prl cooltura
       
Piątek, 28.02.2020 Ludomira, Makarego, Wiliany
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Kult zagra w FORUM
Kult zagra w FORUM



ostatnia aktualizacja: 2013/09/23 06:00

To już tradycja, że październikowa (polska) trasa Kultu zaczyna się od koncertu w Londynie. Dzieje się tak i tym razem. O najbliższym koncercie, o koncertach już historycznych oraz o swoich płytach Kazik Staszewski, lider zespołu, opowiadał Piotrkowi Dobroniakowi.

W ciągu krótkiego czasu najnowsza płyta Kultu „Prosto” osiągnęła status złotej. Czy przed wydaniem kolejnych płyt nie masz obaw, że „publika tego nie kupi” (w sensie artystycznym)?
- To nie jest jakaś zasadnicza obawa. Naturalnie chcemy, by utwory były jak najlepsze, ale przede wszystkim nas muszą kręcić. To się czuje już na próbach, chociaż jest to naturalnie nasze subiektywne odczucie, a i wśród nas zdania bywają podzielone. Często się zdarza, że jednemu czy drugiemu nie podobają się numery kolegi i odwrotnie. Ale tak to bywa w kolektywie. Nie wiem, jak innych, ale mnie interesuje reakcja odbiorcy dopiero po wykonanym zadaniu.

Od 1998 r. (nie licząc albumów koncertowych) Kult wydaje płyty średnio co cztery lata. To jakaś zaplanowana strategia?
- Nie. Tak wychodzi. Ja mam jeszcze 2 inne grupy i trzeba ten czas jakoś podzielić. Teraz, z czasem, stają się one coraz bardziej marginalne, ale bywało, że wszystkie traktowałem równo, stąd tak długie przerwy w wydawnictwach Kultu. Ale nie, nie ma tu mowy o jakiejkolwiek strategii.

Mówiłeś kiedyś, że Astoria, w której wcześniej grywaliście w Londynie, ma specyficzny klimat, specyficzną akustykę. Teraz od kilku lat koncerty odbywają się w nowym miejscu, w sali Forum. Czy zmiana miejsca wpłynęła na klimat londyńskich koncertów?
- Na początku nie było najlepiej. Pierwszy koncert po „przenosinach” był fatalny. Akustycznie, a co za tym idzie wykonawczo, bo my też źle słyszeliśmy. Potem się jednak zdecydowanie poprawiło. Ostatnie były bardzo dobre, chociaż nie mnie przecież to oceniać.

Londyńskie koncerty to już długa tradycja „kultowych” tras koncertowych. Pamiętasz, jak bywało drzewiej? Masz jakieś szczególne wspomnienia z koncertów, na przykład z pierwszego?
- Pierwszy pamiętam doskonale. Może dlatego, że długo nie mogliśmy zagościć w Londynie. Pełna dzikość i kompletnie nieradząca sobie z tą sytuacją angielska bramka. Ja zresztą gdzieś tak do 10. piosenki też byłem mocno przerażony szarżą husarską na scenę, ale potem mi się ten spontan spodobał. Na późniejszych koncertach bramka sprawę już lepiej ogarniała i mam wrażenie, że nieco się nauczyli naszej filozofii: że są od chronienia nie nas, lecz ludzi i nie wolno im ich bić. Ale może to nadinterpretacja?

Czy w swoim całym repertuarze, nie tylko Kultu, masz jakiś szczególny utwór, który jest dla Ciebie ważny, który lubisz śpiewać na koncertach?
- Nie mam takiej piosenki. Jak jest dobra wibracja, to wszystko idzie pozytywnie, jak jest gorzej, to wszystko jest gorzej. Jak w życiu.

Gdy patrzysz na swoją całą pracę artystyczną, są jakieś momenty, których żałujesz: że czegoś nie zrobiłeś albo właśnie że coś zrobiłeś?
- Paru płyt można było nie wydać (ale z drugiej strony też tworzą naszą historię) albo przynajmniej zrobić to lepiej. Parę występów mogłem zagrać trzeźwiej. Ale generalnie – powtórzę za Edith Piaf – niczego nie żałuję. To wszystko były nasze upadki i wzloty.

Na koncercie Kultu w Londynie zagracie tylko materiał z nowej płyty czy planujesz jakiś specjalny repertuar?
- Nie, no nie można grać tylko nowych numerów. Bedzie to składanka z całości, ale z osiem nowych numerów usłyszycie.

Czy w krótkich słowach możesz zachęcić czytelników „Cooltury”, żeby pofatygowali się na koncert w Londynie?
- Przyjdźcie, bo następna taka okazja dopiero za rok, a i to nie na pewno.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Rusza produkcja pociągów dla nowej linii metra (godz. 16:51)
~alex: Londyn

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 00:42)
~blessing: To moje świadectwo o dobrej pracy człowieka, który mi pomóg

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 15:33)
~Valentino Emil:  Z obfitości serca usta mówią. Nazywam się Valentino Emil. M

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:10)
~caro:  Całkowicie zaufałem Dr Omoogunowi całkowicie od czasu, gdy rozmawi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:31)
~sheri: CHCĘ ZREALIZOWAĆ SWOJE ŚWIADECTWO nazywam się Sheri z USA

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.