prl cooltura
       
Czwartek, 22.08.2019 Cezarego, Marii, Zygfryda
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Katolicki terror
Katolicki terror

RADOSŁAW ZAPAŁOWSKI


ostatnia aktualizacja: 2014/03/11 06:00

Pięć lat temu raport Ryana obnażył dysfunkcyjny obraz państwa i Kościoła w Irlandii. Kombinacja sadyzmu, seksualnej przemocy i powszechnej obojętności w stosunku do dzieci wstrząsnęła światem i skruszyła resztki autorytetu Kościoła katolickiego w Europie i w USA. Teraz za rozliczenia wzięła się także Wielka Brytania.

Kiedy 20 maja 2009 r. został opublikowany raport przygotowany przez irlandzką komisję pod przewodnictwem sędziego Seána Ryana – Commission to Inquire into Child Abuse (CICA) – rozbita została wcześniejsza linia obrony Watykanu, jakoby cyklicznie ujawniane nadużycia w Kościele były jedynie „pojedynczymi incydentami”. Irlandzka Komisja ds. Znęcania się nad Dziećmi skrupulatnie opisała trwałą, powszechną i systemową machinę przemocy, wyzysku, pogardy i wykorzystywania seksualnego w stosunku do olbrzymiej liczby dzieci znajdujących się w katolickich sierocińcach, placówkach wychowawczych i szkołach. Komisja, która pracowała przez 9 lat, oparła swój raport na zeznaniach 791 świadków: 413 mężczyzn i 378 kobiet, molestowanych i maltretowanych w 55 instytucjach kościelnych sponsorowanych przez państwo. Wizerunek Kościoła katolickiego sięgnął wówczas bruku. Do dziś ta potężna instytucja nie jest w stanie zmienić swojego dominującego w europejskich i amerykańskich mediach obrazu pedofilskiego gniazda. Niezależna komisja pod przewodnictwem sędziego Anthony’ego Harta, która rozpoczęła w styczniu tego roku swoje prace i ma za zadanie zbadać losy dzieci w szesnastu instytucjach prowadzonych przez zakony katolickie, tym razem w Irlandii Północnej, może być dla Kościoła gwoździem do trumny.

SODOMA I GOMORA NA ZIELONEJ WYSPIE

Jeszcze przed publikacją raportu Ryana, w 2002 r., gdy w Kościele w USA wybuchł skandal pedofilski, papież Jan Paweł II mówił o „nadużyciu, które według wszelkich standardów jest złem”, jednak sformułowania takie, jak „pedofilia”, „molestowanie seksualne” czy „przestępstwo” nie przechodziły mu przez gardło. Papież skoncentrował się na krytyce współczesnego świata, mówiąc o tym, że „wykorzystywanie młodzieży to poważny symptom kryzysu, który dotyka nie tylko Kościół, ale całe społeczeństwo”, co powszechnie i słusznie odczytywano jako samousprawiedliwienie instytucji. Tego typu wypowiedzi były zgodne z watykańską doktryną wypracowaną jeszcze w latach 80. i na początku lat 90., która polegała na przekonywaniu świata o „kilku zgniłych jabłkach” za każdym razem, gdy na światło dzienne wychodziły informacje o pedofilskich przestępstwach w Kościele. Po publikacji raportu Ryana, który pokazał skalę bestialskich zachowań członków irlandzkiego Kościoła, ta narracja przestała być skuteczna. Kościół katolicki w wyniku postępującego kryzysu, erozji wpływów w Europie i powszechnej krytyki niechętnie zmienił także swoją politykę, uzupełniając wewnętrzne zasady o zalecenie współpracy duchownych ze świeckim wymiarem sprawiedliwości w śledztwach o nadużycia seksualne księży. Niewiele to pomogło.

Raport irlandzkiej komisji był zbyt wstrząsający. I nie dotyczył „tylko” pedofilii. Większość przesłuchiwanych przez komisję informowała o niewolniczej pracy, niejednokrotnie od 10. roku życia. 98 proc. mężczyzn i 99 proc. kobiet zeznało o jakiejś formie maltretowania, jakiego doznali w kościelnych instytucjach wychowawczo-opiekuńczych. W tym 52 proc. mężczyzn z 20 szkół i 34 proc. kobiet z 35 szkół mówiło o napastowaniu seksualnym. Przemocy dopuszczali się duchowny i świecki personel, wizytujący księża, goście, starsi wychowankowie, byli wychowankowie, osoby nadzorujące w miejscach pracy i na wakacjach. Zasadniczo wszyscy dorośli, którzy mieli kontakt dziećmi w tych placówkach, wykazywali się okrucieństwem. Raport szczegółowo wymienia rodzaj tortur stosowanych przez personel: bicie pięścią i dłonią, bicie przedmiotami, chłosta, kopanie, ciągnięcie za uszy, ciągnięcie za włosy, golenie głowy, bicie podeszew stóp, bicie trzcinką po dłoniach, przypalanie, dźganie nożem, długotrwałe pozycje stresowe – głównie w klęku, ale nie tylko, spanie na dworze, zwłaszcza zimą, zmuszanie dzieci do wchodzenia do wrzącej lub lodowatej wody, lodowate bicze wodne jako przygotowanie do bicia, przytrzymywanie głowy pod wodą, bicie w pozycji podwieszanej, wiązanie przed biciem, szczucie psami, rzucanie przedmiotami. W żeńskich szkołach popularne było szczypanie, karmienie na siłę czy bicie szczotką do włosów. Zakonnicy najchętniej bili pasem i rzemieniem. Siostry wolały kije, rózgi bambusowe, drewniane kule, druciane wieszaki, nogi od krzeseł. Dzieci były też bite trzcinkami, gałęziami tarniny, kijami do krykieta i hurlingu, kijami od szczotki, łyżkami wazowymi, a także różańcami lub krucyfiksem. 242 wychowanków informowało o nadużyciach seksualnych. 70 zostało zgwałconych analnie, 140 zostało zmuszonych do uczestniczenia w masturbacji. Wszystko wskazuje na to, że podobne bestialstwo było powszechne również na terytorium Wielkiej Brytanii.

SADYŚCI W KOLORATKACH

Publiczne dochodzenie pod przewodnictwem sędziego sir Anthonego Harta jest największe w historii Zjednoczone Królestwa. Komisja ma zamiar zbadać 16 instytucji prowadzonych przez katolickie zakony w Irlandii Północnej od 1922 do 1995 r. Jej prace mają potrwać do lipca przyszłego roku i kosztować 19 mln funtów. Komisja zamierza przesłuchać ponad 300 świadków, którzy dzieciństwo spędzili w sierocińcach lub domach poprawczych w Irlandii Północnej. Raport ma się ukazać w styczniu 2016 r., jednak już pierwsze przesłuchania pokazują, czego  można się spodziewać. Jak dotąd komisja zebrała ponad 90 tys. stron zeznań dzieci znajdujących się pod „opieką” katolickich zakonów. Nie różnią się one zbytnio od tego, co przeżywały dzieci z Republiki Irlandii. Wychowankowie byli bici i gwałceni zarówno przez duchownych, świecki personel, jak i przez gości oraz starszych kolegów.

Margaret McGuckin była jedną z pierwszych osób zeznających przed komisją. W 1968 r., w wieku 11 lat znalazła się w Nazareth House w Belfaście, prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Mówiła o podtapianiu w wannach, biciu i głodzeniu, ale także przymusowym karmieniu. Dzieci, które nie chciały jeść, karmiono siłą i zmuszano do zjadania własnych wymiotów. Tym, którzy ze stresu moczyli łóżka, kazano rano zakładać brudne od uryny prześcieradła na głowy, a potem kąpano ich w płynie dezynfekującym przeznaczonym do czyszczenia narzędzi ogrodowych. Opornych bito kablem od żelazka. Jim McCleave, który również składał zeznania przed komisją, opowiadał zaś, że kiedy został w wieku 13 lat zgwałcony przez pracownika socjalnego i trafił do St Patrick’s Training Centre w Belfaście, historia się powtórzyła. Tym razem sprawcą gwałtu był mnich.

Jednak przemoc seksualna, podobnie jak w Irlandii, jest tylko jednym z elementów dehumanizacji dzieci. Wychowankom katolickich ośrodków nadawano numery i tymi numerami – zamiast imion – się do nich zwracano. Prezenty i paczki, które dostawali od krewnych, były konfiskowane. Rodzeństwa z zasady rozdzielano. Zamiast do szkół dzieci były posyłane do pracy w przyklasztornych gospodarstwach i pralniach. Krnąbrnych i nieposłusznych straszono przeniesieniem do szpitali psychiatrycznych dla dorosłych. Najgorsze jednak, że podobnie jak w Irlandii, również w Irlandii Północnej te praktyki były dokonywane za wiedzą instytucji państwowych. W śledztwie weryfikowane będą zarzuty, iż zarówno policja, jak i MI5 dostawały doniesienia o sytuacji w katolickich sierocińcach w Północnej Irlandii i nie zrobiły nic, żeby je sprawdzić. Chociaż śledztwo dopiero nabiera rozpędu, już teraz można zaryzykować tezę, że problemem jest nie tylko degrengolada moralna Kościoła, ale również wątpliwa postawa państwa, które przymyka oko na bestialskie zachowania religijnych instytucji.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 15:52)
~Hailey Zoran:  Chcę podziękować dr Isikolo, bardzo potężnemu rzucającemu czary

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:37)
~Barbara Adam:  Dr Isikolo jest po prostu najlepszym rzucającym zaklęcia i pomocnik

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:48)
~Ivona Andrej:  DR ISIKOLO najlepszy internetowy rzucający zaklęcia przywraca moje

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:12)
~Shannon: Nazywam się Shannon. Pozdrowienia dla każdego, kto czyta to świadectwo.

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 14:13)
~Katarina Jojkic:  Nigdy nie widziałem wielkiego rzucającego zaklęcia, takiego jak DR

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.