prl cooltura
       
Wtorek, 24.09.2019 Dory, Gerarda, Maryny
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Bite kobiety nie muszą się ukrywać
Bite kobiety nie muszą się ukrywać



ostatnia aktualizacja: 2015/06/24 06:00

Przemoc domowa to jeden z głównych powodów policyjnych interwencji wśród polskiej społeczności w Londynie. Ofiary, których zdecydowana większość to kobiety, nieufnie podchodzą do pomocy oferowanej przez brytyjską policję, niesłusznie obawiając się bariery językowej i nieskuteczności. Tymczasem policja oraz współpracujące z nią instytucje i organizacje pozarządowe mają rozbudowany i efektywny system wsparcia. Z detektywem inspektorem Lilly Benbow oraz nadinspektorem Nicholasem Daviesem z komisariatu w Wembley rozmawia Marcin Urban.

Jakie są najczęstsze powody policyjnych interwencji wśród polskiej społeczności w Brent?
Nicholas Davies: Zarówno w Brent, jak i w całym Londynie notujemy znaczny napływ imigrantów z Polski. Stykamy się często z przemocą stosowaną szczególnie przez młodych mężczyzn. Często jest to związane z alkoholem. Prowadzi to również do dużej liczby interwencji domowych. Przemoc domowa zgłaszana przez Polki jest najczęstszym powodem naszych interwencji.

Jakie zachowania kwalifikują się jako przemoc domowa?
Lilly Benbow: To są powtarzające się przypadki celowego zmuszania, grożenia, przemocy i poniżania, występujące między osobami będącymi w wieku powyżej 16 lat, które są partnerami lub członkami tej samej rodziny. Do członków rodziny zaliczają się: matka, ojciec, syn, córka, brat, siostra i dziadkowie. Bez względu na to, czy są ze sobą związani biologicznie, czy przez adopcję.

Jaka jest skala tego rodzaju przestępstw?
Nicholas Davies: W Londynie tylko w kwietniu było 12 tys. zgłoszeń. Nie każde kwalifikowało się jako przestępstwo, ale i tak jest to ogromna liczba. Z tego przestępstw było 6 tys. To były pobicia, zniszczenie mienia, kradzieże. Jest to obszar, w którym liczba zdarzeń stale rośnie. Przypuszczamy, że jest ich o wiele więcej, niż jest nam zgłaszanych. Kobiety przykładowo dzwonią na policję dopiero po 5 – 7 aktach przemocy. Pocieszające jest to, że coraz więcej ofiar zgłasza się na policję. Z tego też wynika wzrost liczby odnotowywanych zdarzeń. Londyn się zmienia. Osiedlają się tu ludzie w szczególności z Europy Wschodniej – Polski, Rumunii i Litwy. Chcielibyśmy, żeby bite kobiety zdawały sobie sprawę z tego, że nie muszą się ukrywać. Przyjdźcie na policję, a my wam pomożemy.

Czy tylko kobiety są ofiarami przemocy domowej?
LB: Nie. Kobiety stanowią z pewnością większość ofiar, ale nie tylko one są poddawane przemocy. Mężczyźni także mogą być ofiarami przemocy domowej. Wzrost liczby użytkowników mediów społecznościowych – Facebooka, Twittera, e-maili – zrodził możliwość poniżania na odległość. Oprócz ataków fizycznych mężczyźni mogą doznać także takiego rodzaju przemocy.

A co z dziećmi?
LB: Dzieci są niestety bardzo często cichymi ofiarami przemocy domowej. Za każdym razem gdy interweniujemy w domach, jesteśmy świadomi obecności dzieci. Przywiązujemy do tego dużą wagę i ściśle współpracujemy z rodzicami oraz lokalnymi władzami, by wspierać dzieci. Najczęściej nie mają one okazji porozmawiania z policjantami podczas interwencji, ale mają kontakt z nauczycielami, pracownikami socjalnymi i osobami w kościołach. Współpracujemy z nimi wszystkimi, by pomóc dzieciom.

Gdzie ofiary przemocy domowej mogą szukać pomocy? Jaki powinien być pierwszy krok?
LB: Pierwszy krok powinien zostać podjęty już w trakcie incydentu, który ma miejsce. Jeśli ofiara, obojętnie: kobieta czy mężczyzna, czuje zagrożenie, powinna zadzwonić na 999. Policja podejmie interwencję. Jeśli to nie jest możliwe rozwiązanie, poszukajcie w internecie naszych partnerów. Jest wiele organizacji i samorządowych instytucji, które zapewniają wsparcie. Jeśli to nie jest sprawa nagła, przyjdźcie na komisariat policji i poproście o kontakt z detektywem z Community Safety Unit. Są tam eksperci do spraw przemocy domowej. Możemy przeanalizować sytuację i wskazać możliwe drogi postępowania. Zdecydujecie, czy współpracować z policją, czy z jedną z organizacji charytatywnych.

Co powinienem zrobić, jeśli jestem członkiem rodziny lub znajomym i wiem o osobie, która może być ofiarą przemocy domowej?
LB: Mogę poradzić podobnie. Do wyboru jest zgłoszenie tego anonimowo przez stronę policji, na której znajdują się też niezbędne wskazówki. Nie ma obowiązku podawania swoich danych, ale ułatwiłoby to prowadzenie sprawy. Nie zawsze trzeba dzwonić na alarmowy numer 999, jest też infolinia 101, przez którą można uzyskać informacje. Można też wysłać e-mail. Najprościej wejść na stronę policji i wybrać opcję, która będzie najlepsza w danej sytuacji.

Co robi policja i inne organizacje, by chronić ofiary przemocy domowej?
LB: Przez całą moją służbę, która trwa już 24 lata, zawsze ściśle współpracowaliśmy z lokalnymi społecznościami. Zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy mówią po angielsku, dlatego współpracujemy z tłumaczami i organizacjami pozarządowymi zatrudniającymi osoby mówiące po polsku i w innych językach. Nieznajomość języka angielskiego nie powinna być barierą we współpracy z policją. Przykładowo na komisariacie w Wembley mamy pokój, w którym można umówić się na rozmowę z niezależnym od policji pracownikiem organizacji pozarządowej. Nie bójcie się wizyty w komisariacie. Warunki są teraz tak przyjazne jak nigdy wcześniej.

Jaka jest procedura w przypadku zgłoszenia przemocy domowej? Co robi policja?
ND: Zwykle zaczyna się od interwencji po otrzymaniu zgłoszenia na numer 999. Naszym zadaniem jest ochrona ofiary, a to najlepiej zrobić przez odizolowanie prześladowcy do czasu, aż opadną emocje. Te emocje są zawsze bardzo duże i już samo zgłoszenie sprawy policji jest ważnym krokiem. Oczywiście interwencja nie zawsze musi zakończyć się aresztem, ale bardzo często są do tego przesłanki. Wracając do danych przedstawionych na początku, w tym czasie połowa interwencji zakończyła się zatrzymaniem. W pozostałych przypadkach zastosowano wezwania na komisariat lub odroczono areszt do czasu dalszych wyjaśnień.

Jaką ochronę dostają dzieci, które żyją z agresywnymi rodzicami?
LB: W tym względzie współpracujemy z lokalnymi instytucjami. W przypadku przemocy domowej przewożenie dzieci na komisariat nie jest właściwym rozwiązaniem. Po każdej interwencji, podczas której policjanci trafiają na obecność dzieci, do odpowiednich instytucji jest kierowany raport. One oceniają sytuację i jeśli jest to uznane za uzasadnione, podejmują decyzję o wysłaniu na wizytę pracownika socjalnego lub o współpracy z nauczycielami przy dalszym wyjaśnianiu sytuacji panującej w domu. Jeśli dzieci znajdują się w bezpośrednim niebezpieczeństwie, policja może oczywiście podjąć natychmiastowe działania, które zapewnią im ochronę. To oznacza zabranie dzieci z domu, w którym są zagrożone.

W jakich okolicznościach dzieci mogą zostać rozdzielone z rodzicami?
LB: Generalnie rozdzielenie dzieci z rodzicami przebiega przy wsparciu ekspertów z lokalnych instytucji. Jeśli na przykład interweniujemy w domu, w którym 2-letnim dzieckiem opiekuje się rodzic, który jest nietrzeźwy lub z innych powodów niezdolny do właściwej opieki, to takie dziecko powinno trafić pod ochronę policji. Nie sprowadza się to tylko do zabrania dziecka przez policję. Równocześnie zajmują się nim eksperci z lokalnych instytucji. W takich sytuacjach pracujemy w większym zespole.

Co dzieje się z dziećmi, które są oddzielone od rodziców?
LB: To także jest w gestii lokalnych instytucji. Dzieci dostają najlepszą opiekę, jakiej w danej chwili potrzebują. Mogą na przykład trafić do szpitala, a potem wracają do domu. Oczywiście nasi partnerzy mogą zdecydować, że pozostawienie dziecka w rodzinie nie jest dla niego najlepszym rozwiązaniem. To jest jednak długa i trudna dla wszystkich procedura.

Jakie są szacunki dotyczące liczby ofiar przemocy domowej, które nie zgłaszają się na policję?
ND: Na ten temat przeprowadzono wiele badań. Obserwujemy średnio 5 – 7 incydentów, zanim kobiety zgłaszają się na policję. Z rozmów wynika, że ujawniają, co dzieje się w rodzinie, gdy nabiorą odwagi, przemoc się nasila lub życie staje się nie do wytrzymania. Apelujemy o to, abyście informowali nas o przemocy możliwie jak najwcześniej, bo wówczas mamy szansę zapewnienia wam ochrony. Możemy wtedy zapobiec tak drastycznym sytuacjom jak ostatnie morderstwo Polki (ciało 23-letniej Marty L. jej 38-letni partner Tomasz K. wrzucił w walizce do Grand Union Canal – dop. red.).

Co możecie zrobić, jeśli ofiara przemocy domowej odmawia współpracy?
ND: To nie oznacza, że policja nic nie może zrobić. Możemy pomóc w znalezieniu zakwaterowania, a także dać wskazówki. Możemy też wystąpić o nakaz sądowy chroniący ofiarę. Poza tym możemy pokierować do naszych partnerów. Jest wiele organizacji pozarządowych, które oferują ochronę ofiarom przemocy domowej. Nawet jeśli ludzie odmawiają pomocy, policja cały czas robi, co w jej mocy, by ich chronić. Ochrona jest najlepszym rozwiązaniem. Nie chodzi nam tylko o skierowanie sprawy do sądu, bo to często nie wystarcza.

Z kim konkretnie ofiary przemocy domowej powinny się kontaktować?
LB: W internecie można wejść na stronę organizacji Refuge. Pracują tam niezależni doradcy specjalizujący się w zagadnieniu przemocy domowej. Jest tam także polska obsługa. Pomagają przez telefon i osobiście. Główne biuro znajduje się w Hammersmith. Drugi kontakt to Hestia. Mogą spotkać się z wami na komisariacie. Oferują także poradnictwo dotyczące dalszego postępowania w zakresie szukania zakwaterowania i współpracy z lokalnymi instytucjami. Trzeci kontakt to National Centre for Domestic Violence. Tam znajdziecie porady dotyczące nakazów sądowych (injunctions). Taki nakaz oznacza zakaz zbliżania się danej osoby do domu i zakaz kontaktowania się. To bardzo skuteczny środek ochrony.

Pomocne linki
www.refuge.org.uk
www.hestia.org
www.ncdv.org.uk

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 23:48)
~Lucy:  Cześć chłopaki, How I Got My Ex-husband Back Fast, Dr.Padman love

Stop złodziejom świadczeń społecznych (godz. 21:25)
~kachna:  Zna ktos nr na jaki mozna dzwonic i zglosic taki proceder?

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 16:50)
~Lora Milan:  Po siedmiu latach związku z nim zerwał ze mną. Zrobiłem wszystko,

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:16)
~Reb Weber:  Witajcie przyjaciele, niesamowite i niesamowite świadectwo o świetn

ACAS – czym się zajmuje i kiedy możemy się do niego zwrócić? (godz. 11:26)
~Daniel :  Potrzebuję pomocy,bo pracodawca nie chce wypłacić mi pieniędzy. P

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.