prl cooltura
       
Wtorek, 31.03.2020 Balbiny, Kamila, Kornelii
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
G20
Czy w tym roku manifestacje będą wyglądać podobnie? fot: worldpress.com
G20

Andrzej Świdlicki


ostatnia aktualizacja: 2009/03/29 08:00

Miała to być „matka szczytów” będąca odpowiedzią na „matkę i ojca” finansowych kryzysów. Londyński szczyt G20 – przywódców państw wysoko uprzemysłowionych, najbardziej prężnych rynków wschodzących z Chinami na czele, Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, był przedstawiany początkowo jako Światowy Szczyt Gospodarczy. Obecnie mówi się o nim skromniej jako o Londyńskim Szczycie G20. Coraz rzadziej słyszy się też o „globalnym dealu”, który miał być wykuty na szczycie.

W sukces szczytu wyznaczonego na 2 kwietnia Gordon Brown zaangażował energię, pieniądze i polityczny kapitał. Na pokrycie jednodniowego spotkania na szczeblu ministrów finansów i prezesów banków centralnych, rząd wyasygnował 19 mln funtów. Sam tylko projekt logo kosztował będzie 6 tys. funtów, a obsługa oficjalnego portalu szczytu 50 tys. funtów. Rachunek za bezpieczeństwo jest państwową tajemnicą. Na zapewnienie bezpieczeństwa ministrom finansów i prezesom banków centralnych zebranym 13-14 lutego w Horsham pod Londynem dla ustalenia porządku obrad szczytu wydano 6,1 mln funtów. 
Celem szczytu G20 jest uzgodnienie skoordynowanych działań w celu ożywienia globalnej gospodarki, reforma sektorów finansowych i restrukturyzacja światowych instytucji finansowych – MFW i Banku Światowego. Jednak sądząc po spotkaniu ministrów finansów, wśród uczestników nie ma zgody, co do priorytetów i działań. Niemcy i Francja chcą, by zrealizować ustalenia z listopadowego szczytu w Waszyngtonie, gdzie mówiono przede wszystkim o detoksykacji aktywów bankowych i reformie regulacji. W Londynie akcentuje się przede wszystkim bodziec fiskalny: zwiększenie wydatków rządowych i ulgi podatkowe dla pobudzenia popytu.
Idea stymulowania gospodarki za cenę zaciągania długu i psucia finansów publicznych nie podoba się Niemcom, czemu trudno się dziwić, bo przez lata wypominano im wysoki narodowy dług i wysoki deficyt budżetu. Gdy rządowi Angeli Merkel udało się uzdrowić finanse m. in. za cenę podniesienia stawki podatku VAT, okazuje się, że inni oczekują zgoła czegoś innego. Chwileczkę – mówią Niemcy, a co z regulacją globalnego systemu finansowego, utemperowaniem spekulacyjnych funduszy (hedge funds), reformą agencji ratingowych, rajami podatkowymi, budżetową dyscypliną, stabilizacją eurostrefy?

Niemcy przyjęły już dwa pakiety stymulacyjne, nastawione na cele długofalowe np. inwestycje w infrastrukturę, a nie krótkofalowe, jak w przypadku W. Brytanii, gdzie rząd stara się przede wszystkim pobudzić popyt konsumpcyjny. Teraz chcą odczekać na ich efekty, zanim zdecydują, co dalej? Francja z kolei kładzie nacisk na reformę globalnego systemu regulacji, wychodząc z założenia, iż nie sprawdziła się w obecnym kryzysie. Działania fiskalne są dla Paryża na dalszym tle.
USA chcą, by uwaga uczestników szczytu G20 skoncentrowała się na pompowaniu pieniądza w gospodarkę (fiskalnej ekspandji) w imię pobudzenia globalnego popytu. Niektórzy uczestnicy szczytu są jednak rozczarowani tym, że sekretarz skarbu Timothy Gaithner nie przedstawił jak dotąd stanowiska administracji Baracka Obamy wobec sektora bankowego USA, który nie przestaje generować złych wiadomości, by nie wspomnieć o szczegółowym planie działania w skali globalnej. Chiny niepokoją się  rosnącym długiem USA, ponieważ są jednym z największych w świecie jego posiadaczy – mają obligacje skarbowe USA na 1. bilion USD. Pekin chce uzyskać większy wpływ na decyzje MFW i boryka się ze spadkiem eksportu i produkcji. Dla Brytyjczyków problemy nastręcza to, iż trudno im ustalić końcowy porządek obrad szczytu, ponieważ – jak powiedział sekretarz gabinetu Gus O’Donnell „nie wygląda na to, że w amerykańskim resorcie skarbu nie ma ludzi do odbierania telefonów”.
Według ekonomisty Hamisha McRae nie można spodziewać się innego wyniku, niż połowiczny, ponieważ sam pomysł, iż liderzy 20 rządów osiągną istotne porozumienie w ciągu 1. dnia obrad jest niepoważny. McRae nie uważa tego za nieszczęście. Skoro nie wiadomo, które rozwiązania przyniosą pożądany efekt i w jakim zakresie, to eksperymenty poszczególnych rządów z różnymi pomysłami nie muszą być złe. W ten sposób zamiast zbiorowego zatonięcia przynajmniej niektórzy mogą ocaleć. Nie jest tajemnicą, o które państwa chodzi: te z niskim długiem i deficytem, czyli takie jak Polska.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: „Dzień rozp...ania szczytu i inne atrakcje

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
UKIP za wprowadzeniem zakazu noszenia burki i nikabu (godz. 16:09)
~terepsegway:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.