prl cooltura
       
Niedziela, 15.12.2019 Celiny, Ireneusza, Niny
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Dar serca
Roger Bell
Dar serca

Krzysztof Gondek


ostatnia aktualizacja: 2013/02/19 08:34

Słowo „serce” współcześnie kojarzy się często ze sferą życia uczuciowego. Jako symbol miłości, miłosierdzia i współczucia, radości i smutku. Przedstawiane jest jako stylizowany kształt, najczęściej koloru czerwonego, co symbolizuje krew, a w wielu kulturach także namiętność i silne uczucia. Jest narządem, bez którego nie możemy żyć.

Serce bije około 70 razy na minutę, przepompowując około 7,5 tys. litrów krwi w ciągu doby. Przy tak wielkim wysiłku może stanąć ze zmęczenia, wzruszenia czy strachu, co często się dzieje.
W roku 1967 południowoafrykański chirurg Christiaan Nethling Barnard po raz pierwszy w historii przeszczepił serce ludzkie innemu człowiekowi. Niestety, pacjent zmarł po 18 dniach wskutek niemożliwego do opanowania zakażenia organizmu. Dopiero wiele lat później wynaleziono cyklosporynę – lek zapobiegający odrzuceniu przeszczepów przez organizm. Już 3 maja 1968 r. w National Heart Hospital w Londynie odbyła się pierwsza udana transplantacja serca. Pacjent zmarł 46 dni po niej wskutek infekcji, z którą walczył przez 9 dni.

Pierwszą w Polsce udaną transplantację serca przeprowadził profesor Zbigniew Religa 5 listopada 1985 r. Biorcą był 62-letni mężczyzna, który zmarł dwa miesiące po operacji na skutek przyjmowania zbyt dużych dawek leków obniżających odporność.

Dopiero w latach 80. XX wieku przeszczepy serca w Wielkiej Brytanii stały się bardziej powszechne. Obecnie w UK wykonuje się ich około 300 rocznie. Jedną z takich operacji przeszedł współpracownik naszej redakcji Roger Bell (71 lat).

Roger mieszka w Wargrave, nieopodal Londynu. Jest jednym z najdłużej żyjących pacjentów w UK z przeszczepionym sercem. W zeszłym tygodniu obchodził dwudzieste piąte urodziny – urodziny z nowym sercem. Roger Bell, czyli Dzwon, serce jak dzwon…

Z Rogerem Bellem rozmawia Krzysztof Gondek
Jesteś Brytyjczykiem, lecz nie urodziłeś się w UK. Gdzie się urodziłeś i gdzie spędziłeś dzieciństwo?
Urodziłem się w Ghanie, skąd w wieku 2 lat wraz z rodzicami przeprowadziłem się do Trinidadu. Moje dzieciństwo spędzone w West India było wspaniałe, mam same przyjemne wspomnienia. Biegałem w krótkich spodenkach niedaleko plaży, morza – totalna wolność. W wieku 12 lat zostałem wysłany do szkoły w Wielkiej Brytanii, z której mam również fantastyczne wspomnienia. Moje dzieciństwo było magiczne.

Jesteś jednym z najdłużej żyjących Brytyjczyków z przeszczepionym sercem. Czy uważasz, że masz szczęście, czy jest to może przeznaczenie?

Myślę, że po trochu jedno i drugie. Nie jestem najdłużej żyjącym, gdyż najdłużej żyjący przeżył już ponad 30 lat. Jest dużo ludzi przede mną, co dla mnie jest cudowne. Myślę, że jestem raczej gdzieś pośrodku niż w czołówce. Wracając do pytania, jest to zarówno szczęście, jak i przeznaczenie, gdyż pewnego dnia w lutym 1988 r. powiedziano mojej żonie, że umrę w sobotę, a w kolejną środę nadal żyłem. Mnóstwo ludzi modliło się o mnie, nie przypuszczali, że otrzymam serce. Żona poprosiła lokalnego wikarego o ostatnie namaszczenie dla mnie w szpitalu, w trakcie którego weszła pielęgniarka i krzyknęła: „STOP, wstrzymajcie to »mambo jambo«, mamy serce!”.

Chorobę serca wywołały u ciebie powikłania po grypie, a to w rezultacie spowodowało konieczność przeszczepu. Czy w tej chwili obawiasz się przeziębienia, grypy, czy stosujesz nadzwyczajne środki ostrożności?

Nie obawiam się grypy, nie stosuję specjalnych środków ostrożności, ale uważam na siebie. Mój doktor jednak przestrzega mnie od czasu do czasu.

Po operacji musisz zażywać cyklosporynę, lek o działaniu immunosupresyjnym, zapobiegający odrzuceniu przeszczepu, mówiąc innymi słowy.  Po 10 latach przyjmowania leku przestały funkcjonować Twoje nerki i aby żyć, potrzebowałeś kolejnego przeszczepu – tym razem nerek. Jaka była Twoja reakcja, kiedy się o tym dowiedziałeś?

Od 25 lat zażywam lek, który po pierwszych 7 latach od przeszczepu spowodował schyłkową niewydolność nerek. Przez 3 lata co drugi dzień chodziłem do szpitala na dializę. Za każdym razem musiałem spędzać tam około 4 godzin. Wspominam to jako bardzo ciężki okres w moim życiu. Same dializy nie były bolesne, lecz dieta z nimi związana była przerażająca i uciążliwa. Mogłem spożywać jedynie pół litra płynów dziennie, włączając w to nawet takie produkty, jak desery kremowe. Czasami, kiedy chciało mi się pić, wkładałem do ust kostkę lodu. Kiedy chodziłem do pubu, sączyłem jednego drinka szkockiej cały wieczór. Czekałem na przeszczep nerek 3 lata. Znowu miałem szczęście, że znalazł się dawca. Kiedy byłem już po operacji i wyszedłem ze szpitala, udałem się do pubu, zamówiłem pintę piwa, które piłem z niezmierną przyjemnością. Nie zapomnę tego uczucia!

Jesteś bardzo aktywny. Oprócz pracy udzielasz się w różnych organizacjach. Czy transplant serca w jakiś sposób zmienił twoją osobowość?

Myślę, że się nie zmieniłem, zawsze byłem aktywny. Przeszczep serca spowodował jednak, że zacząłem udzielać się w organizacjach zrzeszających osoby z przeszczepami. Stanowimy swego rodzaju społeczność, wspieramy się nawzajem. Jestem członkiem Hamsters Club dla pacjentów z przeszczepami. Miałem okazję poznać wielu ludzi. Jeżdżę na zawody sportowe dla pacjentów z przeszczepami – World Transplant Games. Uprawiam też sport, którego nie uprawiałbym, gdybym nie miał przeszczepu. W zawodach reprezentuję swój kraj lub szpital.

Czy na koniec naszej rozmowy chciałbyś przekazać jakąś wiadomość czytelnikom?

Tak, apeluję, aby jak najwięcej ludzi zgłaszało się i posiadało kartę dawcy organów. Im więcej ludzi, tym lepiej. Osoby, które przedwcześnie umierają z różnych powodów, mogłyby ratować życie innym ludziom. W tej chwili jest około 4 tys. osób w UK oczekujących na różne organy.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Polak oskarżony o gwałt (godz. 10:58)
~: ~Sara napisał:  A ja wiem ze tego nie zrobil bo znim byla

Polak oskarżony o gwałt (godz. 10:54)
~:  

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 07:51)
~Anna Lennox:  Moje życie jest pełne szczęścia, ponieważ DR EDO sprawiło, że

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:11)
~Dora Maxim:  Dzisiaj jestem bardzo szczęśliwy z powodu tego, co DR ISIKOLO zrobi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:28)
~toly: Mój były chłopak opuścił mnie i moją córkę od 6 tygodni

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.