prl cooltura
       
Niedziela, 20.10.2019 Ireny, Kleopatry, Witalisa
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Będzie mocno energetycznie!
Będzie mocno energetycznie!

Tomasz Furmanek


ostatnia aktualizacja: 2013/08/21 06:00

Wirtuoz gitary basowej Shez Raja wystąpi razem ze swoim sensacyjnym funkowo-jazzowym zespołem The Shez Raja Collective w sobotę, 24 sierpnia, w Polish Jazz Café POSK! Shez obiecuje, że jego muzyka oraz bardzo „zaraźliwa” mieszanka pozytywnej energii i entuzjazmu podniosą wszystkich obecnych z miejsc. Wygląda na to, że tego dnia w Café POSK będziemy nie tylko słuchać porywających dźwięków, ale też i tańczyć! Z artystą rozmawia Tomasz Furmanek.

Przeglądając recenzje twoich koncertów oraz materiały prasowe, zwróciłem uwagę na bardzo często powtarzające się określenia, takie jak „dynamiczny” czy „ekscytujący”. Czy twoim zdaniem taka właśnie jest twoja muzyka i muzyczna osobowość?
- Przypuszczam, że moje koncerty i nasza muzyka są bardzo dynamiczne i zdecydowanie mogą być odbierane w ten sposób. Podczas naszych występów uwalnia się mnóstwo energii, jesteśmy bardzo autentyczni na scenie. Bardzo ważne jest, żeby połączyć się z publicznością, wciągnąć ją do wspólnej zabawy, wspólnego przeżywania muzyki tu i teraz!

Jaka idea stoi za stworzonym przez ciebie The Shez Raja Collective?
- Bazą zespołu jest kilku moich ulubionych muzyków, z którymi pracowałem przez ostatnich kilka lat. Koncepcją więc jest posiadanie w miarę stałego „trzonu” muzyków oraz równoczesne zapraszanie wspaniałych gości na poszczególne koncerty. Cały czas poszukuję dróg, aby wyrazić się w pełni jako muzyk, wyartykułować swoją niepowtarzalność… myślę więc, że im więcej osób zapraszam do współpracy, tym korzystniejsze jest to dla mojego wewnętrznego muzycznego rozwoju. Z tej perspektywy jest to również interesujące dla publiczności, gdyż zmieniający się skład daje możliwość unikalnych interakcji pomiędzy muzykami. To jest właśnie ekscytujące, w tym jest świeżość! To również oznacza, że każdy koncert będzie bardzo różny od poprzedniego i następnego.

Jacy muzycy więc tworzą trzon twojego kolektywu? Wymień również kilka nazwisk muzyków z najlepszych sfer muzycznych UK, z którymi współpracowałeś…
- Oczywiście! Perkusista, z którym gram najczęściej, to Chris Nickolls, znakomity funkujący perkusista jazzowy dostarczający świetnych „grooves”, doskonały muzyk! Następnie Pascal Roggen na skrzypcach elektrycznych – Pascal mieszka w Auckland w Nowej Zelandii, stamtąd przylatuje na nasze koncerty – prawdopodobnie mamy tu do czynienia z przypadkiem największego „carbon footprint” w jazzie… Następnie mamy Aarona Liddarda,  który gra na saksofonie i flecie, oraz Alexa Stanforda na instrumentach klawiszowych. To są właśnie faceci, z którymi gram najwięcej i najczęściej!  Poza wymienionymi gram i współpracuję z wieloma znakomitościami współczesnej sceny jazzowej, wymienię tutaj takich muzyków, jak Soweto Kinch, Andy Sheppard, Gilad Atzmon, Arun Ghosh, Shabaka Hutchings, Jay Phelps, Denys Baptiste, Monika Lidke oraz Claude Deppa.

Porozmawiajmy przez chwilę o twojej osobowości. Kiedy zdałeś sobie sprawę, że z łatwością inspirujesz innych i poprawiasz ich samopoczucie swoją postawą i muzyką?
- W ciągu ostatnich 25 lat włożyłem mnóstwo wysiłku w granie na basie i w pracę nad moim warsztatem, a także w doskonalenie moich występów na żywo. Jestem naprawdę dumny, kiedy słyszę takie opinie ze strony publiczności! Komentarze o tym, że moje koncerty poprawiają nastrój i podnoszą na duchu, docierają do mnie często, wiele to dla mnie znaczy, oznacza to również, że publiczność docenia to, co robię…  Zdecydowanie mam bardzo, bardzo pozytywne spojrzenie na życie, mocno wierzę, że nawet gdy wydarza się coś złego, to istnieje również jakaś dobra strona takiego wydarzenia. Myślę, że gdy osiągasz pewien pułap rozwoju jako muzyk, twoja osobowość przenika twoją muzykę. Twój wewnętrzny głos domaga się pełnego wyrazu, zarówno poprzez bawienie się tym, co robisz, dzielenie muzyki z innymi, jak i poruszanie i inspirowanie innych tym, co robisz…

…zwłaszcza że zdecydowanie nie należysz do nieśmiałych typów...
- Myślę, że to ważne, aby rozmawiać z publicznością, zaangażować ją. Nasze koncerty są bardzo interaktywne i publiczność naprawdę to lubi i docenia! Myślę, że gdy ktoś wybiera się na koncert posłuchać i zobaczyć jakiś zespół, to chce rozrywki, chce czegoś doświadczyć i zaangażować się ze wzajemnością w to, co dzieje się na scenie… Ja zawsze koncentruję się na tym, żeby dać z siebie wszystko – emocjonalnie, muzycznie…

W jakim stopniu, twoim zdaniem, twoje pochodzenie ma wpływ na twoją muzykę oraz twój rozwój artystyczny?
- Urodziłem się w Anglii, moja mama jest Angielką, mój tata jest Azjatą, więc w oczywisty sposób jest to mój kulturowy spadek – muzyka i kultura Indii. Odbyłem podróż w tamte strony, studiowałem grę na tabli (indyjskich bębnach), ponadto słuchałem mnóstwa muzyki z tamtych stron świata. Kiedy jesteś dzieckiem, nawet proste doświadczenia mogą mieć na ciebie duży wpływ. Na przykład mój ojciec zawsze śpiewa, gdy jest w domu – indyjsko-pakistańskie ragi – i to po prostu przeniknęło do mojej podświadomości. Myślę, że w ten sposób wchłonąłem mnóstwo tej muzyki i rytmów w latach, gdy kształtowała się moja osobowość, i pomimo że słuchałem mnóstwa innej muzyki, muzyka wyniesiona z domu miała na mnie wpływ. Czasami gdy skomponuję jakąś nową melodię, ktoś mówi mi: „To brzmi naprawdę egzotycznie”, ale dla mnie to zupełnie tak nie brzmiało… Więc, tak, to zdecydowanie tkwi w podświadomości…

Powiedz zatem, jak zachęcisz czytelników „Cooltury” oraz publiczność Café POSK do przybycia na twój koncert 24 sierpnia?
- Możecie liczyć na bardzo unikalną brytyjsko-azjatycko-polską kolaborację muzyczną. Będziemy mieli dwóch bardzo specjalnych gości. Pierwszym z nich będzie Arun Ghosh, gwiazda indo-jazzu, grający na klarnecie w bardzo ognistym stylu, niezrównany w improwizacji.  Drugą gwiazdą będzie Monika Lidke, jazzowo-folkowa wokalistka i autorka piosenek, z którą współpracowałem już wcześniej, chociażby przy okazji mojego trzeciego albumu „Mystic Radikal” oraz na jej najnowszej, mającej się ukazać płycie. Myślę, że będzie to fascynujący wieczór i takaż podróż muzyczna, zwłaszcza że wystąpi zbiór doskonałych muzyków z bardzo różnych środowisk kulturowych! Będzie mocno energetycznie i będziemy się świetnie bawić!

Czy na pewno sprawisz, że ludzie wstaną z miejsc i zaczną tańczyć?
- Cóż, podczas koncertów The Shez Raja Collective może wydarzyć się absolutnie wszystko!

The Shez Raja Collective
Wystąpi w 24 sierpnia
w Polish Jazz Cafe POSK
238-246 King Street, Londyn W6 0RF
Tel. 07415 89 24 36
Stacje metra:
Ravenscourt Park/Hammersmith
Drzwi otwarte: 20.00
Rozpoczęcie koncertu: 21.00
Bilety: £6 przy wejściu
lub na www.wegottickets.com
www.shezraja.com
www.jazzcafeposk.co.uk

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~anna: Bede koniecznie!!!

odpowiedz
ojarek: dodam tylko ze Shez Raja "wypada wysluchac" np:

Shez Raja - Infatuation (TVNZ Performance

http://www.youtube.com/watch?v=Fj3GS2edVk8&list=FLk8JQYcpKO0l8IpHvrigdrw



odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:45)
~Florence: Nazywam się Florencja z Londynu. Miałem poważne problemy z męże

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:44)
~Loveth: Nazywam się Loveth z Kanady. Po siedmiu latach kontaktu z nim rozwi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:41)
~Rose: DR.Sango jest najprostszym pisarzem i pomocnikiem. Nazywam się Rose James.

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:40)
~Betty: Udane świadectwo Beth: „Jak szybko możesz odzyskać byłego partner

Manchester United w końcówce stracił zwycięstwo (godz. 11:21)
~bestdiscocam:

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.