prl cooltura
       
Wtorek, 10.12.2019 Danieli, Bohdana, Julii
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Uważaj, co mówisz, czyli o poprawności politycznej
Uważaj, co mówisz, czyli o poprawności politycznej

Michalina Buenk


ostatnia aktualizacja: 2008/09/24 06:58

Poprawność polityczna to absurd, który opowiada się, jak dobry kawał. Czasem to przytyk dla tych, którzy nie chcą się podporządkować, a czasem przechwałki, że idzie się pod prąd. Ile to jednak ma wspólnego z ideą poprawności?

Trzy małe świnki z bajki dla dzieci przedstawione w najnowszej jej wersji jako „Three Little Cowboy Builders” (Trzej Mali Budowniczy-Kowboje) zostały posądzone o „prowokowanie problemów kulturowych”. A konkretnie, że są antymuzułmańskie, ponieważ świnia dla muzułmanina to zwierzę nieczyste. Bajka została więc odrzucona w konkursie Bett Awards w Wielkiej Brytanii. Orzeczono, iż trzy świnki występujące w roli kowboi-budowniczych mogą również doprowadzić do wyalienowania budowlańców, tworzyć stereotyp budowlańca-kowboja, którego praca jest zmieciona z powierzchni ziemi oraz mogą sugerować, że on sam jest jak świnia.
Właściciel tanich linii lotniczych Jet2.com podczas strajku francuskich kontrolerów lotów postanowił wstawić się za sfrustrowanymi pasażerami swoich linii i opublikował obrazek przedstawiający żabę siedzącą na tle wieży kontrolnej obok tabliczki z napisem „Lazy Frog” (Leniwa Żaba). Został posądzony o zachowania rasistowskie.
Dzieci z kolei nie potrzebują żadnych bodźców, same mają w sobie pokłady rasizmu. Jeśli odmawiają jedzenia orientalnych, ostrych potraw to znaczy, że mają uprzedzenia rasowe. Tak twierdzi raport Narodowego Biura ds. Dzieci (NCB), dotowanego przez rząd Wielkiej Brytanii. Jeżeli dziecko na widok orientalnej potrawy powie „fuj”, nazwie kolegę „czarnym”, wskaże palcem inne dzieci i powie „ci ludzie” albo „oni brzydko pachną”, to opiekunki w przedszkolu powinny powiadamiać o tym rodziców i swoich przełożonych, bowiem – jak napisano w poradniku: „Żadnego takiego incydentu nie wolno ignorować. Powinno się je zdecydowanie potępiać”.
Te i wiele innych przykładów absurdów wynikających z nadgorliwości w egzekwowaniu poprawności politycznej, które są rozpowszechniane przez media, powodują narastające niezrozumienie, drwiny lub też oburzenie różnych grup społecznych. Przeciętny obywatel potrafi przytoczyć wiele absurdów, ale nie bardzo wie, czym jest i jak powstała idea poprawności politycznej.
 
Definicja
Jej początków upatruje się w 1960 r. w USA, gdzie radykalna lewica zaczęła używać tego określenia jako poważnej, a potem ironicznej, samokrytyki w stosunku do postaw dogmatycznych. Dość szybko poprawność polityczna rozprzestrzeniła się po świecie. Odnosi się do języka, idei, praw i zachowań mających na celu zmniejszenie obrazy w stosunku do różnych płci, kultur, niepełnosprawności, wieku czy też grup w mniejszości.

– Myślę, że zjawisko poprawności politycznej w każdym kraju wygląda zupełnie inaczej – absolwent socjologii, Iwona Kuszpit, współpracownik Polish Psychologists’ Club w Londynie, tłumaczy zróżnicowanie znaczenia i rozumienia tego zjawiska. – W Polsce do 1989 roku jedyną poprawnością polityczną było popieranie układu ZSRR, więc tak naprawdę mamy tam do czynienia ze zjawiskiem dopiero się rodzącym. Zupełnie przeciwnie ma się rzecz w USA, które są w tym zakresie pionierem. Natomiast w Anglii „political correctness” (poprawność polityczna) ma jeszcze inny wydźwięk i jest silnie powiązana z wartościami „diversity and equality” (różnorodności i równouprawnienia). Równość związana jest z posiadaniem takich samych szans, możliwości oraz praw bez względu na wiek, płeć, religię, orientację seksualną, kolor skóry. Natomiast wartość różnorodności to docenianie inności. Niezwykłość tych zasad wpływa na kształt społeczeństwa brytyjskiego, gdzie możemy zetknąć się z niezwykłą mieszanką kulturową, w której każdy człowiek ma takie same prawa. Bez poprawności politycznej liczne grupy zostałyby narażone na agresję silniejszych – zauważa Iwona Kuszpit.

Zjawisko poprawności politycznej jest najczęściej utożsamiane z tolerancją dla mniejszości etnicznych czy seksualnych oraz z walką z seksizmem i rasizmem. Ma bardzo szerokie zastosowanie.

 

Poprawność a reklamy

Jednym z przykładów widocznych zmian w walce z utrwalaniem seksistowskich stereotypów w Europie są regulacje prawne reklam telewizyjnych. W Wielkiej Brytanii już od dawna tak kobiety, jak i mężczyźni, reklamują środki potrzebne w gospodarstwie domowym, sprzątają, zmywają lub robią pranie. Obie płcie reklamują również piwo w pubie czy też inny alkohol. Unia Europejska przygotowuje dyrektywę, na mocy której ma dojść do równouprawnienia płci w reklamach i operowanie stereotypami ma być niedopuszczalne. Przykładowa może tu być brytyjska reklama przedstawiająca ojca i syna kończących obiad i biegiem wskakujących na kanapę, aby oglądać mecz. W przerwie jednak szybko zmywają naczynia i sprzatają kuchnię, po czym wracają oglądać mecz. Żona i matka wraca w tym czasie z zakupami do domu.

Magdalena Środa, była minister do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn, w rozmowie z TVP Info, z zadowoleniem przyjęła postanowienie UE, ponieważ według niej w Polsce nadal operuje się seksistowskimi stereotypami.

– Tak samo jak banków nie reklamują dziś Żydzi, a patelni Cyganie, tak i kobiety nie są niezbędne do reklamy proszków do prania. My sami oburzamy się, gdy ktoś czipsy reklamuje wizerunkiem papieża, a nie potrafimy zrozumieć, że równie obraźliwe jest wykorzystywanie stereotypów płciowych.

Bardzo często w reklamach pod pozorem poczucia humoru przemyca się treści, które później mogą prowadzić do poważnych konsekwencji. Tak dzieje się w przypadku mniejszości seksualnych.

 

Przypadek Marsa

Firma Mars, reklamując w telewizji na całym świecie batony Snickers, stworzyła filmik z poczuciem humoru. Główna postać – Mr. T (aktor grał BA Baracusa w serialu „Drużyna A”), zatrzymuje swoją ciężarówkę obok mężczyzny ćwiczącego w żółtych getrach i krzyczy „Speed walking. Żal mi Ciebie, głupcze. Kompromitujesz cały rodzaj ludzki. Czas pobiegać jak prawdziwy mężczyzna”. Human Rights Campaign (Kampania Praw Człowieka) skrytykowała reklamę za aprobatę stanowiska, jakoby „geje, lesbijki, osoby biseksualne i transwestyci byli obywatelami drugiej kategorii oraz że przemoc werbalna jest nie tylko do zaakceptowania, ale i zabawna’. Rzecznik prasowy Marsa, przyznał, że humor jest bardzo subiektywny, dodając jednocześnie, że nie chciano nikogo urazić.

Jeden z gejów wypowiadający się na forum internetowym o reklamie, podkreślił daleko idące konsekwencje tego typu poczucia humoru: „Całe Wasze podejście niszczy wysiłki wszystkich tych z nas, którzy w realnym świecie z trudem robią postępy w walce z prawdziwą homofobią. Tą homofobią, która jest odpowiedzialna za skopanie ludzi do utraty przytomności przed klubami nocnymi czy też za doprowadzenie kogoś do samobójstwa przez znęcanie się nad nim.”

 

„Czy jest czarny punkt?”

Jaskrawy przykład poprawności politycznej w kwestii tolerancji dla różnych ras, która doprowadziła do pozytywnych zmian w społeczeństwie, podał dziennikarz Steward Lee w BBC4.

– Jestem w wieku, w którym mogę dostrzec różnicę, jakiej dokonała poprawność polityczna. Kiedy miałem cztery lata mój dziadek wiózł mnie po Birmingham, gdzie torysi właśnie uskuteczniali kampanię wyborczą hasłem „chcesz mieć sąsiada czarnucha – głosuj na laburzystów”. I wiózł mnie objaśniając, że „to tu właśnie mieszkają wszystkie czarnuchy, asfalty i małpoludy”. Pamiętam też, kiedy byłem w szkole na początku lat 80., gdy nauczyciel czytał listę obecności, zamiast wymówić nazwisko azjatyckiego chłopca, mawiał: „A czy jest czarny punkt?”. I wszystkie te rzeczy stopniowo zostały wytrzebione przez poprawność polityczną, która dla mnie w najgorszym przypadku jest po prostu zinstytucjonalizowaną uprzejmością. I jeśli istnieje jakiś tego odprysk, w znaczeniu takim, że ktoś w biurze będzie miał kłopoty, bo powie coś, co do czego nie był pewien, czy było seksistowskie, homofobiczne czy rasistowskie – to jest to niewielka cena, jaką płacimy za ogrom korzyści i poprawy jakości życia milionów ludzi, których dokonała poprawność polityczna – podkreśla dziennikarz.

Iwona Kuszpit nie ma wątpliwości, że wielonarodowemu społeczeństwu potrzebny jest wspólny system komunikacji. Do czego więc jest nam potrzebna poprawność polityczna?

– Do poczucia szacunku, komfortu i wzajemnej akceptacji, co ciężko osiągnąć bez wspólnej płaszczyzny zrozumienia – podkreśla. – Trudno wyobrazić sobie współczesne społeczeństwa bez tych wartości. Rozwijające się pod koniec ostatniego stulecia zjawisko masowych migracji, a co za tym idzie spotykanie się ze sobą „innych grup” wraz ze swoimi odmiennościami, spowodowało, że ludzie chcąc tego czy nie, uczą się akceptować innych. Wynikiem tego jest między innymi wypracowanie takiego systemu porozumiewania się, który by im w tym pomagał.

 

Zarzuty

Przeciwnicy poprawności politycznej w Wielkiej Brytanii skupieni wokół Campaing Against Political Correctness (Kampanii Przeciwko Poprawności Politycznej) piętnują przede wszystkim absurdalne przejawy jej nadużywania lub niezrozumienia, których pojawia się coraz więcej w społeczeństwie brytyjskim. Wielokrotnie podkreślają też różnice między tolerancją a aprobatą dla inności.

Jako przykład nadużycia poprawności politycznej podaje się np. zakaz jedzenia posiłków przy biurkach przez 40 dni dla wszystkich pracowników szkockiej służby zdrowia niezależnie od ich wyznania, podczas gdy muzułmańscy pracownicy obchodzą Ramadan (poszczą od świtu do zmierzchu).

Jeden z councilów w West Sussex wydał broszurkę zabraniającą używania seksistowskich wyrażeń, które potęgują wrażenie, że świat jest zdominowany przez mężczyzn, a praca kobiet jest niedoceniana. Zaliczono do tego typu wyrażenia takie jak „man on the street”, które powinno być zastępowane „the general public” lub też „manning the switchboard” zamienione na „staffing” albo „running the switchboard”.

Z kolei użycie pieska obok telefonu na pocztówce wydanej przez policję, która miała rozpromować nowy policyjny numer telefonu, mogłoby obrażać uczucia religijne muzułmanów. Pocztówka została wycofana, a policja musiała przeprosić społeczność muzułmańską za użycie wizerunku nieczystego zwierzęcia, zanim jeszcze jakikolwiek sklepikarz muzułmański poproszony o wystawienie pocztówki w oknie zgłosił jakąś skargę.

Oburzenie przeciwników poprawności politycznej wzbudził także zakaz używania słowa „brainstorming” (burzy mózgów) wprowadzony przez Tunbridge Wells Council, ponieważ mogłoby ono urazić epileptyków lub osoby chore psychicznie. Council wysłał swoich pracowników na kurs, podczas którego mieliby przyswoić sobie zastępcze wyrażenia takie jak np. „thought showers” (deszczyki myśli).

W Polsce poprawność polityczna w formie rozwiniętej w Europie dopiero raczkuje.

Radny miasta Jeleniej Góry, Grzegorz Niedźwiecki, podkreśla, że w polskiej polityce jest to swoisty „sposób atakowania polityków”.

– Uważam, że to jest złe, to takie przywołanie do porządku społeczeństwa i obywateli, i bronienie się przed usłyszeniem krytyki – analizuje radny. –To jest taki bat na obywateli. Jeśli komuś się coś nie podoba i to mówi, natychmiast jest okrzyknięty jako niepoprawny politycznie. Media straszą: „jak w świecie będą na nas patrzeć?’ A przecież żadne praktyki nie są nam narzucone, tego nie regulują żadne przepisy, to są niepisane normy zachowań.

 

Odpowiedni język

Orężem do wprowadzania zmian w duchu poprawności politycznej zarówno tych uzasadnionych jak i daleko posuniętych jest język.

Dr Ewa Dąbrowska zajmująca się językoznawstwem kognitywnym w Uniwersytecie w Sheffield zauważa, że zmiany zachodzące w języku pod wpływem poprawności politycznej „są próbą stworzenia nowego, lepszego świata – świata bez uprzedzeń i dyskryminacji’. Dodaje, że „trudno się z taką idealogią nie zgodzić, jeśli chodzi o ocenę moralną”.

– O wiele trudniej jest odpowiedzieć na pytanie o efektywność prób zmienienia społeczeństwa za pomocą języka – podkreśla dr Dąbrowska. – Problem jest w tym, że język jest przede wszystkim odbiciem postaw społecznych. Tak więc jeżeli nawet uda się wprowadzić do powszechnego użycia neutralny odpowiednik słowa o wyraźnie pejoratywnym zabarwieniu, z czasem również to nowe określenie często przestaje być neutralne. Weźmy na przykład określenia murzynów. Słowo „nigger”, dzisiaj całkowicie nie do przyjęcia, kiedyś oznaczało po prostu osobę o czarnym kolorze skóry – pojawia się ono na przykład w powieściach Dickensa i Twaina bez żadnego rasistowskiego zabarwienia. Potem takiego zabarwienia nabrało i pojawiły się nowe określenia: „negro”, „coloured”, potem „black”. Dziś osoby, dla których „black” jest określeniem pejoratywnym, próbują wprowadzić nowe: „African American”, „person of colour”– analizuje językoznawca i dodaje: – Z drugiej strony, język również kszałtuje postawy społeczne: jeżeli „normalne” słowo na określenie danej grupy jest pogardliwe, normalne jest wyrażanie pogardy dla tej grupy.

Przykładem ilustrującym zależność pomiędzy pogardliwym określeniem a okazywaniem pogardy w zachowaniu wobec danej mniejszości, jest nazywanie geja pederastą lub zboczeńcem. Osoba, która używa tych wartościujących określeń z reguły określa swoją negatywną opinię na temat tej orientacji.

Grzegorz Niedźwiecki, radny Jeleniej Góry w osobliwy sposób używa słów niepoprawnych politycznie.

– U nas za wszelką cenę, tak jak w Anglii czy Holandii, próbuje się nazywać homoseksualizm normalnością, nie nazywa się geja pederastą, tylko mówi się „kochający inaczej”, „inny seksualnie”. Ja nazywam geja pedałem: po pierwsze nie jestem na salonach, więc mogę sobie na to pozwolić, a po drugie, mam taki charakter, że mówię jak jest; jestem tradycjonalistą – podkreśla. – Mnie to boli, że homoseksualistów tak się faworyzuje w Polsce i pozwala się im na marsze. Tak naprawdę nikt im nie broni robić tego, co chcą w domu, ale nie muszą się tym afiszować na ulicy. Nikt ich nie bije po głowie, że są lesbijkami czy pedałami.

Poglądy radnego Niedźwieckiego są dobitnym przykładem na to, że poprawność polityczna jest bardzo złożona i dotyczny wielu dziedzin i mniejszości, których nie da się sprowadzić do wspólnego mianownika i jasno określić swoją spójną postawę wobec nich wszystkich.

– W kwestiach rasistowskich uważam, że nie powinno się używać słów „czarny”, „żółty”, „kolorowy”, jeżeli już mówimy o „czarnym”, to użyjmy słowa „murzyn”, bo przecież „Afrykańczyk” też nie musi być „czarny”. To rzeczywiście może być obraźliwe – zauważa Grzegorz Niedźwiecki. – Kiedy mówimy „czarny”, to wyróżniamy kogoś, a przecież wszyscy ludzie są równi. Ale jeśli mówimy, że ktoś jest głuchy, to jest to fakt. Po co używać jakiś dziwnych określeń i mówić na okrągło – podkreśla i dodaje. – Jeśli ktoś jest niepełnosprawny, to nie jest „sprawny inaczej”, bo nie wiadomo, o co chodzi. Czy to chodzi o to, że jest słabszym sportowcem? Czy że jest całkowicie sprawny w jakiś sposób? A niepełnosprawny kojarzy się jasno, z grupą inwalidzką.

 

Być poprawnym politycznie

Idea równości i szacunku, na której bazuje poprawność polityczna jest coraz częściej nadużywana w różnych kontekstach językowych lub sytuacyjnych, co doprowadza do absurdów. Przeciętni obywatele oburzają się, że nie wiedzą, jak mówić, aby nie być oskarżonym o niepoprawność. Rodzi się pytanie, czy można używać normalnych słów, a jednocześnie nie urazić żadnej mniejszości i nie popaść w absurd.

– Co jest normalne, a co absurdalne? – dr Ewa Dąbrowska odpowiada retorycznym pytaniem. – „Chair” zamiast „chairman” i „firefighter” zamiast „fireman” też kiedyś budziły drwiny (niektórzy się obawiali, że „chair”, czyli przewodniczący, komuś może pomylić się z krzesłem), dziś są w ogólnym obiegu. Język się zmienia! Myślę, że najlepszą regułą jest używanie takich określeń, jakich członkowie danych grup używają, mówiąc o sobie. Niestety, mimo że reguła ta jest bardzo dobra w teorii, gorzej z praktyką, bo zainteresowani niekoniecznie się ze sobą zgadzają. Na przykład niektóre osoby niepełnosprawne irytuje określenie „mobility challenged” bo sugeruje, że mogłyby chodzić, gdyby na prawdę spróbowały – dr Dąbrowska podaje przykład, po czym podkreśla bardzo ważny wątek: – Można wprowadzić cenzurę w prasie, lecz nikogo nie można zmusić, żeby używał takiego słowa, a nie innego, w rozmowach ze znajomymi. Ale zwolennikom poprawności politycznej chodzi nie tyle o wyeliminowanie pewnych słów, ile o uczulenie ludzi na istnienie dyskryminacji.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~MISTRZ: to jest przegięcie - jeżdżę autobusem i często jest tak że jestem jedynym białym reszta to są czarni i kolorowi - ludzię się boją zwrócić uwagę że często śmierdzi, że brudzą, że słuchają głośno swojej hałaśliwej muzyki
odpowiedz
 ~---: i wlaśnie wtedy rozumiem dlaczego kiedys byla segregacja w autobusach, bo czarnych sie nie da nauczyc dobrego zachowania, tlko mi sie tu nie oburzac bo nie generalizuje, tylko jezdze busem i stwierdzam fakt. Murzyni mysla ze sa w afryce a biali ludzie sa przygluchawi.
odpowiedz
 ~: A ja myślę, że to nie chodzi o kolor skury. Często widzę, że biali robia większą bardachę niż kolorowi. Dotyczy to bardzo często Polaków
odpowiedz
 ~janek: a ja znam osoby, ktore zostaly rasistami dopiero jak przyjechaly do londyny
odpowiedz
 ~socjolog G.N.: Były radny Pani Michalino, były już... szkoda, że się nie dogadaliśmy;-)
odpowiedz
 ~rebur: Z trudem przeczytałem cały ten ociekający rasizemem i poczuciem własnej (jakoby wyższej) wartości ponad wszelkimi innymi wyznaniami, kolorami skóry i narodowościami... To prostu żal za dupę ściska że ludzie noszący to samo obywatelstwo co ja, w dodatku prawdopodobnie mieszkający za granicą (będący więc niejako wizytówką narodu) mogą takie rzeczy pisać. Te same idee o których pisze autor doprowadziły do takich rzeczy jak hitleryzmu w latach 30-40 XX wieku. Ciekawe czy tak samo jak to że zakazano jedzenia w czasie Ramadanu dziwi cie to, że masz w pracy wolne w boże narodzenie albo nowy rok (święta czysto chrześcijańskie)? Czy może wolne w boże narodzenie to norma (no bo przecież jestem biały polak-katolik, więc mi się należy), a muzułmanin to brudas i jemu się nie należy? Wstyd!!!
odpowiedz
 ~do rebur: Nie! Nie rozumiesz! Nie chodzi o to, że się obchodzenia Ramadanu zabrania, tylko o to, że się innych do niego zmusza! Nie obchodzę Ramadanu i będę żreć ile mi się podoba, przy biurku też.
odpowiedz
 ~Greg: KAŻDY powinien żyć na swoim kontynencie i nosa nie wytykać poza jego granicę!!!!!
odpowiedz
 ~kik: moim zdaniem Polacy to rasisci i na dodatek ksenofoby. niestety do tolerancji w naszym kraju jest jeszcze ze sto lat. wystarczy popatrzec jak wysokie poparcie ma ultrakatolicka formacja PiS. dopuki takie ugrupowania beda sie cieszyly popularnoscia, swiadczylo to bedzie o braku tolerancji w calym polskim spoleczenstwie
odpowiedz
 ~aldonka: popieram kik - to jeden z najbardziej rasistowskich narodow jakie znam ;-)
odpowiedz
 ~marcel: no tak, ale ja nie jestem katolikiem i mnie sie zmusza do calego tego bozonarodzeniowego szalenstwa. sprobuj kupic cos w polsce 25 grudnia lub w pierwszy dzien wielkanocy.
odpowiedz
 ~do marcela: jak ci sie nie podoba w Polsce to wyjedz droga wolna, a mnie sie nie podoba ze w krajach muzlumanskich podczas ramadanu nie wolno publicznie spozywac np. na ulicy napojow, za co w ostatnim tygodniu turystka miala isć do wiezienia!!!
odpowiedz
 ~mada: sprawa jest prosta arabusy przyjezdzają do europy i nie chcą sie asymilować to powiedzcie mi po co oni tu siedzą socjal jest za duży chyba na szczescie jeszce w polsce tego tałatajstwa za dużo nie ma
odpowiedz
 ~kumpel: popacz na wlasny kraj -karakany zadza ,byc wariatem to wygoda,smrud,brud i ubustwo
odpowiedz
 ~polonista: popatrz a nie popacz
odpowiedz
 ~loksoR: Polacy rasisci - kazdy to powie... Czarny w autobusie zachowuje sie skandalicznie - czytaj "jak malpa" - na porzadku dziennym, a Polak tylko jak jest na booozie i to jest wlasnie zasadnicza roznica.
odpowiedz
 ~zenek: @MISTRZ A ja jeżdżę autobusami w Polsce i też ludzie śmierdza i brudza i słuchają swojej hałaśliwej muzyki. Tylko, że wszyscy są biali tak jak ja, ale mojemu nosowi i uszom to nie robi różnicy.
odpowiedz
 ~pm: Poprawność polityczna - powiem delikatnie : czysta głupota i hipokryzja . Spróbuj pojechać do kraju muzułmańskiego i zażądaj poszanowania Twoich praw , zwyczajów itd. Wtedy pokażą Ci poprawność polityczna . Zgnijesz w ich więzieniu . Trochę jeździłem po świecie i wiem jak to wygląda . Proszę nie wciskać ludziom takich dyrdymałów . Jeżeli ma już być ta poprawność , to niech działa w obie strony , a nie tylko w jedną . Niestety , jedziesz do innego kraju , musisz przestrzegać praw i zwyczajów miejscowych. Koniec , kropka.
odpowiedz
 ~ZaaZ: wszyscy sa tacy sami, a niektorzy jeszcze bardziej! co za debilizm - popatrzysz na kobiete - molestowanie seksualne, nie popatrzysz - dyskryminacja. po bialym, ateistycznym, heteroseksualnym mezczyznie mozna jezdzic ile sie chce, ale bron boze cos powiedziec o kims, kto nie spelnia chocby jednego z powyzszych kryteriow
odpowiedz
 ~rmg: do ~rebur hm... nie dziwi mnie fakt wolnych swiat ktore istnieja jako swieta w europie prawie od zawsze. Tak samo gdybym mieszkal w ktoryms z krajow muzulamnskich, nie zdziwilbym sie, ze maja wolne dni w swoje swieta. Bez przesady, jesli przyjezdza sie do jakiegos kraju, bo chce sie tam zyc, nie mozna mieszkajacym tam od zawsze ludzia narzucac swoich systemow kulturalnych i wartosci. Oczywiscie sami maja prawo nie jesc w czasie ramadanu, ale dlaczego zabraniaja tego innym? Przeciez to juz zaczyna byc totalnym idiotyzmem. Przeciez nikt im nie kaze tam byc... jesli zycie w jakims kraju ci nie odpowiada, to zawsze mozesz wrocic do siebie. To co sie zaczyna to juz jakis idiotyzm. Nie jestem rasista, przynajmniej ja sam siebie za takiego nie uwazam. Nie przeszkadzaja mi inni ludzie mieszkajacy w Polsce, kazdy ma prawo zyc gdzie mu odpowiada, ale jak mowilem, przyjezdzajac do jakiegos kraju nalezy uszanowac kulture tam panujaca, a nie narzucac swoja. A ostatnio wszyscy z obawy przed rasizmem ustepuja tak naprawde najsilniejszym grupom spolecznym w europie - muzulamnskim. Im sie nalezy, ale juz obywatelom wlasnego kraju juz nie nalezy sie zjedzenie przy komputerze batonika czy jablka w czasie ramadanu, mimo iz nawet nie wie co to jest i ma to w d....
odpowiedz
 ~elibre: do rmg: Wyjąłeś mi cały swój post z ust/klawiatury. Polityczna poprawność stała sie po prostu paranoją.
odpowiedz
 ~XxX: Zgadzam się z rmg, jeżeli w danym państwie jest 96% (np. Polska) osób jednej narodowości to kto powinien się dostosować ?? Należy być tolerancyjnym, z poszanowaniem praw obydwu stron. Zauważyłem ostatnio w telewizji dwie reklamy 1. mobilking 2. Chyba ing - bank śląski. W pierwszym kobiety zostały potraktowane jak głupie lalki - wprowadzili cenzurę, ok. Niestety reklama banku bazowała na steoretypie- męża robola i jakoś nikt nie mówił że coś jest nie tak. Najważniejsza zasada tolerancji traktujcie RÓWNO. Jak obrażą geja to homofob, a obrażanie hetero jest na pewno złości itp.
odpowiedz
 ~quark: rebur, fajnie, że jesteś taki tolerancyjny a teraz w ramach lekcji tolerancji wyobraź sobie, że katolicy zakazują wszystkim wkoło jeść mięso w piątek :))) i wyobraź sobie to wycie, jakie całe światowe lewactwo zorganizowałoby z tej okazji :))))
odpowiedz
 ~problem: ciekawe kiedy w Polsce pojawia sie problemy z mniejszosciami. jako pierwszych obstawiam Chinczykow - euro 2012
odpowiedz
 ~cubalibre: ~rebur: Z trudem przeczytałem cały ten (...) Czy może wolne w boże narodzenie to norma (no bo przecież jestem biały polak-katolik, więc mi się należy), a muzułmanin to brudas i jemu się nie należy? Wstyd!!!
rebur, ja pracowalem w wielokulturowym srodowisku. Muzulmanie w Boze Narodzenie wyciagali lape po okolicznosciowa premie, jak wszyscy inni, i do roboty nie szli, jak wszyscy inni. W Ramadan poscili, wiec na lunch (przerwa platna) siadali osobno, ale nie pracowali, jak wszyscy inni. Ale o 18-ej robili sobie przerwe na posilek, bo glodni. To juz byly nadgodziny, platne 150%, a pracodawcy nawet nie smieli wspomniec, ze ta ich przerwa bezplatna, no bo inni za te pol godziny dostawali 150%, to czemu Muslimy nie. A konczylismy zazwyczaj o 19-ej. Jak nie wiesz, o czym mowisz, to zamknij dziob. Muzulmanka przy kontroli paszportu nie pokazuje twarzy, bo jej religia zabrania, a podanie o paszport malej dziewczynki jest odrzucone, bo na zdjeciu widac gole ramionka, i to obraza jej uczucia religijne - tej Muzulmanki, bo dziewczynka jest Angielka, i z anglikanskiej rodziny, i wystepuje o brytyjski paszport w Wielkiej Brytanii. Merry Christmas, jeszcze wolno. Ale nie wszedzie tutaj. W niektorych firmach zakazuje sie skladania zyczen swiatecznych, bo Muzulmanie poczuja sie albo obrazeni, albo wyobcowani. I potrenuj czytanie. Mala rzecz, a sie przydaje.

odpowiedz
 ~cubalibre: do Cooltura - nie wiecie, jak zachowac podzial na akapity w komentarzach? Brilliant.
odpowiedz
 ~Stan SAS: Wprawdzie swietosci sie nie szarga, ale skoro 'oni' moga zohydzac nasze narodowe, to dlaczego my nie mozemy ujawniac na swiatlo dzienne np. 'sprawek' narzuconego nam autorytetu, nawet jezeli sam 'arcykaplan' odprowadzil juz go na wieczna droge i to (o paradoksie!) w kosciele, z ktorym 'autorytetowi' nigdy nie bylo po drodze. Jak sie latwo domyslec Wirtualna Polonia szarga jednego z naszych skarbow prof. Geremka. Slyszalo sie juz, ze tuz przed wypadkiem zabral do auta 'tirowke', ale nie wiedzielismy, ze juz w samochodzie 'robila mu dobrze', tak ze nie zdazyl sie do konca narozkoszowc swoim koszernym europeizmem. http://wirtualnapolonia.wordpress.com/2008/10/06/traf-proroka-przykra-sprawa-z-ptakiem/
odpowiedz
 ~DO WAS POPRAWNYCH : GENARALNIE SRAM NA ISLAM I GDY JESTEM W POLSCE I WIDZE JAKIEGOS ARABUSA LUB MYRZYNA TO PATRZE NA NIEGO Z TAKA NIENAWISCIA ZE KOLES OD RAZU ONIM AMNIE SZEROKIM LUKIEM, A WIECIE CZEMU? DLACZEGO POLSKA NIE MA JESZCZE PROBLEMOW Z MUZULMANAMI? NIE MA ZE WZGLEDU NA BRAK ZAINTERESOWANYCH. NAGA PRAWDA - NIE CHCESZ MIEC BOMB W METRACH, NIE WPUSZCAJ MUZULMANOW , AFRYKANOW ITD...
odpowiedz
 ~a propos Geremka: ze co ? Geremek autorytetem? yyy ale dlaczego? hmm nie bardzo wiem za co mialbym po nim plakac.. żalosne byly czlonek PZPR ktory byl okrutnie "przesladowany" hahaha.. kpina.
odpowiedz
 ~ideal poprawnosci politycznej?: czarna biseksualistka, sado maso, wyznania new age z wychyleniem hare kriszna o lewackich pogladach
odpowiedz
 ~do KIK\'a: Poziom Twoich pogladow wyznacza Twoje wykształcenie, niestety. Pisze się "dopóki" niedouczony matole z SLD. Zycze Ci aby banda zmutowanych murzynow zrobila Ci z dupy jesien sredniowiecza, wtedy Twoj stopien tolerancji osiągnie zupelnie nową jakość.
odpowiedz
 ~xcz: Z twojego komentarza wynika, ze mieszkasz w Polsce i nie byles za granica, nie jezdziles autobusami z przedstawicielami czarnej rasy, wiec nie znajac tematu nie mozesz miec obiektywnego pogladu na sytuacje.
odpowiedz
 ~xcz: Powyzej, to byla odpowiedz do komentarza 6-tego.
odpowiedz
 ~do Europejczykow: rowniez uwazam ze kazdy arab ma prawo do noszenia dynamitu na klacie, a co? nie mozna nikogo dyskryminowac, mozna? no to jak w koncu?
odpowiedz
 ~allah akkbar: Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuummmmmmmmmm!
odpowiedz
 ~hrrr: a mnie sie zdaje ze dobrze nam w glowach pranie robia co ??? co myslicie i co mamy teraz sie wszyscy przerazic tym i szybko wrocic do polski bo chyba tego by chcieli co bo jakos tak przez przypadek gdzies jest drugie forum o tym jak to niby juz wracamy do polski , boze a dajcie wy nam wreszczie swiety spokoj tam w polsce kazdy ma prawo zyc , byc jesc i roznego rodzaju funkcjew ykonywac na co tylko zapragnie i niech nikt w to nosa nie wtraca mozemy mowic co chemy bo jest tu wolnosc slowa i to ze jakis czarny drze jape na ulicy bo jutro ma byc koniec swiata to nie znaczy ze ja nie moge komus powiedziec ze obrzydza mnie jak je rekoma a potem wyciera sobie pupe- hmm tez rekoma, no sorry bo tak to robia pakistanczuycy.........
odpowiedz
 ~jarek z modlina: ja tam wole r****c wszystkie obce roznych wyznan i politycznie jestem poprawny robia mi "blow job"wielokulturowy...
odpowiedz
 ~jogi: a mi się wielka brytania podoba wlasnie z powodu swojej wielokulturowosci. wlasnie dlatego tutaj zamieszkalem.
odpowiedz
 ~lutek z babiej gory: ja tez w modlinie bylem i jest dobrze,"blow job" u chinczyka na rogu daja,curry jeszcze nie ma,ale jeden z bangaladeszu juz tam jedzie,bedzie po drugiej stronie ulicy "69" na deser
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:28)
~toly: Mój były chłopak opuścił mnie i moją córkę od 6 tygodni

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:27)
~toly: Mój były chłopak opuścił mnie i moją córkę od 6 tygodni

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:35)
~Maria Alexuta:  Prawdziwy czarodziej Dr Isikolo, który czyni cuda dla ludzi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:42)
~Hailey Mateo:  Budzę się codziennie z uśmiechem na twarzy i śpiewam pochwały te

Rozwody w Kościele (godz. 11:32)
~Barbar: A po rozwodzie,odpoczynek zapewniony przez [url]http://joanna.holiday[/url]

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.