prl cooltura
       
Czwartek, 23.11.2017 Adeli, Felicyty, Klemensa
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Bóg Honor Zadyma
Bóg Honor Zadyma

Radosław Zapałowski


ostatnia aktualizacja: 2014/11/24 06:00

Młodzi Polacy, zarówno w kraju, jak i na emigracji, mocno skręcają na prawo i się radykalizują. Stają się coraz śmielsi. Są przekonani, że nadchodzi ich czas. Tę coraz silniejszą nacjonalistyczną zarazę wychowaliśmy wspólnym, trwającym ćwierć wieku wysiłkiem.

Znowu, jak co roku, Marsz Niepodległości zamienił się w stadionową w formie i treści zadymę. Nie tak spektakularną jak dwanaście miesięcy temu, ale wciąż groźną i ponurą. Powyrywane płyty chodnikowe, zdewastowane przystanki autobusowe i walki z policją z okazji 11 listopada stają się naszą nową świecką tradycją. Erupcja listopadowej przemocy na stałe weszła do politycznego i medialnego kalendarza. Można oczywiście jak co roku mówić i pisać, że zadymę rozpętała mała grupka chuliganów. Że za kibolską oprawę święta odpowiedzialni są „idioci”. Że te wszystkie burdy, marsze i agresja to częściowe, skrzywione zastąpienie nieobecności młodszego pokolenia w polskiej polityce przez jego pozasystemową obecność. Że młodzież musi się wyszumieć. Że Marsz Niepodległości, jak i stadionowa przemoc kanalizują coraz bardziej powszechną złość i frustrację młodego pokolenia, które wzbierają przez cały rok. Jednak będzie to obraz niepełny. Fałszywy. Bo gdyby przyjąć nęcącą tezę, że za coraz większą agresją młodych kryje się ekonomiczne wykluczenie, brak perspektyw społecznego i materialnego awansu, to prawicowe ruchy nie rosłyby w siłę również na emigracji.  A rosną. Młodzi polscy narodowcy na Wyspach nie stosują co prawda (jeszcze?) przemocy, ale podzielają poglądy swoich rówieśników z Polski. I zarażają nimi innych.

Skrajnie prawicowe Młodzieżowe Stowarzyszenie Patriae Fidelis, które powstało w Wielkiej Brytanii trzy lata temu, choć nie jest jeszcze ruchem masowym, to jednak działa prężnie, stale pozyskuje sympatyków i otwiera swoje oddziały w różnych miastach na Wyspach. A do tego jest medialnie głośne. Młodzi polonijni narodowcy organizują protesty, marsze, ślą petycje, debatują, zapraszają na Wyspy polskie gwiazdy prawicy. Kreują i wpisują się w coraz bardziej toksyczny, konserwatywny klimat. I nie jest to krzyk ekonomicznie wykluczonych. Prawicowe poglądy mają studenci, doktoranci, dzieci klasy średniej. Nabuzowani pompowaną w nich od 25 lat konserwatywną edukacją, prawicową narracją, która dominuje w polskim dyskursie, pornografią patriotyczną w popkulturze i neoliberalnym egoizmem młodzi polscy narodowcy są dziećmi toksycznej transformacji ustrojowej, gospodarczego zdziczenia i prawicowej w formie oraz treści szkoły.

Narodowy coming out

Dla środowiska, z którego się wywodzę, nagła emancypacja narodowców była sporym szokiem i zaskoczeniem, bo przez długi czas znaliśmy się tylko z widzenia. Żyliśmy obok siebie, zajęci własnymi sprawami, nasze drogi się nie przecinały, chociaż wszyscy byliśmy poddani tej samej indoktrynacji. Tylko różnie na nią reagowaliśmy. Kiedy w latach 90. do mojego liceum na stałe weszła nauka religii, mało kto na nią uczęszczał. Klasa świeciła pustkami. Tak jak i sala gimnastyczna podczas oficjalnych uroczystości z okazji świąt bardziej lub mniej patriotycznych. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek brał udział w składaniu kwiatów pod pomnikami albo oddawaniu hołdu bohaterom z przeszłości.

Dopiero na studiach zetknąłem się z młodymi ludźmi, którzy na hasło „Bóg, honor, ojczyzna” nie reagowali śmiechem ani kpiną. Stało się jasne, że marsz prawicy zapoczątkowany w 1989 r. nabrał tempa i zwiększył swoją liczebność. Kiedy my oddawaliśmy się hedonistycznym rozrywkom, oni anektowali stadiony i osiedlowe podwórka. Kiedy my marzyliśmy o tym, że wejście do Unii przeora świadomość starszego pokolenia i spowoduje mentalną, lewicową modernizację Polski, oni wchodzili coraz głębiej w mainstream. Kiedy my obrażaliśmy się coraz bardziej na polski establishment, nie mogąc znaleźć politycznej reprezentacji, oni wpływali na kształtowanie partii. ROP, KPN, AWS, a dziś PiS to były ich wypustki w oficjalnym świecie. „Gazeta Polska”, „Nasz Dziennik”, „Rzeczpospolita”, „Wprost”, potem „Fronda”, „Do Rzeczy”, „W Sieci”, „TV Republika” razem z nimi wprowadzały w Polsce prawicową rewolucję. I przesuwały centrum oraz debatę publiczną w coraz większą otchłań. Coraz bardziej na prawo. Z każdym kolejnym rokiem narzucając język dyskursu i anektując kolejne przyczółki. Dziś TVN i „Gazeta Wyborcza”, będące głosem polskiego konserwatywno-liberalnego mieszczaństwa, są uważane za media „lewackie”. Tak jak i Platforma Obywatelska, którą przecież od Prawa i Sprawiedliwości różni jedynie kosmetyka. Oba ugrupowania dominujące w Polsce od lat zwaśnione są tylko na poziomie personalnym. Nic ich nie dzieli oprócz drobnych kwestii i pewnej zewnętrznej ogłady. To wszystko pokazuje, jak bardzo prawicowa narracja dominuje w Polsce. Jak mocno dyktuje porządek. I w sposób naturalny przenosi się na emigrację.

Kształtowanie nowego obywatela

Okres ostatniego ćwierćwiecza dał młodej polskiej prawicy poczucie politycznej siły i umocnił wiarę w jej moralną wyższość. Konserwatywną myśl mocno wspiera szkoła. Historia uczy o wspaniałym narodzie otoczonym przez morze wrogów, odwiecznie krzywdzących szlachetnych Polaków. Z zachodu napierają germańskie i nordyckie lutry. Ze wschodu prawosławna lub komunistyczna ciemnota. Z południowego wschodu dziki islam. A zewsząd zgnilizna. Od środka zaś Naród wyżerają piąte kolumny mniejszości i odszczepieńców. O chłopskim niewolnictwie, które do dziś ciąży na polskiej mentalności, uczniowie wiedzą mniej niż o niedoli amerykańskich czarnych. Podobnie o koszmarze II RP: analfabetyzmie, bezrobociu, wyzysku, głodzie, nędzy, korupcji, procesach politycznych, cenzurze, obozach koncentracyjnych, fascynacji Hitlerem. Tak samo o zacofaniu I i II RP, będącym wynikiem utrzymującego się do dziś tradycjonalizmu. Nie wiedząc tego wszystkiego, nie da się zrozumieć, skąd dzisiejsze podziały i powojenny entuzjazm części Polaków do nowego systemu. W sukurs przychodzi też religia – uczona już od przedszkola – przedstawiająca jedyny słuszny wzorzec człowieka, kraju i świata. Na katechezie nie ma miejsca na tolerancję i różnorodność. Wizja świata jest tylko czarno-biała. Tak jak i w dominującej obecnie w Polsce popkulturze.

Bohaterem naszych czasów staje się bohater z nie naszych czasów. W charakterze wzorca występują żołnierze wyklęci, ci z kart licznych wydawnictw historycznych oraz z popularnego serialu „Czas honoru”. Socjolodzy piszą o odradzaniu się wzorca heroizmu ofiarnego. Na nic tysiące artykułów i książek uderzających w romantyczny paradygmat. Nie da się uciec „od Polski, od grobów, od nieszczęść, od próżnych wysiłków”. Patriotyczna pornografia w popkulturze jeszcze nigdy nie była tak nachalna i dominująca jak dziś. Wszystko to spaja zdziczały system ekonomiczny. System, którego najgłośniejszym przedstawicielem jest Korwin Mikke zbierający aplauz wśród młodego pokolenia. I chociaż mainstream kręci nosem, to jednak nie ma na niego dobrej riposty. W końcu Korwin bierze jego ideologię i doprowadza ją do logicznej konkluzji.

Jeśli wierzymy, że deregulacje i obniżanie podatków prowadzą do wzrostu, to czemu nie doregulować i nie obniżać jeszcze bardziej? Jeśli rozwijamy szkolnictwo prywatne kosztem publicznego, to chcemy mieć arystokrację i plebs. Tak jak w programie Korwina. Europoseł jest odbiciem w krzywym zwierciadle fundamentów ekonomicznego ustroju w Polsce. To wszystko wspiera pedagogika przygotowująca tylko do rywalizacji, w której jeden wygrywa, a drugi przegrywa. Zero pracy w grupie i zbiorowego myślenia, w którym można zobaczyć wspólne korzyści płynące z odmienności. Taki system wychowuje idealnego prawicowca. To pokolenie jest już w zasadzie – dla liberałów przynajmniej – stracone. Poza sensownym działaniem policji na dzisiejszych brunatnych już się nie poradzi. Ani w Polsce, ani na emigracji. Jedyne, co można zrobić, to odciąć dopływ świeżej krwi. Najlepiej poprzez edukację. To szkoła jest rozwiązaniem. Patrząc jednak na program edukacyjny w Polsce i nauczanie w polskich sobotnich szkołach na Wyspach, wizja przyszłości jest brunatna. Pochód narodowców będzie trwał i rósł w siłę. Słuszna krytyka rozrób z okazji Marszu Niepodległości nie powstrzyma tej prawicowej fali.


 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~Halo:  Co ten czlowiek bierze?
odpowiedz
 ~Maestro:  Skad moge miec takie narkotyki jak Radoslaw Zapalowski?
odpowiedz
 ~el: III RP -człowiek chory z nienawiści do tego co polskie !!!

odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 06:53)
~Ogundele:  MUSISZ PRZECZYTAĆ:   Nazywam się Sandra am z

„Kult to jest dobrze naoliwiona maszyna” (godz. 13:47)
kakasia227:  fajny artykuł http://gitpozyczka.pl

Prognoza BBC: powstanie parlament bez samodzielnej większości (godz. 12:54)
mania4489:  no może być http://chwilowkowicze.pl/

„Kult to jest dobrze naoliwiona maszyna” (godz. 16:47)
alafawor:  super http://eszybkapozyczka.pl

Swobodny przepływ osób może obowiązywać podczas wdrażania Brexitu (godz. 08:58)
~aleksander: Koniec eldorado w UK.

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.