prl cooltura
       
Czwartek, 17.10.2019 Antonii, Ignacego, Wiktora
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Dom na rozwód
Dom na rozwód

Sylwia Milan, Źródło: Daily Mail


ostatnia aktualizacja: 2015/03/21 06:00

Bo bardziej kochali budynek niż siebie.

Pobrali się w połowie lat 90. Najpierw wynajmowali, później kupili dom. Całą uwagę, pieniądze i czas poświęcili na jego remont. Po 17 latach i 150 tys. wydanych funtów przyszła pora na rozwód. Dalej nie dało się już żyć.

Kate Glanville z mężem kupili dom w Carmarthenshire. Budynek wymagający dużego nakładu pracy z dużym, ale zapuszczonym ogrodem dla młodego małżeństwa był sporym wyzwaniem. – Nie przerażała nas wilgoć na ścianach i dach grożący zawaleniem w każdej chwili. Widzieliśmy w tym miejscu potencjał – mówi po latach Kate. – Mieliśmy po 27 lat, byliśmy świeżo po ślubie, bez pieniędzy i wiedzy budowlanej. Po 6 latach wynajmowania wszystko wydawało nam się lepsze. Wysiłek, który nas czekał, miał jeszcze bardziej scalić nasz związek i umocnić nas jako rodzinę. Dziś siedzę w pięknie wyremontowanym domu, rozwiedziona, z trojgiem dzieci i psem. Staram się ignorować napis: „For sale”, który sprzedawca nieruchomości zainstalował w zeszłym tygodniu – dodaje Kate.

Dwóch synów (10 i 15 lat) oraz córka (13 lat) bawią się w ogrodzie, podczas gdy Kate przegląda skrzynkę mailową. Przyszła korespondencja od prawnika. Ostatnie dokumenty rozwodowe.  Co poszło nie tak?

Para szczęśliwych młodych ludzi pakuje do vana cały dobytek i butelkę szampana. Przyda się na pierwszą noc we własnym domu. Takie obrazy powracają przed oczami Kate w ostatnich dniach małżeństwa. Dom marzeń urządzony dokładnie tak, jak zalecają w kolorowych pismach. Meble zbierane latami w sklepach ze starociami i na aukcjach. Komplety ceramiki, obrazów, zastawy stołowej gromadzone przez lata. Teraz wszystko do podziału albo na sprzedaż. 

– Kłopoty zaczęły się już na początku. Najpierw szczury, potem problemy z kanalizacją, wodą, kaloryferami, kominem, powodzie. Rzeczy, o których przedtem nie wiedzieliśmy nawet, że istnieją, pojawiły się jako realne zagrożenie, także finansowe – wspomina Kate.

Komin wymagał natychmiastowej naprawy, zanim zdążono chociaż raz napalić w kominku. Przyszła zima najgorsza od lat. Spali w ubraniach, w ciągu dnia chodzili po domu w czapkach.

Zaczęli żyć w ciągłym stresie, co prędzej czy później musiało odbić się na ich małżeństwie. Z czasem wystarczyła niewielka iskra, aby wybuchła kłótnia. Powód? Każdy był dobry. Kolor ścian czy kolejność napraw – nieważne. Pojawianie się na świecie dzieci w takim miejscu i czasie tylko potęgowało chaos i stres. W pewnym momencie doszło do tego, że nie mogli przeżyć wspólnie nawet jednego dnia. Trzeba było się rozwieść.

– Nasza historia to gotowy pomysł na książkę pt. „Perfekcyjny dom”. Byłaby to opowieść o kobiecie, której mąż ma obsesję na punkcie remontu domu. Jego uzależnienie jest na tyle duże, że miłość do chałupy stała się większa niż miłość do żony. Na rozpad rodziny, który był tego konsekwencją, nie trzeba było długo czekać – zwierza się Kate. Czterdziestolatka przyznaje, że sama również padła ofiarą tejże obsesji, bo w niekończące się udoskonalanie mieszkania łatwo się wkręcić. Ona również miała z tym problem. Jednak w porę zdała sobie z tego sprawę. Na męża było już za późno. Najważniejsze to uświadomić sobie, że dom to przede wszystkim ludzie, o których trzeba dbać, a nie budynek.

Stan na dzień dzisiejszy wygląda następująco: rozwód i sprzedaż domu, bo żadnego z nich nie stać na spałcenie drugiej strony. Oboje mają mieszane uczucia, bo z jednej strony żal patrzeć, jak ktoś przejmuje budynek, w który włożyli tyle pracy, a z drugiej to źródło wszelkich problemów, więc trudno się nie cieszyć, że nadchodzi ich kres.

Po rozwodzie każde z nich chce kupić osobne mieszkanie. Gotowe, absolutnie nie do remontu. Jeśli wyniosą lekcję z przeszłości, mają przed sobą przyszłość. O ile zrozumieli, że szczęśliwy dom to niekoniecznie perfekcyjny dom, o tyle mają szansę ułożyć sobie życie na nowo.

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:45)
~Florence: Nazywam się Florencja z Londynu. Miałem poważne problemy z męże

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:44)
~Loveth: Nazywam się Loveth z Kanady. Po siedmiu latach kontaktu z nim rozwi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:41)
~Rose: DR.Sango jest najprostszym pisarzem i pomocnikiem. Nazywam się Rose James.

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:40)
~Betty: Udane świadectwo Beth: „Jak szybko możesz odzyskać byłego partner

Manchester United w końcówce stracił zwycięstwo (godz. 11:21)
~bestdiscocam:

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.