prl cooltura
       
Piątek, 28.02.2020 Ludomira, Makarego, Wiliany
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Dziennikarz BBC kontra Google
Dziennikarz BBC kontra Google

PAP
ostatnia aktualizacja: 2014/07/05 06:29

Dziennikarz BBC Robert Peston, piszący na tematy gospodarcze i mający duży publicystyczny dorobek, otrzymał zawiadomienie od Google’a, że jego blog sprzed siedmiu lat zostanie w Europie usunięty z wyników wyszukiwania na podstawie "prawa do bycia zapomnianym".

Artykuł ten dotyczył byłego dyrektora banku inwestycyjnego Merrill Lynch, Stana O’Neila. W 2007 roku ów dyrektor musiał odejść z banku z powodu strat, na które naraził go swoimi spekulacjami.

W 2008 roku bank, znajdujący się na krawędzi upadku, został przejęty przez Bank of America. Obecnie działa pod nazwą BAML (Bank of America Merrill Lynch), także w Londynie.

"Dlaczego Google zabija akurat ten konkretny produkt mojej dziennikarskiej pracy?" – spytał Peston na Twitterze. Wskazał też, że "Google jest dla ogromnej większości ludzi podstawowym źródłem informacji, a zatem praktycznym skutkiem decyzji o usunięciu tego artykułu z wyników wyszukiwania jest usunięcie go ze sfery publicznej".

W maju Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że każdy na mocy "prawa do bycia zapomnianym" może zwrócić się z wnioskiem o usunięcie linku do strony zawierającej informacje osobowe, jeśli są "nieodpowiednie, nieistotne, lub istotne być przestały", nawet jeśli ich publikacja jest zgodna z prawem.

Google był przeciwny orzeczeniu, ale musi się do niego stosować. Na swoich europejskich stronach wprowadził stosowny formularz wraz z informacją, jak dochodzić "prawa do bycia zapomnianym". Otrzymał już około 70 tys. wniosków o usunięcie 267 550 stron z wyników wyszukiwania. Linków nie zamierza usuwać ze swego portalu w USA, bo amerykańskie prawo nie zobowiązuje go do tego.

Peston nie zgadza się z tym, że jego blog o O’Neilu jest niewłaściwy, nieistotny, lub stracił na aktualności. Sądzi, że decyzja Google’a szkodzi wolności słowa. Wskazuje, że leży w interesie publicznym, by wiedza na temat zawodowego dorobku dyrektorów wielkich korporacji była ogólnodostępna.

Google nie ma obowiązku ujawniania, kto zwrócił się do niego z wnioskiem na mocy "prawa do bycia zapomnianym". Może to być np. ktoś, kogo dotyczy nie sam blog, lecz np. nieprzychylny komentarz do niego.

Cytowani w brytyjskich mediach prawnicy zwracają uwagę, że "prawo do bycia zapomnianym" jest skomplikowane, a stosowanie go problematyczne, ponieważ faktycznie narzuca Google’owi rolę regulatora wolności słowa.

Konserwatywny poseł Dominic Raab sądzi, że prawo jest drakońskie i "przekształca internet, mający być instrumentem emancypacji milionów ludzi, w arbitralnego cenzora informacji". Inny poseł, były laburzystowski minister kultury Ben Bradshaw sądzi, że Google interpretuje orzeczenie Trybunału zbyt szeroko.

BBC w imieniu Pestona zamierza odwołać się od decyzji Google’a.

 

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Rusza produkcja pociągów dla nowej linii metra (godz. 16:51)
~alex: Londyn

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 00:42)
~blessing: To moje świadectwo o dobrej pracy człowieka, który mi pomóg

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 15:33)
~Valentino Emil:  Z obfitości serca usta mówią. Nazywam się Valentino Emil. M

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:10)
~caro:  Całkowicie zaufałem Dr Omoogunowi całkowicie od czasu, gdy rozmawi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:31)
~sheri: CHCĘ ZREALIZOWAĆ SWOJE ŚWIADECTWO nazywam się Sheri z USA

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.