prl cooltura
       
Czwartek, 09.07.2020 Hieronima, Palomy, Weroniki
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Zakręcona na jazz
Zakręcona na jazz



ostatnia aktualizacja: 2013/10/23 06:00

Amerykańska wokalistka i aktorka rezydująca obecnie w Brukseli, MALOU BEAUVOIR, wystąpi w Jazz Café POSK w Londynie w sobotę, 26 października, w specjalnie przygotowanym na tę okazję programie w towarzystwie znakomitych londyńskich muzyków! Z artystką o jej ciekawych, wielokulturowych doświadczeniach artystycznych i życiowych oraz o jej drodze do jazzu rozmawia Tomasz Furmanek.

Malou, twoja muzyczna przeszłość jest bardzo bogata i różnorodna. Kiedy dokładnie zwróciłaś się ku jazzowi i co było powodem takiego wyboru?
- Tomaszu, muzyka była częścią mojego życia od wczesnego dzieciństwa. Obydwoje rodzice posiadali muzyczne talenty i zróżnicowane gusta muzyczne, choć żadne z nich nie marzyło o wyborze muzycznej kariery. Mój najstarszy brat, Pierre, grał na basie. Mój drugi brat, Jean Beauvoir, rozpoczął w wieku lat 14 pełną sukcesów karierę na niwie muzyki hardrockowej i współpracował jako muzyk bądź producent z wieloma znanymi artystami, jak chociażby The Ramones, Lionel Ritchie, Debbie Harry, The Pretenders czy Nona Hendricks – więc w dość naturalny sposób skłaniałam się ku muzyce soul czy pop. Mówiąc szczerze, jedyną muzyką, przy której nie dorastałam, był właśnie jazz!

Jednak pewne zdarzenie w Paryżu w niemalże „magiczny” sposób wprowadziło cię w „zaczarowany” świat jazzu…
- Tak. Moim wprowadzeniem do jazzu, które w efekcie zaowocowało wielką miłością do tego gatunku muzycznego, była znajomość z jazzowym basistą i producentem Jeanem Chaudonem, na którego wpadłam w jednym z paryskich klubów w latach 90. Było to podczas jazzowego jam session, a ja nie miałam ze sobą nut… Jean opuścił scenę, parskając z oburzenia i mamrocząc pod nosem o „nieprzygotowanych pannach marzących o karierach piosenkarskich” – a przecież w świecie muzyki pop nikt nie przynosił nut na przesłuchania… Nieśmiało poprosiłam pianistę, aby zagrał „Misty” w C. Jean Chaudon, który jednak mnie słyszał, powiedział do mnie: „Powinnaś śpiewać jazz!”. Kilka miesięcy później zaproponował, że wyprodukuje mój pierwszy album jazzowy. Cóż, to wszystko było jak jakieś czary! Po latach śpiewania R’n’B czy hip-hopu poczułam się tak cudownie wolna, mogąc śpiewać jedynie z akustycznymi instrumentami i improwizować z cudownymi, melodycznie interesującymi utworami. Od tamtego dnia byłam już całkowicie „zakręcona” na jazz…

Poza tym, że śpiewasz, jesteś również aktorką, ponadto masz jeszcze parę innych umiejętności i talentów. Co, twoim zdaniem, stanowi twój największy sukces w twojej dotychczasowej karierze?
- Hm… tak trudno mi powiedzieć. Zawsze uważałam aktorstwo za mój największy artystyczny talent, gdyż jest czymś, co przychodzi mi najbardziej naturalnie. Wymienię więc rolę w filmie „Paul et ses Femmes” Elisabeth Rappeneau – była to duża i trudna rola! Ponadto napisałam piosenkę do tego filmu, w jeden dzień!  Rólka w filmie „The Queen”, choć maleńka, dała mi możliwość poznania Stephena Frearsa…

Okres, w którym śpiewałam w słynnym „Paradis Latin”, był ważnym osiągnięciem w mojej karierze, wtedy właśnie naprawdę nauczyłam się swojego rzemiosła. Śpiewałam po 6 dni każdego tygodnia dla 800 osób każdego wieczora. Bardzo dużo się wtedy nauczyłam.
- Uwielbiałam również  RTL Disco Tour, była to świetna zabawa, dająca mi również możliwość  śpiewania razem z zespołami o międzynarodowej sławie, jak Village People czy Weather Girls (przy których muzyce dorastałam) dla publiczności rzędu 4-6 tys. osób każdego wieczora. Ponadto mogłam zakładać mini spódniczki z cekinów, hip-buty i śpiewać moje ulubione klubowe kawałki! Oraz… oczywiście słynny Lionel Hampton Jazz Club w Paryżu, dla którego – po raz pierwszy w mojej karierze – sama zorganizowałam i wyprodukowałam swój własny show oraz dobrałam zespół muzyków!

Nagrałaś dotychczas 3 albumy jazzowe. Który z nich, twoim zdaniem, okazał się najważniejszy dla twojej kariery?
- Myślę, że ten pierwszy, „An Evening at the Swan” – mój ulubiony. To bardzo intymne nagrania. Jean Chaudron i ja pracowaliśmy tygodniami nad poszczególnymi utworami i nad ich zgraniem, aby oddać moją ówczesną wizję tych ukochanych utworów – jakkolwiek niewiele jeszcze wiedziałam wtedy o jazzie. Nasze produkcyjne możliwości były dość ograniczone, więc brzmienie czy interpretacja momentami mogłyby być bogatsze, ale dla mnie był to prawdziwy „kamień milowy”!

Wygląda na to, że dość często współpracujesz na płaszczyźnie muzycznej właśnie z Jean Chaudron Trio. Czy możesz nam powiedzieć coś więcej o tym muzyku?
- Jean Chaudron to zarówno wspaniały muzyk i kompozytor, jak i wyjątkowa osoba. Jest profesorem konserwatorium w Paryżu, posiada rozległą wiedzę na temat historii muzyki i kompozycji, ale tym, co czyni go naprawdę unikalnym, jest jego miłość do wszystkich stylów i gatunków muzycznych, jego otwartość i chęć próbowania nowych rzeczy  – zarówno w jego życiu, jak i w konsekwencji w jego kompozycjach.

Pobierałaś nauki w słynnym Actor’s Studio Lee Strasberga, jak wspominasz tamten okres?
- Byłam bardzo młoda w tamtym okresie i przekonana, że chciałabym zostać aktorką hollywoodzką, moja mama nie zgadzała się z tym. Pojechałam do L.A., gdzie dostałam rolę w filmie Richarda Pryora „JoJo Dancer”, w tamtym okresie sporo było ekscytacji związanej z „nową generacją czarnych aktorów”, którzy mieli odegrać znamienitą rolę w przemyśle rozrywkowym lat 80. Agent w L.A. nakłonił mnie do rozpoczęcia kursów gry aktorskiej, które kontynuowałam przez kilka miesięcy, zanim zdecydowałam się rozpocząć naukę na uniwersytecie w Paryżu. Był to więc dość krótki trening, ale siła umiejętności ukierunkowania własnych emocji tak, aby wydobyć i wyrazić dany przekaz czy uczucie, pozostała we mnie do dzisiaj.

Czy możesz nam na koniec powiedzieć kilka słów na temat twojego zbliżającego się koncertu w Jazz Café POSK w Londynie? Co dla nas przygotowałaś?
- Jestem naprawdę szczęśliwa, mogąc wystąpić w Jazz Café POSK w Londynie… tak naprawdę będzie to mój debiut w Londynie w repertuarze jazzowym. Wystąpię w towarzystwie wspaniałego trio: Robin Aspland przy fortepianie, Ollie Hayhurst na basie i Tristan Mailliot za perkusją! Bardzo ekscytujące! Może to zabrzmi zbyt prosto, ale kocham interpretować klasyki, poczynając od lat 30., aż po dzień dzisiejszy. Uwielbiam również trochę aktorstwa i zabawy, lubię też opowiadać różne historie (nawet jeżeli są zmyślone naprędce!), ponieważ dla mnie to również jest esencją jazzu. Przygotowałam więc zwariowany, eklektyczny wieczór, podczas którego publiczność może wziąć do ręki drinka, usiąść wygodnie, posłuchać melodii, które zna i kocha, a nawet pośpiewać razem ze mną, jeżeli przyjdzie taka ochota. Przedstawię również parę kawałków, które sama napisałam, jedną lub dwie piosenki francuskie oraz, na koniec, kilka utworów, które odkryłam podczas moich licznych podróży. Mam nadzieję, że wszyscy będą zadowoleni!

Sobota, 26 października, godz. 21.00
Jazz Café POSK
238-246 King Street,
Londyn W6 0RF
Tel.: 07415 892 436
Bilety £7 przy wejściu lub na wegottickets.com
Drzwi otwarte: godz. 20.00
Muzyka: godz. 21.00
maloubeauvoir.com
jazzcafeposk.org

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~RAFAL:  Zachecajace! Jezeli spiewa tak dobrze jak wyglada, to przychodze!
odpowiedz
 ~jazzarah:):  Ciekawe
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:33)
~Lora Milan:  I Lora Milan, obiecuję podzielić się tym świadectwem na całym ś

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:28)
~Nina Darko:  Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami dr Isiko

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:50)
~Ana Leandro:  Skuteczne zaklęcie miłosne, aby odzyskać swojego byłego kochanka:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:28)
~Jelena Juraj:  Co mogę powiedzieć, jestem zastrzelony ze słów, gdyby nie d

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:46)
~Renata Tijana:  Czuję się dzisiaj tak radosna dzięki pomocy, jaką DR ISIKOLO udzi

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.