prl cooltura
       
Czwartek, 19.09.2019 Januarego, Konstancji, Leopolda
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
 Brytyjsko, komicznie, z polskim akcentem
Brytyjsko, komicznie, z polskim akcentem

Karolina Zagrodna


ostatnia aktualizacja: 2013/01/18 10:29

Stefan Golaszewski, angielski autor, komik i producent o polskich korzeniach, ma już na swoim koncie kilka nominacji do prestiżowej nagrody Bafta. Jego zróżnicowana, pełna czarnego humoru twórczość jest kwintesencją brytyjskości w nowoczesnym wydaniu. Nieco lakoniczny, skromny, lecz nad wyraz szczery. Przyznaje jednak, że największą inspiracją jest dla niego... żona.


Zacznijmy od tego, skąd pochodzi twoje polskie nazwisko…

Mój ojciec jest Polakiem, matka pół Irlandką, pół Angielką. Oboje jednak pochodzą ze wschodniego Londynu.

Czy kiedykolwiek byłeś w Polsce?

Tak, byłem w Polsce kilka razy. Odwiedziliśmy dom mojej babci, który został naszej rodzinie odebrany podczas drugiej wojny światowej.

Tak wielu jest Polaków na Wyspach. Czy mogłoby stać to się inspiracją dla twoich przyszłych projektów?

Na pewno. Nie mam jeszcze jednak konkretnego pomysłu. Jak w przypadku każdej mniejszości społecznej, byłoby dobrze uwolnić się od stereotypów.

Jakie tematy najbardziej cię inspirują?

Wszystko, co wiąże się z naszym codziennym życiem, z byciem człowiekiem. Nie mam ochoty tworzyć niczego z przekazem. Nie sądzę, abyśmy mogli zmieniać społeczność poprzez pisanie sztuk. Ale możemy podarować ludziom, poprzez swoją twórczość, chwile i powody do  śmiechu, do płaczu, do ekscytacji. Sprawić, żeby poczuli się lepiej.

Jak udało ci się przebić, aby pokazać swoje filmy i przedstawienia?

Dużo występowałem podczas studiów. Po ich skończeniu wraz z trzema kolegami kontynuowaliśmy występy w Londynie. Występowaliśmy na festiwalu w Edynburgu i tak to się wszystko zaczęło.

Czy zawsze chciałeś zajmować się komedią i pisać sztuki?

Można tak powiedzieć. To wydaje mi się jedyną rzeczą, którą potrafię robić. Próbowałem ostatnio pomalować moje mieszkanie i nawet to mi nie wyszło!

Kto ogląda twoje sztuki?
Jeśli jestem chwalony, moje rzeczy oglądane są przez ludzi dystyngowanych, bohaterów, geniuszy, królów. Kiedy coś mi nie wyjdzie, ci widzowie stają się nudziarzami, prostakami.

Dotychczas napisałeś trzy sztuki. Co sprawia ci większą przyjemność – pisanie sztuk teatralnych czy komedii i sitcomów? 

Te gatunki są, jak wiadomo, bardzo różne od siebie. Poprzez telewizję twoja sztuka dociera do wielkiej liczby ludzi. Teatr to dużo bardziej intymna atmosfera.

Serial „Him & Her” w BBC odniósł wielki sukces. To sitcom o zakochanej parze, Stevie i Becks, którym w życiu wystarczy własne towarzystwo. Czas spędzają najchętniej w łóżku, z piwem, a od pracy stronią. Czy w tym serialu są jakieś elementy autobiograficzne?

Tak. Związek Steva i Becks jest oparty na wspaniałych, wolnych od trosk weekendach, których wiele spędziliśmy z moją obecną żoną. Moje pierwsza sztuka była o tym, jak się w niej zakochiwałem.

Stevie i Becks są miłymi ludźmi, ale niesamowicie leniwymi oraz bez pracy. Czy kiedykolwiek oskarżono cię o promowanie życia na benefitach?

Jeszcze nigdy nie byłem o to oskarżony, ale nie miałbym nic przeciwko temu! Ludzie nie znoszą „beneficiarzy” dlatego, że wiele uchodzi im na sucho. Sam też lubię w wolnym czasie oglądać telewizję i pić piwo.

Jesteś typowym londyńczykiem – masz swoje ulubione miejsca w mieście?

Latem lubię przesiadywać w parkach, ale boje się psów, więc to jest trochę ryzykowne. Mieszkam w Londynie przez całe moje życie, ale nadal fascynuję się Leicester Square. Pewne miejsce w Londynie,  w którym oświadczyłem się mojej żonie, jest moim ulubionym miejscem na świecie.

Nowe projekty?

Obecnie piszę nowa sztukę i coś dla telewizji. Więcej nie jestem w stanie na razie powiedzieć.

Stefan Golaszewski
Urodzony w Leyton, syn Angielki i Polaka. Pisarz, satyryk, producent i aktor. Autor sitcomu „Him & Her” emitowanego przez BBC, spektaklu „Sex with a Stranger” wystawianego na West Endzie oraz „Stefan Golaszewski speaks about a girl he used to loved”, za który wygrał konkurs Fringe First,  współautor komedii telewizyjnej „Cowards”. Dostał już dwie nominacje do nagrody Bafta.

www.stefangolaszewski.com


 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:16)
~Loreta Emilio:  DR ISIKOLO jest po prostu najlepszym rzucającym zaklęcia i pomocnik

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:24)
~Milena Carlos:  Prawdziwy rzucający zaklęcia o nazwie DR ISIKOLO Byłem tak p

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:50)
~Chris:  Nazywam się Chris, jestem z Rzymu we Włoszech, chcę podzielić si

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:55)
~Ariana Dalen:  Mój ex i ja zerwaliśmy 1 rok i 2 miesiące temu i byłem w sz

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 09:17)
~Maya:  Uwaga:   Nazywam się Maya, jestem z Berlina,

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.