
źródło: onet.eu
ostatnia aktualizacja: 2009/06/12 10:31
25-letni Paweł Modzelewski zmarł na górnym pokładzie jednego z nocnych londyńskich autobusów.
Kierowca dokończył trasę i zostawił go na noc w zajezdni, rano autobus z ciałem Polaka wyjechał na trasę. Southwark Coroner's Court prowadzi dochodzenie.
Wszystko wydarzyło się w styczniu b. r. Mężczyzna pół godziny po północy w Queens Park wsiadł do autobusu linii 36. Około 12 minut później Polak osunął się na fotelu. Kiedy autobus zjechał do zajezdni New Cross Gate kierowca próbował obudzić mężczyznę. Później o nim zapomniał i poszedł do domu. Rano mechanicy rutynowo sprawdzili autobus, jednak nie weszli na górny pokład i pojazd z ciałem Polaka wyjachał na trasę (nr 171). Dopiero o 7.11 jeden z zaniepokojonych pasażerów zawiadomił kierowcę, który wezwał policję. Patrol, który przyjechał znalazł w rękach Polaka strzykawkę oraz heroinę. Sekcja wykazała, że przyczyną zgonu było przedawkowanie.
Wobec pracowników London Central Bus Company są prowadzone postępowania dyscyplinarne.
Co sądzisz na temat skali uzależnienia od narkotyków w londyńskiej społeczności? Czy znasz polskich emigrantów zażywających twarde narkotyki? Wypowiedz się poniżej.






