prl cooltura
       
Wtorek, 15.10.2019 Jadwigi, Leonarda, Teresy
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
„Im dłużej żyję, tym więcej piękna dostrzegam wokół”
Mieczysław Juny z listem od Królowej Elżbiety
„Im dłużej żyję, tym więcej piękna dostrzegam wokół”

Oprac.Karolina Zagrodna


ostatnia aktualizacja: 2013/01/11 10:51

Pierwszy dzień roku 2013 okazał się wyjątkowo szczęśliwy dla Mieczysława Junego, bohatera walczącego obok brytyjskich sił powietrznych podczas II wojny światowej. 1 stycznia świętował on bowiem swoje setne urodziny w polskim domu opieki w Ilford.


W Sylwestra rodzina, pracownicy oraz mieszkańcy Service Personnel and Veterans Agency’s Ilford Park w polskim domu opieki w Devon dołączyli do swojego najstarszego mieszkańca, byłego pilota walczącego podczas II wojny światowej Mieczysława Junego, z okazji jego setnych urodzin.

Mieczysław Juny urodził się we Lwowie 1 stycznia 1913 r. W wieku 26 lat, w 1939 r., brał udział w polskiej kampanii wojennej. Po tym, jak Polska poległa w walce z Niemcami, przeniósł się na Węgry i został wzięty do niewoli jako więzień wojenny. Udało mu się uciec i w końcu znalazł się na pokładzie statku Empress of Canada w marcu 1943 r. Statek płynął z Durban z 1800 pasażerami na pokładzie, wśród których było 200 Polaków. 13 marca 1943, 1000 mil od wybrzeży Afryki, statek został storpedowany i zatonął.

Na szczęście Mieczysław Juny ocalał, przepłynął wody Atlantyku i przybył do Wielkiej Brytanii, gdzie został przetransferowany do Polskich Sił Powietrznych w UK. Jako porucznik walczył obok brytyjskich kolegów z RAF-u przez cztery lata.

Następnie rozpoczął pracę dla National Assistance Board, pomagając przemieszczać się tym Polakom, którzy zostali usunięci z sił zbrojnych, ale nie mogli powrócić do swojego kraju z powodu zmian politycznych. Mogli oni pozostać w Wielkiej Brytanii dzięki ustawie o przesiedleniach (Polish Resettlement Act) z 1947 r.

Po wielu latach pracy jako urzędnik państwowy, pracując w Ilford Park, Mieczysław Juny awansował na wiceprezesa. W 1975 r. został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego, a 2 lata później przeszedł na emeryturę.

Juny nadal przebywa w Ilford Park i jest prezesem komisji rezydentów. Jego praca została doceniona w 2003 r., kiedy Polska Misja Katolicka odznaczyła go Krzyżem Zasługi. W 2005 r. otrzymał również Krzyż Rycerstwa (Knights Cross of the Order of Polonia).

Mimo ogromnej dumy ze swojego polskiego pochodzenia Mieczysław Juny od 1947 r. współpracuje z Brytyjczykami. W 1956 przyjął również obywatelstwo brytyjskie.

– Bycie stulatkiem to dziwne uczucie. To nie jest normalne, żeby tak długo żyć – powiedział solenizant. – To ekscytujące mówić ludziom, że mam 100 lat. Nie wiem, dlaczego to właśnie mnie dane było żyć tak długo, ale im dłużej zyję, tym więcej piękna dostrzegam wokół siebie.

– Pan Juny jest inspiracją dla nas wszystkich i przykładem człowieczeństwa – powiedziała menadżerka Ilford Park Clare Thomas. – Bardzo chciał doczekać tych urodzin. Tak samo jak olimpiady w Londynie. I udało mu się.

– Jestem niezwykle dumna i bardzo się cieszę, że mój ojciec doczekał swojej setnej rocznicy urodzin – powiedziała Kasia Cumber, córka pana Mieczysława. – Mój ojciec zawsze był osobą troskliwą i rodzinną. Pomaganie innym uważał za najważniejsze. Jest trochę jak kot, który miał 9 żyć, skoro przetrwał to wszystko, co go spotkało. Szczególnie kiedy przebywał na torpedowanym statku Empress of Canada.

Dwóch innych rezydentów polskiego domu opieki skończy 100 lat w tym roku. Pan Juny chce doczekać ich urodzin. A jego własne życzenie urodzinowe? Doczekać kolejnych 50 lat!

 

Polski dom opieki w Ilford (znany lokalnie jako „Mała Polska”)

Po II wojnie światowej większość polskich żołnierzy, którzy walczyli obok swoich zachodnich sojuszników, nie była w stanie wrócić do komunistycznej Polski.

Wysiłek Polaków w walce u boku Wielkiej Brytanii był bardzo wysoko ceniony. Churchill uznał ich za wyjątkowych, mówiąc w swiom wystąpieniu w House of Commons: „Rząd jej wysokości nigdy nie zapomni długu, jaki mamy do spłacenia wobec polskich żołnierzy i wszystkich, którzy walczyli pod naszym przywództwem”.


Ustawa o przesiedleniach Polaków z 1947 r. (Polish Resettlement Act) – znana też jako „obietnica Winstona Churchilla” – obiecywała pomoc finansową dla obozów, hoteli i pewnych grup Polaków oraz ich rodzin. W Wielkiej Brytanii powstało 45 obozów przesiedleńczych, wśród nich Ilford Park, który jest ostatnim domem pozostającym pod zarządem ministerstwa obrony, podlegając ustawie z 1947 r.

 


 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 06:35)
~Tyron Snel:  Dzięki Dr.Kumola za pomoc w odzyskaniu mojej żony, moja żona zacz

Zwycięstwo drużyny Fabiańskiego nad ManU (godz. 23:19)
~cavechezludo:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:58)
~Rosa Antoine:  DZIĘKUJE dr Isikolo ZA PRZYWRÓCENIE MEGO SZCZĘŚCIA I RODZIN

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:33)
~Helena Leon:  Jestem Helena Leon z Londynu. Mój mąż i ja jesteśmy małże

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:37)
~Ariana Dalen:  Mój ex i ja zerwaliśmy 1 rok i 2 miesiące temu i byłem w sz

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.