prl cooltura
       
Piątek, 03.04.2020 Pankracego, Renaty, Ryszarda
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Zarażam optymizmem
Katarzyna Cichopek
Zarażam optymizmem

Rozmawia Sylwia Milan


ostatnia aktualizacja: 2009/06/14 12:30

Szczęście albo w kartach, albo w miłości. A gdyby tak i jedno i drugie? KATARZYNA CICHOPEK łamie zasady.



Jest pani niezmiennie uśmiechnięta. Zawsze tak było, czy dziś ma pani więcej powodów do radości niż 10 lat temu?
Na pewno dzisiaj mam więcej powodów do zadowolenia, gdyż jestem szczęśliwą mężatką i oczekuję swojego pierwszego dziecka. 10 lat temu miałam po prostu inne oczekiwania wobec siebie i życia, ale też byłam bardzo szczęśliwa.

Jaki udział w pani karierze ma mąż?
Marcin ma bardzo duży udział w całym moim życiu, także zawodowym. Gdy się poznaliśmy, grałam już w serialu i byłam trochę rozpoznawalna, jednak dopiero od kiedy jesteśmy razem, moja kariera nabrała tempa. Razem podejmowaliśmy decyzje o kolejnych wspólnych projektach, ale to on zajmował się ich realizacją. Przez 2 lata był nawet moim menadżerem. Praca zaczęła jednak niebezpiecznie wkradać się w sferę życia prywatnego, dlatego rok temu zdecydowaliśmy się na współpracę z profesjonalną agentką. Dzięki temu możemy skoncentrować się na naszym życiu prywatnym, a każde z nas na swojej pracy.

Czy pani zdaniem, osoba nieszczęśliwa jest w stanie porwać tłumy i zainteresować sobą?

Ciężko powiedzieć. Czy Amy Winehouse jest szczęśliwa? Nie wiem, wiem za to, że porwała tłumy. Często artyści mówią, że dopiero kiedy przeżyli jakąś tragedię, sięgnęli dna, doznali olśnienia zawodowego. Ja nie chcę próbować tej strategii, jestem zdania, że szczęściem też można zarazić innych.

Czy odwiedza pani Anglię?

Kiedyś bardzo często tu gościłam. Jako nastolatka wyjeżdżałam na obozy językowe, podczas których mieszkałam u rodziny angielskiej. Korzystałam też z wypadów do Londynu, w drodze do Szkocji, gdzie przez 4 lata uczył się mój brat. Miałam 8-godzinną przerwę i poznawałam miasto. Bardzo lubię Anglię.

Wszystko zaczęło się od „M jak Miłość”. Jak pani trafiła do serialu? I czy może pani podać przykład najciekawszego dotąd dnia na planie.

Na plan trafiłam z castingu w wieku 17 lat. Gram już 9 lat, prawie codziennie. Ciekawych sytuacji było bardzo wiele. Najzabawniej jest, gdy któryś z aktorów nie wytrzymuje na ujęciu i zaczyna się gotować, czyli histerycznie śmiać. Jest to bardzo zaraźliwe i natychmiast przechodzi na innych aktorów, a czasem na całą ekipę.

Czy lubiła pani tańczyć przed „Tańcem z gwiazdami”?

Bardzo lubiłam, często w liceum wychodziłam z koleżankami na dyskoteki i tańczyłyśmy do rana. Najbardziej jednak cenię sobie taniec w parze, moim partnerem od zawsze był tato.

Czy Kasi Cichopek zdarzyło się załatwić coś „na uśmiech”?

Marcin i ja dużo podróżujemy. Czasami zatrzymuje nas policja, chcąc ukarać za nadmierną prędkość. Wtedy używam argumentu uśmiechu. Jego skuteczność to 50/50.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:57)
~ZOE CHUCK:  dzięki dr ADELEKE za sprowadzenie mojego męża do mnie! Jestem bard

Jak odzyskać depozyt? (godz. 12:42)
~Emigrant: Niestety Angielscy Agenci nieruchomości i Landlordowie to typowi oszuści

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 20:43)
Nowo:

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 20:43)
Nowo: To było 2017 r

Partyturę II Symfonii Mahlera sprzedano za 4,5 mln funtów (godz. 20:43)
Nowo: Pewnie nie jeden chętny

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.