prl cooltura
       
Poniedziałek, 14.10.2019 Alany, Damiana, Liwii
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Mam ochotę zagrać długi koncert
Mam ochotę zagrać długi koncert



ostatnia aktualizacja: 2013/12/04 06:00

Muniek wraz z T.Love odwiedzą 8 grudnia Londyn.Będzie to jeden z pierwszych koncertów po długiej przerwie.Razem z T.Love zagra również Tomek Lipiński. Muniek opowiada o tym, jak to jest po pięćdziesiątce i jakie ma plany na przyszłość. Rozmawiał Piotrek Dobroniak.

Skończyłeś ostatnio pięćdziesiąt lat. Wszystkiego najlepszego.
- Witam wszystkich na Wyspach Brytyjskich, bardzo się cieszę, że po raz kolejny zagramy w Londynie, kończąc taką minitrasę – cztery koncerty, które planowaliśmy w związku z moją rocznicą, a także z wydaniem płyt winylowych czterech albumów z serii całej naszej dyskografii, kótra będzie na winylach wydana. Na razie są to cztery pierwsze: „King”, „Chłopaki nie płaczą”, „Al Capone” i „Model 01”.

Otrząsnąłeś się już po swojej imprezie urodzinowej? Podobno bardzo hucznie świętowano twoje urodziny?
- No tak (śmiech). Dom stoi, wprawdzie się nie rozwalił, ale było w okolicach osiemdziesięciu – dziewięćdziesięciu osób, to jest duża impreza (śmiech). Naprawdę warto taką rocznicę uczcić mocniej, tak że, mówiąc krótko, z pięć dni to trwało – to znaczy nie impreza u mnie w domu, ale ogólnie źródeł imprezy było sporo. Teraz to są jeszcze wydarzenia muzyczne i świętujemy to ze swoimi fanami. Generalnie koncert w Londynie będzie ostatnim z tych koncertów.

Czujesz jakąś zmianę po osiągnieciu kolejnego progu? 
- Nie, żadnej zmiany nie czuję. Wręcz megapogodnie wszedłem w tę pięćdziesiątkę. Znacznie pogodniej niż w czterdziestkę. Dziesięć lat temu miałem jakiś problem rozrachunkowy, lekkiego doła, że jestem stary. Absolutnie ta dekada była bardzo ciekawa. Między czterdziestką a pięćdziesiątką dużo rzeczy nowych mogłem się nauczyć, bo całe nasze życie to jest doświadczenie i nauka. Pięćdziesiątka zupełnie na luzie. Jest to taki wiek konkretny, ale absolutnie nie jakiś starczy, daleko jeszcze do tego. Natomiast dojrzały facet, który więcej wie.

Oprócz tego, że pięćdziesiąt lat na „tym łez padole”, to od ponad trzydziestu lat jesteś na scenie. Czujesz się trochę ojcem polskiej sceny rockowej?
- Ojcem to mógłby się czuć śp. Czesław Niemen czy wielu jeszcze innych, którzy zaczynali przed nami w latach sześćdziesiątych. Z pewnością T.Love jest tym zespołem z okresu lat osiemdziesiątych, który był i jest bardzo ważny dla polskiej muzyki, bo rozpoczęliśmy działanie w roku 1981, czyli podczas stanu wojennego. To były zupełnie inne czasy. Gdzieś tam naszą bazą wypadową był punk rock. Mentalnie oczywiście.

Będą kolejne płyty T.Love? Czujesz, że masz jeszcze coś do przekazania?
- No tak. Absolutnie. Nie po to, że tak powiem, wzięliśmy sobie urlop. To był mój pomysł, cały ten rok od stycznia nie graliśmy. Te koncerty, które teraz gramy, są pierwszymi w tym roku. Potrzebowałem trochę takiego resetu, odpoczynku, może nie fizycznie, ale psychicznie. Chłopaki wiedzieli już dawno, że będzie urlop, przygotowali się na to jakoś. Teraz te koncerty bardzo nas kręcą. Jest to powrót tylko tak na krótko, bo znowu do maja będzie przerwa i dopiero potem zaczniemy pełną parą. Ja myślę, że T.Love nagra na pewno jeszcze – nie wiem, ile płyt – ale uważam, że ostatniego słowa jeszcze nie powiedzieliśmy. To, że brałem udział w innych projektach z różnymi moimi starymi kumplami, jak Szamboo czy płyta śp. Marka Jackowskiego – to są takie rzeczy dodatkowe. T.Love jest dalej moim głównym zespołem i myślę, że od stycznia, lutego będziemy myśleć o nowym albumie. To znaczy „myśleć o nowym albumie” w sensie pracy nad nim, bo przez ten rok nie pracowaliśmy w ogóle. Te koncerty, które teraz gramy, będą miały charakter przekrojowy, będzie raczej materiał ze wszystkich płyt. W Scali londyńskiej wystąpi również Tomek Lipiński z Brygady Kryzys, Tiltu, więc zagramy jakieś rzeczy jego też.

Znajdziesz jeszcze chwilę, żeby pokoncertować z Szamboo?
- To są po prostu moi kumple z dawnych lat z dzieciństwa. Macio, lider zespołu, to jest kolega z podwórka z Rakowa z Częstochowy. Wychowywaliśmy się na jednym osiedlu. To, co nagrałem, to były sesje przerywane. Nagrałem to w ciągu dwóch lat. Zagrałem tutaj ze trzy koncerty. Zagramy jeszcze w przyszłym roku klubowe koncerty, może jakiś festiwal duży, jak nas zaproszą. Raczej będę się wciskał w dziury pomiędzy T.Love. Generalnie dużo nie zagramy. Chłopaki muszą sobie radzić sami, beze mnie, bo mają dobre piosenki, natomiast ja im pomogłem jakby wizerunkowo, twarzowo. Dostaniemy zaproszenie do Londynu, to na pewno przyjedziemy.

Co usłyszymy w londyńskiej Scali 8 grudnia?
- Mam ochotę zagrać długi koncert, bo tutaj gramy ponad dwie godziny; nie wiem, jaki będzie tu limit. Wystąpi Tomek Lipiński – jako nasz support, ale potem również jako nasz gość. Można powiedzieć, że na jego muzyce się wychowywałem i zacząłem swoją kapelę, jak on już grał. Na pewno zagramy razem jakieś kawałki Brygady Kryzys i Tiltu. Ostatni raz w Londynie graliśmy dwa lata temu w Shepherd’s Bush Empire. Gramy raz na rok, raz na dwa lata. Zagramy „Old is Gold”, ale również wszystko, co można zagrać. Staram się tak napisać „set listę”, żeby była przekrojowa.

Zatem do zobaczenia w Londynie.
- Serdecznie wszystkich zapraszam do Scali. W ten wieczór, żebyście byli z nami. Nigdy publiczność londyńska nas nie zawodziła i wiemy, że mamy tu mnóstwo przyjaciół i fanów, zarówno wśród Polaków, jak i wśród Brytyjczyków. Może w mniejszej liczbie, ale mamy, więc po prostu zapraszam wszystkich.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 06:35)
~Tyron Snel:  Dzięki Dr.Kumola za pomoc w odzyskaniu mojej żony, moja żona zacz

Zwycięstwo drużyny Fabiańskiego nad ManU (godz. 23:19)
~cavechezludo:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:58)
~Rosa Antoine:  DZIĘKUJE dr Isikolo ZA PRZYWRÓCENIE MEGO SZCZĘŚCIA I RODZIN

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:33)
~Helena Leon:  Jestem Helena Leon z Londynu. Mój mąż i ja jesteśmy małże

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:37)
~Ariana Dalen:  Mój ex i ja zerwaliśmy 1 rok i 2 miesiące temu i byłem w sz

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.