prl cooltura
       
Wtorek, 15.10.2019 Jadwigi, Leonarda, Teresy
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Żelazna Dama ze spiżu
Żelazna Dama ze spiżu

Radosław Zapałowski


ostatnia aktualizacja: 2013/04/27 06:00

Imperialistyczne uroczystości pogrzebowe nie pasują do demokratycznego, XXI-wiecznego, nowoczesnego państwa, ale wciąż pełnią funkcje mitotwórcze. Pogrzeb Margaret Thatcher to nie tylko bitwa o pamięć historyczną, ale także o obecną i przyszłą politykę Wielkiej Brytanii.

Fanfary, z jakimi pożegnano Margaret Thatcher, nie były widziane na Wyspach od prawie pół wieku. Chociaż formalnie nie był to pogrzeb państwowy, to jednak uroczystości w katedrze św. Pawła odbyły się z honorami wojskowymi. W nabożeństwie żałobnym wziął udział premier David Cameron, byli premierzy Gordon Brown, Tony Blair i John Major, byli członkowie gabinetu Margaret Thatcher, generalicja, korpus dyplomatyczny, a także – co również nie zdarzyło się od prawie pięćdziesięciu lat – królowa Elżbieta II.

Ostatnim premierem, którego Zjednoczone Królestwo żegnało w tak imperialistycznym, bombastycznym stylu, był Winston Churchill. Tym razem nie chodziło jednak o oddanie hołdu wojennemu bohaterowi, ostatniemu z premierów epoki imperialnej, ale o subtelne wpisanie Margaret Thatcher w brytyjski panteon mężów stanu. Uczynienie z niej pomnikowej postaci przedstawionej – w oderwaniu od polityki i podziałów – jako niepodważalna i niekwestionowana część brytyjskiego dziedzictwa. Był to polityczny manewr, który można było zaobserwować zarówno w Polsce po śmierci papieża Jana Pawła II i podczas uroczystości pogrzebowych prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jak i w Stanach Zjednoczonych przy okazji pogrzebu Ronalda Reagana. Tworzenie mitu i legendy. Uznanie zasług niepodlegających dyskusji i krytycznej analizie. Kreowanie ikony, do której należy podchodzić jedynie na klęczkach.

Królestwo Zjednoczone w mitologii

Nie ulega wątpliwości, że Margaret Thatcher była wielką postacią historyczną, która zdominowała brytyjską scenę polityczną na ponad dekadę, a globalną politykę przestawiła na neoliberalne tory, po których świat toczy się do dzisiaj. Jej rządy (od 1979 do 1990 r.) charakteryzowały się rewolucyjnymi pomysłami i konserwatywnym, neoliberalnym radykalizmem, łamiącym ówczesny konsensus państwa dobrobytu i socjaldemokratyczne paradygmaty. Była pierwszą kobietą na tym stanowisku i najdłużej urzędującym brytyjskim premierem w XX wieku. Wybitnym politykiem wcielającym w życie katastrofalną politykę, której skutki Wielka Brytania odczuwa do dziś. Premierem, który podzielił Wielką Brytanię na pół.

Uroczystości pogrzebowe przeprowadzone w imperialnym stylu oraz medialna narracja ten podział zakwestionowały. „Daily Mail” krzyczało z okładki: „The woman who save the Britain”, a w środku autorytarnie stwierdziło, że Żelazna Dama powinna się znaleźć w panteonie najwybitniejszych liderów Zjednoczonego Królestwa, obok Williama Pitta Młodszego, Benjamina Disraelego, Lloyda George’a i Churchilla. „Telegraph” poświęcił cały numer na odmalowanie Thatcher w królewskim portrecie pozłacanym wyrazami wdzięczności i uwielbienia, zaś należąca do Murdocha telewizja Sky postawiła Żelaznej Damie pomnik ze spiżu, uznając ją za najwybitniejszego premiera od czasów wojny. Transformacja Margaret Thatcher była kompletna i magicznie przekształciła znienawidzoną przez pół kraju kobietę w niekwestionowaną ikonę Anglii. Narodową bohaterkę, która „ocaliła Zjednoczone Królestwo” oraz przywróciła wielkość Wielkiej Brytanii.

Przemysł pogardy racz nam dać, Panie

Pogrzebowy PR na Wyspach bardzo przypominał pożegnanie ukochanego sojusznika Thatcher zza wielkiej wody – Ronalda Reagana. Przed jego pogrzebem w 2004 r. były prezydent USA wciąż wzbudzał kontrowersje i spory, a jego polityka minimalistycznego państwa, wolnorynkowej krucjaty i antysocjalistyczna retoryka napędzały wściekle ostrą debatę. Jednak po sześciu dniach uroczystych nabożeństw, telewizyjnych hołdów i politycznych modłów mitologia wygrała. Reagan przestał być republikańskim, wzbudzającym kontrowersje prezydentem, awansując do roli narodowej ikony obok takich polityków, jak Roosevelt i Kennedy. Według Jonathana Martina z „Politico” Reagan został „świeckim świętym”, którego ideologia przestała mieć znaczenie, gdyż na pierwszy plan wysunięto jego „optymizm, uśmiech i sposób, w jaki wzmocnił amerykańskiego ducha”. Rezultat to kreowanie Reagana na apolityczny posąg, narodowy pomnik, a nie na prawdziwego polityka z krwi i kości. Uczynienie z republikańskiego prezydenta narodowego skarbu zdusiło także debatę o „reaganomice” i jej katastrofalnych skutkach nie tylko dla USA, ale również dla całego świata.

Przykład Polski zaś pokazuje, jak śmierć polityka może tchnąć polityczne życie w pozbawioną witalności i pomysłów partię. Dla Prawa i Sprawiedliwości katastrofa w Smoleńsku i tragiczna śmierć Lecha Kaczyńskiego stały się krwawym mitem założycielskim oraz dały możliwość uczestniczenia w krajowym życiu politycznym praktycznie bez uprawiania samej polityki. Partyjne koła toczą się na wygenerowanych i z premedytacją podgrzewanych społecznych emocjach. I to w zupełności wystarcza do wysokiego sondażowego poparcia, a być może nawet do zwycięstwa w kolejnych wyborach.

Mit i legenda pozwalają bowiem kroczyć drogą na skróty. Od programu do marketingu. Od ideologicznych sporów, politycznych konceptów i poszukiwań czy nawet naiwności do znacznie skuteczniejszego cynizmu i pragmatyzmu. Emocje przecież nie potrzebują faktów, think tanków, idei i programów – żywią się słowem i przywiązaniem do partyjnych szyldów. Narracją, a nie treścią. W tej prowadzonej na zimno, wyrachowanej grze pomaga również tzw. przemysł pogardy, czyli krytyka, żarty, nienawistne komentarze przeciwników politycznych, publicystów czy też wyborców konkurencyjnych partii, bo ostra, często na granicy dobrego smaku krytyka po pierwsze tożsamościowo zespala, a po drugie pozwala przedstawić oponentów jako „wariatów”, „dzikich”, nieszanujących powagi śmierci i pozbawionych elementarnej kultury chamów.

Thatcheryzm jest dobry na wszystko 

Dla torysów każdy ostry wpis na Tweeterze lub Facebooku, każda spontaniczna impreza uliczna, podczas której ludzie celebrują śmierć Thatcher, pijąc szampana, każdy chamski artykuł i felieton jest na wagę złota. Umożliwia bowiem również symboliczne wyrzucenie umiarkowanych, ważących słowa i gesty krytyków polityki Żelaznej Damy poza nawias debaty w głównym nurcie, przedstawiając ich jako radykalnych ekstremistów łamiących nie tylko dobry obyczaj, ale również zasady demokratycznej polemiki. A umiejscowienie Thatcher, podobnie jak Reagana, w panteonie wybitnych polityków XX wieku pozwala uniknąć sporów o społeczne koszty thatcheryzmu, który mimo upływu lat wciąż dominuje w myśleniu brytyjskiej klasy politycznej.

Tony Blair przedstawił swoją agendę jako „budowanie polityki w oparciu o myśl Thatcher, a nie w opozycji do jej idei”. David Cameron thatcheryzm jeszcze rozwinął i zradykalizował, zaś Nick Clegg zgodził się w tym przedsięwzięciu partycypować. Lewica, po latach otępienia, potrafiła się intelektualnie zmierzyć z ideologią thatcherowską, ale wciąż nie może znaleźć środków ani strategii, aby przekonać społeczeństwo do alternatywy. A dziś dla pogrążonej w gospodarczym kryzysie Wielkiej Brytanii, która zmaga się z rozwarstwieniem ekonomicznym,  bezrobociem i rachitycznym wzrostem, taka alternatywa jest konieczna. Jest na to szansa. Bo mimo nachalnej propagandy prawicowych mediów i rządu pytani o politykę Thatcher

Brytyjczycy wciąż uważają, że prywatyzacja była błędem (49 proc.), obniżka podatków najbogatszym z 83 proc. do 60 proc. nie powinna mieć miejsca (47 proc. do 28 proc.), a walka z inflacją za wszelką cenę zrobiła więcej złego niż dobrego (41 proc. do 33 proc.). Dlatego też ideologiczna batalia o pamięć czasów Thatcher ma wyraz nie tylko symboliczny, ale też określi przyszłą brytyjską politykę.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 06:35)
~Tyron Snel:  Dzięki Dr.Kumola za pomoc w odzyskaniu mojej żony, moja żona zacz

Zwycięstwo drużyny Fabiańskiego nad ManU (godz. 23:19)
~cavechezludo:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:58)
~Rosa Antoine:  DZIĘKUJE dr Isikolo ZA PRZYWRÓCENIE MEGO SZCZĘŚCIA I RODZIN

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:33)
~Helena Leon:  Jestem Helena Leon z Londynu. Mój mąż i ja jesteśmy małże

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:37)
~Ariana Dalen:  Mój ex i ja zerwaliśmy 1 rok i 2 miesiące temu i byłem w sz

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.