prl cooltura
       
Sobota, 20.07.2019 Fryderyka, Małgorzaty, Seweryny
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Miłość z rozłąką w tle
Miłość z rozłąką w tle

Paulina Gotfryd


ostatnia aktualizacja: 2009/02/13 06:00

Dla mojego partnera decyzja jest prosta, powinnam powrócić do kraju. Nie chcę jeszcze wyjeżdżać, dlatego kontynuujemy związek na odległość, bez konkretnego planu na przyszłość. W pewnym stopniu obydwojgu nam z tym wygodnie - żadne z nas nie musi podejmować decyzji.

Barbara od 1,5 roku mieszka w Londynie. W Polsce ukończyła Akademię Medyczną, ale od zawsze marzyła o wyjeździe za granicę. Chciała poznać inną kulturę, ludzi, aby zdobyć nowe doświadczenia. W 2007 roku zaczęła pracę w jednym z londyńskich szpitali i tym samym rozpoczęła nowy etap w swoim związku, uczucie na odległość.
- Rozłąka jest dużym wyzwaniem dla pary. Spotkania są krótkie i oderwane od codzienności. To taka wakacyjna miłość, robi się tylko ciekawe i przyjemne rzeczy. Problemy odkłada się na później, bo szkoda psuć atmosferę, a nawet, jak dochodzi do konfrontacji, to zazwyczaj nie ma pełnego rozwiązania - opowiada Barbara.
Współczesność stała się jednak sprzymierzeńcem związków na odległość. Nowoczesne technologie i tanie linie lotnicze są niezwykle pomocne w utrzymywaniu kontaktu. W przeszłości zakochanym musiały wystarczać listy i krótkie telefony, teraz technika podsuwa nieograniczone możliwości.
Z opinią Barbary zgadza się Natalia, która nie wyobraża sobie życia bez internetu. Natalia poznała Claudia w Barcelonie, gdzie oboje studiowali. Ona jest Polką, on Szwajcarem. Od razu wiedzieli, że ich związek skazany jest na rozłąkę, mimo to zdecydowali się na kontynuowanie znajomości.
- Zakochaliśmy się w sobie, nie było wyjścia - żartuje Natalia. - Ale bycie z osobą pochodzącą z odmiennej kultury nie jest łatwe. Ponieważ nie znam niemieckiego, a Claudio nie zna polskiego, komunikujemy się w języku angielskim,  obcym dla nas obojga. Czasami wynikają z tego nieporozumienia, ale dzięki temu jesteśmy bardziej refleksyjni i ostrożniej dobieramy słowa.
Problemy Natalii są bliskie Małgorzacie, która od kilku miesięcy związana jest z Jordim, Katalończykiem.  Poznali się w Polsce podczas wymiany studenckiej. Od tamtego czasu robią wszystko, żeby jak najczęściej się widzieć.
- Niepewność związana z kolejnym spotkaniem bywa męcząca. Urlopy i dobra wola przełożonych mają swoje granice. Plusem związku na odległość jest to, że rozmawia się więcej niż niektóre pary będące ze sobą na co dzień. Bo to jest jedyna rzecz, która pozostaje - rozmowa i przegadanie wszystkiego na wiele sposobów.
Bohaterki przyznają, że związki na odległość wymagają dużo wysiłku i cierpliwości. Brakuje bliskości drugiej osoby, a długo wyczekiwane spotkania są tak intensywne, że przypominają bieg przez płotki. Do tego dochodzą często różnice kulturowe, zazdrość o partnera oraz powracające pytania - jak długo i co dalej?

HAPPY END?
Barbara nie jest jeszcze zdecydowana na powrót do Polski. Zostało jej kilka miesięcy do końca stażu lekarskiego, rozpoczęła podyplomowe studia w Paryżu. Ciężko pracuje, ale cały czas uczy się i rozwija. Ponieważ to ona wyjechała, czuje się odpowiedzialna za przyszłość swojego związku.
- Dla mojego partnera decyzja jest prosta, powinnam powrócić do kraju. Nie chcę jeszcze wyjeżdżać z Wielkiej Brytanii, dlatego kontynuujemy związek na odległość, bez konkretnego planu na przyszłość.
Natalia właśnie zapisała się na kurs niemieckiego i szuka możliwości pracy i nauki w Zurychu. Najpierw Szwajcaria, później Wielka Brytania, a może Polska – kto to wie? Na razie cieszy się na perspektywę wspólnego życia z ukochanym.
Małgorzata planuje przeprowadzkę Jordiego do Polski, od września intensywnie szukają dla niego pracy. Dla Jordiego zmiana miejsca zamieszkania wiąże się z porzuceniem stabilizacji - dobrze płatnej pracy, przyjaciół, rodziny z którą jest bardzo blisko związany. Znajdzie się w obcym kraju, bez znajomości języka. Pomimo nowych wyzwań, które życie stawia przed nimi, Małgorzata optymistycznie patrzy w przyszłość.
- Jesteśmy zdecydowani, aby razem zamieszkać. Przeprowadzka do obcego kraju jest dużym wyzwaniem dla pary, ale w końcu do odważnych świat należy. Przede wszystkim trzeba być świadomym decyzji, które się podejmuje, co się ryzykuje i co można zyskać. A jeśli to jest miłość mojego  życia?
Zdaniem doktora Jacka Kochanowskiego, socjologa z Uniwersytetu Warszawskiego, związek na odległość ma szansę na szczęśliwy epilog, jeśli tylko świadomie i otwarcie podejdziemy do zmian, które przynosi nam życie.
- Powinniśmy zaakceptować, że od momentu rozłąki nasz związek będzie wyglądał inaczej. Pojawią się w nim trzy etapy: czas przed wyjazdem, okres rozłąki i życie po powrocie. Trzeba się otworzyć na przeżycia drugiej osoby i przyjąć, że pewne rzeczy mogą być dla nas niezrozumiałe – tłumaczy doktor Jacek Kochanowski. - Nie zapominajmy jednak, że z tego doświadczenia powstają nowe wartości: rozwój, dobra praca, poprawa sytuacji materialnej. Powinniśmy znaleźć nowy sposób na rozmawianie ze sobą, zainwestować cierpliwość i zrozumienie w poznanie drugiego człowieka od nowa. Rozłąka pozwala docenić znaczenie miłości, intymności, przyjaźni i może pomóc umocnić nasz związek.

WSPÓŁCZESNY MODEL MIŁOŚCI
W krajach wysoko rozwiniętych, pary żyjące na odległość stanowią prawie 15 proc. wszystkich związków małżeńskich (w USA 14 proc.). W 2020 roku w taki sposób będzie już funkcjonować co czwarta para małżeńska - szacują eksperci. W międzynarodowym badaniu „Mobilność zawodowa” zrealizowanym przez Manpower Polska, w kwietniu 2008 roku, zmierzono gotowość Polaków do migracji zarobkowej. Badanie obejmowało migrację w obrębie granic Polski, a także emigrację. Wyniki badania wykazały, że 75,9 proc. osób mieszkających w Polsce przeprowadziłoby się, gdyby zaoferowano im lepsze perspektywy zatrudnienia niż w aktualnym miejscu zamieszkania. Jednocześnie, prawie 33 proc. Polaków deklarowało chęć zamieszkania gdziekolwiek na świecie. Dla 94 proc. ankietowanych motywacją do zmiany miejsca zamieszkania w celach zawodowych były względy finansowe. Na kolejnych miejscach znalazły się: możliwość rozwoju zawodowego, nauka języka obcego oraz lepsze perspektywy zatrudnienia.
Młodzi i dobrze wykształceni Polacy zaczynają wyżej cenić karierę zawodową niż życie rodzinne. Dysponujemy coraz szerszym dostępem do informacji, korporacje otwierają filie na całym świecie, znikają granice, dzięki czemu mobilność turystyczna, jak i zawodowa wzrasta. Nierzadko są zawierane związki i małżeństwa między osobami pochodzącymi z różnych państw i coraz częściej decydujemy się na związki na odległość. Przyglądamy się innym społecznościom i świadomie przyjmujemy ich styl życia, zachowania, system wartości.
Według doktora Kochanowskiego, Polacy dopiero zaczynają adaptować model życia, który już od dłuższego czasu jest popularny na zachodzie.
- Powszechnym standardem stają się związki małżeńskie i partnerskie, które nie mieszkają razem, bo pracują w rożnych miastach. Ludzie zaczynają redefiniować partnerstwo, odchodzą od tradycyjnego modelu związku i rodziny, ale to nie jest podyktowane żadną ideologią. Sytuacja życiowa i ekonomiczna wymusza takie rozwiązania.
 Nie oznacza to jednak, że tradycyjny model partnerstwa odejdzie do lamusa.
- Związek tradycyjny nie zaniknie, po prostu będzie jednym z wielu – podsumowuje doktor Kochanowski.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~Basia:  http://rozdzieleni.mojeforum.net/index.php
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:53)
~Nora Zvonimir:   Nazywam się Nora Zvonimir, jestem tu, aby podzielić się świ

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:50)
~Nora Zvonimir:   Nazywam się Nora Zvonimir, jestem tu, aby podzielić się świ

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:49)
~Nora Zvonimir:  Nazywam się Nora Zvonimir, jestem tu, aby podzielić się świadectw

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 09:53)
~Franka Mauro:  To najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczyłem w swoim

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 09:25)
~Elena Vedran:  Nazywam się Elena Vedran. Bardzo się cieszę, że mogę dzielić si

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.