prl cooltura
       
Wtorek, 18.06.2019 Elżbiety, Marka, Pauli
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Polskie ciężarówki sieją popłoch na autostradach
Polskie ciężarówki sieją popłoch na autostradach

Marcin Szczepański


ostatnia aktualizacja: 2015/06/09 06:00

Na brytyjskich autostradach doszło w 2014 r. do 1061 wypadków z udziałem zagranicznych ciężarówek. W 16 proc. z nich brały udział polskie ciężarówki. Nie powinno to jednak dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę skalę polskiego transportu samochodowego w Wielkiej Brytanii.

Liczba wypadków z udziałem zagranicznych ciężarówek wzrosła o ponad 14 proc. w stosunku do danych z roku 2012 – twierdzą autorzy raportu z firmy Accident Exchange. Według nich aż jedna trzecia wszystkich wypadków z udziałem zagranicznych ciężarówek ma miejsce na autostradach. Jest to aż ośmiokrotnie więcej niż w przypadku wszystkich pojazdów poruszających się po brytyjskich drogach. Największym czarnym punktem na autostradowej mapie Wielkiej Brytanii jest okalająca Londyn trasa M25 (miała tam miejsce jedna trzecia wszystkich wypadków z udziałem ciężarówek z zagranicy).

Zdaniem autorów raportu rosnąca liczba incydentów tego typu ma związek z faktem, iż duża liczba kierowców zagranicznych ciężarówek ma problemy z odnalezieniem się w warunkach brytyjskiego ruchu autostradowego.

– Samochód ciężarowy na nieznanym dla kierowcy terenie może stanowić duże niebezpieczeństwo i ryzyko takich incydentów stale rośnie – twierdzi Liz Fisher, dyrektor Accident Exchange. Dodaje przy tym, iż najczęstszymi rodzajami wypadków są wjechanie ciężarówki w samochód osobowy będący w martwej strefie podczas zmiany pasa ruchu oraz wjechanie w tył poprzedzającego pojazdu.

Polacy najgorszymi kierowcami TIR-ów?

Zdecydowanie najczęściej wypadki na autostradach przydarzały się ciężarówkom z Polski (prawie 16 proc. wszystkich wypadków) i Niemiec (13 proc.). Na trzecim miejscu znalazła się Hiszpania (8,5 proc).

Eksperci z Accident Exchange szacują, że liczba wypadków z udziałem zagranicznych TIR-ów na wszystkich brytyjskich drogach mogła w 2014 r. sięgnąć 3,1 tys., a więc około dziewięciu na dzień.

Choć z samych statystyk wynikałoby, że to polscy kierowcy ciężarówek stanowią największe zagrożenie na brytyjskich drogach, nie do końca jest to prawdą. Niemieccy kierowcy spowodowali nieznacznie mniej wypadków, choć niemieckich ciężarówek jest na brytyjskich drogach prawie czterokrotnie mniej (licząc według przewiezionych ładunków). To ich powinno się więc uznać na najniebezpieczniejszych kierowców ciężarówek.

Z rządowych danych za 2013 r. (dane za rok 2014 nie są jeszcze dostępne) wynika, że polskie ciężarówki przywiozły i wywiozły z Wielkiej Brytanii łącznie 7,6 mln ton towarów. Stanowią one obecnie około 20 proc. wszystkich ciężarówek przewożących towary z Wielkiej Brytanii do Europy Kontynentalnej, podczas gdy w 2004 r. ich udział w ruchu ciężarowym na kontynent wynosił zaledwie 3 proc.

Na kolejnych miejscach w tym zestawieniu znajdują się Irlandia, Holandia, Hiszpania, Węgry i Niemcy. Przewaga Polski jest jednak znacząca – irlandzkie ciężarówki przetransportowały do i z Wielkiej Brytanii 4,2 mln ton towarów.

Budżet zarabia na polskich ciężarówkach

Trzeba przy tym wspomnieć, że brytyjski rząd dostrzegł dla siebie szansę i od kwietnia 2014 r. postanowił nałożyć na zagranicznych przewoźników ciężarowych opłatę za korzystanie z tutejszych dróg. Ministerstwo Transportu tłumaczyło tę decyzję faktem, że w wielu europejskich państwach brytyjskie ciężarówki także ponoszą takie koszty.

Opłaty naliczane są w zależności od rodzaju pojazdu, jego masy i liczby osi. Można je uiszczać na różne okresy – od stawek dziennych aż po jednorazową opłatę roczną. Rozpiętość jest bardzo duża – stawki dzienne wahają się od niecałych 2 do 10 funtów, a roczne od 85 do nawet 1000 funtów.

Pod koniec marca tego roku brytyjski rząd poinformował, że od chwili wprowadzenia opłaty z tego tytułu do budżetu wpłynęły 44 mln funtów. Zagraniczni przewoźnicy z 90 krajów wykupili w tym czasie dostęp do brytyjskich dróg dla 1,8 mln pojazdów, przy czym aż 98 proc. z nich stanowiły najdroższe opłaty, wynoszące 10 funtów na dzień lub 1000 funtów rocznie. Jednocześnie 90 proc. opłat wykupywanych było na okres tygodnia lub krótszy.

Na czele listy płatników nowej daniny znalazła się oczywiście Polska – aż 26 proc. wspomnianej kwoty – 44 mln funtów (a więc prawie 11,5 mln funtów) – wpłacili do budżetu polscy przewoźnicy. Na dalszych miejscach znalazły się Rumunia (12 proc. wszystkich opłat) i Hiszpania (8 proc.).

Za brak wykupionej opłaty kierowcom zagranicznych ciężarówek grożą mandaty w wysokości 300 funtów. Ministerstwo poinformowało, że w ciągu ostatniego roku było około 2,5 tys. takich przypadków, a z mandatów udało się zebrać dodatkowe 750 tys. funtów.

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:59)
~Barbara Alen:  DR BEN to najlepszy system rzucania zaklęć online przywracający mi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:02)
~Malinka:  Witam. Bardzo proszę o pomoc!!!? Mieszkam z chłopakie

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:53)
~Ana David: Dziękuję Dr Isikolo za pomoc Nazywam się Ana Dawid. Z szacun

Najstarszy zawód na... Wyspach (godz. 02:00)
~Śmierć Munika:

Wielka Brytania najpopularniejszym kierunkiem emigracji Polaków (godz. 23:54)
~floral dresses lucy rose lyrics:

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.