prl cooltura
       
Sobota, 19.10.2019 Michaliny, Michała, Piotra
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Polityka imigracyjna Camerona szkodzi gospodarce
David Cameron
Polityka imigracyjna Camerona szkodzi gospodarce

PAP
ostatnia aktualizacja: 2014/07/05 09:49

Polityka migracyjna premiera W. Brytanii Davida Camerona nie zadowala nikogo i szkodzi brytyjskiej gospodarce - pisze dziennik "Financial Times". Jako jej główną wadę opisuje ograniczanie napływu wykwalifikowanych pracowników z krajów spoza UE.

W ciągu czterech lat sprawowania urzędu Cameron wielokrotnie powtarzał, że W. Brytania bierze udział w globalnym wyścigu gospodarczym i jeśli chce odnieść sukces, musi zwiększać konkurencyjność. Jednocześnie szef rządu zobowiązał się do ograniczenia salda migracji: różnicy między imigrantami przybywającymi do W. Brytanii i emigrantami opuszczającymi ten kraj. Cameron chciałby powrotu do poziomu z lat 90. XX wieku, czyli "dziesiątek tysięcy rocznie, a nie setek tysięcy" - pisze "FT".

Według gazety rok przed wyborami parlamentarnymi oczywiste stało się, że podejście to jest wadliwe. "Premier chce, by W. Brytania była otwarta dla biznesu, ale jednocześnie zamknięta na imigrantów" - zaznacza "FT" i przypomina, że kraj cierpi na brak fachowców.

Jak zauważa, obietnica Camerona w sprawie salda migracji jest wadliwa. Dopóki W. Brytania należy do UE, obowiązują ją zasady swobody przepływu siły roboczej i Londyn nie jest w stanie ograniczyć liczby imigrantów, przybywających z innych części Unii. W maju urząd statystyczny podał, że saldo migracji wynosi 212 tys., czyli dwukrotnie przewyższa cel rządu.

Dane te są kłopotliwe dla Partii Konserwatywnej, która walczy z niechętną imigrantom Partią Niezależności Zjednoczonego Królestwa (UKIP) Nigela Farage'a. "Ale większym problemem są szkody, jakie ta polityki wyrządza brytyjskiej gospodarce" - zaznacza dziennik. Obawy budzi zwłaszcza to, że usiłując ograniczyć liczbę nowych przybyszów, władze w Londynie uniemożliwiają dostanie się do kraju wysoko wykwalifikowanym migrantom, pochodzących z krajów spoza Unii.

Według "FT" od 2011 r. brytyjskie MSW utrudnia im wjazd do kraju, likwidując wprowadzoną przez poprzedni rząd tzw. ścieżkę wizową dla fachowców i tworząc dodatkowe przeszkody biurokratyczne. Między 2011 a 2013 r. liczba wykwalifikowanych migrantów spadła o 10 proc., z 270 tys. do 242 tys.

"Ministrowie mogą argumentować, że nie stanowi to tak wielkiego ciosu dla firm, jak mogłoby się wydawać. Jednak chociaż brytyjskie firmy przyciągają więcej wykwalikowanych pracowników z krajów UE, pracodawcy twierdzą, że ten napływ jest zbyt mały, by zrekompensować spadek napływu utalentowanych ludzi z takich krajów, jak Chiny, Indie czy Korea Południowa" - pisze "FT".

Ponadto W. Brytania zaczyna mieć reputację kraju nieprzyjaznego, a to zniechęca dobrze wyedukowanych fachowców z zagranicy, z których wielu postanawia udać się do innych krajów.

"Imigracja to newralgiczna kwestia dla brytyjskiej opinii publicznej. Wyborcy mają rację, obawiając się turystyki zasiłkowej ze strony obywateli UE i napływu osób o niskich kwalifikacjach, które mogą wywierać presję na i tak już przeciążone służby publiczne" - podkreśla brytyjski dziennik.

"Sęk w tym, że podejście Camerona do imigracji nikogo nie zadowala. Ta polityka nie powstrzymuje łącznego napływu imigrantów, za to utrudnia taką imigrację, którą większość ludzi popiera" - pisze "FT". Dodaje, że w czasie, gdy zachodnie kraje rywalizują z Chinami i innymi rynkami wschodzącymi, zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników jest większe niż kiedykolwiek wcześniej. Według gazety "W. Brytania jest jedną z niewielu rozwiniętych gospodarek, która stara się odprawić tych ludzi z kwitkiem".Zdaniem "FT" rok przed wyborami konserwatyści nie porzucą swojego celu dotyczącego salda migracji, nawet jeśli ma on spore wady. "Ugrupowanie, który w przyszłym roku zwycięży, musi opracować taką politykę migracyjną, która będzie lepiej odpowiadała interesom gospodarczym kraju. W. Brytania potrzebuje takiej polityki, która będzie brała pod uwagę jakość imigrantów, a nie tylko ich liczbę" - konkluduje gazeta.

 

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:45)
~Florence: Nazywam się Florencja z Londynu. Miałem poważne problemy z męże

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:44)
~Loveth: Nazywam się Loveth z Kanady. Po siedmiu latach kontaktu z nim rozwi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:41)
~Rose: DR.Sango jest najprostszym pisarzem i pomocnikiem. Nazywam się Rose James.

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:40)
~Betty: Udane świadectwo Beth: „Jak szybko możesz odzyskać byłego partner

Manchester United w końcówce stracił zwycięstwo (godz. 11:21)
~bestdiscocam:

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.