prl cooltura
       
Wtorek, 31.03.2020 Balbiny, Kamila, Kornelii
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Enej jedzie śladem Rolling Stonesów
Zespół Enej
Enej jedzie śladem Rolling Stonesów

Robert Jasiewicz, oprac.Piotr Dobroniak


ostatnia aktualizacja: 2013/02/08 14:33

W ostatnim tygodniu Robert Jasiewicz z Polskiego Radia Londyn rozmawiał z Piotrkiem „Lolkiem” Sołoduchem, czego ślad pozostawiamy poniżej. Czy Lolek nie zaśpi na Grabex Cooltura Festival? Co będzie się działo na urodzinach „Bolka” i co chcą nagrywać chłopcy z Eneja w londyńskim metrze? Odpowiedzi znajdziecie w wywiadzie z audycji radia PRL „Dzień Dobry Londyn”.


Robert Jasiewicz: Co porabiasz? Obudziliśmy cię czy już wstałeś dawno temu?

Piotrek „Lolek” Sołoduch: No nie ukrywam, że miałem wstać już dwie godziny temu, bo tutaj prace studyjne cały czas są zaległe i przyjechałem do studia dwie godziny za późno, bo trochę zaspałem. Ale będę to nadrabiał później wieczorem.

Było dać znać wcześniej, to byśmy dzwonili wcześniej i budzili.

Tak! Przynajmniej bym nie zaspał.

Piotrze, to nie będzie wasza pierwsza wizyta w Londynie. Powiedz mi, co się u was zmieniło od czasu waszej ostatniej wizyty w stolicy muzyki?

Przede wszystkim wydaliśmy trzecią płytę, która nazywa się „Folkhorod”. Jeszcze bardziej zostaliśmy zakorzenieni w szeroko rozumianej muzyce folkowej. Płyta praktycznie jest dwujęzyczna, bo w języku polskim i ukraińskim, i jest na niej strasznie dużo folku opatrzonego elementami rockowymi, ale również elementami muzyki bałkańskiej i ukraińskiej. Jeśli chodzi o klimat, to jest wiele gościnnych osób, gościnnych instrumentów.

Powiększyliśmy płytę o sekcję dętą, powiększyliśmy o mandoliny, skrzypce, gitarę akustyczną, przedziwne białe śpiewy, których dotąd nie było na koncertach. Zrobiło się ciekawiej i różnorodniej. Dalej gramy masę koncertów. Cieszy nas to, że ponownie odwiedzimy Londyn ze wsparciem innych zespołów, które wymieniłeś, chodzi mi o Kombii i o Pectus. Wydaje mi się, że będzie fajowy koncert, a my będziemy się pokazywać jako zespół, który się upgradeował (jak sobie żartujemy) muzycznie przez jakiś okres.

Tym razem w Londynie zagracie w legendarnej sali, w której wystąpiły takie zespoły jak Rolling Stones. Jak się z tym czujecie? Jak tam wasze przygotowania, spakowani już?

Jeszcze spakowani nie jesteśmy, chociaż emocje tutaj są ogromne, bo widzieliśmy, jak ta sala wygląda na zdjęciach. Nasz puzonista ma w Londynie znajomych, którzy tam studiują, i jak się dowiedzieli, gdzie gramy, to w ogóle szczena im opadła. Mówili, że oni na wydziałach muzycznych mogą tylko pomarzyć o takich miejscach, a tutaj przyjeżdża taki folkowy zespolik z Olsztyna i będzie grał w legendarnej sali. Tak więc to wielkie przeżycia i wielkie emocje. Chociaż też żartowaliśmy ostatnio, bo graliśmy w Sali Kongresowej i była pani, która mówiła, że gramy w legendarnej sali, bo tutaj grali Rolling Stonesi 30 lat temu i nawet na tym samym sprzęcie, także w Londynie będzie kolejne miejsce, w którym grali Stonesi.

Co przygotowaliście dla swoich fanów na Wyspach Brytyjskich?

Przede wszystkim nowa płyta, ale również pierwsza, również druga płyta. Zrobimy taki miszmasz. Od listopada, od momentu, kiedy promujemy tę płytę, mamy sklejony cały koncert, w którym ćwiczymy oddech i ćwiczymy wytrwałość słuchaczy, którzy powinni iść na jakieś cardio lub na siłownię, żeby nadążyć przez półtorej godziny w takim szybkim tempie. Będziemy łączyć wszystkie trzy płyty, więc nie zabraknie największych przebojów.

Czy będąc poprzednio w Londynie, mieliście okazję przejechać się londyńskim metrem?

No pewnie. Jak byliśmy poprzednim razem, to odstawiliśmy jakiekolwiek inne środki transportu. W Polsce z metrem nie mamy za dużo do czynienia poza Warszawą, więc nadrabialiśmy w Londynie. Tym razem również będziemy z tego korzystać. Dla zespołu takie występy zagraniczne wiążą się też z fajną przygodą i z oderwaniem się od rzeczywistości koncertowej w Polsce. Bo w Polsce spotykamy się z pewną monotonią. Gramy ponad 120 koncertów rocznie i jest to dużo. Wyjeżdzając za granicę, spotykamy innych ludzi, którzy też chcą nas posłuchać w innym kraju, i poznajemy inną kulturę. To też się liczy. Mimo koncertu możemy również odpocząć, pozwiedzać i to nas pozytywnie nakręca.

A propos tej „tuby”, chciałem zapytać – bo ta londyńska ma już 150 lat – dzisiaj rozmawialiśmy o muzykach, którzy tam występują. Czy w Polsce również takich można spotkać? Jak podobał wam się występ tych londyńskich? Mieliście okazję ich usłyszeć?

No nie… Nie mieliśmy okazji, jakoś gdzieś się nie załapaliśmy. W Polsce, tak jak wspomniałem, z metrem też nie mieliśmy za bardzo do czynienia, bo mieszkamy w Olsztynie, nie jesteśmy wielkomiejscy warszawiacy, którzy uciekli do wielkiego miasta, żeby zwiększyć swoją popularność i karierę. Musiałbyś zapytać się naszego puzonisty, który trochę studiował w Warszawie, zanim go nie wyrzucili z uczelni, kiedy przyszedł do Enej. Miejmy nadziej, że tym razem, kiedy odwiedzimy Londyn, to nadrobimy tych muzyków i ich spotkamy. Będziemy trzaskać foty i wrzucać wszystko na Facebooka.

Życzę powodzenia dzisiaj w studiu i widzimy się w Londynie już 9 marca.

Tym bardziej jeszcze będzie okazja, bo perkusista („Bolek” – brat Piotrka – przyp. red.), czyli najstarszy w składzie, 9 marca ma urodziny, więc w ogóle się fajnie poskładało.

No, to podwójna impreza będzie.

Oj, trzymam za słowo.

Życzenia dla londyńczyków i zapowiedź waszego singla „Tak smakuje życie”?

No to na tę ponurą – w Polsce zimową – chandrę wszystkim londyńczykom i wszystkim Polakom tam mieszkającym życzę dużo szczęścia, radości i uśmiechu podczas słuchania tego utworu. Niech smakuje wam życie, tak jak w tym utworze.


Opracowanie: Piotrek Dobroniak

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
UKIP za wprowadzeniem zakazu noszenia burki i nikabu (godz. 16:09)
~terepsegway:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.