prl cooltura
       
Sobota, 11.07.2020 Benedykta, Kariny, Olgi
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Nowe przepisy nie będą sprzyjać Polakom
Tymek Skroban-Korzeniecki, założyciel wydawnictwa Emano
Nowe przepisy nie będą sprzyjać Polakom

MZ


ostatnia aktualizacja: 2013/04/04 07:05

Rozpatrywany przez brytyjskie Ministerstwo Transportu projekt zmian w zasadach zdawania egzaminów na prawo jazdy dla obcokrajowców, polegający na likwidacji wszystkich dostępnych obecnie wersji językowych poza angielską i walijską, ma na celu m.in. zmniejszyć koszty, wzmocnić „integrację społeczną” oraz poprawić bezpieczeństwo na drogach.

»W rzeczywistości może przynieść zupełnie odwrotny skutek i wpłynąć na wzrost liczby wypadków drogowych – przestrzega Tymek Skroban-Korzeniecki, ekspert w zakresie tematyki prawa jazdy oraz motoryzacji.

Co roku o brytyjskie prawo jazdy ubiega się ponad 100 tysięcy imigrantów. Obecnie mają możliwość zdawania egzaminu w swoim rodzimym języku, dzięki dostępnym 21 wersjom językowym automatycznego tłumaczenia (tzw. voice over). Do tej grupy należą również Polacy, którzy korzystają z „voice over” na egzaminie z teorii na kategorię A i B, czyli na motocykle i samochody osobowe, natomiast kandydaci na kierowców zawodowych, czyli na kategorię C i D, mogą korzystać z pomocy tłumaczy podczas egzaminu teoretycznego. Z chwilą wprowadzenia planowanych zmian mogą nie mieć możliwości zdawania egzaminów w języku ojczystym.

– Logika tej decyzji jest tylko pozornie słuszna, gdyż z góry zakłada, że znajomość języka angielskiego ułatwia zrozumienie znaczenia znaków i komunikatów drogowych. Biegła z pewnością tak, ale czy z taką rzeczywistością mamy do czynienia w tym wypadku? – tak projekt zmian komentuje Skroban-Korzeniecki, założyciel wydawnictwa Emano, które od 6 lat pomaga Polonii w zdobyciu brytyjskiego prawa jazdy poprzez udostępnianie materiałów edukacyjnych w języku polskim przygotowujących do egzaminów na prawo jazdy.

– Wątpię jednak, aby chęć posiadania prawa jazdy zmusiła obcokrajowców do nauki języka. Wręcz przeciwnie, sądzę, że znaczna część osób będzie raczej poszukiwać alternatywnych, niekoniecznie zgodnych z prawem rozwiązań, które mogą stać się przyczyną wielu dodatkowych nieszczęść na drogach.
Kolejnym wysuwanym przez ministerstwo argumentem jest potrzeba ograniczenia „pola do nadużyć”, jakie stwarza możliwość korzystania przez imigrantów z pomocy tłumaczy towarzyszącym im podczas egzaminu praktycznego. Według danych DSA od 2009 roku zarejestrowano 861 przypadków takich oszustw.

– W pełni zgadzam się z intencją wyeliminowania wszelkich prób łamania prawa, ale zwróćmy uwagę na skalę tego zjawiska – zauważa Skroban-Korzeniecki. – Przy średniej rocznej liczbie ponad 140 tysięcy egzaminów teoretycznych, praktycznych i poprawkowych od 2009 roku wykryto 861 przypadków oszustw, co stanowi 0,2 procenta. Oznacza to, że w ostatnich 4 latach średnio oszukiwała jedna osoba na 500 przeprowadzonych egzaminów. Mówimy zatem o naprawdę mikroskopijnym zjawisku.

Czy proponowane zmiany mają więc sens i rzeczywiście wpłyną na zwiększenie bezpieczeństwa na drogach i integrację obcokrajowców w Wielkiej Brytanii? Rozpoczęte właśnie i mające trwać do kwietnia konsultacje społeczne projektu oraz towarzyszące im  analizy ekspertów z DSA powinny przynieść odpowiedzi na te pytania.

Tymek Skroban-Korzeniecki jest zdania, że obecnie obowiązujące zasady zdawania egzaminu dla obcokrajowców są właściwe, bo odpowiadają na potrzeby mniejszości w UK i nie wymagają tak radykalnych zmian, jakie proponuje Ministerstwo Transportu.

– Zamiast planowanej rewolucji o wiele ważniejsza jest dyskusja, jak poprawić te obszary, które dziś stanowią problemy – sugeruje przedstawiciel Emano. – Warto czas odbywających się właśnie konsultacji wykorzystać raczej na wspólne zastanowienie się, jakie rozwiązania należy wdrożyć, aby w zasadzie dobrze działający system dodatkowo wzmocnić.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~szara: Myślę, ze proponowane zmiany są po prostu aktem samoobrony Brytyjczyków przed lawinową imigracją, zwłaszcza w kontekscie spodziewanego najazdu Bułgarów i Rumunów w przyszłym roku. A wymóg znajomości angielskiego jest logiczny i oczywisty - jesli mieszkasz w kraju, w którym język angielski jest językiem urzędowym, podobnie jak polski w Polsce... Jesli policjant zatrzyma potem na drodze kierowce do kontroli albo będzie chciał porozmawiac z uczestnikami wypadku, to jak ma rozmawiac z kierowcą, który nie zna jezyka nagielskiego? zawsze wozic ze soba 21 tłumaczy??  
No i czy tego chcemy, czy nie, znajomość języka rzeczywiscie sprzyja integracji, a nieznajomość - sprzyja tworzeniu getta, np. polskiego. 

odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:33)
~Lora Milan:  I Lora Milan, obiecuję podzielić się tym świadectwem na całym ś

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:28)
~Nina Darko:  Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami dr Isiko

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:50)
~Ana Leandro:  Skuteczne zaklęcie miłosne, aby odzyskać swojego byłego kochanka:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:28)
~Jelena Juraj:  Co mogę powiedzieć, jestem zastrzelony ze słów, gdyby nie d

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:46)
~Renata Tijana:  Czuję się dzisiaj tak radosna dzięki pomocy, jaką DR ISIKOLO udzi

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.