód: w tradycyjnej grze boisko było olbrzymie, 6 razy większe niż futbolowe, widzowie, a nawet sami zawodnicy, nie byli w stanie ogarnąć całej akcji, a sędziowie często wstrzymywali grę.
Nowe zasady obejmują wprowadzenie żółtych i czerwonych kartek, podwójne punkty za bramki z większej odległości. Zmniejszono boisko o 4/5, a zamiast wznawiać grę po bramce od środka, zaczyna się spoza końcowej linii. Na głowach sędziów pojawiły się kamery transmitujące obraz na telebim.
Niektóre rzeczy pozostają jednak niezmienne. Drużyna Londynu w składzie Jack Kidd, Henry Brett, Jamie Morrison i Kirsty Craig pojawiła się na konferencji prasowej w towarzystwie długonogich blondynek w obcisłych białych dżinsach. Szyk i bogactwo wciąż mają pozostać nieodłączną częścią sportu. Zawodnicy chętnie też przywołują powiedzenie, że od grania w polo mogą ich odwieść tylko dwie rzeczy – śmierć lub bankructwo. Mimo starań, sport pozostaje elitarny. Stworzenie prywatnego boiska może kosztować nawet 450 tys. funtów, a dobrze wyszkolony koń to wydatek rzędu 20 tys.

Większe sukcesy, jak na razie, we wchodzeniu pod strzechy osiągnął krykiet i jego najnowsza, skrócona do 3 godzin odmiana. Twenty20 z niewinnej, pobocznej tradycyjnemu krykietowi rozgrywki, zaczął zdobywać miliony fanów i doczekał się w tym roku drugich mistrzostw świata, rozgrywanych właśnie w Anglii.
Dla wielbicieli tradycyjnej jedno- lub pięciodniowej rozgrywki Twenty20 jest prymitywny, surowy i banalny, bez wzlotów i upadków, które czyniły tę grę unikalną. Ale nowy format nie był zaprojektowany dla tradycjonalistów.
Oficjalne mecze rozgrywa się od 13 czerwca 2003 i choć był to piątek trzynastego, wcale nie okazał się pechowy. Przed wpuszczeniem formatu Twenty20 na światową orbitę powołano 30 grup fokusowych, przeprowadzono 4 tys. wywiadów, by dowiedzieć się jak poszerzyć grono odbiorców krykieta, gry uważanej za nudną. Geniusz Twenty20 – który miał się nazywać Cricket Lite – polega na jego przystępności, widowisko trwa 3 godziny i można je w całości transmitować w telewizji. Zmiany wiązały się z ograniczeniem liczby oddawanych rzutów, a także wprowadzeniem kar za grę na czas.
W krótkim czasie zaczęły pojawiać się turnieje, takie jak The KFC Twenty20 Big Bash w Australii, a także w Pakistanie, Republice Południowej Afryki i innych krajach, gdzie gra się w krykieta tradycyjnego, jedno- lub pięciodniowy. Indie przyjęły grę jako ostatnie z głównych krajów krykietowych w 2006 roku. Jednak gdy pokonały rok później Pakistan w finale mistrzostw świata rozgrywanych w RPA, odmiana ta stała się niezwykle popularna w tym kraju.
Niektórzy z graczy przeciwstawili się nowej formule mówiąc, że krykiet zaprzedał duszę dla pieniędzy, a przez okrojenie gry spada jej ogólny poziom i umiejętności zawodników. Jednak Tony Lewis, były kapitan angielskiej drużyny broni nowej edycji:
– Dobry gracz to dobry gracz, niezależnie od formatu gry. Oczywiście mecze tradycyjne pozostają celem dla zawodników i ideałem, ale Twenty20 zapewnia pieniądze dla całej dyscypliny.
Tradycyjne podejście jest jednak trudne do zmiany, co czasem widać na boisku. W tym roku 12 drużyn startuje w mistrzostwach świata zorganizowanych w Anglii. Oprócz byłych kolonii, występuje także Holandia, która w meczu otwarcia pokonała nieoczekiwanie gospodarza. Komentatorzy orzekli, że Anglia przegrała, bo była zbyt profesjonalna. Profesjonalna w takim sensie, że nie cieszyła się grą. Zawodnicy starali się zachować klasę i wyniosłość, która sprawdzała się do tej pory w tradycyjnej grze, nie będąc gotowymi na zuchwałość przeciwników.
Mimo wszystko dyscyplina już osiągnęła sukces, który potwierdzają notowania telewizyjne. Turniej pobił rekordy oglądalności w BBC2 i Sky Sports a zwycięstwo Anglii nad Indiami oglądało 1.5 mln widzów. Finał mistrzostw świata zobaczymy w niedzielę 21 czerwca.

Rugby krąży po świecie
W przerwie między sezonami, nie daje o sobie zapomnieć także rugby. Choć wydaje się najmniej elitarną z omawianych dyscyplin, często przytacza się powiedzenie, że „piłka nożna jest dżentelmeńską grą, w którą grają łobuzy, a rugby jest grą łobuzów, graną przez dżentelmenów”.
W przypadku rugby już w 1895 roku, w wyniku sporu o płace zawodników, powstały w Anglii dwie odrębne formy tej gry: nowsza, zawodowa, w której trzynastoosobowe zespoły rywalizują w ramach rugby league oraz tradycyjna i szeroko rozpowszechniona wersja, do 1995 teoretycznie amatorska, z drużynami piętnastoosobowymi zrzeszonymi w rugby union. Mimo niewielkich różnic w przepisach, ogólne zasady i cel gry pozostają takie same.
Wciąż jednak union jest odmianą przypisywaną wyższym sferom, w którą grają studenci i uczniowie prywatnych szkół. Natomiast league utożsamiana jest z pracującą i średnią klasą.
Obecnie przez sportowe puby i gazety przetacza się dyskusja na temat zawodników wybranych do drużyny Lwów, która odbywa tournee po Afryce Południowej. The British and Irish Lions, czyli drużyna rugby union złożona z najlepszych zawodników z Anglii, Szkocji, Irlandii i Walii, odbywa podobne trasy już od 1888 roku. Chodzi o zarobienie pieniędzy, ale także popularyzowanie tego sportu. W czasie tournee najlepsi zawodnicy grają z lokalnymi drużynami, a także z całymi reprezentacjami krajów, gdzie rugby union jest sportem narodowym. Seria 3 meczów z reprezentacją RPA rozpoczęła się w sobotę 20 czerwca, kolejne emocjonujące mecze zobaczymy 27 czerwca i 4 lipca.
Będziemy kibicować? A może zainteresujemy się krykietem lub polo? Czy któraś z tych dyscyplin ma szanse podbić serca Polaków?


Zrozumieć polo
Drużyna polo składa się z czterech zawodników na koniach. Celem gry jest zdobywanie punktów, wbijając drewnianą piłkę do bramek, za pomocą drewnianych kijów zwanych malletami, trzymanych w prawej ręce (osoby leworęczne nie są dopuszczane do gry). W polo grają zarówno mężczyźni jak i kobiety. Piłka o średnicy 11.4 cm waży kilogram. Kij zrobiony jest z elastycznego drewna i zakończony młotkiem (zwanym także cygarem) z twardego drewna.

Mecze polo mogą mieć 4-8 części po 7 minut i rozgrywa się je na trawiastej powierzchni długości 275 m i szerokości 180 m. Obecnie gra się też w halach, na mniejszych polach, do 100 m, wtedy zmniejsza się ilość graczy. Takie mecze są też krótsze. W tradycyjnej rozgrywce zawodnicy zamieniają się połowami po każdej bramce.

W przerwach zawodnicy wymieniają konie, każdy z nich dysponuje co najmniej dwoma, zdarza się, że nawet czterema czy ośmioma. Konie są starannie wybierane, muszą być zwrotne, wytrzymałe i przede wszystkim posłuszne. Muszą dać się prowadzić jedną ręką, a także ruchami nóg i całego ciała zawodnika. Wyszkolenie konia to 60-75 proc. sukcesu w grze. Trening zaczyna się w wieku 3 lat, trwa od 6 miesięcy do 2 lat. Większość koni używanych w polo osiąga fizyczną dojrzałość w wieku 6-7 lat, mogą grać do wieku 18-20 lat.

W polo, oprócz zręczności i umiejętności jazdy, liczy się też strategia, dlatego zawodnicy dzielą się pozycjami – nr 1 to gracz najbardziej ofensywny, nr 2 jest pomocnikiem, 3 to rozgrywający, który musi umieć daleko i mocno uderzać, a także zapewniać obronę, 4 to obrońca.

Dyscypliny podobne do polo znane były już w Persji i służyły jako trening dla kawalerii. Gra znana była też później w Chinach i Indiach. Sama nazwa prawdopodobnie wywodzi się od tybetańskiego słowa „pulu” oznaczającego piłkę. Z biegiem czasu zasady przeszły wiele mutacji, natomiast współczesne polo zostało sformalizowane i spopularyzowane przez Brytyjczyków na przełomie XIX i XX wieku, najpierw w Indiach, a potem w Wielkiej Brytanii.

Stowarzyszeniem zarządzającym polo w UK jest Hurlingham Polo Association, która ustaliło pierwsze pisane brytyjskie reguły w 1874 roku. W polo gra się w 77 krajach, było nawet dyscypliną olimpijską w latach 1900–1939. Sport ten stał się szczególnie popularny w Argentynie, Brazylii, Chile, Meksyku, Pakistanie i USA. Kluby działają także w Polsce.


Zrozumieć krykiet
By poznać reguły krykieta, najlepiej usiąść przed telewizorem z osobą, która orientuje się w zasadach i może w czasie meczu relacjonować co się dzieje. Po jednej takiej sesji okaże się, że krykiet staje się pasjonującą i emocjonującą grą. Poniżej przedstawiamy jedynie małe wprowadzenie, garść podstawowych zasad rządzących tym sportem.
Drużyna krykieta składa się z jedenastu graczy, a mecze rozgrywane są na owalnym trawiastym boisku o średnicy zazwyczaj 137-150 m. W środku widoczny jest pas ziemi (pitch) długości 20 m. Na jego końcach ustawione są bramki (wicket), czyli 3 słupki z poprzeczkami.
Na boisko wychodzą dwaj batsmani uzbrojeni w płaskie kije, których zadaniem jest odbijanie piłek, broniąc w ten sposób bramki. Stają oni po dwóch stronach pitcha.
Pozostali zawodnicy są z drużyny rzucającej. To rozproszeni gracze polowi, mający łapać piłkę odbitą przez batsmana i rzucającego piłkę (bowlera), którego zadaniem jest tak ją pokierować, by strącić bramkę, eliminując w ten sposób batsmana.
Po rzucie, batsmani starają się odbić piłkę. Jeśli im się to uda, mają wtedy czas, by przebiec na drugi koniec pitcha, zamieniając się miejscami, zdobywając w ten sposób run, czyli punkt. Ilość runów decyduje o zwycięstwie.
Batsman może odbić piłkę na różne sposoby – jeśli odbije tak, że wyleci ona poza boisko, dostaje automatycznie 6 punktów. Jeśli piłka spadnie na ziemię i wytoczy się poza boisko – 4 punkty. Jeśli batsman odbije ją słabo, piłka upadnie na ziemię i złapie ją zawodnik z pola, może wtedy rzucić w bramkę i strącić ją, eliminując batsmana.
Po odbiciu, do batsmanów należy ogląd sytuacji i decyzja czy biegną po punkty, zostawiając niepilnowane bramki, które mogą być strącone przez zawodników z pola.
Wyeliminowanie batsmana jest też możliwe, gdy gracz z pola złapie odbitą przez niego piłkę w locie.
Tradycyjnie, gdy gra nie jest ograniczona czasowo, zmiana stron odbywa się po wyeliminowaniu 10 z 11 batsmanów. Następuje wtedy druga połowa (innings), w której drużyna rzucająca odbija. Innings podzielone są na mniejsze części (over), z których każda składa się z sześciu prawidłowo wykonanych rzutów.
Jeszcze słowo na temat punktacji. W zapisie – Drużyna A: 303/5 (50 ov) Drużyna B: 190 (44.3 ov) – pierwsza pozycja oznacza liczbę zdobytych runów (punktów), a druga to liczba wyeliminowanych batsmanów (jest pomijana, jeśli wyeliminowani zostali wszyscy). W meczach jednodniowych i Twenty20 w nawiasach podaje się także liczbę overów, które wykorzystała drużyna odbijająca. W tym przypadku mecz wygrała Drużyna A różnicą 113 runów.
Krykiet znany był w Anglii już od XIII wieku. Pochodzenie nazwy nie jest do dońca jasne. Według różnych teorii, wywodzi się ze starofrancuskiego słowa „criquet” (rodzaj maczugi) lub staroangielskiego „crycc” (kostur, laska).
Istnieje wiele rodzajów rozgrywek, m.in. „test”, najbardziej tradycyjna odmiana, która może trwać do 5 dni. Są też jednodniowe odmiany meczów, a także zdobywające wielką popularność Twenty20, które trwają do 3 godzin.


Zrozumieć rugby

W Wielkiej Brytanii popularnością cieszą się dwie odmiany rugby – union i league, które różnią się od siebie niektórymi zasadami i ilością zawodników (odpowiednio 15 i 13). Sama gra została wymyślona i skodyfikowana w jednej ze szkół miasta Rugby, stąd jej nazwa. Powstanie gry przypisuje się przypadkowi, kiedy uczeń po prostu zamiast kopać piłkę, podniósł ją i pobiegł do bramki. Z czasem wprowadzano kolejne reguły, które po raz pierwszy zostały spisane w 1870 roku.
Zarówno w union, jak i league, zawodnicy biegają z owalną piłką na rękach. Podawanie rękami dozwolone jest jedynie do tyłu, do kolejnego nadbiegającego zawodnika. Punkty zdobywa się za przyłożenie piłki na polu punktowym przeciwnika na końcu boiska (5 punktów w union, 4 w league), za celny strzał na bramkę w kształcie litery H, z poprzeczką umieszczoną na wysokości 3 m, ponad którą piłka musi być przerzucona (3 punkty union, 1 league). Po przyłożeniu następuje tzw. podwyższenie.  Piłkę ustawia się wtedy na linii prostopadłej do linii końcowej boiska i przebiegającej przez miejsce, w którym wykonano przyłożenie, ale w dowolnej odległości od słupów – z tego miejsca kopacz musi trafić w bramkę ponad poprzeczką (udana próba to 2 punkty).
Mecze mają dwie połowy po 40 minut. Boisko mierzy maksymalnie 100 na 70 m. Drużyna union składa się z dwóch podstawowych formacji – młyna (zawodnicy z numerami 1-8) i ataku (numery 9-15). W league są obrońcy (zawodnicy z numerami 1 – 7) i ataku (numery 8 – 13).
Można zatrzymywać tylko zawodników będących w posiadaniu piłki, łapiąc za koszulkę, nogi, ręce, blokując ciałem. Łapanie za głowę lub szyję jest zabronione. W union zawodnik powalony na ziemię powinien albo natychmiast wstać, albo pozbyć się piłki (nie wolno jej trzymać, leżąc na ziemi).
W rugby league drużyna atakująca ma 6 prób (szarż) zdobycia punktu, w których poruszają się w stronę pola punktowego przeciwnika aż zostaną powstrzymani. Jeśli się nie uda, piłka przechodzi w posiadanie przeciwnika.



Czy któraś z tych dyscyplin ma szanse podbić serca Polaków?
Wypowiedz się na forum

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~yyyy:  nic nie zrozumiałam
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
UKIP za wprowadzeniem zakazu noszenia burki i nikabu (godz. 16:09)
~terepsegway:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.