prl cooltura
       
Wtorek, 28.01.2020 Agnieszki, Kariny, Lesława
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Zła wiadomość dla imigrantów
Strajk w terminalu gazowym South Hook, fot: news.sky.com
Zła wiadomość dla imigrantów

Andrzej Świdlicki


ostatnia aktualizacja: 2009/06/09 06:00

Niedawny dwudniowy strajk w terminalu gazowym South Hook w Milford Haven w południowej Walii i solidarnościowe strajki w kilku innych, dużych zakładach energetycznych i rafineriach wymusiły na pracodawcy ustępstwa.



Hertel UK zwolnił 40 Polaków zatrudnionych do prac insulacyjnych i zatrudnił na ich miejsce miejscowych. Incydent zaniepokoił Komisję Europejską. Jej rzeczniczka ds. zatrudnienia Katharina Von Schnurbein powiedziała BBC, że „zamykanie granic z pewnością nie przysparza nowych miejsc pracy”, a otwarty rynek pracy – jeden z filarów UE – przynosi korzyści nie tylko zagranicznym pracownikom pracującym w Wielkiej Brytanii, ale także samym Brytyjczykom. Argument obustronnych korzyści nie przekonuje jednak brytyjskich robotników ani związków zawodowych z dwóch powodów.
Pierwszym jest to, iż duże centrale związkowe GMB i Unite zostały zaskoczone dziką akcją protestacyjną przeciwko zatrudnianiu Polaków w South Hook i dużym zasięgiem solidarnościowych protestów w różnych rejonach kraju. Okazało się, że związkowym aparatczykom, nie wiadomo skąd wyrosła konkurencja w postaci aktywistów nieprzynależących do związkowych struktur. GMB i Unite nie chcą, by rzecznictwo praw robotników przejęli ludzie nikomu nieznani, choć organizacyjnie sprawni. Skutkiem jest eskalacja żądań.
Drugim powodem, dla którego unijny argument otwartych granic i wspólnego rynku pracy nie trafia do brytyjskich robotników i związkowego kierownictwa jest to, iż sądzą oni, iż przynosi korzyści przede wszystkim pracodawcom. Korzystanie z pracy robotników zagranicznych osłabia bowiem siłę przetargową związków zawodowych i utrudnia im egzekwowanie zbiorowych układów pracy. Jeśli pracodawcy mogą zapewnić sobie wykonanie tej samej pracy rękoma innych robotników za niższą cenę, to czy będą zatrudniać brytyjską siłę roboczą tylko dlatego, że jest na miejscu? Związki zawodowe wiedzą, że pracodawcom obcy jest lokalny patriotyzm, dlatego chcą nałożyć na nich ograniczenia prawne tak, by pierwszeństwo w zatrudnieniu mieli miejscowi.
Związki zawodowe mają na uwadze także i to, iż pracodawcy, którzy przyzwyczają się do zatrudniania obcokrajowców w czasie recesji, tym mniej będą skłonni zatrudniać miejscowych po jej ustaniu. Boją się, że pracownicy lokalni zostaną trwale zastąpieni przez zagranicznych podwykonawców. Oznaczać to będzie dla nich utratę autorytetu w środowisku pracowniczym, zdolność mobilizacji i siły przetargowej. Z ich punktu widzenia stawka w obecnych sporach pracowniczych o zatrudnianie obcokrajowców przy realizacji dużych projektów przemysłowych nie mogłaby być wyższa.
Recesja, która zwiększa konkurencję na rynku pracy znajduje wyraz we wzroście niechęci do imigrantów częściowo dlatego, iż lepiej od tubylców radzą sobie z utrzymaniem pracy. Z analizy „Financial Times” wynika, iż w 1. kwartale 2009 roku zatrudnienie rodowitych Brytyjczyków zmniejszyło się o 451 tys. w porównaniu z analogicznym kwartałem 2008 roku. (1,8 proc.), podczas gdy zatrudnienie pracowników urodzonych za granicą wzrosło o 129 tys. (3,5 proc.). Liczba pracowników z UE zasadniczo się nie zmieniła, z nowych krajów akcesyjnych nieco wzrosła, zaś z państw starej Piętnastki nieco spadła. Bezrobocie wzrasta znacznie szybciej wśród Brytyjczyków niż imigrantów (43 proc. wobec 15 proc.), co może być spowodowane tym, iż imigranci pracują w sektorach, w których występuje dotkliwy brak rąk do pracy, a warunki pracy są ciężkie (rolnictwo, przetwórstwo, hotelarstwo, ochrona). Jeżeli dane te czegoś dowodzą to przede wszystkim tego, jak bardzo brytyjska gospodarka uzależniła się od imigrantów.
Perspektywa pracodawców i związków zawodowych jest zasadniczo inna. Dla pracodawców siła robocza jest elementem produkcji i powinna być elastyczna i tania. Skąd pochodzi liczy się mniej niż to, czy jest wydajna. Związki zawodowe odwołują się do zasad UE, jeśli w oparciu o nie mogą wymusić na pracodawcach poprawę warunków pracy i płacy, ale odwracają się od nich, gdy uznają, iż szkodzą ich interesom. Związki niemające wpływu na zwolnienia grupowe usiłują narzucić pracodawcom politykę zbiorowego zatrudnienia. Związkowcy wyczuleni są na podcinanie ich stawek płacy przez imigrantów, zaś pracodawcy obawiają się, że napływ imigrantów zmniejszy się, co zaszkodzi spodziewanemu ożywieniu gospodarki i spowoduje brak rąk do pracy w poszukiwanych specjalnościach. Związki zawodowe były sojusznikiem imigrantów w czasach boomu, w okresie recesji mają priorytet koszuli bliższej ciału.



Czy zastąpienie Polskich pracowników lokalnymi było zgodne z prawem Unii Europejskiej, czy pracodawca miał prawo tak postąpić? Weź udział w gorącej dyskusji

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 01:08)
~martimarisa: Chcę szybko powiedzieć światu, że istnieje prawdziwy rzucający zaklęc

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 13:12)
~Gintare Mattis:  Cóż za cudowny i bezpośredni czarodziej, który przywr

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 14:39)
~Doris Arsen: Niesamowite zaklęcie miłosne, aby wrócić ze swoim partnerem i nap

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:06)
~Maria Loenardo:  To niesamowite i niesamowite, że DR ISIKOLO przyprowadził do mnie m

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 21:07)
~Isabella: Mam świetną informację dla wszystkich na tym forum. Czy słyszałeś o r

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.