prl cooltura
       
Środa, 08.04.2020 Amadeusza, Cezaryny, Juliany
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Rzucił butem w premiera Chin, trafi przed sąd
Chiński premier Wen Jiabao i brytyjski szef rządu Gordon Brown wychodzą z konferencji prasowej Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Londynie.
Rzucił butem w premiera Chin, trafi przed sąd

PAP
ostatnia aktualizacja: 2009/02/03 09:24

27-letni mężczyzna, który w poniedziałek na uniwersytecie w Cambridge rzucił butem w premiera Chin Wena Jiabao (czyt. Uen Dzia-pao), odpowie przed sądem - podała we wtorek brytyjska policja.

Napastnik został oskarżony o zakłócenie porządku publicznego i 10 lutego stanie przed sędzią w Cambridge - zakomunikowano.

Mężczyzna, którego tożsamości nie ujawniono, rzucił butem w kierunku chińskiego premiera, nazywając go dyktatorem. But wylądował na scenie, metr od Wena Jiabao. "Jak uniwersytet może tak się prostytuować przyjmując dyktatora? Jak można słuchać jego kłamstw? Powstańmy i zaprotestujmy!" - krzyczał.

Napastnik wzorował się na irackim dziennikarzu, który w grudniu 2008 roku w Bagdadzie także niecelnie rzucił butami w ówczesnego prezydenta USA George'a W. Busha, krzycząc: "Masz, psie, na pożegnanie".

Po incydencie Wen Jiabao kontynuował wystąpienie dodając: "Przybyliśmy w pokoju. Ta sprawa nie zakłóci przyjaźni chińsko- brytyjskiej. Historia dowodzi, że żadna siła nie zwycięży harmonii, więc pozwólcie mi kontynuować".

Incydent w Cambridge - natychmiast nagłośniony przez media - zaskoczył zarówno chińskich gości jak i gospodarzy, którzy natychmiast przeprosili premiera Chin.

Rzeczniczka chińskiego MSZ Jiang Yu (Dziang I) we wtorek na konferencji prasowej w Pekinie wyraziła "niezadowolenie" z powodu "godnego ubolewania wydarzenia", jednakże nie wspomniała ani słowem o bucie. Incydent określiła jako "żenujący". Jej oświadczenie przedstawiła też centralna chińska telewizja, nie pokazując jednak samego incydentu. Zaprezentowano natomiast zdjęcia studentów z transparentem: "Kochamy Bao-Bao", na którym użyto zdrobniałej formy imienia Jiabao.

Jiang podkreślała, iż wizyta premiera w Wielkiej Brytanii była "całkowitym sukcesem" a "wichrzyciel" wyraźnie nie zyskał poklasku słuchaczy w Cambridge.

Podobnie napisano w relacji agencji Xinhua czy dziennika "China Daily", gdzie potępiono bliżej nieokreślony "incydent". Słowa "but" nie użyto w relacjach ani razu. Informacja przeniknęła jednak do chińskiej sieci internetowej, gdzie na temat "afery z butem" wypowiedziało się już wielu chińskich internautów. "Ludzie nie protestują przeciwko małym krajom - ten protest dowiódł, że chińska potęga jest uznawana przez Brytyjczyków"; "Pierwszy +buciarz+ był geniuszem - drugi to świnia" - piszą chińscy internauci.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 Powiązane wiadomości
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:48)
~Barbara Damjan:  Wracając z byłym kochankiem, natychmiast z zaklęciem miłosnym, to

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:38)
~Barbara Damjan:  Wracając z byłym kochankiem, natychmiast z zaklęciem miłosnym, to

Kryzys imigracyjny największym wyzwaniem dla UE (godz. 06:28)
~: zielony

Kryzys imigracyjny największym wyzwaniem dla UE (godz. 06:27)
~alex: bolek

Kryzys imigracyjny największym wyzwaniem dla UE (godz. 06:26)
~alex: biały

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.